https://poszukiwanieskarbow.com/forum/

Inne bezcenne odkrycie archeologa amatora
https://poszukiwanieskarbow.com/forum/viewtopic.php?f=63&t=61393
Strona 1 z 1

Autor:  rafal [ piątek, 2 stycznia 2009, 22:51 ]
Tytuł:  Inne bezcenne odkrycie archeologa amatora

Błotne pola Nottinghamshire (Wielka Brytania) okazały się terenem największego znaleziska na wyspach od pół wieku. Poszukiwacz skarbów odnalazł tam trzy lata temu warty 350 tysięcy funtów naszyjnik z epoki żelaza. Nie wiedział wtedy, że jego skarb będzie tak ważny dla archeologów.
- Byłem na polu przypadkowo, czekałem na klienta - powiedział Maurice Richardson, lekarz drzew z Newark. - Normalnie bym tu nie przyjechał, bo pole jest pełne metalowych zanieczyszczeń po samolocie, który rozbił się tu podczas ostatniej wojny - mówił Richardson, z zamiłowania archeolog, który na własną rękę szuka interesujących znalezisk.

Z wykrywaczem metali zaczął spacerować po okolicy. Pierwszy pisk wykrywacza wskazał wojenną pozostałość. Jednak, gdy poszukiwacz sprawdził to miejsce raz jeszcze, rozległ się znacznie głośniejszy sygnał. Richardson spodziewał się kawałka poszycia samolotu, znalazł naszyjnik sprzed 2200 lat.
Znalezisko prezentuje się wspaniale z każdej strony

Pierwsze takie od 50 lat

Znalezisko jest niemal dwa razy większe od znajdującego się podobnego skarbu w British Museum. Naszyjnik jest największym odkryciem spośród 1257 innych zgłoszonych podczas ostatnich trzech lat. - To jest wspaniała rzecz, największe znalezisko z epoki żelaza od 50 lat - powiedział JD Hill, dyrektor działu epoki żelaza w British Museum.

- Gdy pierwszy raz zobaczyłem zdjęcie przedmiotu, myślałem że ktoś robi sobie ze mnie żarty. Jest to bowiem tak podobne do dawnego znaleziska z naszej kolekcji, że musiała wykonać je ta sama osoba - powiedział.

Wyjątkowe i docenione

- Ciekawe jest to, że znalezisko nie powinno się tam znaleźć. Region Newark nie jest bowiem znany z bogatych znalezisk epoki żelaza. Nie znajdował się także ani w grobie pod ziemią, ani w kurhanie. To otwiera nowy, nieznany dotąd rozdział historii tego miejsca.

Richardson zajmuje się poszukiwaniami wykrywaczem od 40 lat. Robił to jednak przy pewnej dozie niechęci ze strony żony, detektor kupił bowiem za 70 funtów, które miał przeznaczyć na dywan. Teraz, z nagrody którą musiał podzielić się z właścicielem ziemi, stać go na nowy dom.

A naszyjnik... trafił po staraniach lokalnej społeczności, do muzeum w Newark.

sm/iga

Autor:  Blender [ piątek, 2 stycznia 2009, 23:21 ]
Tytuł:  Re: Inne bezcenne odkrycie archeologa amatora

rafal napisał(a):
Teraz, z nagrody którą musiał podzielić się z właścicielem ziemi, stać go na nowy dom.

fajnie poczytac, ze sa kraje gdzie panstwo ludzi tez nagradza, a nie tylko okrada. a co by bylo w polsce w takiej sytuacji ? pewnie znalazca poza przeszukaniem, dostal by w nagrode kilka latek w zawiasach, albo jakas grzywne, rolnikowi rozkopano by pole, policja zanotowala by kolejny spektakularny sukces, a muzeum dostalo wspanialy eksponat, ktory z braku funduszy przelezal by w magazynie nastepne iles lat, a w miedzyczasie w niewyjasnionych okolicznosciach zaginal ;)

Autor:  Sopel74 [ sobota, 3 stycznia 2009, 00:27 ]
Tytuł: 

Blender masz całkowitą słuszność :1 nic dodać nic ująć

Autor:  Krzychu_ [ sobota, 3 stycznia 2009, 01:04 ]
Tytuł: 

U nas też można (w nagrodę) liczyć na "nowy dom". Jedyna niedogodność polega na tym, że nie można go przez kilka lat opuszczać, a widok przez okno jest mniej więcej taki: #

Autor:  pablo11 [ sobota, 3 stycznia 2009, 05:18 ]
Tytuł:  Re: Inne bezcenne odkrycie archeologa amatora

Blender napisał(a):
rafal napisał(a):
Teraz, z nagrody którą musiał podzielić się z właścicielem ziemi, stać go na nowy dom.

fajnie poczytac, ze sa kraje gdzie panstwo ludzi tez nagradza, a nie tylko okrada. a co by bylo w polsce w takiej sytuacji ? pewnie znalazca poza przeszukaniem, dostal by w nagrode kilka latek w zawiasach, albo jakas grzywne, rolnikowi rozkopano by pole, policja zanotowala by kolejny spektakularny sukces, a muzeum dostalo wspanialy eksponat, ktory z braku funduszy przelezal by w magazynie nastepne iles lat, a w miedzyczasie w niewyjasnionych okolicznosciach zaginal ;)


święta prawda !!!!

Autor:  elnio [ sobota, 3 stycznia 2009, 12:18 ]
Tytuł:  Re: Inne bezcenne odkrycie archeologa amatora

Blender napisał(a):
rafal napisał(a):
Teraz, z nagrody którą musiał podzielić się z właścicielem ziemi, stać go na nowy dom.

fajnie poczytac, ze sa kraje gdzie panstwo ludzi tez nagradza, a nie tylko okrada. a co by bylo w polsce w takiej sytuacji ? pewnie znalazca poza przeszukaniem, dostal by w nagrode kilka latek w zawiasach, albo jakas grzywne, rolnikowi rozkopano by pole, policja zanotowala by kolejny spektakularny sukces, a muzeum dostalo wspanialy eksponat, ktory z braku funduszy przelezal by w magazynie nastepne iles lat, a w miedzyczasie w niewyjasnionych okolicznosciach zaginal ;)


O ile dobrze się orientuję, to nie była nagroda, tylko wykup po cenie rynkowej. W UK znalezisko trzeba zgłosić władzom, a państwo na prawo pierwokupu.

Autor:  Blender [ sobota, 3 stycznia 2009, 14:42 ]
Tytuł:  Re: Inne bezcenne odkrycie archeologa amatora

elnio napisał(a):
O ile dobrze się orientuję, to nie była nagroda, tylko wykup po cenie rynkowej. W UK znalezisko trzeba zgłosić władzom, a państwo na prawo pierwokupu.

tak czy owak, kwestie prawne w tym zakresie maja calkiem niezle rozwiazane. u nas zapewne wielu "znalazcow" chetnie by przekazalo swoje znaleziska, oczekujac jedynie w zamian uscisku reki i tego zwyczajnego "dziekuje". problem w tym, ze teraz przekazujac cos i podajac pojednawczo reke, mozna tylko spodziwewac sie zamiast uscisku i "dziekuje" zalozenia kajdanek i "pan pojdzie z nami". zbyt wielu osobom takie rozwiazanie jest duzo bardziej na reke.

Autor:  snajper [ sobota, 3 stycznia 2009, 15:13 ]
Tytuł: 

Tylko ze czasami ceny które płaci państwo są zaniżone w stosunku do cen na rynku aukcyjnym.

Autor:  Dario [ sobota, 3 stycznia 2009, 15:18 ]
Tytuł: 

snajper napisał(a):
Tylko ze czasami ceny które płaci państwo są zaniżone w stosunku do cen na rynku aukcyjnym.

Widzę , że nie rozumiesz sedna sprawy !
Czy to ważne ile płaci państwo - waźne , że w ogóle płaci - a w Polsze masz groźbę więzienia a nie zapłatę - i o to tu tylko chodzi
Chciałbym aby w naszym kraju płacili choć 1/10 ceny rynkowej za znalezisko - póki co jesteś nie znalazcą a przestępcą.
Pozdro :n

Autor:  ekskalibur [ sobota, 3 stycznia 2009, 21:47 ]
Tytuł: 

Mój znajomy znalazł aureusa ,bardzo unikatowego.Piąty jaki w ogóle odnaleziono.Oddał go i wcale nie siedzi.Dostał nawet za niego PRALKĘ WIRNIKOWĄ.I oczywiście uścisk dłoni.Kolega nie szukał wykrywaczem,stąd może tak wysoka nagroda.

Autor:  Peter_2005 [ niedziela, 4 stycznia 2009, 19:38 ]
Tytuł: 

Gdyby któryś z kolegów miał chęć przekazać aureusa to moja pralka jest do zabrania ( półroczny Bosch), dorzucę do tego rower............

Tak poważnie, nie dożyjemy w Polsce czasów by traktować nas jako pożytecznych amatorów-historyków. Pod ścianę z nami i krótka seria.................!

Autor:  promethidion [ niedziela, 4 stycznia 2009, 20:22 ]
Tytuł:  Re: Inne bezcenne odkrycie archeologa amatora

rafal napisał(a):
Robił to jednak przy pewnej dozie niechęci ze strony żony, detektor kupił bowiem za 70 funtów, które miał przeznaczyć na dywan


Jedno się jednak nie zmieni w żadnym kraju:)

Autor:  Krzychu_ [ poniedziałek, 5 stycznia 2009, 00:35 ]
Tytuł:  Re: Inne bezcenne odkrycie archeologa amatora

promethidion napisał(a):
Jedno się jednak nie zmieni w żadnym kraju:)


Daj spokój! Dobrze, że nie napisał nic o teściowej...

:jump


Samym Olejkiem :)

Autor:  saper3791 [ poniedziałek, 5 stycznia 2009, 00:49 ]
Tytuł: 

Witam, pozdrawiam

Tez z przyspieszonym biciem serducha oddawalem znaleziony toporek z I w.n.e do muzeum w Mainz Kastel ... i bylem na tyle zaskoczony pytaniem "wie viel mehten Sie dafur haben?" (ile chce pan za to ?) iz wydusilem z siebie tylko iz po prostu chce fanta oddac bez zaplaty by inni tez mogli go ogladac.

Polsko, ojczyzno nasza ... ucz sie od reszty cywilizowanego swiata.

Pozdrawiam - Piotr

Autor:  taganka [ poniedziałek, 5 stycznia 2009, 23:51 ]
Tytuł: 

Cytuj:
...mówił Richardson, z zamiłowania archeolog, który na własną rękę szuka interesujących znalezisk


A w GOOGLACH jak się wpisze "archeolog amator" to wyskakuje:

Cytuj:
Archeolog-amator prowadził nielegalne wykopaliska - Wiadomości - WP.PL

Cytuj:
Łódź: Archeolog-amator przywłaszczał sobie zabytki - Rzeczpospolita

Cytuj:
Komenda Wojewódzka Policja w Łodzi - Ujawniony kolejny archeolog ...


Oczywiście wyskakują też "wieści" z innych krajów, ale o zabarwieniu pozytywnym raczej.
A w ogóle to u nas nie ma czegoś takiego, jak "z zamiłowania archeolog", tylko "archeolog-amator"- ja różnicę widzę.


MROKI ŚREDNIOWIECZA...UUUUU!!! :ntp :ntp :ntp

Strona 1 z 1 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/