A rosyjskie czerwone gwiazdy nikomu nie przeszkadzają, chociaż to dzięki sowietom malarz Hitler zrobił to co zrobił i był tym kim był.
A te "pamiątki" po holokauście to oczywiste podróby, tak jak zauważono to w tekscie. A kto je kupuje ? Na pewno nie Polacy.
Bardzo charakterystyczna jest wypowiedź pożal się Boże prokuratora:
Cytuj:
Handel przedmiotami symbolizującymi Holocaust nie mieści mi się w głowie. Kodeks karny tego nie przewidział, natomiast nie wyobrażam sobie, żeby jakikolwiek sąd uznał to za legalny proceder. "
I jak ja mam to rozumieć ? Kodeks nie przewidział, a jednak nielegalne. Od czego to zależy? Od narodowości sędziego ? Od tego jak to piszą w GW ?W jakim my Państwie żyjemy ! ?
proscan