https://poszukiwanieskarbow.com/forum/

Ale się przejechała Straż Graniczna z Nowego Sącza...
https://poszukiwanieskarbow.com/forum/viewtopic.php?f=63&t=68121
Strona 1 z 2

Autor:  pablo11 [ wtorek, 1 września 2009, 01:01 ]
Tytuł:  Ale się przejechała Straż Graniczna z Nowego Sącza...

materiał poniżej

http://interwencja.interia.pl/wczoraj/news?inf=1161994

Funkcjonariusze straży granicznej z Nowego Sącza zniszczyli panu Bogdanowi opancerzony transporter. Kolekcjoner broni miał na nią zezwolenie. Mimo to, strażnicy odcięli od transportera wieżę z działami przeciwlotniczymi i zabrali do ekspertyzy. Kolekcjonerowi postawiono zarzut nielegalnego posiadania broni. Po pół roku okazało się, że niesłusznie. Teraz pan Bogdan liczy na pokrycie strat. Skarb Państwa straci dziesiątki tysięcy złotych.

Bogdan Kozłowski z Olsztyna prowadzi agroturystyczne gospodarstwo "Ziołowa Dolina", którego atrakcją jest skansen z ponad dwudziestoma zabytkowymi pojazdami wojskowymi. W styczniu tego roku kolekcjoner kupił na Słowacji kolejny eksponat - opancerzony transporter zwany Jaszczurką. Kilka dni później miał w domu niezapowiedzianą wizytę. Wizytę funkcjonariuszy straży granicznej z Nowego Sącza.

- Dokonano rewizji, zrobiono dokumentację fotograficzną. Byli bardzo aroganccy, zaczęli mnie straszyć, później było przesłuchanie - wspomina Bogdan Kozłowski, któremu postawiono zarzut nielegalnego posiadania broni.

Wieżyczkę z zaspawanymi i nienadającymi się do użycia działami przeciwlotniczymi oderwano od Jaszczurki. Odcięto od niej palnikiem lufy, a właścicielowi postawiono zarzut nielegalnego posiadania broni, za co grozi nawet osiem lat więzienia. Mimo, że kolekcjoner posiadał słowacki certyfikat pozwalający posiadać taką broń osobie cywilnej.

- To był certyfikat słowacki, przetłumaczony przez tłumacza przysięgłego na język polski - mówi Bogdan Kozłowski, któremu postawiono zarzut nielegalnego posiadania broni.

- Uważam, że sprawa dotknęła zapalonego, wieloletniego zbieracza tego rodzaju broni. Uczyniono mu wielką krzywdę, ponieważ okrzyknięto go przemytnikiem - mówi mec. Andrzej Szydziński, obrońca Bogdana Kozłowskiego.

Ponad trzytonowe działa z transportera zawiezione zostały do Wojskowego Instytutu Technicznego w Zielonce. Tamtejsi specjaliści od broni po pół roku uznali, że wóz pancerny pana Bogdana stanowi wartość muzealną, a przebadane działa nie nadają się do celów militarnych.

- Nastąpiło umorzenie postępowania z uwagi na brak znamion czynu zabronionego - informuje Beata Stępień-Warzecha z Prokuratury Okręgowej w Nowym Sączu.

Dziś już wiadomo, że cała akcja karpackiego oddziału straży granicznej z Nowego Sącza kosztować będzie kilkaset tysięcy złotych. Zdaniem ekspertów zabytkowy pojazd został trwale uszkodzony.

- Jeżeli jest coś zdemontowane za pomocą palnika, to na pewno traci na wartości, bo tego już nie uda się tak zespawać, jak było w oryginale - mówi Stanisław Bójko prezes warmińsko-mazurskiego stowarzyszenia pojazdów zabytkowych i wojskowych "Huzar".

- Prokurator zarządził, że przetransportowanie tych działek lotniczych i wydanie ich osobom uprawnionym, nastąpi na koszt straży granicznej. Również koszty ekspertyzy poniesie straż graniczna - informuje Beata Stępień-Warzecha z Prokuratury Okręgowej w Nowym Sączu.

Umówiliśmy się na wywiad z rzecznikiem prasowym Karpackiego Oddziału Straży Granicznej w Nowym Sączu - majorem Markiem Jarosińskim. Wywiad był krótki.

- Wszczęliśmy postępowanie w związku z tym, że istniało uzasadnione podejrzenie że działka przeciwlotnicze sprowadzone na teren Polski, są w rozumieniu przepisów, bronią. Podjęliśmy działania w trybie artykułu 308 kodeksu postępowania karnego - stwierdził major Marek Jarosiński z Karpackiego Oddział Straży Granicznej w Nowym Sączu.

Faktem jest, że funkcjonariusze najpierw zabrali działa do ekspertyzy, a dopiero potem o całej sprawie powiadomili prokuraturę. Nie wiadomo, dlaczego nowosądeccy strażnicy graniczni zastosowali najsurowsze środki prawne wobec pana Kozłowskiego, który do tej pory nie miał żadnych problemów z wymiarem sprawiedliwości. Można było do czasu wyjaśnienia sprawy poprowadzić postępowanie wyjaśniające, nie stawiając nikomu zarzutów. *

Autor:  Renald [ wtorek, 1 września 2009, 01:17 ]
Tytuł: 

Nie Pablo. To nie Straż Graniczna z Nowego Sącza się przejechała. To myśmy się przejechali.
Za to bandyckie zniszczenie zabytku nie zapłaci żaden z winowajców, ale Ty czy ja.
Takie są efekty bezkarności, nienapiętnowanego chamstwa i arogancji urzędasów. Czego dowodzi bezczelna wypowiedź pana majorka.

Autor:  spider10.5 [ wtorek, 1 września 2009, 01:59 ]
Tytuł: 

Ale może chociaż na drugi raz te przygłupy dwa razy pomyślą niż coś takiego zrobią .

Autor:  Le.I.G.18 & Inez [ wtorek, 1 września 2009, 09:00 ]
Tytuł: 

Chwila moment. Czy to nie bylo troszke inaczej z Jastrika (chyba tak to jest po slowacku). Z tego co czytalem, bodajze w strzale to nie mial ten pan wizyty w domu tylko chyba na granicy.

Autor:  buszmen [ wtorek, 1 września 2009, 19:49 ]
Tytuł: 

Ktoś musiał przecież podpisać się pod poleceniem takiego barbarzyństwa, podać do publicznej wiadomości dane tego ..... niech świeci oczami!!!
Niech zapłaci za szkody finansowe jakie wyrządził, a potem w........ go na zbity pysk ze służby.

Autor:  taganka [ wtorek, 1 września 2009, 21:02 ]
Tytuł: 

ALE NEWS !!! Podobne zdarzenia miało co najmniej 50% towarzystwa, które czyta to forum (oprócz tych, co służbowo). Ci, którzy mieli absurdalne zarzuty o jakichś nieokreślonych bliżej zabytkach, którym wkręcano, że jakieś funta kłaków nie warte bzdety, są dobrami kultury narodowej (np.zabytkowe pruskie guziki, które są w pewnym sensie polskie). Nie z takimi "kwiatkami" się miało do czynienia. Kraj jest zapóźniony cywilizacyjnie. Trudno. Płonne nadzieje, że ktoś beknie, chociażby stówką ze służbowej premii. Rączka rączkę. Niestety. Pozdro.

Autor:  pablo11 [ wtorek, 1 września 2009, 21:57 ]
Tytuł: 

buszmen napisał(a):
Ktoś musiał przecież podpisać się pod poleceniem takiego barbarzyństwa, podać do publicznej wiadomości dane tego ..... niech świeci oczami!!!
Niech zapłaci za szkody finansowe jakie wyrządził, a potem w........ go na zbity pysk ze służby.


moje zdanie jest takie:

ustawa o ochronie zabytków przeciez podaje co grozi za zniszczenie zabytku ruchomego, wiec wystarczy tylko złożyć zawiadomienie do prokuratury o popełnieniu przestepstwa,a powinna wszczac postepowanie z urzedu.
osobe, osoby odpowiedzialne za to przed sad, dyscyplinarne zwolnienie ze służby, odszkodowanie dla właściciela niech płaca z własnej kieszeni a nie z pieniedzy podatników.
moze sie wreszcie naucza, nieznajomosc prawa szkodzi, a ustwa o zabytkach obowiazuje wszystkich, zniszczyli niech poniosą konsekwencje!!!

inna sprawa to to ze czyzby prokuratorzy zaczeli inaczej patrzec na kolekcjonerów militariów?juz nie terroryści ?

Prokurator zarządził, że przetransportowanie tych działek lotniczych i wydanie ich osobom uprawnionym, nastąpi na koszt straży granicznej. Również koszty ekspertyzy poniesie straż graniczna - informuje Beata Stępień-Warzecha z Prokuratury Okręgowej w Nowym Sączu.

Jestem pełen uznania dla Pani Prokurator, oby tak dalej
:1 ;)

Autor:  Solek [ wtorek, 1 września 2009, 22:20 ]
Tytuł: 

Witam. A ja chciałem wżucić swoje trzy grosze. W końcu niech wypłynie sprawa uznawania państ obcych specyfikacji technicznych pozbawiana broni właściwości bojowych, bo jak na razie w tym kierunku sie nic nie dzieje. Im częściej prasa będzie o tym pisać tym większe prawdopodobieństow że w końcu ustawodawca zobaczy że jest luka w prawie.

Autor:  stylu [ wtorek, 1 września 2009, 23:01 ]
Tytuł: 

A jestem ciekaw czego ekspertyza zaspawanych działem przeciwlotniczych ,kosztowała kilkaset tysięcy ,a może gaz do butli z acetylenem tyle kosztował transport itp...?
Mi kiedyś zarekwirowali podczas mojej nieobecności w domu wiatrówkę pod pretekstem ,że na pewno przekracza dopuszczalny limit ,jak zgłosiłem się na komisariat z fakturą zakupu która była jednocześnie zaświadczeniem że moc nie przekracza 17J ,dowiedziałem się że ją wyślą do ekspertyzy ,a ta będzie kosztować 2tyś :ups: do takiego testu jest potrzebny chronograf ,koszt nowego urządzenia około 300zł i 10szt śrutu ,koszt 40gr ,więc czego 2tyś nie mogę tego pojąć.Jeśli jej moc nie przekroczy 17J koszt ekspertyzy pokrywa policja ,a jeśli przekracza to ja ,Po rozmowie z miłym znającym się na rzeczy funkcjonariuszem(więcej takich by się przydało) i wyjaśnieniach do czego ten sprzęt konkretnie służy i jaki jest limit na zawodach sprzęt mi bez problemu oddali ,a jeśli by nie oddali byli by 2tyś w plecy plus koszty wysyłki i ich stracony czas .
Cieszę się niepomiernie że wreszcie padło takie orzeczenie prokuratorskie ,każdy kto ma problem lub będzie go miał w przyszłości z czeskim deko będzie się mógł powołać na ten precedens :1 I może ostudzi się trochę zapał pewnych nadgorliwców

Autor:  jacek111 [ środa, 2 września 2009, 21:29 ]
Tytuł: 

Jedno jest jasne w 100% to nie Straż Graniczna zapłaci.To my podatnicy zapłacimy i dlatego w tym kraju jest jak jest dopóki nie zostanie wprowadzona odpowiedzialność finansowa urzędników za podejmowane decyzje.

Autor:  cieply-kc [ sobota, 5 września 2009, 14:05 ]
Tytuł: 

Głupie sku'''''yny, niech teraz SAMI zapłacą....

Autor:  Witek63 [ sobota, 5 września 2009, 14:53 ]
Tytuł: 

Ja tam wcale nie żałuję, że z moich podatków zapłacą.. może dzięki temu ktoś tam będzie lepiej wykształcony? żeby na drugi raz nie zrobić z siebie durnia.. a nauka kosztuje.. ;)

Autor:  Renald [ sobota, 5 września 2009, 16:15 ]
Tytuł: 

Witek63 napisał(a):
Ja tam wcale nie żałuję, że z moich podatków zapłacą.. może dzięki temu ktoś tam będzie lepiej wykształcony? żeby na drugi raz nie zrobić z siebie durnia.. a nauka kosztuje.. ;)

Zrobią z siebie durni jeszcze wiele, wiele razy. Bo nauka kosztuje, ale nie ich. Nikt się na podstawie tego błazeństwa niczego nie nauczył i nie nauczy, dopóki my będziemy płacić za cudze matolstwo.

Autor:  Ponury [ niedziela, 6 września 2009, 00:38 ]
Tytuł: 

pablo11 napisał(a):
moje zdanie jest takie:

ustawa o ochronie zabytków przeciez podaje co grozi za zniszczenie zabytku ruchomego, wiec wystarczy tylko złożyć zawiadomienie do prokuratury o popełnieniu przestepstwa,a powinna wszczac postepowanie z urzedu.
osobe, osoby odpowiedzialne za to przed sad, dyscyplinarne zwolnienie ze służby, odszkodowanie dla właściciela niech płaca z własnej kieszeni a nie z pieniedzy podatników.
moze sie wreszcie naucza, nieznajomosc prawa szkodzi, a ustwa o zabytkach obowiazuje wszystkich, zniszczyli niech poniosą konsekwencje!!!

inna sprawa to to ze czyzby prokuratorzy zaczeli inaczej patrzec na kolekcjonerów militariów?juz nie terroryści ?

Prokurator zarządził, że przetransportowanie tych działek lotniczych i wydanie ich osobom uprawnionym, nastąpi na koszt straży granicznej. Również koszty ekspertyzy poniesie straż graniczna - informuje Beata Stępień-Warzecha z Prokuratury Okręgowej w Nowym Sączu.

Jestem pełen uznania dla Pani Prokurator, oby tak dalej
:1 ;)


Popieram. Tak należałoby najlepiej to rozegrać.... ale wstyd dla nas. Tak ciężko było biegłego na oględziny od razu zaprosić? Sprawa byłaby załatwiona od ręki na miejscu.

Ciekawe jak z odpowiedzialnością majątkową funkcjonariuszy publicznych (policjantów, strażników, żołnierzy itd.) ? Weszły już te przepisy? Jeżeli tak, to możnaby personalnie pociągnąć jednego czy drugiego.

Autor:  pablo11 [ niedziela, 6 września 2009, 15:17 ]
Tytuł: 

zatem kto się zgłasza i napisze wniosek do Prokuratury Okręgowej w Nowym Sączu by wszczęła śledztwo z urzędu ??
powołując się na ustawę o ochronie zabytków ?

Strona 1 z 2 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/