|
Piszą o nim amator archeolog. W Polsce takie skojarzenie tych dwóch słów wyrażone publicznie już trąci o paragraf ,a tam ... tam ludzi takich jak Jespar hansen darzy się mirem i powszechnym szacunkiem. Wynika to oczywiście ze szczególnej pozycji jaką cieszą się poszukiwacze w normalnej społeczności i ze zdrowych stosunków moralno-prawnych. Należy tu jeszcze zauważyć , ze Hansen to nie jest byle kto. To gość , który na swoim koncie ma wiele bardzo interesujących znalezisk , którymi nie raz zaszczycał narodowe muzea i co z resztą też uczyni i z fingerringiem . Mimo że Duńczyk , jest członkiem elitarnej grupy poszukiwaczy zgromadzonych w norweskim "Rygenedetektorklubb" .Ten najbardziej prestiżowy klub i zarazem najliczniejszy w Norwegii liczy już dziś pewnie z 30 osób!!!. A jak są zorganizowani , jak maja wszystko poukładane i co potrafią łatwo sprawdzić wpisując nazwę w Google. Swoją drogą mnie onegdaj członkostwa odmówiono ,choć poza forum współpraca z nimi bardzo dobrze mi się układa.
|