https://poszukiwanieskarbow.com/forum/ |
|
| Wojna w Korei - film "Tae Guk Gi" https://poszukiwanieskarbow.com/forum/viewtopic.php?f=63&t=19395 |
Strona 1 z 1 |
| Autor: | dect [ sobota, 3 grudnia 2005, 01:48 ] |
| Tytuł: | Wojna w Korei - film "Tae Guk Gi" |
Przetlumaczony na nasze jako "Braterstwo broni - wlasnie sie pojawil w MediaM za 34,9. Szczerze polecam, warto tyle wydac, mialem go okazje obejrzec juz prawie 2 lata temu i pierwsza rzecza jaka mi przyszla na mysl bylo "Kurde, czemu tego nie bylo w kinach??" Rozmachem i scenami batalistycznymi spokojnie moze startowac do konkursu razem z Szeregowcem i Kompania. Ponad 2 godziny swietnego kina akcji z malymi tylko dygresjami. Jak ktos bedzie mial okazje to niech smialo kupuje - to jedna z mocniejszych pozycji w ostatnim czasie - nie bedziecie zalowac. Pozdrawiam |
|
| Autor: | Renald [ sobota, 3 grudnia 2005, 03:19 ] |
| Tytuł: | |
Potwierdzam: warto! Mnie po obejrzeniu tego filmu nasunęło sie inne pytanie: dlaczego, do cholery, żeden z naszych "filmowców" nie pomyśli o zrobieniu takiego filmu o np. Wrześniu? Brakuje im pomysłów? Jeden taki film, zamiast "Starej Baśni" albo innego gniota, któremu frekwencję robią szkolne wycieczki... |
|
| Autor: | osterode [ sobota, 3 grudnia 2005, 03:40 ] |
| Tytuł: | |
A wiesz Renald dlaczego? jest kilkanaście powodów, a ja podam kilka...młodziakom nie chce się czytać-lepiej zobaczyć film(w myśl producentów), magazyny filmówek są zapewne ogołocone(zostały tylko świńskie skórki i i liche futerka w które można odziać aktorów), brak obsady do takich ról (Linda jako wrześniowy generał??a może Pan Pazura?? heh...). Poza tym w dobrej myśli stosunków z "byłymi" wrogami nie jest w takcie kręcenie filmów w których Polak zabija niemca tudzież rosjanina. Tak można wymieniać w nieskończoność. Pozdrawiam PS:ciekawi mnie jak by zareagowała Europa na Polski film o stosunkach polsko-ukraińskich z lat 1941-47..... |
|
| Autor: | Jarasek [ niedziela, 4 grudnia 2005, 16:07 ] |
| Tytuł: | |
Przeczytałem, że jest.... pojechałem do MM i kupiłem... obejrzałem w domku... Oprócz kilku momentów w stylu Bollywood oraz trudności z początkowym rozróżnieniem bohaterów (te skośne oczy) film bardzo dobry... Szczególnie dużo pracy włożono w realizm scen batalistycznych... Oczywiście film nie byłby filmem gdyby nie ingerowała w niego technika komputerowa... (a z dugiej strony skąd dzisiaj wziąć F4U Corsair). Tak więc film wart jest swojej ceny czyli 35 pln. Pzdrw, |
|
| Autor: | dect [ poniedziałek, 5 grudnia 2005, 00:28 ] |
| Tytuł: | |
Pare F4U na pewno jeszcze jest na chodzie (albo moze raczej: znowu) bo nie wierze, ze Amerykanie pozwolili by jakiemus swojemu sprzetowi pojsc w zapomnienie - ale czy grywaja w filmach? Tego juz nie wiem. Pozdrawiam |
|
| Autor: | Jarasek [ poniedziałek, 5 grudnia 2005, 10:42 ] |
| Tytuł: | |
Jasne, że w amerykańskich latających muzeach są F4U wszelakiej maści.. Jednak wynajęcie oryginalnego samolotu z epoki jest niewspółmiernie droższe niż stworzenie go komputerowo.. Na pokazach rok temu zginłą jeden z pilotów w wyniku kraksy F4U... Pzdrw, |
|
| Strona 1 z 1 | Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ] |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ |
|