|
Z jednej strony - byc moze ktos probuje sabotowac budowe warszawskiego metra. Z drugiej...
Fakt 1. Powstanie Warszawskie pochlonelo setki tysiecy ofiar, jak do tego dodac ofiary wojny do czasu powstania, Zydow mordowanych w Warszawie (nie tylko na terenie getta), ofiary stalinizmu i, o czym zaczyna sie teraz robic glosno, a przyjnajmniej glosniej, ofiary 1920 r., wychodzi olbryzmia liczba. Nawet na Forum pojawilo sie ogloszenie o poszukiwaniu wolontariuszy do pracy przy ekshumacji grobow AKowcow w Warszawie. Nie wiaze tych dwoch rzeczy razem, zwracam tylko uwage na pewne fakty.
Fakt 2. Wybudowanie linii metra jest inwestycja strategiczna dla Warszawy (i nie tylko).
Fakt 3. W pewnym grodzie krolewskim na poludniu Lechistanu, podczas remontu pewnego placu, na ktorym obecnie znajduje sie fontanna, a niegdys znajdowal sie kosciol wraz z cmentarzem, mialy miejsce podobne dzialania. Tysiecy szczatkow moze nie bylo, ale od naocznych swiadkow nalezacych do ludu pracujacego przy lopatach wiem, ze na pewnym etapie dosc dlugo przeciagajacej sie budowy (przeciagajacej sie m.in. dzieki w/w ludowi) koparki, spycharki, walce etc. czynily zadosc dewizie "My tylko wykonujemy rozkazy".
Fakt 4. Archeolog to wrog publiczny nr 1 kazdej budowy. Deweloperzy wznosza gorace modly o to, zeby przypadkiem na ich terenach nadzor nie odkryl jakis szczatkow, a juz nie daj Boze, ludzkich szczatkow. Wiec co dopiero budowniczowie metra!
Fakt 5. 30 metrow, ktore sie pojawilo, to wcale nie niemozliwe, biorac pod uwage historyczny rozwoj miasta i jego dzieje. W samym "demotywatorze" ta liczba sie nie pojawia. Autor nie podaje zadnej informacji nt. glebokosci ani miejs, z ktorych szczatki mialyby byc wydobywane.
Fakt 6. Te setki odnosza sie chyba do wszystkich wyworzonych szczatkow. Jesli do liczby dziennej, istotnie chyba przesadzone.
Fakt 7. Niestety, ale wielu ludzi zapomnialo o podstawowych wartosciach i szacunku dla drugiego czlowieka. A fakt, ze w dzsiejszych czasach ciezko o prace pomaga.
Fakt 8. Nie raz slyszalam historie naocznych swiadkow ludobojstwa. Podawali dokladne mijsca, czas, osoby. Liczby ofiar byly zatrwazajace.
Fakt 9. Malo informacji nt. konkretnych miejsc, czasu etc.
Gram troche adwokata diabla, bo tez uwazam, ze za duzo w tym tekscie wykrzyknikow, ale przedstawiam argumenty drugiej strony. I nie mowie, ze taki proceder nie jest mozliwy, bo, niestety, ale jest.
|