https://poszukiwanieskarbow.com/forum/

Artefakty celtyckie Van Wordena
https://poszukiwanieskarbow.com/forum/viewtopic.php?f=63&t=141021
Strona 1 z 2

Autor:  sebik [ czwartek, 16 października 2014, 13:40 ]
Tytuł:  Artefakty celtyckie Van Wordena

Taki artykuł dotyczący eksponatów wydobytych przez Van Wordena w Nowej Cerekwi ukazał się w Nowej Trybunie Opolskiej.

http://www.nto.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20141015/POWIAT01/141019590#block2

Cytuj:
Wojewódzki Konserwator Zabytków przekazał w środę w depozyt Muzeum Śląska Opolskiego w Opolu kilkanaście celtyckich zabytków archeologicznych - monet oraz figurek i ozdób, znalezionych w 2006 r. podczas nielegalnych poszukiwań w Nowej Cerekwi.

Wśród przekazanych przedmiotów, które mogą mieć nawet 2,2-2,3 tys. lat – są np. złota i srebrna celtycka moneta, wykonane z brązu figurki zająca, konia czy kaczek oraz elementy ozdób. Łącznie przekazany przez konserwatora zbiór liczy 17 drobnych przedmiotów, w tym 16 zabytków kultury celtyckiej.

Jak tłumaczyła w środę wojewódzka konserwator zabytków Iwona Solisz fakt, że znalazły się one w rękach konserwatora, to wynik przeprowadzonego postępowania karnego, do którego doprowadzono dzięki zaangażowaniu służb konserwatorskich. Wszystkie przekazane przedmioty zostały nielegalnie pozyskane w 2006 r. podczas nieuprawnionych poszukiwań w Nowej Cerekwi w gm. Kietrz.

Proces w tej sprawie toczył się w Sądzie Okręgowym w Opolu. W maju br. mężczyznę, który znalazł celtyckie zabytki, oskarżonego o kradzież i wywiezienie ich z Polski, sąd uznał za winnego - odstąpił jednak od wymierzenia mu kary. - Najważniejsze, że wyrok jest już prawomocny, a zabytki, które były dotąd dowodem rzeczowym, wróciły do konserwatora. Zgodnie z ustawą o ochronie zabytków wszystkie tego typu obiekty są własnością Skarbu Państwa – mówiła w środę Solisz.

Kierownik działu archeologicznego w Muzeum Śląska Opolskiego Ewa Matuszczyk powiedziała, że przekazane monety, figurki i elementy ozdób "ubogacą” zbiór celtyckich zabytków, którymi dysponuje placówka. Zaznaczyła, że również dzięki przekazanym w środę celtyckim monetom Muzeum Śląska Opolskiego będzie mieć prawdopodobnie największy zbiór monet celtyckich w Polsce. Są w nim 32 złote i 115 srebrnych monet.

Matuszczyk wspomniała, że w zbiorze celtyckich zabytków, który ma muzeum, ok. 330 przedmiotów pochodzi jeszcze z badań prowadzonych w Nowej Cerekwi w latach 1957-1973, a prawie 560 - z badań z lat 2007-2010. - To zbiór, który powinien zostać opracowany naukowo przez grupę specjalistów. Czekamy na deklaracje badaczy polskich, którzy chcieliby się tym zająć. Jesteśmy gotowi wystąpić o środki na ten cel do ministra kultury i dziedzictwa narodowego - mówiła Matuszczyk.

Dodała, że na stałej wystawie w placówce pokazywanych jest obecnie 96 celtyckich eksponatów. Reszta jest przez muzeum przechowywana i udostępniana – np. do jednostek w Gliwicach, Koninie czy Wrocławiu. Matuszczyk zdradziła, że marzy o większej wystawie czasowej poświęconej Celtom.

- W 1985 r. wraz z pracującą w muzeum koleżanką Elwirą Holc zrobiłyśmy stałą wystawę "Celtowie na Górnym Śląsku". Wtedy była ona niezwykle uboga w porównaniu z dzisiejszymi zbiorami. Teraz, 30 lat później, mogłaby wzbudzać zainteresowanie nie tylko w Polsce, ale i w Europie. Ale, jak na każdą wystawę, potrzebne są środki - mówiła.

Zaznaczyła, że aby część przekazanych w środę przedmiotów mogła być pokazywana, obecna ekspozycja musi być nieco przebudowana.

Zastępca Opolskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków Krzysztof Spychała poinformował, że obecnie w Nowej Cerekwi znów prowadzone są badania, rozpoczęte w 2007 r. - po uzyskaniu informacji o nielegalnych poszukiwaniach na tym terenie. Mają one zweryfikować zasięg celtyckiej osady i odzyskać pozostałe jeszcze ewentualnie w tzw. warstwie ornej zabytki ruchome. Badania mogą potrwać jeszcze 2-3 lata.

Spychała przyznał, że cały Płaskowyż Głubczycki jest "eldoradem dla nielegalnych poszukiwaczy”. Wyjaśnił, że jest to obszar, przez który przechodzili kiedyś Celtowie, a właściwie kończyli tu swoją wędrówkę. Podał, że na terenie woj. opolskiego jest kilkanaście znanych stanowisk, które były użytkowane przez ludność celtycką w okresie lateńskim, czyli w III, II i I wieku przed Chrystusem. Liczba odkrytych stanowisk – zdaniem konserwatora - może się zwiększyć do kilkudziesięciu. - Nie wszystkie miejsca są przebadane, a na pełne rozpoznanie trzeba funduszy

Autor:  Jackis [ czwartek, 16 października 2014, 15:37 ]
Tytuł:  Re: Artefakty celtyckie Van Wordena

Ciekawe i pouczające są też niektóre komentarze pod artykułem z powyższego linku, szczególnie, na co zwracam uwagę, ten:
Cytuj:
~gosc~ Poszukiwacze i część archeologów od lat domagają się rozporządzenia, które liberalizowałoby zasady i praktykę wydawania pozwolenia na poszukiwania. -"Dla zobrazowania stanu trudności warto dodać, że syn rolnika posiadający detektor metali nie ma raczej szans, żeby uzyskać pozwolenie na poszukiwania nawet na kartoflisku własnego ojca. To nonsens" - powiedział "NP" Jakub Jędrys z Warszawy. Do tej pory nieformalne grupy poszukiwaczy zabiegały o wprowadzenie modelu angielskiego. Dotąd nie było żadnego odzewu, a za rządów Platformy niechęć do poszukiwaczy jedynie wzrosła, być może dlatego, że ministerstwo nie przestrzega prawa, co wykazuje ekspertyza powstała z inicjatywy poszukiwaczy. Potwierdziła ona, że zakaz poszukiwań w miejscach niewpisanych do rejestru zabytków nie jest zabroniony ani przez "Ustawę o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami" z dnia 23 lipca 2003 r., ani "Rozporządzenie Ministra Kultury z dnia 9 czerwca 2004 r. w sprawie prowadzenia prac konserwatorskich, robót budowlanych, robót konserwatorskich i architektonicznych, a także innych działań przy zabytku wpisanym do rejestru zabytków oraz badań archeologicznych i poszukiwań ukrytych lub porzuconych zabytków ruchomych".
"Skoro bowiem pozwolenie na poszukiwanie zabytków nie może dotyczyć miejsc poza zabytkami wpisanymi do rejestrów (bo nie ma możliwości wydania takiego pozwolenia w świetle obecnych przepisów, a organy administracji mogą działać tylko w granicach prawa - art.7 Konstytucji, a już zwłaszcza tam, gdzie chodzi o dobro obywateli), to nie można uznawać za wykroczenie poszukiwania zabytków poza miejscami wpisanymi do rejestru" - napisał w niedawno powstałej ekspertyzie prawnej Jakub Bonowicz, aplikant radcowski, nauczyciel akademicki w Katedrze Prawa Cywilnego na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Łódzkiego. Innymi słowy, przez ostatnie lata jednostki konserwatorskie podległe ministerstwu kultury uzurpowały sobie prawo wydawania pozwoleń nie mając do tego najmniejszego prawa
.

Autor:  piotras_slupca [ czwartek, 16 października 2014, 15:45 ]
Tytuł:  Re: Artefakty celtyckie Van Wordena

Skarb ciekawy co do 2 postu niestety tylko na pisaniu zapewne się zakończy , a może trzeba by było zebrać głosy pod petycją o zajęcie się tą sprawą?

Autor:  Jackis [ czwartek, 16 października 2014, 16:02 ]
Tytuł:  Re: Artefakty celtyckie Van Wordena

Ale do kogo petycja i po co? Ekspertyza prawna jest jasna i taki jest stan prawny na dzisiaj. Tu jest więcej na ten temat: http://forumprawne.org/prawo-wykroczen/ ... wacza.html

Autor:  Jacek [ czwartek, 16 października 2014, 18:22 ]
Tytuł:  Re: Artefakty celtyckie Van Wordena

Mnie "wzruszył" inny fragment mówiący o prowadzonych tam badaniach.
Zajmuje się nimi kolega z lawy szkolnej, wypowiadającego się w artykule pana Spychały z WUOZ Opole, niejaki Bednarek.
To ten sam, który wykorzystał materiały naukowe innego archeologa jako swoje, co między innymi było nieoficjalnym powodem nie przedłużenia z nim umowy na UWr.
Bednarek otrzymuje jakieś środki z WUOZ w Opolu i biega w okolicach Nowej Cerekwi z wykrywaczem metali.
Od czasu do czasu robi wykrot w ziemi metr na metr i w ten sposób wykazuje się przed swoim kolegą Spychałą.
Z informacji uzyskanych z Muzeum w Opolu od 2011 roku Bednarek nie przekazał ani jednego zabytku /stan na V 2014r/
Nie ukazały się tez żadne naukowe publikacje "wybitnego" badacza Bednarka, wyłączając wzmiankę w informatorze WUOZ.
Sprawa sądowa Van Wordena jest klasycznym przykładem zasłony dymnej gdzie złodzieje krzyczą: łapać złodzieja ! gdy sami chcą od siebie odwrócić uwagę.
Wisienką na torcie jest fakt, iż kilka lat temu Bednarek uzasadniając swoje mizerne efekty poszukiwań twierdził, cytuję: "Mało znalazłem bo tam już nic nie ma"
W takim należy zadać pytanie: Po co defrauduje publiczne pieniądze na szukanie "niczego" ?
Chyba, że znajduje tylko co z tym dalej robi ?

Autor:  skilos [ czwartek, 16 października 2014, 19:46 ]
Tytuł:  Re: Artefakty celtyckie Van Wordena

I to jest sedno sprawy .Stanowiska archeologiczne są do ich dyspozycji ale nie wiadomo co się dzieje ze wszystkimi fantami dalej ... Znam osobę , która była podczas zabezpieczania terenu w czasie wykopalisk w Nowej Cerekwi i widziała na dłoni archeologa kilkanascie celtyckich monet wykopanych w tym dniu .Ciekawe ile faktycznie zostało wydobytych w tym czasie ?

Autor:  Jacek [ czwartek, 16 października 2014, 19:56 ]
Tytuł:  Re: Artefakty celtyckie Van Wordena

skilos napisał(a):
I to jest sedno sprawy .Stanowiska archeologiczne są do ich dyspozycji ale nie wiadomo co się dzieje ze wszystkimi fantami dalej ... Znam osobę , która była podczas zabezpieczania terenu w czasie wykopalisk w Nowej Cerekwi i widziała na dłoni archeologa kilkanascie celtyckich monet wykopanych w tym dniu .Ciekawe ile faktycznie zostało wydobytych w tym czasie ?

To że ta tajemnicza osoba widziała kilkanaście monet w dłoni archeologa nie oznacza, że je ukradł.

Autor:  skilos [ czwartek, 16 października 2014, 20:04 ]
Tytuł:  Re: Artefakty celtyckie Van Wordena

Nic takiego nie napisałem , ale tamte tereny maja potencjał, a nikt nie sprawdza co wykopują tzw. archeolodzy .Coraz częściej sie słyszy o podróbkach w muzeach . Ciekawe czy archeolodzy nie maja swoich kolekcji ? zapomniałem dodać ,że to były złote monety .Takie moje dywagacje na temat archeologii ...

Autor:  DziadekMg [ czwartek, 16 października 2014, 20:14 ]
Tytuł:  Re: Artefakty celtyckie Van Wordena

Jacek napisał(a):
Mnie "wzruszył" inny fragment mówiący o prowadzonych tam badaniach.
Zajmuje się nimi kolega z lawy szkolnej, wypowiadającego się w artykule pana Spychały z WUOZ Opole, niejaki Bednarek.
To ten sam, który wykorzystał materiały naukowe innego archeologa jako swoje, co między innymi było nieoficjalnym powodem nie przedłużenia z nim umowy na UWr.
Bednarek otrzymuje jakieś środki z WUOZ w Opolu i biega w okolicach Nowej Cerekwi z wykrywaczem metali.
Od czasu do czasu robi wykrot w ziemi metr na metr i w ten sposób wykazuje się przed swoim kolegą Spychałą.
Z informacji uzyskanych z Muzeum w Opolu od 2011 roku Bednarek nie przekazał ani jednego zabytku /stan na V 2014r/
Nie ukazały się tez żadne naukowe publikacje "wybitnego" badacza Bednarka, wyłączając wzmiankę w informatorze WUOZ.
Sprawa sądowa Van Wordena jest klasycznym przykładem zasłony dymnej gdzie złodzieje krzyczą: łapać złodzieja ! gdy sami chcą od siebie odwrócić uwagę.
Wisienką na torcie jest fakt, iż kilka lat temu Bednarek uzasadniając swoje mizerne efekty poszukiwań twierdził, cytuję: "Mało znalazłem bo tam już nic nie ma"
W takim należy zadać pytanie: Po co defrauduje publiczne pieniądze na szukanie "niczego" ?
Chyba, że znajduje tylko co z tym dalej robi ?



To gdzie jest to mało co znalazł ?

Autor:  Jacek [ czwartek, 16 października 2014, 20:17 ]
Tytuł:  Re: Artefakty celtyckie Van Wordena

Zapytaj znalazcę :666

Autor:  Blizbor [ czwartek, 16 października 2014, 20:25 ]
Tytuł:  Re: Artefakty celtyckie Van Wordena

Trochę z innej beczki ; w jednym z wcześniejszych artykułów poświęconych ujęciu w/wymienionego znalazłem wzmiankę o tym , że Van Worden wpadł , bo zakapowali go koledzy z forum... :zygi

Autor:  frank [ czwartek, 16 października 2014, 20:32 ]
Tytuł:  Re: Artefakty celtyckie Van Wordena

Same poszukiwania nie są aż tak wielkim problemem, można szukać kluczy, czy śrubki z traktora, ale i tak czasami trzeba się tłumaczyć dlaczego i czego szukamy. :)
Problemem jest państwo, jako instytucja przymusu, które tworzy restrykcyjne przepisy, uzurpuje sobie prawo do własności praktycznie wszystkich przedmiotów zalegających w ziemi lub na niej, każdej rzeczy zgubionej, czy porzuconej i umożliwia interpretację definicji zabytku w dowolny sposób, w zależności od potrzeb i sytuacji.

Autor:  Jacek [ czwartek, 16 października 2014, 20:35 ]
Tytuł:  Re: Artefakty celtyckie Van Wordena

Blizbor napisał(a):
Trochę z innej beczki ; w jednym z wcześniejszych artykułów poświęconych ujęciu w/wymienionego znalazłem wzmiankę o tym , że Van Worden wpadł , bo zakapowali go koledzy z forum... :zygi

Możesz przytoczyć ten artykuł ?
Z tego co wiem to nikt nie musiał na niego donosić bo sam się chwalił publicznie co miał i skąd.

Autor:  Blizbor [ czwartek, 16 października 2014, 20:46 ]
Tytuł:  Re: Artefakty celtyckie Van Wordena

Jacek napisał(a):
Blizbor napisał(a):
Trochę z innej beczki ; w jednym z wcześniejszych artykułów poświęconych ujęciu w/wymienionego znalazłem wzmiankę o tym , że Van Worden wpadł , bo zakapowali go koledzy z forum... :zygi

Możesz przytoczyć ten artykuł ?

Artykuł istnieje gdzieś tutaj , link do niego podano na Forum gdy sprawa Van Wordena kolejny raz odżyła , może z trzy miesiące temu nie pamiętam.

Autor:  Jacek [ czwartek, 16 października 2014, 20:55 ]
Tytuł:  Re: Artefakty celtyckie Van Wordena

http://www.nto.pl/apps/pbcs.dll/article ... /140309891

Cytuj:
W Opolu ruszył proces o kradzież zabytków kultury celtyckiej
Przed opolskim sądem rozpoczął się w poniedziałek proces mężczyzny oskarżonego o kradzież i wywiezienie z Polski zabytków kultury celtyckiej - monet z III i II p.n.e. oraz figurek i biżuterii z brązu. Mężczyzna nie przyznał się do winy. Grozi mu do 10 lat więzienia.
Sprawa dotyczy zabytków kultury celtyckiej: trzech celtyckich monet ze złota, srebra i brązu oraz kilkunastu figurek i biżuterii. Zdaniem prokuratury znaleziono je w 2006 r. podczas nielegalnych poszukiwań archeologicznych w Nowej Cerekwi (powiat głubczycki). Jak podkreślono w akcie oskarżenia, przedmioty te "z uwagi na ich wartość poznawczą pradziejowej historii ziem polskich oraz unikatowość w skali europejskiej stanowią dobro o szczególnym znaczeniu dla kultury”.

Zdaniem śledczych 46-letni Igor M. - mieszkający w Wielkiej Brytanii tłumacz sądowy, pasjonat historii - przywłaszczył sobie znalezione w Nowej Cerekwi przedmioty i bez zgody Opolskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków wywiózł je do Wielkiej Brytanii.

Zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa złożyli – na podstawie wpisów znalezionych na forach internetowych – Opolski Wojewódzki Konserwator Zabytków w Opolu i dyrektor Powiatowego Muzeum Ziemi Głubczyckiej w Głubczycach. Z zamieszczonych na forach internetowych wpisów i zdjęć wynikało, że chodzi o zabytki nielegalnie pozyskane w trakcie prac archeologicznych odbywających się bez zgody wojewódzkiego konserwatora.

Igor M. nie przyznał się do winy. Wyjaśnił, że celtyckie monety, figurki i biżuterię znalazł przypadkiem na hałdach ziemi z wykopalisk i kopalni, gdy był w Nowej Cerekwi i szukał plenerów do filmu dokumentalnego. Podkreślił, że "nie była to celowa eksploracja”. Teren, na którym znalazł zabytkowe przedmioty, nie był zabezpieczony; nie było też na nim oznakowania zabraniającego wstępu.
Zapewniał też, że zabytki nigdy nie opuściłyby terytorium Polski; jak mówił, chciał je przekazać muzeum na Opolszczyźnie. - Gdybym chciał je zatrzymać, to nie mówiłbym o nich nikomu ani nie informował, gdzie je znalazłem - wyjaśniał. Tłumaczył też, że prezentowane przez niego na forach przedmioty były kopią, która wykonał dla siebie "ze względów sentymentalnych”.

Igor M. opowiadał, że przesłał monety, figurki i biżuterię do pracownika Uniwersytetu Warszawskiego, by ten ocenił, czy są autentyczne. Pytany, dlaczego - po tym, jak naukowiec potwierdził ich autentyczność - nie zgłosił znaleziska odpowiednim służbom tłumaczył, że w jego przekonaniu - zgodnie z ustaleniami z ekspertem z UW - miały one stać się częścią większej ekspozycji.

Ewa Kosowska-Korniak z biura prasowego opolskiego sądu wyjaśniła, powołując się na akt oskarżenia, że zespół zabytków kultury celtyckiej ma charakter unikatowy w skali Polski i Europy, a na podstawie znalezisk z Nowej Cerekwi możliwe jest określenie zasięgu osadnictwa Celtów w Europie, ich kultury oraz określenie pradziejowej historii ziem dzisiejszej Polski. Dodała, że za kradzież przedmiotów stanowiących szczególne dobro dla kultury oskarżonemu grozi kara od roku do 10 lat więzienia.

Chodzi Ci o pogrubiony fragment artykułu z NTO ?

Strona 1 z 2 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/