|
Drogowcy budujący wschodnią obwodnicę Bielska-Białej natrafili na poniemiecki schron z czasów II wojny światowej. Unikalna budowla zostanie przeniesiona obok powstającej drogi.
Pasjonaci domyślali się, że w peryferyjnym Lipniku, nieopodal ul. Krzyżowej, może znajdować się pozostałość z czasów II wojny światowej. - Otrzymaliśmy informację od jednego z mieszkańców, że coś jest pod ziemią. Ale nie mieliśmy jak tego sprawdzić - mówi Marcin Kasprzak z Grupy Operacyjnej Bielsko-Biała, współautor książki "Fortyfikacje z 1939 roku w Bielsku-Białej".
Okazją stała się budowa wschodniej obwodnicy miasta, która trwa od kilku miesięcy. Niedawno podczas prac ziemnych natrafiono na żelbetową budowlę. Roboty w tym miejscu wstrzymano, a znalezisko zostało odsłonięte. Wieść o tym przyciąga na plac budowy wielu bielszczan, którzy chcą zobaczyć wojenną konstrukcję.
To schron, który wchodził w skład niemieckich fortyfikacji tzw. linii b-2, ciągnącej się od Zwardonia do Bielska. Zbudowano go w 1944 roku. Jak wyjaśnia Kasprzak, obiekt fachowo nazywa się Bauform 251 i składał się z czterech pomieszczeń. Przy wejściu znajdował się magazyn łusek od pocisków, dalej dwa pomieszczenia dla załogi i wreszcie izba bojowa, gdzie montowana była zdobyczna wieża z radzieckiego czołgu ciężkiego typu KW-1. Uzbrojenie schronu stanowiła armata kalibru 76,2 mm oraz dwa karabiny maszynowe gotowe do niszczenia broni pancernej nieprzyjaciela.
- To bardzo cenne znalezisko. Przypuszczalnie jest to jedyny tego typu obiekt zachowany do obecnych czasów - dodaje Kasprzak.
Niestety schron stoi na szlaku przyszłej drogi ekspresowej. - Zostanie przeniesiony kilkanaście metrów dalej. Ostateczna decyzja co do miejsca zapadnie prawdopodobnie we wrześniu, po konsultacjach projektanta z konserwatorem zabytków - mówi Dorota Marzyńska z katowickiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.
zrodlo GW
|