https://poszukiwanieskarbow.com/forum/

Poszukiwacze z .....
https://poszukiwanieskarbow.com/forum/viewtopic.php?f=63&t=145501
Strona 1 z 1

Autor:  mundurek [ środa, 7 stycznia 2015, 20:28 ]
Tytuł:  Poszukiwacze z .....

Natrafiłem w sieci:

Cytuj:
Poszukiwacz złota z kanałów

Gorączka złota wcale nie minęła. I nie chodzi tutaj o wypłukiwanie kruszcu ze złotonośnych strumieni. Wystarczy zajrzeć pod pokrywę studzienki kanalizacyjnej...


W rurach kanalizacyjnych można znaleźć więcej złota niż w tradycyjnych kopalniach, a praca jest łatwiejsza. Wystarczy zakupić odpowiednie ubranie, założyć maskę i jest się gotowym na "łowy".
W Buenos Aires poszukiwaniem złota zajmuje się Raul, który od kilku lat utrzymuje się w ten sposób. Codziennie schodzi po drabinach, w których niekiedy brakuje stopni, w podziemia miasta, gdzie królują szczury i karaluchy.
Od dłuższego czasu nie nosi już maski. Twierdzi, że zapach go nie przeraża - przyzwyczaił się. Tak samo jak do wszelkich żyjątek, jakie spotyka. Szczury i karaluchy najczęściej wolą schodzić mu z drogi.
Złoto, jakie znajduje Raul, dostaje się do kanałów najczęściej poprzez kuchenne odpływy i w ten sposób trafia do ścieków. Są to pierścionki, kolczyki, bransoletki... Zdarzają się też wisiorki albo złote zęby. - Takie, które prawdopodobnie komuś wypadły w czasie szczotkowania - domyśla się Raul.
Kiedyś znalazł w odległości kilku metrów od siebie dwie niemal identyczne obrączki z wygrawerowaną tą samą datą dzienną. - Ktoś zaliczył niezłą kłótnię - uśmiecha się.
Zdarza mu się również, że w kanałach znajduje diamenty, ale niezbyt często.
Udało mu się już poznać na tyle dobrze podziemną część miasta, że wie, w jakich miejscach może znaleźć najwięcej skarbów.
Poruszając się w wybranych obszarach powraca do nich co kilka miesięcy. W niektórych dzielnicach Brytyjczycy, którzy budowali kanalizację Buenos Aires, umieścili specjalne syfony, które "wyłapują" niektóre odpadki. W ten sposób Raul oszczędza sobie pracy.
Choć tej i tak nie ma zbyt wiele. Znalezione kosztowności wystarczy umyć, przetrzeć pastą polerską i sprzedać.

Raul pracuje zwykle przez około 10 dni w miesiącu.


Źródło: http://facet.interia.pl/ciekawostki/new ... lock=tiles

Autor:  varo [ środa, 7 stycznia 2015, 21:28 ]
Tytuł:  Re: Poszukiwacze z .....

u nas to raczej (nomen omen) g....o by znalazł :)

Autor:  piotras_slupca [ środa, 7 stycznia 2015, 22:33 ]
Tytuł:  Re: Poszukiwacze z .....

Dokładnie wystarczy parę wdechów gazów mocno stężonych w kanalizie i można nie mieć sił wyjść na powierzchnię.

Autor:  mundurek [ czwartek, 8 stycznia 2015, 00:14 ]
Tytuł:  Re: Poszukiwacze z .....

Dokładnie , zapodałem to jako ciekawostkę

Autor:  Arystrach Murłykin [ czwartek, 8 stycznia 2015, 01:57 ]
Tytuł:  Re: Poszukiwacze z .....

Słyszałem od znajomego o poszukiwaniach wykrywaczem w tzw. dołach chłonnych czyli miejscach gdzie zlewano zawartość wozów asenizacyjnych- szambiarek oraz wyrzucano szlam z czyszczenia kanałów miejskich, miejsce było nieużywane ponad 30 lat więc smrodliwa organika się rozłożyła i jeżeli chodzi o estetykę było w miarę sympatycznie ot jakbyś szukał w torfie,Rockefellerem nie został ale trafiał pojedyncze złote i srebrne łańcuszki,obrączki,pierścionki sporo bilonu PRL.

Strona 1 z 1 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/