http://miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35769 ... ce_A4.html
"- Mój zespół wyniki badań regularnie publikuje. Ale my jesteśmy naukowcami związanymi z PAN lub Uniwersytetem Wrocławskim. Niestety, część prac ratowniczych prowadzą prywatne firmy, które wygrywają przetargi dzięki niższej cenie. Przekopują teren, wyciągają zabytki, piszą najprostsze sprawozdania. Często tego, co wykopali, nawet nie oddają do muzeum. To katastrofa. Pieniądze publiczne idą w błoto, a szansa na cenne odkrycia naukowe bezpowrotnie ginie - mówi prof. Gediga."
Jeśli nie oddają do muzeum to gdzie? :666
Może organizują akcję "fibula do kieszeni"
Pozdrawiam, mab1978.