Archeolodzy i poszukiwacze w Sejmie 2 kwietnia odbyła się w Sejmie RP debata pt. "Ustawa o ochronie zabytków, chroni czy niszczy dziedzictwo kulturowe?" Inicjatorem debaty sejmowej był prof. Aleksander Bursche, a organizacji spotkania podjął się Marek Poznański, jedyny poseł archeolog w polskim parlamencie. Problematykę legislacyjną związaną z ustawą o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami przedstawił dr Marcin Rudnicki z Instytutu Archeologii Uniwersytetu Warszawskiego. - Niedługo odbędzie się jeszcze jedna debata sejmowa, a w drugiej połowie maja dojdzie do debaty prezydenckiej - powiedział Archeolog.pl poseł Poznański.
- Rozwiązania prawne dotyczące ochrony zabytków nie wynikają z prawa rzymskiego, prawa obyczajowego czy z doświadczeń innych krajów, w których demokracja jest silniej zakorzeniona. Obecna ustawa to transpozycja ustawy z 15 lutego 1962 r. Te rozwiązania zostały wprowadzone w systemie komunistycznym, za czasów sprawozdania władzy przez Władysława Gomułkę. Definicje, np. zabytku, niemalże się nie zmieniły - rozpoczął swoje wprowadzenie dr Rudnicki. Według niego definicja zabytku jak tak nieprecyzyjna, że za zabytek - w świetle ustawy z 2003 r. o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami - może być uznane niemal wszystko co zalega w ziemi. Dlatego - zdaniem Rudnickiego - dochodzimy do absurdu, że prace budowlane czy nawet prace rolne bezprawnie niszczą zabytki, które winny być chronione z mocy prawa, a więc prace te bez pozwolenia konserwatorskiego są nielegalne. - Nawarstwienia kulturowe zostały całkowicie niedoprecyzowane. Nie zdefiniowano do jakiego nawarstwienia odnosi się ustawa. Może to być zarówno epoka kamienia jak i czasy współczesne, czyli XX czy nawet XXI wiek - przekonywał archeolog. Dr Rudnicki omówił też fatalne według niego zapisy dotyczące wywozu zabytków zagranicę oraz nagród ministerialnych za odkrycia zabytków. - Kolejną niedorzecznością, którą generuje obowiązujące prawo jest uznanie za zabytek jedynie tych przedmiotów, które pochodzą z nawarstwienia kulturowego. Tak więc rzeźba rzymska, która nie jest znaleziskiem (została zdjęta z ekspozycji, a nie znaleziona w ziemi) zgodnie z obecną ustawą zabytkiem nie jest - dodał Rudnicki.
Zanim rozpoczęła się wymiana zdań zaprezentowane zostały dane porównawcze z Polski i Anglii (gdzie zliberalizowano przepisy dotyczące tzw. poszukiwaczy skarbów używających wykrywaczy metali). Według tych danych w Polsce w latach 2003-2011 przyznano 29 nagród na łączną kwotę 280 tys. za znaleziska archeologiczne. W Wielkiej Brytanii i Walii na przestrzeni lat 2001-2009 zanotowano aż 1900 znalezisk podlegających nagrodom.
Według organizatorów spotkania liberalizacja przepisów pozwalających na realizację pasji przez detektorystów a z drugiej strony zabezpieczających jasno zdefiniowane stanowiska archeologiczne i zabytki o wyjątkowej wartości dla dziedzictwa kulturowego pozwoliła w Anglii na dostęp świata nauki do tysięcy zabytków i informacji, które do tej pory skrywane były przez poszukiwaczy w strachu przed konsekwencjami prawnymi.
W debacie, która trwała ponad 3 godziny udział wzięli przedstawiciele instytucji państwowych (urzędnicy z biura Generalnego Konserwatora Zabytków czy Narodowego Instytutu Dziedzictwa), środowiska naukowego (m.in. prof. Aleksander Bursze - inicjator spotkania, prof. Przemysław Urbańczyk - nieliczny podczas debaty przeciwnik liberalizacji ustawy o zabytkach w aspekcie detektorystów czy Zbigniew Nestorowicz, wiceprezes Polskiego Towarzystwa Numizmatycznego, były biegły sądowy), mediów (m.in. Izabella Kwiecińska "Odkrywca", Adam Sikorski TVP "Było, nie minęło", Robert Wit Wyrostkiewicz Portal Archeolog.pl) a także przedstawiciele środowisk pasjonatów (m.in. mec. Piotr Niwiński z Mazowieckiego Stowarzyszenia Historycznego "Exploratorzy.pl" czy Michał Duchliński z Warmińsko-Mazurskiego Stowarzyszenia Historyczno-Kolekcjonerskiego oraz archeologicznych. W spotkaniu udział wzięły także osoby reprezentujące liczne organizacje archeologiczne (np. Stowarzyszenie Naukowe Archeologów Polskich).
Podczas debaty uczestników zaabsorbował zwłaszcza problem poszukiwaczy, którzy dla jednych są bohaterami dziedzictwa narodowego, a dla innych zagrożeniem dla tego samego dziedzictwa. Wszyscy uczestnicy spotkania zgodzili się, że zmiany w "Ustawie o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami" są konieczne. Dość często padało także stwierdzenie, że ustawy tej nie da się już zmieniać, ale należy napisać ją od nowa.
Portal Archeolog.pl przygotuje także szerszą relacje z dzisiejszego spotkania, a następne debaty (sejmową i prezydencką) będziemy naszym Czytelnikom relacjonować na bieżąco.
źródło:
http://www.archeolog.pl/pl3/teksty361/a ... e_w_sejmie