https://poszukiwanieskarbow.com/forum/

Sprzedawał "skarby" w internecie - grożą mu 2 lata
https://poszukiwanieskarbow.com/forum/viewtopic.php?f=63&t=74319
Strona 1 z 2

Autor:  Le.I.G.18 & Inez [ niedziela, 28 marca 2010, 20:58 ]
Tytuł:  Sprzedawał "skarby" w internecie - grożą mu 2 lata

Kolejny sukces :cop

http://fakty.interia.pl/polska/news/spr ... ta,1457791

Cytuj:
Średniowieczny grot włóczni oraz monety m.in. z XVII wieku, pochodzące z nielegalnych wykopalisk, oferował do sprzedaży na aukcji internetowej 52-letni mieszkaniec Skierniewic. Może mu teraz grozić kara do dwóch lat pozbawienia wolności.

Na ślad poszukiwacza "skarbów" wpadli policjanci ze specjalnego wydziału do zwalczania przestępstw przeciwko dziedzictwu narodowemu. Funkcjonariusze monitorują m.in. portale aukcyjne w poszukiwaniu zabytkowych dzieł i przedmiotów nielegalnie wystawionych do sprzedaży.


Policjanci na jednym z portali zauważyli, że jeden z internautów oferuje do sprzedaży średniowieczny grot włóczni - cena wyjściowa licytacji wynosiła 500 zł - poinformowała w niedzielę rzeczniczka łódzkiej policji podinsp. Magdalena Zielińska.

Funkcjonariusze obserwowali aukcję i namierzyli sprzedawcę. W ten sposób dotarli do 52-letniego mieszkańca Skierniewic. W czasie przeszukania jego mieszkania - obok grotu - znaleziono także kilka monet z XVII wieku i okresu I wojny światowej oraz kamienny przęślik. Ustalono, że wszystkie "skarby" pochodziły z nielegalnych wykopalisk.

52-latek zaprzeczał, że prowadził wykopaliska. Zeznał, że kamienny przedmiot znalazł na terenie grodziska koło Mławy, a monety i grot włóczni znalazł jego nieżyjący już ojciec.

Policja nie wyklucza, że 52-latek usłyszy zarzut przywłaszczenia tych zabytków na szkodę Skarbu Państwa. - W myśl obowiązujących przepisów nawet posiadanie przedmiotów pochodzących z nielegalnych wykopalisk jest zabronione i stanowi przestępstwo przywłaszczenia na szkodę Skarbu Państwa. Grozi za to kara do dwóch lat pozbawienia wolności - wyjaśniła Zielińska.


Komentaze sa super.... ja bym sie wstydzil na miejscu :cop chwalic takim sukcesem

Autor:  Yogi babu [ niedziela, 28 marca 2010, 22:06 ]
Tytuł:  re

Na ślad poszukiwacza "skarbów" wpadli policjanci ze specjalnego wydziału do zwalczania przestępstw przeciwko dziedzictwu narodowemu
No skoro powołali taki wydział to muszą łapać zbieraczy boratynek przepraszam monet XVII wiecznych.
A gdyby ktoś z tych Panów chciał naprawde błysnąć i pokazać że ma jaja to jest taki temat- afera żelazo-
tylko wtedy okazało by się że najwięksi złodzieje są u nich w resorcie a to trochę strach,więc potrzebny jest Pan ze skierniewic czy kolejny notoryczny przestępca.

Autor:  taganka [ niedziela, 28 marca 2010, 22:37 ]
Tytuł: 

Jest w zakończonych.
http://allegro.pl/item954198219_grot_drugiego_takiego_nie_znajdziesz.html

Autor:  Le.I.G.18 & Inez [ niedziela, 28 marca 2010, 22:59 ]
Tytuł: 

A, ze jeszcze nie zrobili akcji z saperami o te dwie luski?

http://allegro.pl/item975323886_sowiecki_gigant.html

http://allegro.pl/item975326446_luska_rarytas.html

Autor:  Wacki [ niedziela, 28 marca 2010, 23:26 ]
Tytuł: 

Jak to jest, że jak sprzedajesz grot z 13 wieku, to przyjdą po ciebie, a handlować rzymskimi monetami można bez problemu? :drap

Autor:  Le.I.G.18 & Inez [ niedziela, 28 marca 2010, 23:45 ]
Tytuł: 

Bo chyba przy monetach by dostali zawrotu glowy i nie dali by rady zakretu zlapac.

Autor:  IdeL [ poniedziałek, 29 marca 2010, 09:34 ]
Tytuł: 

cehaigrek napisał(a):
oswiec mnie, moge dostac bana kartke cokolwiek, ale rozwala mnie hipokryzja wsrod poszukiwaczy, wiekszosc szuka i z tylu glowy mysli ile to jest warte,

Przecież to normalne. Kolekcjonerzy niemal wszystkiego patrzą na swoje zbiory przez pryzmat wartości.
Kto zbierałby bezwartościowe śmieci :que
Ludzi od zawsze rajcowały przedmioty, które posiadają sensowną wartość materialną. To jest immanentną cechą ludzkiego charakteru.
W naszych realiach do tego zagadnienia dochodzi dodatkowo gówniana od zawsze sytuacja gospodarcza, uniemożliwiająca wielu ludziom normalną egzystencję i tacy ludzie wszelkimi możliwymi sposobami próbują poprawić sobie kiepski status materialny.
Ciężko to potępiać.
cehaigrek napisał(a):
wszyscy jak jeden poszukujemy tu w pelni swiadomnie zabytkow i przestanmy sie sami oklamywac...


No to fakt. Ale czy jest w tym coś zdrożnego :que Zdecydowana większość wszelakich zbiorów została pozyskana takimi metodami. "Zawartość ziemi" jest ponadczasowa i ponadustrojowa - ustroje polityczne i regulacje prawne będą się zmieniać, obecni politycy i prawnicy "powyciągają kopyta" a na ich miejsce przyjdą inni (mądrzejsi, głupsi, podobni) a ziemia cały czas będzie kryła jakieś tam tajemnice związane z minionymi czasami. I właśnie pewna grupa ludzi zawsze będzie chętna do ich odkrywania - to taka natura, podobnie jak skłonności do uprawiania sportu czy kuchni tajskiej :) :)

Autor:  Yogi babu [ poniedziałek, 29 marca 2010, 12:25 ]
Tytuł:  re

Wiadoma ustawa jasno precyzuje czym jest wyjęcie przy pomocy wykrywki artefaktu i jaka znalazce czeka nagroda,czytaj kara wynikająca z k.k..Nie słyszałem o amnestii w tym temacie a i metoda listu żelaznego w gre nie wchodzi.Więc takowe zgłoszenie do ludzi tak przyjaznie nastawionych jak archeo i pracownicy WKZ budzą w wielu raczej słuszne obawy.Głupota to nie świadomość ludzka tylko to, nieszczęsne prawo bo dla wielu obeznanych w temacie odkrycie znaleziska jest początkiem problemu ,co teraz z tym zrobić.
Zgłosić - czytaj przyznać się że popełniłem przestępstwo wg. obowiązujących przepisów,jeśli się uda bez prasy radia telewizji i służb wiadomych,z mianem profana stanowisk ,hieny cmentarnej to ufffffffffff.inaczej mówiąc sprawe uda Ci się załatwić pod stołem jak danie w łape.A chyba nie tak to ma wyglądać.
Głupota to stanie przez wiadome służby twardo przy swoim zdaniu,dlatego wiele odryć ląduje spowrotem w ziemi bez zgłasznia,i ryzyka ze strony znalazcy na konsekwencje , bo na nagrody nie ma co liczyć.
pozdrawiam

Autor:  Yogi babu [ wtorek, 13 kwietnia 2010, 21:21 ]
Tytuł:  re

a tak to robią we włoszech.wszystko jasne, trzy miliony ojro jest przestępstwo i jest news a nie jak u nas dziennikarzyna i kolejne łorgany dostają rozedmy od pompowania igły do wielkości widły.http://www.youtube.com/watch?v=nygjY8-B ... re=related

Autor:  DZIAD [ piątek, 16 kwietnia 2010, 23:07 ]
Tytuł:  gro

Ten oscien z allegro to wyglada dosyc marnie,zresztą sprzedający sam okreslil ze oryginal,ale wieku nie zna.To raczej twórczosc wspolczesna,owszem dobrze postarzony.Na Policji chlopak wyjasni,pokaze ze ma w zapasie jeszcze kilka sztuk i to niepostarzonych,no i będzie koniec rozmowy.
A monetki?przeciez na kazdej gieldzie staroci sa tysiące monet od rzymskich do wspolczesnych i tu nikt sie nie przyczepia.
A sasiad poskarzy ze masz wykrywacz i szukasz,przyjdą,znajda np.sierp pradziadka,oczywiscie zardzewialy i juz siedzisz
Chcę tu pokazac jaka w Polsce jest glupawka.
Zreszta brak dokladnego prawa jest wladzy na rękę bo zawsze będziesz sie bal i oto chodzi
Dziad

Autor:  Macio [ sobota, 17 kwietnia 2010, 21:18 ]
Tytuł: 

Panowie z policji po prostu idą na łatwiznę. Siedzą sobie wygodnie w ciepełku przed monitorkiem i łapią dzieciaków zamiast prawdziwych przestępców, którzy są niebezpieczni, mają rozum i na pewno nie zrobią takiego babola, żeby wystawić coś rzeczywiście wartościowego na aukcji. Dzieciak kopiący w próchnicy za zabytkami to w statystyce taki sam przestępca jak rabuś wyposażony w super sprzęt a o ile łatwiej zabłysnąć. Znam taki przykład bezpośrednio.

A tak na marginesie, nie róbcie ludziom wody z mózgu - detektorysta zgłaszający znalezisko to przestępca a przyjmujący znalezisko archeolog, który nie zawiadomi o tym fakcie policji to jego wspólnik - przecież nie stoi ponad prawem i w zastępstwie sądu nie może podjąć decyzji o uniewinnieniu sprawcy zachęcając go nieoficjalnie do dalszych działań po to by np. poszerzyć kolekcję czy zrobić publikację? Chyba prawo nie może działać tak wybiórczo?

Autor:  Yogi babu [ sobota, 17 kwietnia 2010, 22:14 ]
Tytuł:  re

Macio to też nie do końca jest tak.Działamy tak my jak i oni z pasji.A ze prawo tak stanowi -trudno.Jednak suma sumarum do nich nam bliżej niż do przedstawicieli prawa.Zgłaszać,zgłaszać, zgłaszać,zawsze można to zrobić anonimowo.Na zmianę prawa nie możemy liczyć chodzi by w istniejącym się odnaleźć.Nie chcę się tu rozpisywać ale wszelkiego typu kontakty idą w tę stronę ,jedyną słuszną gdzie widzą nas jako partnerów a nie złodziei itp.Nie mamy co liczyć na uznanie dyplomy ale pozostaje satysfakcja o ile więcej warta od skrawka papieru.Oni tak często w naszych środowiskach postrzegani jako Ci po przeciwnej stronie barykady okazują się nimi nie być.Mogli wybrać zupełnie inną bardziej materialną droge życia a nie wybrali ,to tak jak my szukając miejsc wszelkimi sposobami oni też dlaczego im nie pomóc.Bierzemy wykrywkę w rękę po to by coś znaleźć a najlepsze znalezisko to taki którego nie wezmiesz do domu a na ich mapach go nie ma,to które czekało na odkrycie wieki całe a Ty go znalazłeś.Oczywiście nie dotyczy gara świnek bo to wiadomo.Poza tym nawet na tym forum czerpiemy z ich wiedzy pełnymi garsciami za co szacun Panowie.

Autor:  asdic321 [ sobota, 17 kwietnia 2010, 22:46 ]
Tytuł: 

Macio napisał(a):
A tak na marginesie, nie róbcie ludziom wody z mózgu - detektorysta zgłaszający znalezisko to przestępca a przyjmujący znalezisko archeolog, który nie zawiadomi o tym fakcie policji to jego wspólnik - przecież nie stoi ponad prawem i w zastępstwie sądu nie może podjąć decyzji o uniewinnieniu sprawcy zachęcając go nieoficjalnie do dalszych działań po to by np. poszerzyć kolekcję czy zrobić publikację? Chyba prawo nie może działać tak wybiórczo?

Masz racje, nikt tu sobie wody z mozgu zrobic nie da, ale jest chyba gorzej niz myslisz! Z uwagi na wspomniane wyzej problemy, poszukiwacze zglaszajacy zabytki archeologom bywaja coraz czesciej podstepnie truci lub duszeni (w zaleznosci od wojewodztwa) a nastepnie grzebani potajemnie po lasach! W koncu publikacje musza powstawac dalej a nikt nie potrzebuje klopotow, prawda? :)

Autor:  peperybka [ niedziela, 18 kwietnia 2010, 11:37 ]
Tytuł: 

Według ustawy znalezisk nie zgłasza się archeologom tylko wojewódzkiemu konserwatorowi zabytków lub wójtowi. Archeolodzy nie są żadnym partnerem do rozmów, ani żadną "drugą strona barykady". Przeważnie to zwykli wyrobnicy, którzy chcą zarobić, a prawo mamy takie że pozwala im wydoić każdego kto akurat coś buduje. W większości znanych mi przypadków to nie pasja tylko biznes i sposób na życie.

Pozdr.

Autor:  asdic321 [ niedziela, 18 kwietnia 2010, 14:09 ]
Tytuł: 

Peperybko, szacun wielki! :1 Jeszcze nikt tak lakonicznie i trafnie zarazem nie posumowal dorobku archeologii - napoleonska po prostu glowa! :1
Pare slow zaledwie:
peperybka napisał(a):
[Archeolodzy] To zwykli wyrobnicy, którzy chcą zarobić, a akurat prawo mamy takie że pozwala im wydoić każdego kto akurat coś buduje. To nie pasja tylko biznes i sposób na życie.

a taki na przyklad Prof. Bursche (pusc mu koniecznie te perly swych przemyslen na PW!) staje przed oczami jak zywy! :1

Strona 1 z 2 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/