https://poszukiwanieskarbow.com/forum/ |
|
| Pocisk eksplodował w domu "kolekcjonera" https://poszukiwanieskarbow.com/forum/viewtopic.php?f=63&t=5366 |
Strona 1 z 1 |
| Autor: | BtS [ czwartek, 10 czerwca 2004, 09:44 ] |
| Tytuł: | Pocisk eksplodował w domu "kolekcjonera" |
cytat z Onetu "Białoruscy milicjanci znaleźli arsenał amunicji z drugiej wojny światowej u mieszkańca wsi Nowy Korm na wschodzie kraju. Funkcjonariusze przeszukali obejście mężczyzny po tym, gdy w jego domu nastąpił silny wybuch. Mężczyzna trafił do szpitala. Okazało się, że w jego domu eksplodował pocisk. Funkcjonariusze, którzy przeszukali obejście, znaleźli w nim jeszcze ponad 200 sztuk nabojów do pistoletu, dwa granaty F-1, pocisk artyleryjski i 11 kilogramów trotylu. Białorusin zajmował się nielegalnie rozbrajaniem amunicji z okresu drugiej wojny światowej. Metal z pocisków sprzedawał na złom. Przy pomocy trotylu łowił zaś ryby na miejscowej rzece. Zdaniem specjalistów, znalezionego trotylu wystarczyłoby na kilkadziesiąt lat połowów." to jak.. idziemy na ryby ?? ale najpierw trzeba wpaść do monopolowego żeby zalać robaka i do wedkarskiego po trotyl.. |
|
| Autor: | olsztynianin [ czwartek, 10 czerwca 2004, 16:34 ] |
| Tytuł: | |
Witam! Bts Ty sie smiejesz z glupoty ludzkiej..I bardzo dobrze...A teraz autentyczna historia... We wsi K. nad Jeziorem Szeląg Wielki zylo malzenstwo z 9-ciorgiem dzieci bodajże..Niby nic szczegolnego lecz facet ten, nazywany z powodu bardzo ludzacego podobienstwa, Hitlerem przedstawial wedlug mnie cechy typowego polglowka. Potrafil posadzic swoje 3 letnie dziecko na krzeselku, krzeselko to postawic na 5 cm grubosci styropianowej kostce i tak usytuowanego dzieciaka puscic na jezioro..Dzieciak mial frajde bo plywal na tratwie, a mi wlosy sie jezyly jak to obserwowalem...Dzieciak plywal sam.... Do historii wioski przeszly jego polowy pradem oraz wrzucanymi do wody granatami..Skad mial granaty-nie wiem..(Lasy przeczesalem-nie ma nic)...Przyszla jednak kryska na matyska...Facet kradl rybakom sieci i stawial je na jeziorze.Pewnego dnia,3 lata temu, wyplynąl na Szelag zastawic drgawice...Pecha mial, bo stawiana siec sie splątala i poszla na dno...A ze mialo to miejsce na wyspie podwodnej, to glebokosc nie przekraczala 2 metrow...Skoczyl wiec Hitler po tą siec..I tak go znależli...Miesiac pozniej w tym miejscu wyciągnąlem 2 gumaki stojące na dnie jakby je ktos ustawil...Idealnie obok siebie, nurkujac i widzac same czuby butow strasznie sie wystraszylem...Dopiero dziecko ktore widzialo mnie z gumakami na brzegu stwierdzilo :"...przeciez to kalosze tatusia"...Wlos zjerzyl mi sie na glowie... Moral z tego taki, ze kto prowokuje los, tego predzej czy pozniej tel wlasnie los srogo ukaże.... Pozdrowienia oraz slowa przestrogi dla wszystkich, ktorym wchodzi do glowy igranie z losem... |
|
| Autor: | mak [ czwartek, 1 lipca 2004, 08:51 ] |
| Tytuł: | |
Nie ma co sie dziwić.U nas tyż ludzie żyjący na obrzeżach poligonów zbieraja "złom" bo nie mają za co żyć....Ewa Drzyzga w Rozmowach w toku swego czasu poruszyła ten problem. |
|
| Autor: | Kryniooo [ czwartek, 1 lipca 2004, 10:20 ] |
| Tytuł: | |
Hmmmmm , Opowie |
|
| Strona 1 z 1 | Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ] |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ |
|