https://poszukiwanieskarbow.com/forum/ |
|
| Wystawa z wojennej mogiły w Świdniku https://poszukiwanieskarbow.com/forum/viewtopic.php?f=63&t=64333 |
Strona 1 z 1 |
| Autor: | Sopel74 [ poniedziałek, 20 kwietnia 2009, 09:48 ] |
| Tytuł: | Wystawa z wojennej mogiły w Świdniku |
http://miasta.gazeta.pl/lublin/1,48724, ... dniku.html .Moze być ciekawa chętnie się wybiore Cytuj: Wystawa z wojennej mogiły w Świdniku
Małgorzata Szlachetka 2009-04-19, ostatnia aktualizacja 2009-04-19 22:07:21.0 Co w chwili śmierci mieli przy sobie żołnierze pochowani w czasie I wojny światowej w Świdniku? Pierścionek od bliskiej kobiety, różaniec, monety. To tylko niektóre spośród 2,5 tysiąca konserwowanych właśnie eksponatów Na początku marca zakończyło się przenoszenie świdnickiego cmentarza wojskowego, z terenów gdzie ma być budowane lotnisko na świdnicki cmentarz komunalny. Obok siebie pochowani tam byli polegli w czasie I wojny światowej obywatele Austro-Węgier i carskiej Rosji. Wyjątkiem jest mogiła anonimowego żołnierza z II wojny światowej. Nie znamy nazwisk większości z 203 pochowanych osób. To kim byli częściowo mówią znalezione przy nich przedmioty. Obecnie na Zamku Lubelskim trwa ich konserwacja. Jeszcze w tym roku część odrestaurowanych świdnickich eksponatów zostanie pokazana na specjalnej wystawie. Co może się na niej znaleźć? Archeolodzy odkryli, że jeden z żołnierzy nosił na palcu damski, srebrny pierścionek z błękitnym oczkiem. W innej mogile była obrączka z wygrawerowanym od środka cyrylicą napisem "Bogurodzica". Co z listami i rodzinnymi fotografiami? - Czytelne zapiski na papierze w ziemi nie zachowały się przez tak długi okres czasu, ale znaleźliśmy fragmenty szklanych klisz. Być może to były, noszone na sercu, fotografie ukochanej żony i dzieci? - zastanawia się Zbigniew Wichrowski, dyrektor Muzeum Regionalnego w Kraśniku, który prowadził świdnickie badania archeologiczne. Na wojnie żołnierz liczy na wsparcie boskiej opatrzności, dlatego wśród eksponatów nie zabrakło różańców. Skromnych, bo z drewnianymi paciorkami. Tylko jeden miał paciorki szklane, w niebieskim kolorze. - Bardzo dobrze zachowały się medaliki i krzyżyki, które żołnierze nosili na szyi. Wśród pochowanych byli także Rosjanie, dlatego znaleźliśmy dwie niewielkie ikony - opowiada Zbigniew Wichrowski. Nie zabrakło też odznak wojskowych. - Większość z pochowanych żołnierzy to szeregowcy - zaznacza Wichrowski. Przy szkieletach były dziesiątki przedmiotów osobistych: grzebienie, lusterka, szczoteczki do zębów ale też fajki i metalowa manierka z napisem "Austria 1914", scyzoryki, zapalniczki, sztuczna szczęka. Poza tym skórzane portfele, w niektórych z nich zachowały się fragmenty banknotów. Statystyczny żołnierz miał też przy sobie ołówek. W okopach łatwiej było nim pisać niż piórem. Ciekawymi eksponatami jest kilkanaście nieśmiertelników - w metalowych pudełeczkach są karteczki z podstawowymi informacjami na temat konkretnego żołnierza. Większość poległych na zawsze pozostanie jednak anonimowa. W Archiwum Państwowym w Lublinie są przechowywane nieliczne karty ewidencyjne świdnickich grobów. Dokumenty - jeszcze przed powstaniem wojskowego cmentarza - w 1915 roku sporządzili pracownicy austro-węgierskiego Referatu Grobów Wojennych. - Na jednej karcie wpisywano informacje o kilku do kilkudziesięciu osób. Starano się zawsze podać nazwisko poległego żołnierza, ale czasami musiała jedynie wystarczyć adnotacja, w jakiej formacji wojskowej służył - wyjaśnia Józef Kus z Archiwum Państwowego w Lublinie. Nazwiska zmarłych dowodzą jednego - w armii Austro-Węgier walczyli przedstawiciele różnych narodów. Jest więc Edwin Winkler, Wais Staubinger, ale też F. Horaczek i Eliasz Kotczyk. Z pisanej piórem listy poległych można się czasami dowiedzieć, jakie były rodzinne miasta żołnierzy. I tak na przykład kapral Franz Groll pochodził z Nikolsburga (dziś Mikulov na Morawach), a Stefan Habel z Wiednia. Jak w 1930 roku wyglądał cmentarz wojenny w Świdniku Z przechowywanego w lubelskim Archiwum Państwowym dokumentu wystawionego w 1930 roku przez wójta gminy Wólka wynika, że wówczas cmentarz był nieco zaniedbany. Na żadnej z mogił nie było już krzyży, tylko jeden większy stał na środku parceli. Nekropolia była otoczona wałem ziemnym. "Na cmentarzu w zaroślach znajdują się czaszki i kości poległych nie pogrzebanych. Rów, którym cmentarz jest opasany wymaga oczyszczenia z krzewów" - informowali autorzy dokumentu. Małgorzata Szlachetka |
|
| Strona 1 z 1 | Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ] |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ |
|