https://poszukiwanieskarbow.com/forum/ |
|
| Coraz ciekawiej... https://poszukiwanieskarbow.com/forum/viewtopic.php?f=63&t=56471 |
Strona 1 z 1 |
| Autor: | Renald [ niedziela, 3 sierpnia 2008, 02:09 ] |
| Tytuł: | Coraz ciekawiej... |
http://miasta.gazeta.pl/krakow/1,35798, ... 8-01-03-06 "Pół roku więzienia za nabój w portfelu Obywatel Austrii dostał pół roku więzienia w zawieszeniu, bo podczas kontroli na lotnisku w Balicach funkcjonariusze Straży Granicznej zobaczyli w jego portfelu jeden pocisk do pistoletu. - To tak, jakby posiadał broń - tłumaczy prokuratura. Wtorek, lotnisko w podkrakowskich Balicach. W kolejce do odprawy czeka 43-letni Austriak. Za chwilę odlatuje jego samolot do Monachium. Jego bagaż podręczny zostaje rutynowo prześwietlony. Na ekranie funkcjonariusze widzą w aktówce portfel. W kieszonce na monety dostrzegają pojedynczy nabój. Okazuje się, że to pocisk kal. 7,65 mm do pistoletu Browning. Austriak nie wsiądzie już do samolotu. Zostaje zatrzymany za nielegalne posiadanie amunicji. - Nabój dostałem kilka lat temu od znajomego i noszę go od tego czasu jako pamiątkowy drobiazg - bezskuteczne tłumaczył cudzoziemiec. - Jednym pociskiem też można zabić człowieka, jeśli przymkniemy oko na jeden pocisk, to ktoś powie następnie, że trzy to też nic, aż dojdziemy w ten sposób do wiązki granatów. Przepisy mówią wyraźnie: mamy do czynienia z posiadaniem amunicji bez zezwolenia i ilość nie ma tu znaczenia - tłumaczy mjr Marek Jarosiński, rzecznik komendanta Karpackiego Oddziału Straży Granicznej. Austriak z lotniska trafił przed oblicze prokuratora. Za przestępstwo, bo za takowe oskarżyciel uznał posiadanie jednego naboju bez zezwolenia, grozi nawet do ośmiu lat więzienia. Cudzoziemiec miał do wyboru: proces albo jego uniknięcie poprzez dobrowolne poddanie się karze bez konieczności prowadzenia rozpraw. Wybrał to drugie. Za nabój, który miał w portfelu, dostał sześć miesięcy więzienia z warunkowym zawieszeniem na dwa lata. Dopiero wtedy został zwolniony i najbliższym samolotem odleciał do Monachium. Ale to w ostatnich dniach niejedyny taki przypadek. W podobne tarapaty, także na Balicach, wpadła kilka tygodni temu 51-letnia nauczycielka z Rzeszowa, która wracała samolotem z Liverpoolu. Straż Graniczna zatrzymała ją, bo w torebce miała dziewięciomilimetrowy nabój do rosyjskiego pistoletu Makarowa. Kobieta musiała się tłumaczyć, że pocisk odebrała uczniom w szkole, wrzuciła do torebki i w szkolnym zamęcie zapomniała o nim. - Trzeba po prostu nie nosić ze sobą takich pamiątek, zwłaszcza gdy przekraczamy granicę. Prawo karne w naszym kraju jest bardzo rygorystyczne i nielegalne posiadanie choćby jednego naboju traktuje jak posiadanie broni bez zezwolenia. Formalnie jest to więc przestępstwo. Nie ma zresztą nigdy pewności, że ten, kto posiada nabój, potem nie spotka się z tym, kto ma pistolet - mówi prokurator Janusz Hnatko z krakowskiej prokuratury okręgowej." PS. Zagadka: Co austriacki terrorysta miał w portfelu? odp.A - nabój odp.B - pocisk kal. 7,65 Odpowiedzi proszę przesyłać na adres krakowskiej prokuratury okręgowej. Na fundatora nagrody głównej proponuję prokuratora Janusza Hnatko. A nagrodą w konkursie będzie kapuściany łeb. |
|
| Autor: | przemytnik rabarbaru [ niedziela, 3 sierpnia 2008, 08:24 ] |
| Tytuł: | |
Wybacz, ale nie rozumiem o co Ci chodzi. Wychodzi mi, że o redaktora, który pisze o pocisku i kalibrze. Bo chyba nie myślisz, że straż graniczna i prokuratura zachowały się niewłaściwie? Ciekawe, co byś pomyślał, gdybyś lecąc samolotem przypadkowo zauważył nabój u innego pasażera? A co gdyby ten pasażer pochodził z jakiegoś bliskowschodniego kraju i podróżował w towarzystwie kilku swoich rodaków? |
|
| Autor: | Norbert [ niedziela, 3 sierpnia 2008, 08:47 ] |
| Tytuł: | |
... |
|
| Autor: | rob_k [ niedziela, 3 sierpnia 2008, 09:21 ] |
| Tytuł: | |
norbi napisał(a): Przemytnik rabarbaru - nie widzisz różnicy pomiędzy pociskiem a nabojem?
przemytnik rabarbaru doskonale widzi różnicę miedzy pociskiem, a nabojem, z to Ty norbi nie widzisz różnicy między profesjonalnym dziennikarzem, a zwykłym niedouczonym pismakiem z brukowca, dla którego sensacja jest ważniejsza niż stan faktyczny. |
|
| Autor: | Norbert [ niedziela, 3 sierpnia 2008, 10:19 ] |
| Tytuł: | |
... |
|
| Autor: | mirek [ niedziela, 3 sierpnia 2008, 12:11 ] |
| Tytuł: | |
cożeście się Panowie na siebie tak uwzięli? Żniwa już w toku, warto się rozprężyć, może wypalić trochę niezdrowej energii latając za kombajnem... Jak dzieci! :) rob_k napisał(a): norbi napisał(a): Przemytnik rabarbaru - nie widzisz różnicy pomiędzy pociskiem a nabojem? przemytnik rabarbaru doskonale widzi różnicę miedzy pociskiem, a nabojem, z to Ty norbi nie widzisz różnicy między profesjonalnym dziennikarzem, a zwykłym niedouczonym pismakiem z brukowca, dla którego sensacja jest ważniejsza niż stan faktyczny. norbi napisał(a): rob, czytaj czasem ze zrozumieniem. pieprzysz wszedzie te swoje farmazony i jak na te chwile zaczyna robic mi sie od tego niedobrze.
|
|
| Autor: | Renald [ niedziela, 3 sierpnia 2008, 15:03 ] |
| Tytuł: | |
przemytnik rabarbaru napisał(a): Wybacz, ale nie rozumiem o co Ci chodzi. Wychodzi mi, że o redaktora, który pisze o pocisku i kalibrze Tego jeszcze brakowało, abyśmy z takiego powodu skakali sobie do gardeł... :( Nie wiem czy bzdura o pocisku i naboju (bo o to chodziło), to twórczość redaktora. Zwykle wygląda to tak, że "dziennikarz" słowo w słowo przepisuje to, co dostaje w informacji od rzecznika prasowego służb. przemytnik rabarbaru napisał(a): Bo chyba nie myślisz, że straż graniczna i prokuratura zachowały się niewłaściwie? Tak właśnie myślę. Profesjonalizm nie polega na bezmyślności. Wystarczyło pouczyć pechowego Austriaka o szczególnych rozwiązaniach prawnych obowiązujących w naszym szczególnym kraju i o konsekwencjach jakimi może skutkować posiadanie w portfelu pamiątki w postaci naboju. Z pewnością Austriak chętnie oddałby ten nieszczęsny nabój i równie ochoczo opuścił terytorium RP. Ale uruchamianie w tym wypadku całej machiny prokuratorskiej (to kosztuje. Nie wiem czy Ciebie, mnie na pewno), robienie z tego sensacji, nazywam nieprofesjonalizmem. Natomiast wlepienie nieszczęsnemu turyście wyroku jest dla mnie przejawem... debilizmu(?). A może właśnie nie. A może chodziło o to, aby Straż Graniczna i prokurator mogli w raporcie napisać: "zatrzymano transport broni"? Powiadasz "Przemytniku Rabarbaru", że służby zachowały się właściwie? Czyli w tym wypadku : viewtopic.php?t=55916&start=0 , również trudno komukolwiek zarzucić niewłaściwe postępowanie? Bądźmy konsekwentni. Albo jeszcze inaczej: posiadasz Fishera. Czy po zatrzymaniu podczas kopania na polu i rewizji w domu, nadal będziesz entuzjastą profesjonalizmu służb? Bo przecież podstawy prawne do takiego postępowania będą. Z punktu widzenia polskiego prawa jesteś takim samym przestępcą, jak nieostrożny Austriak. Prawo to nie Ewangelia! Nie przyjmujmy punktu widzenia wroga! przemytnik rabarbaru napisał(a): Ciekawe, co byś pomyślał, gdybyś lecąc samolotem przypadkowo zauważył nabój u innego pasażera? A co gdyby ten pasażer pochodził z jakiegoś bliskowschodniego kraju i podróżował w towarzystwie kilku swoich rodaków?
A to już jest gruba demagogia. Odpowiem najprościej: Austria leży w Europie Środkowej, ukarany turysta podróżował samotnie i posiadał JEDEN, zawieruszony w portfelu nabój. I pewnie nie pierwszy raz przekraczał z tym nabojem granice państw i przechodził odprawy na lotniskach. Nie wyjmował go, nie wkładał go sobie do nosa. Po prostu miał go w portfelu. I tyle. |
|
| Autor: | przemytnik rabarbaru [ niedziela, 3 sierpnia 2008, 16:33 ] |
| Tytuł: | |
Broń Boże, żeby moją intencją było skakanie do gardła komukolwiek i to jeszcze z błachego powodu. Po prostu moje zdanie jest takie, że w dzisiejszych czasach trzeba być szczególnie wyczulonym na kwestie bezpieczeństwa w ruchu lotniczym i podtrzymuję swoją opinię, że służby zachowały się właściwie. A uruchomienie całej machiny prokuratorskiej nastąpiło zapewne zgodnie z procedurami automatycznie. Mówisz Renald, że przykład, który podałem, to demagogia. Nie zgadzam się z tym. Wszyscy widzieliśmy atak na WTC, i dlatego należy dmuchać na zimne. Z drugiej strony, pomyśl jak można się tak zachować jak ten Austriak. Mi by takie coś do głowy nie przyszło. A ciekawi mnie jeszcze jak zachowałyby się w takiej sytuacji służby w innych krajach, np. w Austrii? |
|
| Autor: | zaslav [ niedziela, 3 sierpnia 2008, 16:43 ] |
| Tytuł: | |
Podstawowe pytanie - nabój czy pocisk? Różnica jest zasadnicza. Ale niestety musze przyznać, że polskie służby swoimi działaniami troche przeginają. Gdy w Londynie udaremniono próbe przemytu wybuchowych płynów, zaostrzono na pewien czas srodki bezpieczenstwa na lotniskach. W Balicach nie pozwolono mi wnieść na pokład gazety! ze wzgledów bezpieczeństwa!! - jak powszechnie wiadomo gazetą można zabić muche. 3 dni później wracałem z Londynu - z wniesieniem gazety nie było żadnego problemu. U nas obostrzenia nadal trwały... |
|
| Autor: | przemytnik rabarbaru [ niedziela, 3 sierpnia 2008, 16:50 ] |
| Tytuł: | |
zaslav napisał(a): Podstawowe pytanie - nabój czy pocisk? Różnica jest zasadnicza. Ale niestety musze przyznać, że polskie służby swoimi działaniami troche przeginają. Gdy w Londynie udaremniono próbe przemytu wybuchowych płynów, zaostrzono na pewien czas srodki bezpieczenstwa na lotniskach. W Balicach nie pozwolono mi wnieść na pokład gazety! ze wzgledów bezpieczeństwa!! - jak powszechnie wiadomo gazetą można zabić muche. 3 dni później wracałem z Londynu - z wniesieniem gazety nie było żadnego problemu. U nas obostrzenia nadal trwały... Czy tą gazetą był "Nasz Dziennik"? ;)
|
|
| Autor: | Renald [ niedziela, 3 sierpnia 2008, 17:27 ] |
| Tytuł: | |
przemytnik rabarbaru napisał(a): Czy tą gazetą był "Nasz Dziennik"? ;)
W takim wypadku ostrożność byłaby ze wszech miar wskazana. :1 A wracając do Austriaka: moim zdaniem postępowanie prokuratury było nieracjonalne. Możliwe że nas już to nie razi. Ale to chyba źle. Ludzie noszą w portfelach najróżniejsze rzeczy: króliczą łapkę, łuski ze świątecznego karpia, zasuszony napletek (ostatni przykład, to temat dla "Naszego Dziennika" :) ) Nie sądzę, aby Austriak w jakimkolwiek stopniu traktował ten pamiątkowy nabój jako amunicję. Nieostrożność? Naiwność? Brak świadomości? Może nawet głupotka? Zgoda. Ale żeby zaraz wlepiać mu za to wyrok? Przecież ten człowiek ma teraz zapaskudzone akta. Kto wie czym się zajmuje, jakie to będzie miało dla niego konsekwencje... Nie darzę Austriaków jakąś szczególna sympatią, ale żal mi człowieka. Bo na własnej skórze przekonałem się, co znaczy wyrok w zawieszeniu. |
|
| Autor: | stylu [ niedziela, 3 sierpnia 2008, 18:24 ] |
| Tytuł: | |
No panowie W Naszym dzienniku o takich bzdurach jak zardzewiałe arsenały z II wojny i takich tam podobnych nikt nie pisze ! ale jak się nie czyta to się o tym nie wie :) Ale wyrok za jeden nabój nie świadomie przewożony to paranoja ,jak pisał Renald ,wystarczyło zarekwirować i pouczyć a nie robić cyrk jak w krajach trzeciego świata,ja mam przypięty nabój od enfielda przy kluczach ciekawe kiedy do mnie się przyczepią ;) |
|
| Autor: | zaslav [ niedziela, 3 sierpnia 2008, 19:03 ] |
| Tytuł: | |
przemytnik rabarbaru napisał(a): Czy tą gazetą był "Nasz Dziennik"? ;) To był Przekrój :)
|
|
| Autor: | Lord Konrad I [ niedziela, 3 sierpnia 2008, 19:29 ] |
| Tytuł: | |
w Polsce mogą nas zamknąć za niewinność, za pomówienie poparte ustawionymi świadkami więc o czym tu rozmawiać... |
|
| Autor: | Argo [ poniedziałek, 4 sierpnia 2008, 09:52 ] |
| Tytuł: | |
Renald napisał(a): Ale żeby zaraz wlepiać mu za to wyrok? Przecież ten człowiek ma teraz zapaskudzone akta. Kto wie czym się zajmuje, jakie to będzie miało dla niego konsekwencje...
Nie darzę Austriaków jakąś szczególna sympatią, ale żal mi człowieka. Bo na własnej skórze przekonałem się, co znaczy wyrok w zawieszeniu. Pytanie czy austriacki system prawny przejmuje sie takimi glupotami jak fakt ze jego obywatel zostal skazany za jakies absurdy w kraju ktory powszechnie słynie z podobnych debilizmow :666 |
|
| Strona 1 z 1 | Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ] |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ |
|