https://poszukiwanieskarbow.com/forum/

Prezydent chce armii zawodowej
https://poszukiwanieskarbow.com/forum/viewtopic.php?f=63&t=34004
Strona 1 z 4

Autor:  Polak [ piątek, 27 października 2006, 10:50 ]
Tytuł:  Prezydent chce armii zawodowej

Cytuj:
Poboru do wojska nie będzie

W polskiej armii będą służyć tylko zawodowi żołnierze /RMFPiątek, 27 października (06:06)
Będzie rewolucja w polskiej armii. Pobory zostaną zlikwidowane, bo w ciągu trzech lat wojsko przejdzie na zawodowstwo.
"Dziennik" dowiedział się, że taką decyzję prezydent Lech Kaczyński ogłosi w piątek w Centrum Szkolenia na Potrzeby Sił Pokojowych w Kielcach-Bukówce.
Cała armia ma liczyć 150 tys. wojskowych, jak obecnie. Jednak będzie w niej więcej żołnierzy zawodowych i na kontraktach, aż 120 tys.
Pozostałe 30 tys. po intensywnym szkoleniu podpisze specjalne umowy i trafi do rezerwy. Jeśli państwo będzie ich potrzebowało - założą mundury, tak jak amerykańska Gwardia Narodowa. Całkowicie zniknie przymusowy pobór do wojska. Wszyscy żołnierze mają być ochotnikami, a nie ludźmi zmuszanymi do służby - podkreśla gazeta.
Wszystko po to, żeby nasze wojsko było nowoczesne, sprawne, przygotowane profesjonalnie na każdą okazję. - Armia zawodowa ma większą siłę uderzeniową. Żołnierz, który jest szkolony latami, który kocha to rzemiosło, jest nieporównywalnie bardziej wartościowy niż żołnierz służby zasadniczej - tłumaczy minister obrony Radosław Sikorski. Prezydent będzie mógł przywrócić pobór tylko w sytuacji wyjątkowej.


Czyzby w koncu jakiś sensowny pomysł rządzących? Zapraszam do dyskuzji zwłaszcza osoby które z wojskiem maja wiecej wspólnego, niż noszenie ciuchów "moro" ;)

Autor:  berezol [ piątek, 27 października 2006, 10:56 ]
Tytuł: 

Niezły pomysł,a reszcie społeczeństwa zrobić przeszkoleie działań partyzanckich w rejonie w którym mieszka...

Autor:  vincent_vega_69 [ piątek, 27 października 2006, 16:03 ]
Tytuł: 

Korwin mówi o tym od bodajże 16 lat.


Pozdrawiam.

Autor:  Darglo44 [ piątek, 27 października 2006, 16:27 ]
Tytuł: 

Myśle, że kierunek jest słuszny - mniej wojska ale lepiej wyszkolonego i wyposażonego.
Każdy z nas wie, że obowiązkowy pobór do armii nie jest niczym dobrym, nasuwa się tu stare powiedzenie.... z niewolnika nie ma pracownika( żołnierza)..........
Silna zawodowa armia to podstawa, oraz niezłym rozwiązaniem mogłoby być powołanie "czegoś" w rodzaju Gwardii Narodowej, dla ochotników.
Być może wzorzec amerykański w polskich realiach mógłby sie sprawdzić.
Co wy na to????

Autor:  vincent_vega_69 [ piątek, 27 października 2006, 17:14 ]
Tytuł: 

Wojsko "z poboru" to kiepskie wojsko! Tylko armia zawodowa daje gwarancję profesjonalizmu. Najlepszym przykładem są elitarne jednostki typu GROM. Nie jest możliwe wyszkolenie żołnierza w ciągu kilku miesięcy na prawdziwego specjalistę tak samo jak nie jest możliwe wyszkolenie w ciągu kilku miesięcy jakiegokolwiek specjalisty.

Co do nabijania głosów to nie wypowiadam się bo gdzieś mam tzw. elity polityczne łącznie z ich zapleczem.

Pozdrawiam.

Autor:  rob_k [ piątek, 27 października 2006, 18:00 ]
Tytuł: 

Do wszystkich przeciwników wojska z poboru:
Ciekawe co zrobi Polska ze 150-tysięczną armią zawodowców w obliczu wojny?
Skąd weźmie rezerwy - z niewyszkolonego "mięsa armatniego"?
Ciekawe czy ktoś patrzy na to z tego punktu widzenia?

Autor:  [BS] Wolf [ piątek, 27 października 2006, 18:01 ]
Tytuł: 

I w koncu bedzie normalnie, tylko zeby sie nie okazalo ze to tak przed wyborami.

Autor:  Dylan [ piątek, 27 października 2006, 18:50 ]
Tytuł: 

Kaczorku , za ten pomysł Cię kocham :D

Autor:  pr00f [ piątek, 27 października 2006, 18:53 ]
Tytuł: 

rob_k napisał(a):
Do wszystkich przeciwników wojska z poboru:
Ciekawe co zrobi Polska ze 150-tysięczną armią zawodowców w obliczu wojny?
Skąd weźmie rezerwy - z niewyszkolonego "mięsa armatniego"?
Ciekawe czy ktoś patrzy na to z tego punktu widzenia?


Wydaje mi sie, ze nie grozi nam juz bezposredni atak na nasze ziemie, a wiecej zolnierzy Polska raczej nie potrzebuje. Wszelkie operacje w jakie WP bedzie sie teraz angazowac to raczej misje stabilizacyjne, pomoc w obliczu kleski zywiolowej, czy wyciaganie stuga z Grzegorzewa :666 Pomysl jest bardzo dobry i zdecydowanie popieram ten tok myslenia.
pozdrawiam

Autor:  Tybet [ piątek, 27 października 2006, 19:18 ]
Tytuł: 

Miałem nieszczęście spędzić chwilę w LWP (Gdynia-Babie Doły) i ze swojego skromnego doświadczenia w tym temacie
stwierdzam że jakiekolwiek wojsko z poboru jest g... warte.Fachowość i wyszkolenie przeciętnego poborowego
po roku służby zerowe natomiast umiejętność radzenia sobie(czyli co robić żeby nic nie robić) wysoka.Do tego
bzdurne ,chyba pruskie metody utrzymania dyscypliny,powodujące psychiczne załamania co bardziej myślących
członków tej "społeczności" .Patriotyzm zerowy,znajomość własnej historii zerowa,koleżeńskość-zero(krzywienie lufy AK 47!!!)
po to żeby następnemu użytkownikowi było ciekawiej,o patologiach już nie wspomnę.Nie wiem czy chętni do służby
zawodowej będą wolni od tego wszystkiego, ale patrząc się na przykłady innych armii jestem dobrej myśli.
Oby Prezydentowi udało się przeprowadzić tą reformę bez względu na ilość ujadających piesków.

Autor:  cooger [ piątek, 27 października 2006, 19:22 ]
Tytuł: 

rob_k napisał(a):
Do wszystkich przeciwników wojska z poboru:
Ciekawe co zrobi Polska ze 150-tysięczną armią zawodowców w obliczu wojny?
Skąd weźmie rezerwy - z niewyszkolonego "mięsa armatniego"?
Ciekawe czy ktoś patrzy na to z tego punktu widzenia?


Patrzy. Sześć miesięcy służby i tak nie wyszkoli dobrego żołnierza. W razie czego i tak to nie zmieni zbytnio sytuacji. Lepiej mieć dobrze wyszkolonych i profesjonalnych żołnierzy niż trochę podszkolone mięso armatnie które o tyle będzie więcej potrafić od niewyszkolonego, że będzie potrafiło równo stać w szeregu.

BTW to jesteśmy w NATO czy nie ? (pytanie retoryczne)

Ktoś wie może jak wygląda bilans finansowy takiej sytuacji ?

Autor:  vincent_vega_69 [ piątek, 27 października 2006, 19:27 ]
Tytuł: 

rob_k napisał(a):
Do wszystkich przeciwników wojska z poboru:
Ciekawe co zrobi Polska ze 150-tysięczną armią zawodowców w obliczu wojny?
Skąd weźmie rezerwy - z niewyszkolonego "mięsa armatniego"?
Ciekawe czy ktoś patrzy na to z tego punktu widzenia?


Nic nie musi robić. Wielkie armie to przeżytek. Wystarczy spojżeć na wojnę w Iraku. Wielka armia iracka nie zadała praktycznie żadnego większego ciosu wojskom sprzymierzonym. Za to partyzantka - dobrze wyszkolona, uzbrojona i gotowa na wszystko - tak i ciągle zadaje dotkliwe ciosy. O wątku propagandowym nawet nie wspomnę. Afganistan - podobnie.

Pozdrawiam.

Autor:  michalochnio [ piątek, 27 października 2006, 20:17 ]
Tytuł: 

Miałem przyjemność wysłuchać opinii na ten temat człowieka (zawodowego wojskowego) który robił niedawno doktorat na Akademii Obrony Narodowej z roli Obrony Cywilnej na nowoczesnym polu walki. Jego opinia na temat zaprzestania poboru jest taka jak "Rob k". Gość ten uważa że powinno się skrócić służbe do 3 - 4 miesięcy (mówi że tyle potrzeba na podstawy - zapoznanie z wojskiem). Później powinno się szkolić żołnierzy tak jak jest w np. w Szwajcarii - w ramach cyklicznych ćwiczeń Obrony Cywilnej. Polska jest za dużym krajem i ma niekorzystne warunki terenowe (praktycznie teren Polski to jedna wielka równina) na całkowite zniesienie służby wojskowej. W razie poważnego konfliktu nie będzie skąd brać uzupełnień (wiem że nie zanosi się na jakiś konflikt w Europie ale nie wiemy co będzie za 20, 30 lat). A co do oszczędności to nic nie zaoszczędzimy. Będzie lepszy sprzęt którego w wypadku dużych strat na froncie nikt nie będzie umiał obsłużyć. Właściwie cała kwestia to: czy będzie w przyszłości wojna w Europie czy nie? Na to pytanie nikt z nas tak naprawde nie zna odpowiedzi, możemy tylko ocenić prawdopodobieństwo. Ryzyko związane z zarzuceniem służby wosjkowej jest jednak moim zdaniem za duże żeby przyjmować że konfliktu na pewno nie będzie i dlatego trzeba ją zarzucić. Pozdrawiam

Autor:  cooger [ piątek, 27 października 2006, 20:25 ]
Tytuł: 

Wziąłes pod uwagę że tych wyszkolonych to po całej Europie bedzie trzeba ścigać ?

Autor:  Bax21 [ sobota, 28 października 2006, 00:34 ]
Tytuł: 

zmiany już da się odczuć.

niedawno dostałem wezwanie na WKU. W lipcu tego roku skończyłem studia i byłem przekonany
że mnie teraz chapną do woja. I co? Pojechałem tam tydzień temu a oni mi powiedzieli, że jestem automatycznie przeniesiony do rezerwy
tylko muszę się zgłosic za rok wtedy to już będzie załatwione oficjalnie (bo na razie tego nie mogą zrobić - jakieś tam przepisy zabraniają)
Troche się zdziwiłem. :o Ale tak samo też było z moimi znajomymi, wszyscy przeniesieni do rezerwy :jump

pozdro!

Strona 1 z 4 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/