https://poszukiwanieskarbow.com/forum/ |
|
| Hobbyści chcą wyłowić wrak ze szczątkami 72 dzieci https://poszukiwanieskarbow.com/forum/viewtopic.php?f=63&t=74180 |
Strona 1 z 1 |
| Autor: | Le.I.G.18 & Inez [ czwartek, 25 marca 2010, 00:40 ] |
| Tytuł: | Hobbyści chcą wyłowić wrak ze szczątkami 72 dzieci |
Cytuj: Miłośnicy militariów chcą wydobyć z dna jeziora wrak niemieckiego samolotu, który rozbił się pod koniec wojny. Ma być eksponatem, atrakcją. W kadłubie znajdują się szczątki 72 dzieci, które zginęły w katastrofie.
Wrak niemieckiego wodnosamolotu Dornier Do-24 T3 leży na dnie jeziora Resko Przymorskie (gmina Trzebiatów i Kołobrzeg). Runął do niego 3 marca 1945 r. mając na pokładzie 72 dzieci i kilka sióstr niemieckiego Czerwonego Krzyża ewakuowanych przed Armią Czerwoną. Przeżyła tylko jedna z opiekunek. W maju ubiegłego roku głośno było o odnalezieniu wraku. - Dotarliśmy do części pogrążonego w mule kadłuba, znaleźliśmy kilka luźnych elementów samolotu leżących na dnie - opowiada Aleksander Ostasz, redaktor naczelny magazynu "Nurkowanie", współorganizator akcji, która posiadała wszystkie potrzebne zgody. - Nic więcej nie robiliśmy i nie zamierzaliśmy nawet robić. To bardzo delikatna sprawa. Tego samolotu nie można traktować tylko jako wrak. To przede wszystkim miejsce tragedii, które należy uszanować tak jak inne podwodne cmentarze, jakimi stały się wraki transportowców "Steuben" czy też "Goya", które zatonęły na Bałtyku z tysiącami uciekinierów. To ma być atrakcja Teraz wydobyć samolot chcą dwie grupy miłośników militariów. Mirosław Huryn, prezes Fundacji "Fort-Rogowo", która w starym hangarze wodnosamolotów buduje regionalne muzeum, chce, by dornier był jego największą atrakcją. - To nasz taki suwenir - mówi Mirosław Huryn, który rozpoczął już starania o legalne wydobycie wraku. Latem spodziewa się uzyskania tzw. operatu wodnoprawnego, pozwalającego na prace na dnie jeziora. Potem będzie starał się o pozwolenie wojewódzkiego konserwatora zabytków, Urzędu Wojewódzkiego i polsko-niemieckiej Fundacji "Pamięć", która na mocy międzynarodowego porozumienia zajmuje się niemieckimi, wojennymi grobami na terenie Polski. Huryn przyznaje, że ze względu na szczątki dzieci na pokładzie samolotu to "bardzo delikatna sprawa". - Ale czy jak ktoś pływa na nartach wodnych nad wrakiem, to nie jest to bezczeszczenie tego miejsca? - pyta Huryn. Szef "Fort-Rogowo" chce wyciągnąć szczątki pasażerów ("o ile coś zostało") i pochować na cmentarzu. Taki sam plan ma Szczecińskie Towarzystwo Poszukiwawcze, grupa hobbystów, która jest gospodarzem podziemi koło Jeziora Szmaragdowego w Szczecinie. Skąd pieniądze? Huryn liczy na fundusze gminy Trzebiatów na rewitalizację jeziora. Szef STP Jan Zienkiewicz mówi o "jakiś funduszach". Obie grupy kopią jednak pod sobą dołki. STP wysłał do wojewody pismo z prośbą o zainteresowanie się sprawą i koordynację akcji wydobycia wraku. Mieczysław Huryn twierdzi, że to próba "przejęcia" wraku przez szczecinian. - Nie wypuścimy go z ręki! - zapowiada szef "Fort-Rogowo". To miejsce pamięci Pomysł wydobycia wraku zaniepokoił specjalistów z Zakładu Medycyny Sądowej Pomorskiej Akademii Medycznej, którzy od lat współpracują z Fundacją "Pamięć" przy ekshumacjach ofiar II wojny światowej odnajdywanych np. podczas budowy dróg. - Wrak dorniera powinien zostać pozostawiony w stanie obecnym i objęty ochroną jako miejsce pamięci, cmentarzysko wojenne - mówi dr Andrzej Ossowski z ZMS. - Prawidłowe podjęcie wraku, na którego pokładzie znajdują się szczątki blisko 80 osób, jest wyjątkowo trudne do zrealizowania i bardzo kosztowne. Należałoby powołać profesjonalny zespół. Delikatny, międzynarodowy charakter sprawy nie ułatwiałby tego zadania. Problemem jest też paliwo lotnicze, które prawdopodobnie znajduje się we wraku, jak i w osadach dennych okalających wrak. Niewłaściwe podjęcie mogłoby doprowadzić do skażenia jeziora. Zakład Medycyny Sądowej wysłał do wojewody list, w którym apeluje o pozostawienie dorniera i jego ofiar w spokoju. "Usytuowanie wraku, stan w jakim się znajduje, jak i stopień zamulenia powoduje, że jakiekolwiek nielegalne próby eksploracji czy wydobycia są skazane na niepowodzenie" - czytamy w liście. - Wysłaliśmy do Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa oraz Fundacji "Pamięć" list z prośbą o ustosunkowanie się do sprawy - mówi Piotr Pieleszek z Centrum Prasowego Urzędu Wojewódzkiego. Fundacja "Pamięć", od której w tej sprawie zależy najwięcej, poinformowała nas, że swoje stanowisko przedstawi dopiero w połowie kwietnia, kiedy do Polski przyjedzie z Niemiec Thomas Schock, kierownik ekip ekshumacyjnych. Komentarz W postępowaniu obu militarnych stowarzyszeń nie dostrzegam ani krzty szacunku wobec ofiar katastrofy dorniera. Liczy się "suwenir", "eksponat" czyli tak naprawdę sterta pogiętych blach zniszczonego samolotu, o które miłośnicy militariów toczą niezdrową rywalizację. Wrak dorniera to leżąca w mule wielka trumna. Jak tłumaczył mi dr Ossowski, za sprawą mułu szczątki dzieci mogły zostać zakonserwowane, co tylko zwiększa makabryczność ewentualnego wydobycia. Rozgrzebywanie tego miejsca w imię zwiększenia atrakcyjności lokalnego muzeum jest, najdelikatniej mówiąc, niestosowne. Tym bardziej że panowie od militariów nie mają na piśmie zgody Fundacji "Pamięć". Andrzej Kraśnicki jr Źródło: Gazeta Wyborcza Szczecin http://wyborcza.pl/1,75248,7694537,Hobb ... z0j8VlHBl4 Co myslicie na temat komentaza? Wedlug mnie szczatki mozna z nalzeytym szacunkiem przeniesc na cemntaz a taki wrak stanowi pomnik. Pomink, ktory dzieki konserwacja bedzie trawal wiecznie. Wydaje mi sie ze komentaz zmieszczony przez GW jest chyba typowo tendencyjny. |
|
| Autor: | AZAZEL [ czwartek, 25 marca 2010, 09:15 ] |
| Tytuł: | |
Normalne podejście władz i osób decyzyjnych (rządzących) w naszym kraju po co jakiekolwiek działania z którymi mogłyby się wiązać problemy lepiej nie ruszać niech leży jak leżało aż zgnije do końca w wodzie (ziemi) :( . A tak jak się coś wydobędzie to tylko z tym same problemy począwszy od uzyskania pozwoleń aż do zakończenia samej renowacji - a zresztą na co nam i naszym potomnym muzea i jakieś tam pamiątki po czasach minionych :n |
|
| Autor: | mirek [ czwartek, 25 marca 2010, 09:31 ] |
| Tytuł: | |
Dziwi mnie też spostrzeżenie, że "panowie od militariów nie mają na piśmie zgody Fundacji "Pamięć" - przepraszam, a taka zgoda jest potrzebna do czego niby? Wydawało mi się, że potrzebna jest jedynie zgoda WKZ i włąściciela terenu. A komentarz głupi Dobrze, że autor nie rozciąga swojego rozumowania na czasy współczesne, bo tu i ówdzie mielibyśmy takie "trumny" rozbitych samolotów, a może i np. samochodów! A może w ogóle zmarłych nie ruszać? |
|
| Autor: | Le.I.G.18 & Inez [ czwartek, 25 marca 2010, 10:49 ] |
| Tytuł: | |
Komentator zapomnial dodac jeszcze, ze "militarysci" powinni miec jeszcze zgode fundacji "Nigdy wiecej" przeciez to Nimieckie dzieci i moga miec przysobie jakies przedmioty propagujace. Chyba napisze do GW zapytanie czemu przedstawiony zostal tylko komentaz negujacy. Powinien byc jeszcze jeden komentaz pozytywny. Ale coz Pan Andrzej K. Jr chyba nie bardzo zna nasze srodowisko i sie wypowiada, ze dla nas to tylko kolejny fant w muzeum. Ale coz za wierszowke zwina kase... Ale komentaze sa jeszcze gorsze (kilka perelek) Tych wszystkich "pasjonatów", niuchaczy po katastrofach, nurków dłubiących przy zatopionych statkach pełnych ofiar, powinno się poddawać stałej obserwacji psychiatrycznej. " Oni nie liczą się z nikim i z niczym. Na pewno znajdą kuzynów ofiar którzy wyrażą zgodę. " "Hobbyści? Raczej dzieci które się pobiją nad trumną o łopatkę. Po prostu wstyd. Za sam pomysł wydobycia wraku i za te wzajemne podchody. Jakbym polityków oglądała, po trupach do celu. " "To nie sa zadni "hobbysci", a - po prostu - zwykle hieny!!! " " I znowu cmentarne hieny podnoszą łeb. Wszystko dla zysku i popularności. I teraz niech ktoś mi powie, że nurkowanie nie uszkadza trwale mózgu ... " Sadzac po ostatnim zadniu to chyba ofiara prana mozgu artykulami o handlu na allegro Poszukiwacze militariow i innych pamiatek mogliby miec troche wiecej przywoitosci. Ten samolot to masowy grob i nalezy pozostawic go w spokoju. Rozgrzebywanie cmentarza dla paru srubek z Dorniera do kolekcji jest po prostu brakiem szacunku. Usprawiedliwianie sie zamiarem przeniesienia szczatkow w "bardziej godne miejsce" to czysta hipokryzja bo naprawde liczy sie tylko samolot. Dla kolekcjonera, taki obiekt jednym kawalku i zakonserwowany w mule jest niczym kopalnia diamentow. Ilosc mozliwych do wydobycia suwenirow wywoluje u niego niezdrowe podniecenie i euforie. Wystarczy dla muzeum, kilku prywatnych kolekcji, a to co pozostanie pojdzie Allegro jak swieze buleczki, nie? I kilka madrzejszych: A ja ze swojej strony tylko dodam że Dornierów Do-24 nie ma na świecie zbyt wiele i rzeczywiście jest to łakomy kąsek dla każdego muzeum a rozczulanie się nad trupkami dzieci sprzed 65 lat zalatuje mi tanim sentymentalizmem. Ekshumować i pochować. Aha byłbym zapomniał co 5 sekund w Afryce przybywa jeden zupełnie nowy dziecięcy trupek. Może raczej nad tym byśmy się wszyscy z troską pochylili? Trzeba ludzi godnie pochowac i nei ma znaczenia ze to Niemcy - czlowiek to czlowiek i ma prawo do tego by go godnie pochowac i by o nim pamietac. Jesli jest taka techniczna mozliwosc to nalezy z niej skorzystac. Tak sie robi z mogilami znajdowanymi dosc czesto - przenosi sie i niech pismak nie robi z tego taniej sensacji. Kazda rodzina chce miec mogile. Skoro wrak został odnaleziony, to należy go wydobyć, bo czeka go los taki jak wraku Titanic'a - dzika eksploracja, a co za tym idzie rzeczywisty brak poszanowania miejsca spoczynku ofiar o potencjalnym skażeniu jeziora nie wspominając. Wszystkich "wojowników" wyzywających od hien zapytuję czy należy z powrotem pochować wszystkie szczątki i mumie zalegające w muzeach archeologicznych? Czy należało nie ruszać wraku Tirpitza z prawie tysiącem ofiar w środku i czekać, aż korozja i sztormy wydobędą zakonserwowane w mazucie ciała i rozrzucą po wybrzeżu? Może warto się zastanowić, a dopiero potem osądzać postępowanie innych. Niestety tych madrzejszych wypowiedzi jest malo :( Jednym slowem biorac pod uwage oburzenie spoleczne to niech zgnija szczatki, zgnieje dornier i pamiec o wydazeniu i ofiarach tez. |
|
| Autor: | asdic321 [ czwartek, 25 marca 2010, 12:01 ] |
| Tytuł: | |
Mirku, kwestie dotyczace grobow wojennych i opieki nad nimi reguluja umowy miedzynarodowe - z Niemcami mamy "traktat o dobrym sasiedztwie..." z 1991 r. ktory m.in. te sprawy porusza. Na pewno w takich przypadkach wspoldzialaja ze soba organizacje czerwonokrzyskie obu panstw ale mozliwe ze i Fundacja "Pamiec" reprezentuje jakos rzad federalny - tego nie wiem. Przy czym wspolpraca ta ma na celu rowniez ochrone miejsc, ktore formalnie cmentarzami nie sa - jak chocby w wypadku uznania za podwodne cmentarzyska wrakow "Steubena", "Goyi" i "Gustloffa". I trudno chyba odmowic racji takiemu wlasnie postepowaniu, choc przeciez milosnikow "pamiatek" z tych jednostek nie brakuje... Le.I.G.18 & Inez, abstrahujac zupelnie od sensu/celu wydobycia tego akurat samolotu warto jednak zwrocic uwage ze od katastrofy uplynelo zaledwie 65 lat. Wciaz zyja rodziny tych dzieci, pilotow i siostr - jesli wiec nie ze spokojem zmarlych, to moze nalezaloby liczyc sie choc ze zdaniem tych wlasnie ludzi? A jesli tak, to jakimi slowami uzasadnic im podobne poczynania? Tak po ludzku, zaczynajac np. od "Szanowni Panstwo, zwracamy sie do Was..." Czy potrafilibyscie dokonczyc taki list i bez hipokryzji przekonac rodziny ofiar do swoich racji? A co wazniejsze, czy sami dalibyscie sie przekonac gdyby chodzilo o Waszych krewnych? |
|
| Autor: | taganka [ czwartek, 25 marca 2010, 13:16 ] |
| Tytuł: | |
Cytuj: I kilka madrzejszych:
A ja ze swojej strony tylko dodam że Dornierów Do-24 nie ma na świecie zbyt wiele i rzeczywiście jest to łakomy kąsek dla każdego muzeum a rozczulanie się nad trupkami dzieci sprzed 65 lat zalatuje mi tanim sentymentalizmem. Ekshumować i pochować. Aha byłbym zapomniał co 5 sekund w Afryce przybywa jeden zupełnie nowy dziecięcy trupek. Może raczej nad tym byśmy się wszyscy z troską pochylili? :drap :drap :drap Mi to wygląda na głupsze. I napisane przez jakiegoś ekstremistę, tym razem nie od kontekstów, tylko od fantów. Je*ać jakieś blachy, przecież one nic nie znaczą w porównaniu do ogromu tragedii, która się wydarzyła. W ogóle jak tak można pisać? Przecież to nienormalne... A do tematu można podejść normalnie: szczątki ludzkie z należytym szacunkiem zebrać i pochować, a samolot wydobyć i z odpowiednim opisem eksponować. Takie to trudne? I pomimo tego, że bliższe jest mi środowisko ludzi, którzy zajmują się tematami muzealnymi, to jednak osobiście bym wolał, żeby w takim przypadku oprócz militarystów w ekipie byli również ludzie zorientowani na przeprowadzenie całej operacji w sposób etyczny. |
|
| Autor: | Filip [ czwartek, 25 marca 2010, 19:32 ] |
| Tytuł: | |
Mnie szlak trafia jak czytam komentarze pod tym "artykulem", czy jak na dom mojego dziadka spadla niemiecka wiazanka i zabila w nim 30 osob lezacych tam w polowym szpitalu to mam go nie remontowac ??? czy nie powinienem chodzic po chodnikach w Warszawie??? bo na nich gineli ludzie, czy nie powinienem robic kupe i spuszczac wode do kanalu w ktorym gineli powstancy ??? Jak dla mnie paranoja, jezeli akacja miala by byc przeprowadzona w cywilizowany sposob to czemu sie czepiac, dla rodzin wyciagniety samolot byl by najfajniejszym pomnikiem, kupe ludzi by go odwiedzalo i czytalo kto w nim polegl, pamiec o tych ofiarach by nie zginela. |
|
| Autor: | mofinar [ czwartek, 25 marca 2010, 20:26 ] |
| Tytuł: | |
superstefan napisał(a): Mnie szlak trafia jak czytam komentarze pod tym "artykulem", czy jak na dom mojego dziadka spadla niemiecka wiazanka i zabila w nim 30 osob lezacych tam w polowym szpitalu to mam go nie remontowac ??? czy nie powinienem chodzic po chodnikach w Warszawie??? bo na nich gineli ludzie, czy nie powinienem robic kupe i spuszczac wode do kanalu w ktorym gineli powstancy ???
Jak dla mnie paranoja, jezeli akacja miala by byc przeprowadzona w cywilizowany sposob to czemu sie czepiac, dla rodzin wyciagniety samolot byl by najfajniejszym pomnikiem, kupe ludzi by go odwiedzalo i czytalo kto w nim polegl, pamiec o tych ofiarach by nie zginela. i to chyba by było wszystko na ten temat, i etycznie i ładnie |
|
| Autor: | Argo [ czwartek, 25 marca 2010, 22:16 ] |
| Tytuł: | |
Całkowicie sie zgadzam z przedmowcami ..... skoro są techniczne mozliwosci podniesienia tego wraku, to nalezy to uczynic , a zwłoki w nim znalezione godnie pogrzebac ....... artykułowane w komentarzach zarzuty o nieetyczne postepowanie poszukiwaczy są smieszne, bo w/g oponentow, fakt, ze wrak wraz z niepogrzebanymi ciałami ofiar leży sobie w jeziorze od czasów ostatniej wojny jest oczywiscie w ich ocenie ze wszech miar etyczny ... brak słow :wq :wq |
|
| Autor: | eme [ czwartek, 25 marca 2010, 23:15 ] |
| Tytuł: | |
ile lat muszą liczyć szczątki żeby można było je ruszyć? praszczurów naszych, piastowskich czy celtyckich (my wew tej naszyj okolicy takich mamy) można ładować w muzealny karton i na półkę, a tu co, trza czekać? bo jak se równo podgniją, jeszcze ze dwa pokolenia to badacz jaki na powrót odkryje i w kartonik złoży? oddać potomkom jak są, a jak ni ma to w ziemi, po chrześcijańsku na wieczny odpoczynek, a graty póki nie szczęzły zebrać. ciupaga. |
|
| Autor: | asdic321 [ piątek, 26 marca 2010, 03:02 ] |
| Tytuł: | |
Archeologii chyba nie ma co tu mieszac, bo to ewidentnie nie jej problem. Dla mnie rzecz dotyczy raczej pewnych obszarow wrazliwosci, rozumianej jako cecha zupelnie indywidualna i osobnicza. Zatem w ramach badania empatii proponuje wrocic do tekstu i samodzielnie przeprowadzic maly test na „spostrzegawczosc” – czym roznia się obie wypowiedzi: Cytuj: - Dotarliśmy do części pogrążonego w mule kadłuba, znaleźliśmy kilka luźnych elementów samolotu leżących na dnie - opowiada Aleksander Ostasz, redaktor naczelny magazynu "Nurkowanie", współorganizator akcji, która posiadała wszystkie potrzebne zgody. - Nic więcej nie robiliśmy i nie zamierzaliśmy nawet robić. To bardzo delikatna sprawa. Tego samolotu nie można traktować tylko jako wrak. To przede wszystkim miejsce tragedii, które należy uszanować tak jak inne podwodne cmentarze, jakimi stały się wraki transportowców "Steuben" czy też "Goya", które zatonęły na Bałtyku z tysiącami uciekinierów. Cytuj: - To nasz taki suwenir - mówi Mirosław Huryn, który rozpoczął już starania o legalne wydobycie wraku. (...) - Nie wypuścimy go z ręki! - zapowiada szef "Fort-Rogowo". P.S. A poglad ze: Cytuj: (...)dla rodzin wyciagniety samolot byl by najfajniejszym pomnikiem(...)
moze byc zupelnie sluszny ale zeby to wiedziec trzeba najpierw kogos zapytac, prawda? |
|
| Autor: | Korup [ piątek, 26 marca 2010, 23:16 ] |
| Tytuł: | |
Znam sprawę. Jest zgoda różnych instytucji na eksplorację (i wyciągnięcie) wraku z poszanowaniem pamięci osób, które zginęły na jego pokładzie. Jest zgoda strony niemieckiej na podniesienie wraku pod warunkiem uszanowania i zabezpieczenia szczątków ludzkich. W tym przypadku obowiązuje zasada zabezpieczania także części garderoby, jako wymienionych szczątków (tak jak w prawie morskim). Co więcej, pod tym warunkiem Niemcy przekazali informacje o lokalizacji wraku, bo "samotrzeć" nikt go nie znalazł. Nie ma jasności co Niemcy chcą zrobić z ewentualnie odnalezionymi i przejętymi szczątkami, ale to nie nasza sprawa. Z pewnością nie będą odwalali festynu, bo u nich GW nie wychodzi. Mój komentarz do bełkotu GW: na drzewo pismaku, banany prostować. |
|
| Strona 1 z 1 | Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ] |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ |
|