Witam,
kuba_gd napisał(a):
Wynika z niego że za puste bomby w Polsce grozi wyrok.
Nie do końca;
Wszystko zależy od ludzi "wizytujących", jak i od nas samych;
Hipotetycznie; jeśli podczas przeszukania funkcjonariusz napotka schowane w stodole 20 jednakowych pocisków/bomb, mocno skorodowanych... to raczej nie ma on obowiązku (ani podejrzewam ochoty)
sprawdzać czy są one puste i bezpieczne. Nie leży to w kompetencjach Policjanta - Raczej wezwie Patrol Saperski, a oni również nie będą się z tym cackać, zabiorą na poligon i kabum!
Dopiero w protokole napiszą czy coś grzmotnęło głośniej niż powinno (i od tego zależeć będą nasze przyszłe zarzuty). Cóż, sterta skorodowanych pocisków to raczej nie "kolekcja" pasjonata.
Sam kolekcjonuję amunicję artyleryjską, i również miałem wizytę. (kochane Alleg..o) U mnie natomiast kolekcja była odczyszczona, eksponowana, nie ukryta (wszystko na regałach, opisane), wszystko płynnie rozkręcalne i czyste.
Jak sam "wizytujący" smutny pan powiedział; "nie ma podstaw do wzywania patrolu", a że sam był pirotechnikiem, pogratulował tylko kolekcji (którą o dziwo nadal posiadam) i do widzenia.
Reasumując; wszystko zależy od nas; czy mamy porządek, czy bałagan. ;) Za lśniącą kolekcję DEKO amunicji na półce (zbite spłonki, wiercone łuski, ect.) nikt nam nic nie zrobi, ale z pustą zardzewiałą 100kg bombą pod płotem... może być różnie.
Pozdrawiam.