https://poszukiwanieskarbow.com/forum/

Nie wiem co powiedzieć
https://poszukiwanieskarbow.com/forum/viewtopic.php?f=63&t=146926
Strona 1 z 2

Autor:  Polmos_Białystok [ czwartek, 29 stycznia 2015, 22:58 ]
Tytuł:  Nie wiem co powiedzieć

Cytuj:
Archeolodzy szukają skarbów średniowiecznego grodziska

Archeolodzy postanowili dokładnie sprawdzić średniowieczne grodzisko na Białej Górze przy użyciu wykrywaczy metali. Chcą zniechęcić amatorów poszukiwania skarbów, którzy wykopują różne przedmioty, cenne dla badaczy.

Nic nam nie umknie – zapowiadał przed akcją Piotr Kotowcz. Archeolodzy z Muzeum Historycznego i skansenu w Sanoku, wspierani przez kolegów z Rzeszowa, od kilku dni penetrują tzw zamczysko na Białej Górze.

To kultowe miejsce, dawne grodzisko, z którym wiąże się wiele legend. Jedna z nich mówi o tym, że było połączone tajemnym przejściem z sanockim zamkiem. Inna, że chciała tu wznieść rezydencję królowa Bona, ale złe moce zniweczyły jej zamiary, burząc w nocy to, co zostało zbudowane za dnia.

Opowieści z prawdą mają niewiele wspólnego, ale faktem jest, że miejsce od lat przyciąga poszukiwaczy, którzy wierzą, że odnajdą ukryty tu skarb.

W przypadku archeologów zainteresowanie górującym nad skansenem wzgórzem jest uzasadnione. - W XIII wieku zbudowano tu gród obronny. Dziś jego widoczne ślady to wały, fosa i majdan - opowiada Piotr Kotowicz.

- Niewiele wiemy o tym miejscu przyznaje archeolog Robert Fedyk. - Te ziemie należały wówczas do Rusi. Gródek raczej nie był osadą dla ludności, mieszkali tu rycerze. Niewykluczone, że zdobyły go wojska Kazimierza Wielkiego i spaliły – dodaje.

To, co pozwoli archeologom i historykom dowiedzieć się więcej o osadzie na Białej Górze, kryje ziemia.

Grodzisko było pobieżnie badane tylko raz, w latach 70 – wydobyto wtedy część zabytków. Na przeprowadzenie dokładnych wykopalisk do tej pory nie znalazły się fundusze. Archeologowie postanowili ruszyć na szczyt wzgórza z wykrywaczami metali i znaleźć to, czego nie zdążyli odkryć amatorzy.

- Oni by nam bardzo chętnie to grodzisko przekopali i zabrali to, co w ich mniemaniu najcenniejsze - mówi Fedyk. - Co jakiś czas robiliśmy wizje lokalne i za każdym razem widzieliśmy mnóstwo nowych dołków - opowiada Kotowicz.

Taka działalność nie jest legalna. Stanowisko archeologiczne na Białej Górze jest wpisane do rejestru zabytków, bez pozwolenia konserwatora nie można go penetrować. Ale nie sposób upilnować wszystkich, którzy pojawiają się na Białej Górze, bo jest to teren leśny, ogólnie dostępny dla spacerowiczów.

Archeolodzy rozprawiają się z poszukiwaczami używając ich własnej broni. - Robimy to, co oni, tylko profesjonalnie - mówi Fedyk. Od ub. tygodnia kilkuosobowa ekipa codziennie, centymetr po centymetrze, sprawdza teren grodziska z wykrywaczami, namierzając wszystkie metalowe przedmioty. Mają tak ustawiony sprzęt, że nie przeoczą nawet tego, co ma wielkość główki od szpilki.

Archeolodzy założyli specjalną siatkę pomiarową, na podstawie tego, co wytyczyli wczesnej geodeci.

Każdy przedmiot po wyjęciu z ziemi jest chowany do woreczka, dokładnie opisywany i lokalizowany w trzech wymiarach. Potem zabytki zostaną zakonserwowane. - W przyszłości, gdy przeprowadzone zostaną klasyczne badania wykopaliskowe, będzie można łatwo powiązać ze sobą poszczególne znaleziska - tłumaczy Kotowicz.

Dlaczego amatorzy psują robotę archeologom? Bo wykopując różne przedmioty niszczą historyczny kontekst danego miejsca. Ich interesują tylko cenne i duże artefakty – ze srebra, miedzi, brązu. Takie skarby mają powodzenie na aukcjach.

Dla archeologa skarbem może być zardzewiały gwóźdź, który poszukiwacz-amator wyrzuci. - Nam takie drobne znaleziska pozwalają zrekonstruować obraz życia, jakie toczyło się w tym miejscu 700 lat temu - tłumaczy Fedyk.

Archeolodzy planowali swoją akcję na 2-3 dni, ale okazało się, że ziemia na Białej Górze kryje całe bogactwo zabytków. Do tej pory wydobyli już ponad 200 artefaktów. Najbardziej spektakularne odkrycia to srebrny grosz praski i rycerska ostroga.

Na grodzisku archeolodzy spędzą jeszcze kilka dni. - Mamy nadzieje, że po nas poszukiwacze skarbów nie będą mieli tu już nic do roboty - uśmiechają się. Dodatkowo zniechęcimy ich, rozsypując na tym terenie całkiem współczesne metalowe drobiazgi: gwoździki i podkładki.
Autorka: Ewa Gorczyca
Źródło i materiał video: http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll/ar ... F140529550

Autor:  szymon22 [ czwartek, 29 stycznia 2015, 23:12 ]
Tytuł:  Re: Nie wiem co powiedzieć

Podkładki? No całkiem jak pies ogrodnika.

Autor:  cezar 3 [ czwartek, 29 stycznia 2015, 23:22 ]
Tytuł:  Re: Nie wiem co powiedzieć

,,Mamy nadzieje, że po nas poszukiwacze skarbów nie będą mieli tu już nic do roboty - uśmiechają się. Dodatkowo zniechęcimy ich, rozsypując na tym terenie całkiem współczesne metalowe drobiazgi: gwoździki i podkładki.''
To wspaniały pomysł :idea ,ale skoro wszystko wyzbierali :drap .Oby jakiś budowlaniec nie skusił się na te gwoździe i podkładki :hahaha

Autor:  maro_1955 [ czwartek, 29 stycznia 2015, 23:31 ]
Tytuł:  Re: Nie wiem co powiedzieć

A kto z poszukiwaczy kopie w miejscach wpisanych do rejestru zabytków ? no kto ? bo chyba nikt z nas .

Autor:  Polmos_Białystok [ czwartek, 29 stycznia 2015, 23:41 ]
Tytuł:  Re: Nie wiem co powiedzieć

Mili Państwo! Ja jestem porażony tym materiałem. Żenadą jest, że tacy ludzie za nasze pieniądze są utrzymywani na państwowych posadach. I to, ze ich zwierzchnicy się na to przyglądają.

Autor:  BRAT_MIH [ piątek, 30 stycznia 2015, 00:12 ]
Tytuł:  Re: Nie wiem co powiedzieć

Jak będą robić taką akcję raz na kilka lat to współczuję. Podkładki wyzbierają w kilka miesięcy :p

Autor:  frank [ piątek, 30 stycznia 2015, 00:18 ]
Tytuł:  Re: Nie wiem co powiedzieć

...to już było:
http://www.poszukiwanieskarbow.com/forum/viewtopic.php?f=62&t=133964

Autor:  Polmos_Białystok [ piątek, 30 stycznia 2015, 00:20 ]
Tytuł:  Re: Nie wiem co powiedzieć

Proszę zatem o dołączenie wątku do wcześniej założonego lub o zamknięcie.

Autor:  bigesox [ piątek, 30 stycznia 2015, 00:26 ]
Tytuł:  Re: Nie wiem co powiedzieć

Nurtują mnie dwa pytania.
Pierwsze-te wykrywacze panów archeologów prywatne są
czy WKZ-u?
Drugie-te wysypywane metalowe śmieci
na stanowisku archeo to za pieniądze podatników?
Pomijam fakt rozsypywania śmieci,(czyt. zaśmiecanie
środowiska naturalnego),ktoś powinien
donieść o tym do odpowiedniej prokuratury.
I to wszystko robią ludzie "uczeni" za pieniądze
podatników.

Autor:  Ryjec [ piątek, 30 stycznia 2015, 12:32 ]
Tytuł:  Re: Nie wiem co powiedzieć

A jak jakieś dziecko na ten gwoździk nadepnie? I to może być wasze dziecko! :evil:

Autor:  MIRAS2009 [ piątek, 30 stycznia 2015, 12:37 ]
Tytuł:  Re: Nie wiem co powiedzieć

Jak moje nadepnie to pierwszy napotkany archeo ma w RYJ :) :)

Autor:  varo [ piątek, 30 stycznia 2015, 14:19 ]
Tytuł:  Re: Nie wiem co powiedzieć

no ale o co kaman? To stanowisko wpisnae do rejestru - tam się nie kopie...

Autor:  emil [ piątek, 30 stycznia 2015, 14:27 ]
Tytuł:  Re: Nie wiem co powiedzieć

MIRAS2009 napisał(a):
Jak moje nadepnie to pierwszy napotkany archeo ma w RYJ :) :)

:1 amen

Autor:  Darmatt [ piątek, 30 stycznia 2015, 15:16 ]
Tytuł:  Re: Nie wiem co powiedzieć

trochę to przewrotne. Wykrywacze są niemile widziane, bo szpadlem burzymy kontekst a tu nagle sami będą ten kontekst burzyć. O co w końcu chodzi? :)

Autor:  Ryjec [ piątek, 30 stycznia 2015, 17:31 ]
Tytuł:  Re: Nie wiem co powiedzieć

Dramat, pewnie chodzi o to, że .....co wolno wojewodzie to nie tobie ........ :usta

Strona 1 z 2 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/