Za dzisiejszym wydaniem "metra":
Na trop antycznych srebrników warszawscy archeolodzy wpadli już w maju. Prof. Aleksander Bursche z Instytutu Archeologii Uniwersytetu Warszawskiego: - Monitorujemy aukcje internetowe. Znaleźć na nich można zabytki, które zgodnie z prawem są własnością skarbu państwa i powinny być poddane naukowym badaniom. Tak było i z czterema monetami z II wieku naszej ery. Udało nam się ustalić adres mailowy znalazcy i nawiązać z nim kontakt. Mężczyzna wskazał pole blisko Sobótki, ale naukowcy nic tam nie znaleźli. Rozpoczęli poszukiwania na własną rękę. Przepytując okolicznych mieszkańców, trafili do małej wsi u podnóża Ślęży, a potem na pole kukurydzy, gdzie w czerwcu znaleźli kolejne dwie srebrne monety.
- Od razu bym je wyrzucił - śmieje się właściciel terenu. - Takie to małe, niepozorne, brudne. Spodziewałem się raczej przedmiotów z ostatniej wojny, jakiegoś działa armatniego. By kontynuować wykopaliska, naukowcy musieli poczekać, aż gospodarz skończy zbierać kolby kukurydziane. W ubiegłym tygodniu ponownie przyjechali pod górę Ślężę, tym razem z kolegami z wrocławskiego Instytutu Archeologii i Ossolineum. Przeczesując pole wykrywaczami do metalu, natrafili w ziemi na srebrne denary, głównie z wizerunkiem rzymskiego cesarza Antonina Piusa, czyli z lat 138-161 n.e.
Zdaniem profesora Burschego naukowa wartość znaleziska jest ogromna. - Pojedyncze monety mają nas doprowadzić do ważniejszego odkrycia - mówi. - Chcemy znaleźć pojemnik lub jamę, w których zostały schowane, bo to one mogą odpowiedzieć nam na naprawdę ciekawe pytania: dlaczego i kiedy je ukryto? Monety wydobyte z ziemi po niemal 2 tys. lat nie wyglądają atrakcyjnie - wybite na nich profile władcy są ledwo czytelne. Dolnośląski konserwator zabytków zdecydował, że znalezisko zostanie we Wrocławiu. Teraz jest oczyszczane i konserwowane w Ossolineum.
http://serwisy.gazeta.pl/metro/1,50145,3726488.html
Elnio masz to miejsce w swoich namiarach ? :)
pozdrawiam
k_p