Teraz jest czwartek, 9 kwietnia 2026, 05:19

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Regulamin działu


Kliknij, aby przejrzeć regulamin



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 11 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Gazeta Wyborcza - kolejny popis dziennikarskiej żenady
PostNapisane: piątek, 29 kwietnia 2005, 03:26 
Offline
Moderator
Moderator

Dołączył(a): środa, 24 września 2003, 04:36
Posty: 3129
Lokalizacja: Górny Śląsk
Na komentarz szkoda słów. Pomieszanie z poplątaniem...
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... 80847.html

"Czarny rynek archeologiczny kwitnie w internecie

Internetowy handel znaleziskami archeologicznymi wymknął się spod kontroli. - Bezcenne wykopaliska trafiają w prywatne ręce zamiast do polskich muzeów - alarmują konserwatorzy zabytków

Każdego dnia na polskich aukcjach internetowych pojawia się kilkadziesiąt ofert sprzedaży wykopanego z ziemi skarbu - głównie monet i militariów. Najstarsze przedmioty pochodzą nawet sprzed tysiąca lat. Większość z nich szybko znajduje kupca. Tylko na liście licytowanych wczoraj przedmiotów na aukcji Allegro znalazło się kilkanaście uznawanych przez konserwatorów za cenne dla polskiej kultury - m.in. średniowieczne czekany z XI w., katowski topór z XIV w. czy monety nawet sprzed 500 lat. - To niewiarygodne! - mówi Paweł Połom, zastępca kujawsko-pomorskiego konserwatora zabytków, kiedy recytuję mu listę przedmiotów wystawianych na aukcjach. - Mogłyby wzbogacić niejedno muzeum! Wygląda na to, że pochodzą z dzikich wykopalisk. A przecież wszystko to, co wykopiemy z ziemi, należy do skarbu państwa - niezależnie od tego, czyj jest grunt. Sprzedając wykopaliska, okradamy skarb państwa.

- Dziki handel zabytkami to duży problem, który wymknął się spod kontroli - przyznaje Bogdan Borucki, zastępca redaktora naczelnego historycznego miesięcznika "Mówią wieki". - Pamiętam, jak jakieś półtora roku temu na podobnej aukcji pojawiły się scytyjskie precjoza: naszyjniki, bransolety, klipsy. To były przedmioty bardzo rzadkie, wręcz unikatowe i ogromnie drogie. Co prawda te zostały przywiezione do Polski. Podejrzewam, że mogli je wystawić na sprzedaż archeolodzy z Odessy.

Zagłębiem wykopalisk prowadzonych na dziko przez archeologów amatorów jest Kotlina Jeleniogórska. Szczególnie obstawione są szlaki wojsk niemieckich wycofujących się z Polski w czasie II wojny światowej.

Tam też najmocniej kwitnie wykopaliskowy przemysł, na który - poza sprzedażą znalezionych przedmiotów - składa się handel wykrywaczami metali. Za 1500 zł można kupić wykrywacz, zyskując tym samym prawo przystąpienia do spółki poszukiwaczy. - Przez dwie niedziele w miesiącu szukamy w miejscu wyznaczonym przez szefa grupy. Najczęściej pod Jelenią Górą, bo tu jest co zbierać. To, co znajdę, wystawiamy na internetowej aukcji - opowiada "Gazecie" jeden z poszukiwaczy pochodzący z Gniezna. - Pieniądze ze sprzedaży są dzielone na całą grupę. Miesięcznie udaje się wyciągnąć z tego interesu dwa, trzy tysiące.

Dzicy archeolodzy wiedzą, że działają nielegalnie. - Nie słyszałem, żeby któryś z nas miał przez to kłopoty z prawem - mówi poszukiwacz.

- Nieoddanie wykopanych zabytków skarbowi państwa - tylko handlowanie nimi - to przestępstwo - komentuje prof. Marian Filar, karnista z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. - Karą za nie może być nawet pozbawienie wolności. Jednak w moim przekonaniu to nie jest sposób na zatamowanie procederu. Tym sposobem byłaby zwykła ludzka uczciwość i przyzwoitość oraz świadomość, że w tym konkretnym przypadku nie chodzi o pieniądze, lecz o skarby naszej kultury.



Ustawa o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami z 2003 roku

• Art. 33.

1. Kto przypadkowo znalazł przedmiot, co do którego istnieje przypuszczenie, iż jest on zabytkiem archeologicznym, jest obowiązany (...) niezwłocznie zawiadomić o znalezieniu tego przedmiotu właściwego wojewódzkiego konserwatora zabytków, a jeśli nie jest to możliwe, właściwego wójta (burmistrza, prezydenta miasta).

• Art. 35.

1. Przedmioty będące zabytkami archeologicznymi odkrytymi, przypadkowo znalezionymi albo pozyskanymi w wyniku badań archeologicznych stanowią własność skarbu państwa."


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 29 kwietnia 2005, 12:11 
Offline
Kapitan Petersen

Dołączył(a): czwartek, 9 stycznia 2003, 01:00
Posty: 1486
Lokalizacja: Stare Dunajczyska
Pominąwszy kwestie militariów drugowojennych, w szczególności akapit 4 i 5 tekstu (co do którego rzetelności trudno mi się wypowiadać) muszę stwierdzić, że artykuł opisuje stan faktyczny.

Między innymi z tego powodu tak sprzeciwiam się wycenom starożytnych i średniowiecznych przedmiotów prezentowanych w dziale "Historia". Przynajmniej unikamy zarzutu paserstwa.

Nie łudźmy się, wiele przedmiotów, które wpadają w nasze ręce może okazać się łakomym kąskiem dla pewnych instytucji oraz związanych z nimi osób. Jednym z polskich standardów stało się odzyskiwanie tzw. dziedzictwa kultury poprzez naloty. Nikt z tych ludzi nie uwierzy naszym zapewnieniom, że "ta fibula to po babci", albo że to była "zwykła łąka, na której pasły się kozy". Znam wiele procesów karnych, które zakończyły się słowami: "sąd nie dał wiary wyjaśnieniom oskarżonego i skazuje go na ...".

Oliwy do ognia dolewa kwestia poszukiwaczy, którzy celowo i dla zysku plądrują znane stanowiska archeologiczne. Są tacy, to nie jest wymysł z jakiejś bajki.

Temat jest drażliwy, pewnie wywiąże się spora dyskusja.

:pa

Test


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 29 kwietnia 2005, 16:04 
Offline
Podporucznik
Podporucznik

Dołączył(a): wtorek, 23 listopada 2004, 19:30
Posty: 270
Lokalizacja: Starachowice
No tak wszystko pięknie.Znajdziesz cenną rzecz dajesz do muzeum a tam sami ją na lewo sprzedadzą jakiemuś kolekcjonerowi.Więc lepiej chyba samemu to zrobić.Każdy zna takie przypadki więc chyba nie muszę wyjaśniać.Poza tym niech lepiej zabiorą ię za tyłki złomiarzy a nie "poszukiwaczy" Nikt z nas nie rozpieprzy przedmiotu dla $$ jak to oni robią :wq


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 29 kwietnia 2005, 16:10 
Offline
Moderator
Moderator

Dołączył(a): środa, 24 września 2003, 04:36
Posty: 3129
Lokalizacja: Górny Śląsk
Rzecz w tym, że autor artykułu w sprawy "zabytków kultury narodowej" wmieszał destrukty Mauser'ów i popękane, niemieckie hełmy. Świadczy to o tym, że tak naprawdę nie ma pojęcia o czym pisze.
Nie kwestionuję zasadności opisywania procederu handlu autentycznymi, rabowanymi ze stanowisk archeologicznych, zabytkami. Zatrważa mnie jednak poziom dziennikarstwa, jaki od pewnego czasu reprezentuje GW.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 29 kwietnia 2005, 16:47 
Offline
Fanciarz

Dołączył(a): niedziela, 26 września 2004, 23:56
Posty: 1062
Lokalizacja: gdzies w lubuskim
Ale żenada ,naprawde popis dziennikarskiej glupoty.
Najbardziej podoba mi sie stwierdzenie o szefu grupy ,ktory wyznacza miejsce ,pozniej niestety trzeba sie dzielic pieniedzmi z wykopanych przedmiotow.
Hmm ..bardzo ciekawe ,czyli jestesmy juz uwazani za grupy przestepcze handlujace drogim towarem ?
Z tekstu tak wynika.

Po prostu szkoda mi slow..

pozdro!


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: nota techniczna
PostNapisane: piątek, 29 kwietnia 2005, 17:50 
Offline
Kapitan Petersen

Dołączył(a): czwartek, 9 stycznia 2003, 01:00
Posty: 1486
Lokalizacja: Stare Dunajczyska
Dyskusja na ten temat toczy się równolegle w dziale "Poszukiwanie skarbów"

viewtopic.php?t=12532

Nie mam technicznych możliwości, aby połączyć te wątki, a nie chce też zamykać któregoś z nich. Zapewne Robi będzie mógł je połączyć.

Test


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 29 kwietnia 2005, 22:17 
Offline
Generał Dywizji
Generał Dywizji

Dołączył(a): sobota, 8 maja 2004, 10:27
Posty: 824
Lokalizacja: POLSKI WROCŁAW
aha ta moneta z Fryderykiem Wilhelmem to bylo Polskie dziedzictwo narodowe ??? jej juz gnam do muzeum "na pewno" pisze się oddzielnie - błąd ortograficzny!!! zaraz ja wystawia i opisza ,a ten ruski chelm,oj tak zasluzone Polskie dobro kulturowe,szkoda ze tak sie u mnie marnuje.... i co najgorsza bedzie nadal,a jest tez wysoce prwdopodobne ze u mnie o tych przedmiotach "turysci" dowiedza sie wiecej niz w muzeum :/

A a gdzie sie podzial szef mojej grupy?? chwile chwile , ....aha siedzi tu i pisze,eee to JA SAM!!! :D:D:D

Ludzie oddajcie te wszystkie zadrdzewiale mausery to przeciez takie cenne okazy dla muzeum!!!

A tak serio,stanowiska archeologiczne rzecz swieta,wchodzic tam lepiej nie,z wykrywarka to juz "na pewno" pisze się oddzielnie - błąd ortograficzny!!! , a juz brac to niech ci rece pousychaja.
ale jak juz na swoim gruncie znajde chocby arke przymierza i swietego Gralaa to jest on MOJ i nic nikomu do tego.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 30 kwietnia 2005, 11:39 
Offline
Sierżant
Sierżant

Dołączył(a): czwartek, 10 lipca 2003, 00:00
Posty: 68
Lokalizacja: Sochaczew
We wrześniu ubiegłego roku pewien zaprzyjaźniony archeolog nadzorował wykopaliska. Trwały one z miesiąc, miały na celu ustalenie fundamentów pewnego budynku. Fundamenty oczywiście namierzono, opisano, ozaczono. Jedyne przedomioty jakie odnaleziono - kilkanaście monet, guzików - znalazłem ja z kumplem (wykrywkami) w hałdach piachu, które mieli z powrotem wsypać do dołu, który wykopali (a przecież kopiąc uważnie sprawdzali ziemie!). Monety te oczywiście oddaliśmy archeologowi, który przekazał je do muzeum, w którym pracuje. To fajny chłopak, inteligentny, ciekawy, ale mózg ma na archeologii wyprany aż razi. Na nieśmiałą sugestie, byśmy te monety im ładnie wyczyścili aż się wzdrygnął i schował za plecy (oczywiście musieliśmy mu wyjaśnić i opisać wszystkie z nich bo dla niego boratynka to pewnie mała butelczyna płynu Borygo)... Po ponad pół roku spotykam go i pyta się mnie, czy tych monet bym im nie wyczyścił jednak... Leżą gdzieś nadal w foliowej torebce w magazynie. Nikt się nimi nie interesuje. Oto skarby dziedzictwa narodowego, które ja, bandyta, wyszarpałem naszej ojczyźnie jak dres torebkę babci na peronie.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 1 maja 2005, 10:42 
Offline
Starszy Chorąży
Starszy Chorąży

Dołączył(a): poniedziałek, 28 marca 2005, 14:19
Posty: 143
Lokalizacja: Wolsztyn
Panowie Gazeta potrafi tylko rozmowy na magnetofon nagrywać i temat gotowy (patrz Lew R i Adaś M). Jeżeli chodzi o jej poziom to zważcie jakie sztuczki stosuje, aby znaleźć czytelnika. Gazeta W. która kształtowała świadomość dużej grupy obywateli wylądowała na śmietniku historii, może ją tam jakiś poszukiwacz znajdzie. Teraz zajmuje się testami dla gimnazjalistów i to jest odpowiedni poziom dla niej i jej dziennikarzy. :)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 3 maja 2005, 02:20 
Offline
Podporucznik
Podporucznik

Dołączył(a): wtorek, 6 maja 2003, 00:00
Posty: 271
Lokalizacja: Katowice
Witam
Nie będe komentował wypocin pismaków, którzy za pieniądze napiszą wszystko co tylko im ślina na język przyniesie, nie mając bladego pojęcia o czym piszą. Ale do rzeczy. Każdy z nas ma w szafie rzeczy, które kiedyś wykopał a teraz sa juz mu niepotrzebne. Powinniśmy zebrac je wszystkie i obdarowac losowo wybrane muzeum :) Może w koncu zaczna nas traktowac z należytym szacunkiem :jump
Pozdrawiam Trbn[/code]


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 12 maja 2005, 11:13 
Offline
Starszy Chorąży Sztabowy
Starszy Chorąży Sztabowy

Dołączył(a): poniedziałek, 18 października 2004, 20:58
Posty: 234
Lokalizacja: Łódź
Hmmm...; Ja akurat nie muszę kopać na sprzedaż i wszystkie "znaleziska&" dzielnie kolekcjonuje . Przede wszystkim wszelkie drobiazgi które wykopie traktuje jako uratowane przed zagładą, czy to od korozji czy od gąsienic spychaczy budujących autostradę ;) . Uważam ,że lepiej aby jakiś okaz znalazł się w prywatnej kolekcji niż aby w ogóle go nie było. A jak pokazuję historia niektórzy kolekcjonerzy u kresu swych dni oddają zbiry do muzeów i to ładnie opisane i zadbane. A tak na marginesie to Muzea najpierw powinny zabrać się za uporządkowanie swoich magazynów bo tam naprawdę tkwi wiele okazów których po prostu nie ma gdzie eksponować. Sam miałem nieprzyjemność widzieć obrazy należące do pewnego muzeum zalegające w magazynie i pokryte grubą warstwą pleśni a jak zobaczyłem dwa miecze zespawane ze sobą aby się ładnie prezentowały na ścianie to szczęka mi opadła ale tak działają profesjonaliści. A my małe żuczki jesteśmy przestępcami :) .
Po przeczytaniu tego artykułu widzę, że społeczeństwo może potraktować mnie jako groźnego bandytę . Więc mam pytanie co mam zrobić ? Wynajmując mieszkanie w kamienicy od pewnej sympatycznej 80 letniej pani zauważyłem, że pali ona w piecu starymi gazetami , jak się bliżej przyjrzałem owym gazetą okazało się że są top czasopisma z lat 1870-1937r. było tego zaledwie 5 kartonów bo starsza pani paliła tym od kilku lat a mówiła że było tego cała piwnica którą przyznała jej spółdzielnia po jednym ze zmarłych lokatorów w latach 70
I teraz moje pytanie co mam zrobić z owymi gazetami ? Czy to jest dobro kultury? Które muzeum lub biblioteka to weźmie ? i co z tym zrobi ? . Osobiście nie chciałbym aby znalazły się te gazety w jakimś magazynie i pokrywały się zgnilizną .

Pozdrawiam


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 11 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 20 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
cron

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL