Teraz jest czwartek, 2 kwietnia 2026, 01:18

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Regulamin działu


Kliknij, aby przejrzeć regulamin



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 21 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Uroki i ohyda ludobójstwa
PostNapisane: czwartek, 22 marca 2007, 20:17 
Offline
Starszy Chorąży Sztabowy
Starszy Chorąży Sztabowy

Dołączył(a): wtorek, 1 sierpnia 2006, 09:45
Posty: 203
Lokalizacja: Kraków
Podobnie, jak z gęsi można wycisnąć smalec, tak i z ludobójstwa można odnieść spore korzyści. Nie mówię oczywiście o zamordowanych; oni, rzecz prosta, żadnych korzyści odnieść już nie mogą.

Z żywymi jest inaczej. W wielu przypadkach ludobójstwo przynosi im rozmaite korzyści. Dotyczy to zarówno tych, którzy ludobójstwa się dopuszczali, a także tych, którzy kreowali się na rzeczników ofiar. Uczestnictwo w aktach ludobójstwa dostarczyło jego organizatorom i wykonawcom tzw. mocnych przeżyć, nie mówiąc o korzyściach materialnych z rabunku ofiar.

Nie jest to może jakiś specjalny powód do ostentacji, ale ileż fortun wyrosło na ludobójstwie? Wystarczy zajrzeć do książki Anny Applebaum „GUŁag”, żeby się zorientować, jaki to gigantyczny przemysł rozwinął się na fundamencie ludobójstwa. Jeden z jego organizatorów, Naftali Aronowicz Frenkiel sformułował nawet zasadę ogólną: „z więźnia musimy wycisnąć wszystko w ciągu pierwszych trzech miesięcy; potem nic nam po nim”.

Praktyczni i oszczędni Niemcy, tzn. pardon – jacy tam „Niemcy”! Nie żadni „Niemcy”, tylko oczywiście „naziści”, co to nawet mówili „po nazistowsku” – więc ci „naziści” nie gardzili więźniem nawet po sławnych frenkielowskich trzech miesiącach.

O ile GUŁag był deficytowy (tak przynajmniej twierdzi Anna Applebaum), o tyle obozy niemie... tfu!, jakie „niemieckie”, kiedy przecież „zatwierdziło”, że „nazistowskie” – były rentowne, ale pod warunkiem, że w bilansie uwzględniało się również takie pozycje, jak „dochód z utylizacji zwłok”.

W przeliczeniu na więźnia dawało to zysk bardzo niewielki, można powiedzieć – groszowy, ale przy takim gigantycznym obrocie nawet i on nie był do pogardzenia. Zresztą nie tylko o to chodzi. Ludobójstwo, paradoksalnie, przyczyniało się niekiedy nie tylko do poprawy struktury społeczności nim dotkniętych (np. po drugiej wojnie światowej nigdzie nie ma już biednych Żydów), a także - do utrwalenia etnicznej dominacji na wielu obszarach, np. na Wołyniu, co w warunkach demokracji politycznej można przekształcić w tytuł prawny.

Chociaż pewnie wielu ludzi żachnie się na takie słowa, ale przecież widać, że nawet ludobójstwo nie jest pozbawione dobrych stron i pewnie właśnie dlatego od czasu do czasu tu i ówdzie się zdarza. Ale oczywiście ma też swoje złe, a nawet – co tu ukrywać – okropne strony.

Wspominam o tych okropnych stronach dlatego, że z poduszczenia pani Bogumiły Berdychowskiej, która na postawie jakiejś martwej wizy kreowała się na mentorkę kolejnych polskich rządów w sprawach stosunków z Ukrainą, pani Agnieszka Holland, prof. Bronisław Geremek, pan Tomasz Jastrun, pani Krystyna Zachwatowicz i pan Zbigniew Ścibor-Rylski sprzeciwiły się wzniesieniu przy Placu Grzybowskim w Warszawie pomnika ofiar ludobójstwa dokonanego przez Ukraińską Powstańczą Armię na Kresach Wschodnich.

Pomnik ma formę drzewa, o konarach w kształcie rozwiniętych skrzydeł, a do pnia tego drzewa przywiązane są za główki zwłoki dzieci. Prof. Marian Konieczny nawiązał w ten sposób do autentycznej fotografii, dokumentującej jedną z niezliczonych zbrodni.

Sygnatariusze protestu twierdzą, iż razi ich „drastyczna forma” monumentu i podejrzewają w związku z tym inicjatorów wzniesienia pomnika o intencję „szerzenia nienawiści”. Czy jednak w przypadku pomnika mającego upamiętnić zbrodnię ludobójstwa jakaś forma może być nazbyt „drastyczna”?

Jeśli, dajmy na to w obozie oświęcimskim, eksponuje się komorę gazową i krematoryjne piece, to czyż jest to widok mniej „drastyczny”, niż dziecięce zwłoki, przywiązane za główki do pnia drzewa? Być może, że ten drugi widok jest bardziej naturalistyczny, ale przecież ludobójstwo w wydaniu UPA właśnie było bardziej naturalistyczne od stechnicyzowanego ludobójstwa nie... tzn. pardon – oczywiście „nazistowskiego”. Wreszcie te dzieci przywiązane do pnia mogły być pochodzenia żydowskiego, bo wśród ofiar ludobójstwa dokonanego przez UPA byli nie tylko Polacy, ale i Żydzi.

Czyżby pani Bogumile Berdychowskiej, tresującej polskich dygnitarzy w skakaniu z gałęzi na gałąź przed banderowcami, co ma niby stanowić warunek sine qua non polsko-ukraińskiej amicycji, udało się zobojętnić na holokaust Agnieszkę Holland, Tomasza Jastruna, a nawet – horrible dictu! – samego „drogiego Bronisława”?

Czyżby Borys Abramowicz Bieriezowski miał obiecane na Ukrainie tak wysokie alimenty, że na ich widok można zapomnieć nie tylko o ludobójstwie i jego ofiarach, ale nawet o poczuciu przyzwoitości?

Ano, mówi się – trudno, ale mam nadzieję, że Rada Warszawy jeszcze poczucia godności narodowej nie zatraciła i nie pozwoli wodzić się za nos ani pani Bogumile Berdychowskiej, ani innym estetom, co pamięć o ludobójstwie dokonanym na narodach mniej wartościowych woleliby we własnym interesie wyciszyć.


Stanisław Michalkiewicz


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 22 marca 2007, 21:43 
Offline
Moderator
Moderator

Dołączył(a): środa, 28 maja 2003, 00:00
Posty: 1363
Lokalizacja: Gliwice
Nie chce mi się rozpisywać o szczegółach, ale stoję po stronie Berdychowskiej w tym sporze. Jak tylko usłyszałem o tym, jak ten pomnik ma wygladać to skojarzył mi się on z najgorszymi śmieciami pisanymi przez Pająka. Czcić pamięc ofiar to jedno - to należy robić, a jątrzyc i szerzyć nienawiść - to coś kompletnie innego. Ten pomnik, w proponowanym kształcie nie jest pomnikiem ku czci ofiar, lecz pomnikiem na pohybel mordercom; tymczasem, w pełni potepiając zbrodnie UPA na Polakach, Żydach, Ukraińcach trzeba też pamiętać, w jak tragicznej sytuacji walczyło UPA. A skoro po rzeziach Wołynia i rewanżach AK i postakowskichiej partyzantki, Polacy i Ukraińcy potrafili się pod koniec wojny razem zbierać przeciw Sowietom to tym bardziej my teraz, pamiętając o ofiarach, powinniśmy wspólnie z Ukraińcami dochodzić prawdy i leczyć rany zamiast je rozdrapywać i obrzucaś się inwektywami. A ten pomnik, jak już pisałem, jest pomnikiem nienawiści, nie pomnikiem ku czci ofiar.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 22 marca 2007, 22:31 
Offline
Moderator
Moderator

Dołączył(a): piątek, 21 czerwca 2002, 00:00
Posty: 5165
Lokalizacja: północne rubieże Austro-Węgier ( Galicja)
Pomnik ( a raczej jego projekt ) jest drastyczny, nie ma się co oszukiwać.... a co ciekawe w Przemyślu na cmentarzu wojskowym przy ulicy Przemysłowej stoi właśnie taki pomnik ( jako ze służbowo jestem tam – jak znajdę chwilkę, to podjadę i pstryknę) i jakoś nie słyszałem żeby budził spory i kontrowersje ..... chyba ze czegoś nie wiem :?, w tym sporze jestem zdecydowanie po stronie Michalkiewicza, pomordowanych należy uczcić i należy pokazać co reprezentowała sobą tzw. Ukraińska Powstańcza Armia, która biorąc pod uwagę, i ideologię ( banderowcy), i „szlak bojowy”, de facto powinna być zakwalifikowana jako organizacja przestępcza, robienie z banderowców bojowników o niepodległość Ukrainy jest co najmniej niesmaczne, a dla mnie niezrozumiałe, biorąc pod uwagę ze wymordowali także znaczną liczbę swoich rodaków, a sprawie niepodległości ukraińskiej generalnie więcej zaszkodzili niż pomogli ....... trudno się identyfikować ze sprawą ( choćby jak najbardziej słuszna i szczytna tak jak w tym wypadku walka o niepodległość) prowadzoną przez ludzi o mentalności i obyczajach rzeźników


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 22 marca 2007, 22:53 
Offline
Moderator
Moderator

Dołączył(a): środa, 28 maja 2003, 00:00
Posty: 1363
Lokalizacja: Gliwice
Argo napisał(a):
tzw. Ukraińska Powstańcza Armia (...) de facto powinna być zakwalifikowana jako organizacja przestępcza, robienie z banderowców bojowników o niepodległość Ukrainy jest co najmniej niesmaczne, a dla mnie niezrozumiałe, biorąc pod uwagę ze wymordowali także znaczną liczbę swoich rodaków, a sprawie niepodległości ukraińskiej generalnie więcej zaszkodzili niż pomogli ...


Z faktem mordów popełnianych nie dyskutuję - tylko idioci im przeczą, ale co do tego, że walczyli o niepodległość Ukrainy to nie mam wątpliwości. Patrząc na szkody jakie wyrządzili sprawie ukraińskiej w ten sposób możnaby miec wątpliwości, czy AK/WiN nie zaszkodziło sprawie polskiej. To, co mnie boli, to fakt, ze stawia sie pomnik, ktory jest manifestacją nienawiści. Dla mnie wzorem jest pomnik ku czci Pomordowanych na Wschodzie. Dużo mowi, a nie jątrzy.

[ img ]

[ img ]

[ img ]


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 23 marca 2007, 01:22 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): środa, 28 grudnia 2005, 20:54
Posty: 1432
Lokalizacja: Szczecin, dawniej Stettin-Hökendorf
Cytuj:
To, co mnie boli, to fakt, ze stawia sie pomnik, ktory jest manifestacją nienawiści.
I tu się w 100% zgadzam. Trzeba pamiętać, trzeba wyciągnąć z tego naukę, lecz nie należy rozdrapywać starych ran w sposób, który tylko podsycałby tą dawną nienawiść. Na widok w/w zdjec dzieci sam zacisnąłem bezwiednie pięści, tyle że na kim odbiła by się w tej chwili ta cała inicjatywa. To tak jak u mnie w mieście były pomysły postawienia na rondzie wjazdowym od strony granicy pomnika obozów koncentracyjnych, powstania i czegoś jeszcze aby każdy niemiec wjeżdżający do polski poczuł się winny. Ze swojej strony powiem że rodzina od strony matki pochodzi z Wołynia i uciekała przed UPA oraz widziała ich zbrodnie. Jednakże rodzina ojca także pochodząca z kresów, bardziej była związana ze stroną ukraińską. Dziadek, choć poślubił Polkę, za swoją ojczyznę uważał Ukraine. Ale choć nawet swego czasu był ukraińskim policjantem, działania UPA potępiał i sam był nimi wstrząśnięty.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 23 marca 2007, 02:38 
Offline
Użytkownik zbanowany
Użytkownik zbanowany

Dołączył(a): czwartek, 23 listopada 2006, 20:52
Posty: 262
Lokalizacja: z lasu
Również jestem przeciwnikiem stawiania tego pomnika w takiej formie lub w jakiejkolwiek innej formie. Powinniśmy iść naprzód a zamiast tego karmi się nas wzmiankami o "tamtych czasach" - do obrzydzenia. Włączam TVP1 - wspomnienia kombatanta (przechadza się po Powązkach), przełączam na TVP2 - reportaż o zbrodni w Katyniu, TVP3 Regionalna - regionalna historia starszego Pana, który opowiada, jak to ciężko było bla bla bla - każdy z nas słyszał to już milion razy, każdemu z nas takie informacje zajmują już 1/3 mózgu - PO CO NAM TEGO WIĘCEJ? Przecież takie reportaże, materiały, niezliczone pomniki ku czci pomordowanych, ku czci męczeństwa narodu polskiego, ku czci różnych bohaterów (którzy zawsze ginęli) nie wywołują w nas nic innego jak tylko wewnętrzne przeświadczenie, że jest nam źle, że jesteśmy narodem w dziejach szykanowanym i TO JEST WŁAśNIE ŹRÓDŁEM NASZYCH NARODOWYCH KOMPLEKSóW.

Poza tym, jeśli chodzi o ten konkretny pomnik, uważam, że jest to sprawa czysto polityczna. Odpowiednio rozbabrane przez media staje się kolejnym przyczynkiem do wzrostu nienawiści do Polaków na Wschodzie - czytaj: u naszych BRACI - Panowie, czego byście nie powiedzieli, My, Litwini, Łotysze, Ukraińcy, Białorusini i Rosjanie jesteśmy SŁOWIANAMI - płynie w nas ta sama krew i nasze narody powinny się rozumieć tak, jak rozumieją się Austryjacy, Niemcy, Szwajcarzy, cała Skandynawia etc. Zamiast tego, za pomocą przeróżnych intryg, sztucznie zaognia się stosunki między naszymi krajami i w tej chwili, nie tylko, że jesteśmy skłóceni z całym Wschodem, jesteśmy również skłóceni z Zachodem i każdego dnia budzimy się z ręką w nocniku!

Idę spać.

Mateusz


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 23 marca 2007, 21:21 
Offline
Podporucznik
Podporucznik

Dołączył(a): piątek, 16 maja 2003, 00:00
Posty: 264
"Polacy są sami sobie winni, że nie opuścili ziem ukraińskich. A UPA nie ma za co przepraszać, bo to nie jej żołnierze mordowali Polaków, lecz sąsiedzi - przekonuje ostatni dowódca Ukraińskiej Powstańczej Armii" - UPA czeka na uznanie oraz Zbrodniarze czy bohaterowie


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 23 marca 2007, 21:43 
Offline
Moderator
Moderator

Dołączył(a): środa, 28 maja 2003, 00:00
Posty: 1363
Lokalizacja: Gliwice
blitzmilit napisał(a):
Powinniśmy iść naprzód a zamiast tego karmi się nas wzmiankami o "tamtych czasach" - do obrzydzenia. Włączam TVP1 - wspomnienia kombatanta (przechadza się po Powązkach), przełączam na TVP2 - reportaż o zbrodni w Katyniu, TVP3 Regionalna - regionalna historia starszego Pana, który opowiada, jak to ciężko było bla bla bla - każdy z nas słyszał to już milion razy, każdemu z nas takie informacje zajmują już 1/3 mózgu - PO CO NAM TEGO WIĘCEJ?


no z tym się akurat nie zgadzam. Po co nam tego więcej? ano po to, że większość ludzi tego nie wie. Nie, żebym sie domagał nudnych programów, jakie często można zobaczyc w TVP, marzy mi sie seria filmów klasy Szeregowca Ryana, ale traktujących o Wrześniu, AK, Powstaniu, powojennych losach antysowieckiej partyzantki, a może i walk z UPA. Jakby Kamiński był,operatorem, a budżet był zblizony do budżetu Quo Vadis to zniósłbym nawet patetyzm równy pierwszym i ostatnim minutom Szeregowca Ryana, z tym, że zamiast pasków i gwiazd flaga byłaby biało-czerwona. Przezyję. Byle ktoś zrobił takie filmy. No, może lepiej, żeby nie Rywin :)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 23 marca 2007, 23:04 
Offline
Moderator
Moderator

Dołączył(a): piątek, 21 czerwca 2002, 00:00
Posty: 5165
Lokalizacja: północne rubieże Austro-Węgier ( Galicja)
Cytuj:
"Polacy są sami sobie winni, że nie opuścili ziem ukraińskich. A UPA nie ma za co przepraszać, bo to nie jej żołnierze mordowali Polaków, lecz sąsiedzi - przekonuje ostatni dowódca Ukraińskiej Powstańczej Armii" -


Bardzo pokretną logikę przedstawia ten pan .........zgodnie z nia nie powinnismy przepraszac za ąkcje Wisła, przeciez w koncu Ukraincy sami sobie sa winni, ze nie chcieli dobrowolnie opuscic Bieszczad ....... tak sie czasem zastanawiam, jak potoczyly by sie wypadki gdyby Bieszczad i Beskidu Niskiego nie "oczyszczono" wtedy z elementu sprzyjajacego UPA ......... moze mielibysmy wspolczesnie powtorke z Kosowa i pewnie rownie krwawa, ale zdecydowanie blizej ........ kto wie :?


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 23 marca 2007, 23:32 
Offline
Generał Dywizji
Generał Dywizji

Dołączył(a): środa, 24 kwietnia 2002, 00:00
Posty: 964
Witam.
Mam mieszane uczucia, co do tego pomnika - z jednej strony uznaję argumenty Mirka, z drugiej natomiast uważam, że stawianie zachowawczej rzeźby w celu nie zaogniania stosunków z Ukrainą, podważa samą ideę tego projektu...
Skoro Ukraińcy czczą pamięć UPA (Juszczenko uznał ich za bojowników o wolność Ukrainy) i Chmielnickiego nie przejmując się naszymi opiniami, dlaczego my mamy się oglądać na ich zdanie w sprawie pomnika upamiętniającego naszych pomordowanych w okrutny sposób rodaków?

Pozdrawiam - jankos.


Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.


Ostatnio edytowano piątek, 23 marca 2007, 23:41 przez jankos, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 23 marca 2007, 23:34 
Offline
Użytkownik zbanowany
Użytkownik zbanowany

Dołączył(a): czwartek, 23 listopada 2006, 20:52
Posty: 262
Lokalizacja: z lasu
No cóż, to temat rzeka.
Kiedy już mówimy o filmie "szeregowiec Ryan", to przedstawia on jeden malutki - nic nie znaczący epizod. Z filmu można zapamiętać jedną rzecz - "My Amerykanie jesteśmy dzielni i nieustraszeni" <-- myślisz, że znajdzie się choć jeden Polak, który nie wie, że polskie wojsko zawsze było odważne, bohaterskie etc.? (Prawie każda rodzina polska ucierpiała w czasie wojny i nic tak nie uczy jak właśnie historie rodzinne przekazywane z dziada pradziada). Filmy zabawiają i jeśli przy okazji uczą, to super, ale od "Szeregowca Ryana" nie nauczymy sie za wiele historii. Pewnie, ze są filmy, z których się dowiemy więcej, ale nawet 10, 20 czy 30 filmów nie nauczy narodu historii. Trzeba po prostu znaleźć granicę, bo pan Kazio z Poznania, czy Warszawy wcale nie musi wiedzieć, że we wsi Szmacianka zabito 10 osób a w tym kulawego i jednego bez oka.

Poza tym, mam właśnie na myśli obecną sytuację w mediach i poza nimi. Same smuty, których nikt poza kombatantami i emerytami nie chce oglądać. Pomniki: 50% pomników stawia się ku czci pomordowanych, 40% pomników to tematyka "chrześcijańska" a tylko 10% (a może mniej) to pomniki, obok których nie przechodzę zasmucony.
Dlaczego te wszystkie pomniki stawia się w najbardziej widocznych i newralgicznych miejscach w miastach? Dlaczego są one zwykle jedynymi upiększeniami parków, placów i rynków? Dlaczego w moim mieście (30 tys. mieszkańców) jest chyba z 5 pomników/płyt dotyczących samego Papieża Jana Pawła II? Czy Polska żyje tylko wojną i miłością do Boga? Czy to nie przypomina Wam trochę średniowiecza? Czy na takich podwalinach mamy budować swoją przyszłość? tak mocno wiążąc się z przeszłością? Skutki tego widać w naszej Polityce; partie grzebią się w starych śmieciach i nie mają za bardzo pomysłu na przyszłość.

To tylko moje zdanie i moje spostrzeżenia. Nie chciałbym być odebrany jako przeciwnik historii, bo nie jest tak nawet w 1%. Uważam jednak, że powinniśmy zachować pewien umiar i o pewnych sprawach przestać już mówić tak, jakby zdarzyły się wczoraj.

Mateusz


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 24 marca 2007, 00:04 
Offline
Młodszy Chorąży Sztabowy
Młodszy Chorąży Sztabowy

Dołączył(a): niedziela, 14 stycznia 2007, 14:49
Posty: 177
W takim razie i ja podziele sie swoimi spostrzeżeniami. Dotyczą one głównie naszej młodzierzy. Jak na to patrze to z rocznika na rocznik jest coraz gorzej. Coraz więcej młodych ludzi gardzi naszą historią bądź nie ma o niej najmniejszego pojęcia. Nie obchodzi ich to co się dziło kiedyś, żyją wyłącznie teraźniejszoscią. Historie przestaje się szanować... posłuże się tu przykładem nieopodal podwarszawskiej wsi w której mieszkam jest mały cmentarz wojskowy w którym pochowano naszych wrześniowych żołnierzy. Przez tyle lat stał tam spokojnie zawsze zadbany. niestety ostatnio zerwano z krzyży wszystkie tabliczki. Komuś przeszkadzały? Komuś się nudziło? A może ktoś chciał zarobic na skupie? Zastanawiam sie czy człowiek który tego dokonał miał pojęcie za co zgineli ludzie leżący pod tymi krzyżami.
Dla mnie te wszystkie czesto nieciekawe programy o historii połączone ze wspomnieniami są desperacką prubą wtłoczenia czego kolwiek do głów osób nie mających o historii bladego pojęcia. A dlaczego stawiamy pomniki ku czci pomordowanych? aby zachować o nich pamięć, żeby nie stali się zapomnianymi mogiłami gdzieś w szczerym polu.
Pozdrawiam


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 24 marca 2007, 00:07 
Offline
Starszy Chorąży Sztabowy
Starszy Chorąży Sztabowy

Dołączył(a): wtorek, 1 sierpnia 2006, 09:45
Posty: 203
Lokalizacja: Kraków
Mam nadzieję że na Ukrainie padają podobne pytania i są ludzie starający się znależć obiektywne spojrzenie na trudną historię sąsiedztwa dwóch narodów.
Piszę narodów bo o państwowości Ukrainy raczej trudno rozmawiać.Obawiam się tylko że dotychczasowa polityka mediów i "autorytetów" nie przyniosła
oczekiwanych skutków.Każde wyciągnięcie ręki kończy się przyładowaniem przez łeb tryzubem.Może warto zacząć myśleć o poprawnych stosunkach
z sąsiadem bez zbytniej czołobitności.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 24 marca 2007, 13:42 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): środa, 20 lipca 2005, 19:50
Posty: 4663
Lokalizacja: Gútþiuda
Widzę w tym temacie duże niezrozumienie przez część piszących tematu jakim jest Ukarina i jej przeszłość. Prosze mi odpowiedzieć na pytanie, dla jakiej części Ukraińców UPA to bohaterowie? Dla tych z części Prawobrzeża, czy może tak samo dla mieszkańców Dinbasu czy Krymu? Nie ma jednej Ukrainy. To kraj tak silnie podzielony, że wg. mnie nie ma szans na utrzymanie jedności na dłuższą metę. Wschód nie ma praktycznie nic wspólnego z Zachodem Ukrainy. Dwa różne światy. Spróbujcie dogadać się z kimś po ukraińsku na Krymie. Cały ten problem dobrze ilustruje sytuacja, jaka przydarzyła mi się w Eupatorii. Pewnego wieczora poszliśmy się napić do knajpy. Nie jakieś drogiej dla turystów, tylko takiej podrzędnej, gdzie przychodzą miejscowi. Do swojego stolika zaprosiła nas grupa lokalnych koneserów wódeczki i szampana :) Składała się z Gruzina, Rosjanina z Syberii, Rosjanki i jakiegoś kolesia, który nie był Ukraińcem. Żadnego Ukraińca! We wschodnich rejonach Ukrainy to norma. Pomarańczowa Rewolucja najlepiej pokazała, jak idzie podział na Ukrainie.
Dlatego mówienie, że UPA to ukraińscy bohaterowie walczący o niepodległą Ukrainę to zwykłe kłamstwo. Na Wschodzie nienawidzi się UPA tak samo jak u nas. A to, że akurat przy korycie w Kijowie są zwolennicy tych bandziorów, nie oznacza, że większość Ukraińców ich popiera. UPOwcy tak samo mordowali nieprawomyślnych Ukraińców jak i Polaków czy Żydów.
I nie porównujmy UPA do AK, WiN czy NSZ, bo po pierwsze to tania demagogia, a po drugie bzdura. Zupełnie inna ideologia, metody działania i cele. UPA to kolaboranci, czego o polskim Podziemiu powiedzieć się nie da. UPA od początku zakładała współpracę z Niemcami. Co prawda w Polsce zdarzało się współdziałanie Podziemia z Niemcami, ale było to pod koniec wojny i były to działania doraźne, a nie część programu politycznego.

Nie widzę nic złego w zbudowaniu tego pomnika. Czy władze w Kijowie, z Juszczenką na czele, dbali o polsko-ukraińskie stosunki, kiedy parę miesiecy temu nadali status kombatanta bandytom z UPA? Czemu to zawsze my musimy komuś lizać buty? Wspólnych stosunków nie można budować na służalczości. Kto fałszuje historię, nawet w imię szczytnych celów, to dureń, który nic nie zrozumiał.
My już pokazaliśmy naszą dobrą wolę w Pawłokomie. Na taki sam gest ze strony władz w Kijowie jakoś nie możemy się doczekać.
Ten pomnik powinien powstać, choćby z uwagi na pamięć o tych, których zamordowano. I nie jest to pomnik nienawiści. Jeśli ktoś tak go odczytuje, to moim zdaniem ma złą wolę.

Pozdrawiam!


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 24 marca 2007, 19:34 
Offline
Użytkownik zbanowany
Użytkownik zbanowany

Dołączył(a): czwartek, 23 listopada 2006, 20:52
Posty: 262
Lokalizacja: z lasu
Witaj,

Służalczość to akcje typu wysyłka Polskich żołnierzy do Iraku, zgoda na budowę tarczy antyrakietowej na na naszym terenie, ślepe popieranie wszelkiech projektów USA, przeciwstawianie się wrogom USA (choć dla nas oznacza to często ogromne straty materialne) - czyli wszelkie akty, które mają jedną cechę wspólną: ktoś na nas zarabia a my mamy z tego G***. TAK, TO JEST SŁUŻALCZOŚĆ i jeśli też tak uważasz, to sie z Tobą zgadzam w 100%. Niemniej, fakt nie wybudowania pomnika nie ma nic wspólnego ze służalczością, ponieważ Ukraina nie zyska na tym a Polska nie straci (w sensie materialnym), a przy okazji mamy szansę nie zaogniać stosunków, co jest bardzo istotne w polityce. Jeżeli Ukraińcy nadali status kombatanta bandytom z UPA, Polska powinna stanowczo zareagować właśnie w tamtym momencie i pokazać, co nam się nie podoba, a nie mścić się stawiając jednoznaczny pomnik. W ten sposób działają dzieci; on mnie piaskiem, to ja go łopatką - prowadzi to tylko do płaczu.
A dodam jeszcze, że gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzysta. Tak jest z Rosją (Niemcy), to teraz ma być tak samo z Ukrainą (też Niemcy)? I tak Ukraińskie służby celne utrudniają Ukraińcom jak mogą współpracę z Polską (handluję z Ukrainą różnymi towarami i wiem coś o tym), to jeszcze chcesz aby ich działania znalazły sobie protektorat na samej górze? Bo tak będzie, jeśli działania pójdą w tym kierunku.

Mateusz



Lipek napisał(a):
Nie widzę nic złego w zbudowaniu tego pomnika. Czy władze w Kijowie, z Juszczenką na czele, dbali o polsko-ukraińskie stosunki, kiedy parę miesiecy temu nadali status kombatanta bandytom z UPA? Czemu to zawsze my musimy komuś lizać buty? Wspólnych stosunków nie można budować na służalczości. Kto fałszuje historię, nawet w imię szczytnych celów, to dureń, który nic nie zrozumiał.
Pozdrawiam!


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 21 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL