Chaos w polskich muzeach. NIK: Zbiory zagrożone
Fot. TVN24W Muzeum Narodowym w Warszawie wiele eksponatów jest źle zewidencjonowana
71 procent polskich muzeów nie chroni swoich zbiorów przed pożarem - alarmuje Najwyższa Izba Kontroli. Według niej, naszym najcenniejszym dziełom sztuki zagraża właściwie wszystko - żywioły, pracownicy, zwiedzający i złodzieje. I choć o kradzieżach słychać rzadko, to tylko dlatego, że... muzea nawet nie wiedzą, że coś im skradziono.
Wyniki kontroli NIK w 28 polskich muzeach są porażające. Pozytywną opinię Izba wystawiła zaledwie trzem placówkom. W pozostałych stwierdzono rażące na ogół uchybienia. Dotyczą one zarówno niewłaściwego zabezpieczania zbiorów, ich eksponowania i inwentaryzowania.
CZYTAJ RAPORT NIK
Co gorsze? Żywioł, złodziej czy pracownik?
Prawie trzy czwarte naszych muzeów nie posiada odpowiednich, nowoczesnych zabezpieczeń pożarowych. Ogień zagraża zarówno eksponatom, jak i zwiedzającym. Kontrolerzy notorycznie odnotowywali bowiem braki gaśnic i zastawione, źle oznakowane drogi ewakuacyjne.
Jedna taka noc w roku
Wyjątkowa noc dla pasjonatów historii i sztuki, ale także tych, którzy na... czytaj więcej »
Najgorsze jest jednak to, że naszych najcenniejszych eksponatów nikt nie chroni. Ani przed złodziejami, ani przed zwiedzającymi. W co drugim skontrolowanym przez NIK muzeum stwierdzono "brak właściwej ochrony fizycznej" lub przechowywanie zbiorów w magazynach w sposób, który groził ich zniszczeniem lub uszkodzeniem.
Na szczególne "wyróżnienie" zasługuje tu Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku. Wynajęci ochroniarze zamiast strzec tam zbiorów, pobierali opłaty parkingowe, a jedna z najważniejszych ekspozycji - Ikona karpacka - nie była chroniona przez kilkanaście nocy w miesiącu, gdy placówkę kontrolowali urzędnicy NIK.
Użytkowane przez część muzeów urządzenia alarmowe okazały się zawodne i nie zabezpieczały odpowiednio obiektów. Podstawową przeszkodą w poprawieniu stanu ochrony zbiorów muzealnych był brak środków finansowych na zakup odpowiednich urządzeń zabezpieczających przed pożarem.
Z raportu NIK
Z Muzeum Archeologicznego w Gdańsku każdy zwiedzający mógł z kolei z wyjątkową łatwością wynieść dowolny eksponat umieszczony w gablotach. Można je było otworzyć bez klucza. W tym samym muzeum kontrolerzy NIK stwierdzili liczne uchybienia podczas przenoszenia muzealiów. W wielu przypadkach w "protokołach przeniesienia" nie ma dokładnego opisu obiektu, jego oceny konserwatorskiej lub pisemnej zgody dyrektora na przeniesienie (w wyżej wspomnianym muzeum dotyczyło to 21 przypadków na 23 przeniesienia).
- Te przykłady obrazują wieloletnie zaniedbania po stronie zabezpieczania zbiorów muzealnych. Nie przyjmujemy tłumaczeń, że na zabezpieczenia nie ma pieniędzy - komentuje wyniki raportu Grzegorz Buczyński, dyrektor Departamentu Nauki, Oświaty i Dziedzictwa Narodowego w NIK.
Nie wiedzą, co mają...
Jest jednak duża szansa, że dyrektorom muzeów kradzież któregoś z eksponatów nie spędzi snu z powiek. A to dlatego, że muzea bardzo często nie wiedzą dokładnie co tak naprawdę posiadają.
Księgi inwentarzowe i karty ewidencyjne prowadzono niewłaściwe w 25 placówkach (np. w Muzeum Narodowym w Warszawie wciąż nie wpisano w nie np. blisko 59 tys. monet). Najczęściej brakuje opisu przedmiotów, wpisów dotyczących ich wartości i oceny ich stanu. - Brak dokładnej ewidencji może ułatwiać kradzieże obiektów muzealnych, ich wywóz za granicę albo nielegalną sprzedaż na aukcjach. Zaniedbania w ewidencjonowaniu zbiorów sięgają wielu lat. Luki w ewidencji nie tylko umożliwiają zatuszowanie kradzieży, ale wręcz utrudniają jej stwierdzenie - napisano w raporcie NIK.
Skontrolowane muzea (oprócz jednego) nie posiadały harmonogramów prac konserwatorskich, określających zadania priorytetowe i terminy ich realizacji, a o kolejności prac konserwatorskich decydowały doraźne potrzeby wystawowe.
Z raportu NIK
- To pole do korupcji i kradzieży - dodaje dyrektor Buczyński.
W wielu skontrolowanych muzeach nie przeprowadza się też regularnych inwentaryzacji, czyli de facto nie sprawdza się stanu posiadania. Nawet jeśli któreś muzeum zorientuje się, że jego zbiory uszczupliły się o jakiś eksponat, to i tak nie daje to żadnej gwarancji wykrycia sprawcy. Jak zauważają inspektorzy, na ogół dlatego, że szefowie niektórych placówek nie zgłaszają kradzieży policji ani właściwemu nadzorowi (w ten sposób zniknęły eksponaty z pięciu placówek, m.in. z Muzeum Historycznego Miasta Warszawy 99 monet, a z Muzeum Anny i Jarosława Iwaszkiewiczów w Stawisku obraz i trzy lichtarze).
... i mało robią
Wytknięcie przez kontrolerów NIK nieprawidłowego gospodarowania środkami publicznymi przez większość prywatnych muzeów mogłoby się wydawać przy powyższych problemach "mniejszym złem". Problem jednak w tym, że według kontrolerów Izby nie możliwe jest dokładne oszacowanie skali tego zjawiska, bo luki w przepisach uniemożliwiają Ministerstwu Kultury i Dziedzictwa Narodowego skutecznie nadzorowanie tych placówek.
NIK stwierdziła, że muzea często nie regulowały swoich zobowiązań, pomimo posiadania odpowiednich środków, a także zawierały umowy o dzieło i zlecenia z własnymi pracownikami na realizację zadań statutowych (na przykład wystaw), których wykonanie należało do zakresu obowiązków pracownika. W Muzeum Literatury w Warszawie podniosło to wydatki na płace o 460 tys. w skali roku.
Najwyższa Izba Kontroli ocenia negatywnie zabezpieczenie zbiorów muzealnych.
Nieprawidłowe zabezpieczenie muzealiów stwierdzono w większości skontrolowanych muzeów. W zakresie:
1) ochrony przeciwpożarowej w 20 muzeach (71 proc. skontrolowanych),
2) ochrony fizycznej zbiorów muzealnych w 14 muzeach (50 proc.),
3) nieprzestrzegania zasad przenoszenia muzealiów poza teren muzeum w siedmiu muzeach (25 proc.),
4) ewidencjonowania, naukowego opracowania i konserwacji muzealiów w 25 muzeach (89 proc.),
5) niepowiadamiania organów policji i Ośrodka Ochrony Zbiorów Publicznych, pomimo stwierdzenia braku muzealiów w pięciu muzeach (18 proc.).
Z raportu NIK
Kontrola NIK została przeprowadzona w okresie od 30 kwietnia 2008 r. do 13 października 2008 r. Kontrolą objęto 42 jednostki, w tym: 14 organizatorów muzeów - Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego i 13 organów jednostek samorządu terytorialnego - oraz 28 muzeów.
Łukasz Orłowski//kdj
Artykuł TVN24.pl:
http://www.tvn24.pl/12690,1605163,0,1,c ... omosc.html