Dario napisał(a):
Co miał bidak zrobić - był pewnie już na widelcu służb - w obawie przed donosem życzliwego wolał sam oddać zbiór niż być ciągany po sądach ;)
matizmat napisał(a):
Ta... Penie się biedak dowiedział, ile może za to latek dostać, to się wystraszył i oddał...
Panowie Dario i Matizmat, smutne jest to co piszecie!
Nie kazdy kieruje sie w zyciu jedynie strachem - a nawet gdyby, to opisywany gosc mogl oddac kolekcje znajomym, zakopac w ogrodku i na 100 innych sposobow ukryc, prawda? Jesli wiec zdecydowal sie skontaktowac z prof. Kokowskim to raczej swiadomie i chyba z innych przyczyn... Czy nie znajac/nie rozumiejac (lub nie chcac zrozumiec?) tych pobudek musicie od razu dorabiac "pasujaca" Wam ideologie?
Zamiast pisac zgryzliwe posty pomyslcie lepiej ile pozytku dla wizerunku poszukiwaczy/kolekcjonerow (o ktorym zwlaszcza Dario tak lubi ostatnio pisac) przysporzyl tym jednym darem i ile wniosl do polepszenia kontaktow z archeologami... Bo czym by to Metro nie bylo, naklad ma ogromny i rozchodzi sie we wszystkich wiekszych miastach Polski!
P.S.
matizmat napisał(a):
Kwestia tylko, czy teraz mu nie dokopią za to :(
Opowiedz na to pytanie mozna znalezc w tekscie:
rafal napisał(a):
(...) [prof.Kokowski] Zamierza wnioskowac dla darczyncy o nagrode z Ministrstwa Kultury (...)