https://poszukiwanieskarbow.com/forum/ |
|
| Swastyki na jarmarku https://poszukiwanieskarbow.com/forum/viewtopic.php?f=63&t=14933 |
Strona 1 z 1 |
| Autor: | Zuzka [ wtorek, 2 sierpnia 2005, 08:18 ] |
| Tytuł: | Swastyki na jarmarku |
Z dziesiejszej Wyborczej: "Pamiątki" hitlerowskie obok "pamiątek" po Holocauście - tak wyglądają stoiska ze starociami na gdańskim jarmarku św. Dominika. Przez trzy tygodnie obejrzą je trzy miliony turystów z całego świata Mein Kampf" za stówkę, żydowska opaska za 80 zł - zachwala towar handlarz w marynarskiej czapeczce. - Opaski są oryginalne, z getta w Łodzi. Spięty spinaczem plik płóciennych zniszczonych opasek z niebieską gwiazdą Dawida leży obok sterty swastyk, żelaznych krzyży, znaczków SS i NSDAP. Ceny - od 30 zł za niewielki znaczek do 2 tys. zł za bagnet z wygrawerowanym napisem "SS Leibstandarte Adolf Hitler". Przegrane na płyty DVD propagandowe filmy niemieckie z czasów wojny czy płyty z "Niemiecką muzyką wojenną" - głównie marszami jednostek SS - kosztują 35 zł. Portrety i zdjęcia Hitlera - od 30 do 50 zł. Takich stoisk są na jarmarku dziesiątki. Opaski z gwiazdą Dawida leżą na kilku. - Leżą tu dla równowagi, żeby nikt nie powiedział, że propagujemy faszyzm - tłumaczy pan Piotr z Poznania. - Mam pamiątki hitlerowskie i, proszę bardzo, również żydowskie. Handlarze nie widzą nic złego w sprzedawaniu przedmiotów symbolizujących Holocaust, na dodatek w otoczeniu faszystowskich gadżetów. - Jesteśmy kolekcjonerami - tłumaczą. - Gdyby handel tymi przedmiotami był w Polsce zabroniony, tak jak w Niemczech, to dopiero byłaby pokusa. A tak nikt faszystowskimi pamiątkami się nie emocjonuje. W końcu jeden z handlarzy zdradza nam tajemnicę opasek. - Sprzedaję je jako oryginalne, ale tak naprawdę zaroiło się od nich na rynku po filmie Polańskiego "Pianista". Tam opasek potrzebowało setki statystów. - Handel symbolami Zagłady to obrzydliwe świństwo - komentuje Marek Edelman, ostatni z żyjących przywódców powstania w warszawskim getcie. - To jest znak czasów, w których jest przyzwolenie na nacjonalizm, szowinizm, na faszyzm. A handlarze są na dodatek oszustami, bo w łódzkim getcie Żydzi nie nosili opasek, tylko naszywane żółte gwiazdy. - To przerażające - wtóruje mu gdański pisarz Paweł Huelle. - Nie mam nic przeciwko prawdziwym kolekcjonerom, ale sprzedawanie "Mein Kampf" to nie kolekcjonerstwo, tylko propagowanie faszyzmu. - Sprzedaż "Mein Kampf" Hitlera jest w Polsce zakazana. Natomiast pozostałe przypadki należałoby rozpatrzyć indywidualnie, żeby odróżnić kolekcjonerów od propagatorów faszyzmu - tłumaczy Józef Fedosiuk, szef Prokuratury Okręgowej w Gdańsku. - Handel przedmiotami symbolizującymi Holocaust nie mieści mi się w głowie. Kodeks karny tego nie przewidział, natomiast nie wyobrażam sobie, żeby jakikolwiek sąd uznał to za legalny proceder. " Jednym słowem - uważajcie co kolekcjonujecie :cop |
|
| Autor: | Przemysław [ wtorek, 2 sierpnia 2005, 09:17 ] |
| Tytuł: | |
Taki jest rynek i taki mają towar, niemieckie gadzety maja dobre wzięcie więc nie ma się co dziwić że tego pełno - wkońcu ktos kto handluje chce sobie coś na tym zarobić , a turyści z zagranicy mają okazje wyrobić sobie o nas "dobre" zdanie..... Powiem tylko tyle - gdyby ludzie tego nie chcieli kupować to by tego nie było - proste |
|
| Autor: | proscan [ wtorek, 2 sierpnia 2005, 10:41 ] |
| Tytuł: | |
A rosyjskie czerwone gwiazdy nikomu nie przeszkadzają, chociaż to dzięki sowietom malarz Hitler zrobił to co zrobił i był tym kim był. A te "pamiątki" po holokauście to oczywiste podróby, tak jak zauważono to w tekscie. A kto je kupuje ? Na pewno nie Polacy. Bardzo charakterystyczna jest wypowiedź pożal się Boże prokuratora: Cytuj: Handel przedmiotami symbolizującymi Holocaust nie mieści mi się w głowie. Kodeks karny tego nie przewidział, natomiast nie wyobrażam sobie, żeby jakikolwiek sąd uznał to za legalny proceder. "
I jak ja mam to rozumieć ? Kodeks nie przewidział, a jednak nielegalne. Od czego to zależy? Od narodowości sędziego ? Od tego jak to piszą w GW ?W jakim my Państwie żyjemy ! ? proscan |
|
| Autor: | gen. baron Piotr Wrangel [ wtorek, 2 sierpnia 2005, 11:42 ] |
| Tytuł: | |
Ja za to nie mogłem znaleźć na Całym Jarmarku kopii, Krzyża Św. Jerzego. Wougle ceny sa straszne (np. monetki), w antykwariatach jest taniej i milej. CZołem. |
|
| Autor: | Test [ środa, 3 sierpnia 2005, 12:29 ] |
| Tytuł: | |
Witam Moim zdaniem prokurator, zamiast filozofować o ewentualnym ściganiu handlu "symbolami holocaustu" powinien wziąć za dupę gościa, który sprzedaje fałszywki opasek jaką oryginały. To po pierwsze, bo to ewidentne oszustwo, tyle że ścigane chyba z powództwa prywatnego, więc potrzebne jest zgłoszenie od poszkodowanego. A gdyby opaski z getta były oryginalne... No, każdy naród ma prawo do własnego podejścia do swej historii. Jeśli Żydzi uważają, że sprzedaż opaski z getta jest czymś karygodnym, to powinno się to uszanować poprzez wprowadzenie odpowiednich zakazów do kodeksów. Ale nie chciałbym żeby przez analogię taki zakaz objął polskie pamiątki po ofiarach II wojny. Byłbym raczej dumny, gdyby jakiś Niemiec, Żyd, czy Polak kupił biało-czerwoną opaskę powstańca warszawskiego i powiesił ją na kilimie w swoim mieszkaniu. Co prawda uznałbym za trochę niesmaczne powieszenie w takim miejscu oświęcimskiego pasiaka, ale gdyby to był fragment prywatnej kolekcji, to nie widziałbym w tym nic zdrożnego. Pokolenie bezpośrednich świadków Holocaustu powinno zdać sobie sprawę, że dorastające generacje zaczynają traktować ten tragiczny okres historii jako odległy, zacierający się w pamięci i świadomości. To zapewne niepojęte i nie dociera do starszych, ale Holocaust może być nudny, może się ograniczać do zapisu na ściądze wielkości znaczka pocztowego, z której zrzyna się na klasówce. Holoucaust ukazywany jest w szkołach, na nudnych lekcjach wypełnionych datami i liczbami, jak każde inne wydarzenie z historii. A materialne pamiątki z tego okresu na giełdach kolekcjonerów, w prywatnych kolekcjach i zbiorach mogłyby być okazją do lekcji żywej historii, takiej której można dotknąć. Dla starszych opaska z getta na targu staroci to być może obraza i przestępstwo, dla młodych - okazja do przeniesienia się w wyobraźni w tamten czas, zrozumienia jego okrucieństwa i tragizmu, nawiązanie duchowego kontaktu z ofiarami. Pozdrawiam Test |
|
| Autor: | mirek [ czwartek, 4 sierpnia 2005, 00:36 ] |
| Tytuł: | |
proscan napisał(a): A rosyjskie czerwone gwiazdy nikomu nie przeszkadzają, chociaż to dzięki sowietom malarz Hitler zrobił to co zrobił i był tym kim był.
A te "pamiątki" po holokauście to oczywiste podróby, tak jak zauważono to w tekscie. A kto je kupuje ? Na pewno nie Polacy. Bardzo charakterystyczna jest wypowiedź pożal się Boże prokuratora: Cytuj: Handel przedmiotami symbolizującymi Holocaust nie mieści mi się w głowie. Kodeks karny tego nie przewidział, natomiast nie wyobrażam sobie, żeby jakikolwiek sąd uznał to za legalny proceder. " I jak ja mam to rozumieć ? Kodeks nie przewidział, a jednak nielegalne. Od czego to zależy? Od narodowości sędziego ? Od tego jak to piszą w GW ?W jakim my Państwie żyjemy ! ? proscan ani słowa do dodania, całkowicie zgadzam się z Proscanem |
|
| Strona 1 z 1 | Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ] |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ |
|