https://poszukiwanieskarbow.com/forum/ |
|
| Z lokalnego podwórka - Twierdza Osowiec https://poszukiwanieskarbow.com/forum/viewtopic.php?f=63&t=74654 |
Strona 1 z 1 |
| Autor: | snorll [ środa, 7 kwietnia 2010, 14:36 ] |
| Tytuł: | Z lokalnego podwórka - Twierdza Osowiec |
W lokalnej prasie pojawił się dość ciekawy artykuł: http://www.wspolczesna.pl/apps/pbcs.dll ... /857237372 Sensacja! Nikt w kraju nie może poszczycić się takim znaleziskiem Kazimierz Radzajewski, kradzajewski@wspolczesna.pl Mońki. Ta butla niosła Rosjanom śmierć. To bezcenne znalezisko, choć ma śmiertelną wymowę – mówi Krzysztof Kawenczyński 6 sierpnia 1915 r. Atak gazowy na Twierdzę Osowiec miał miejsce 6 sierpnia 1915 r., gdy z 30 baterii gazowych wypuszczono śmiertelną mieszankę chloru i innych trujących gazów. Było to kilka tysięcy stalowych butli. W kilka minut utworzyła się ogromna chmura szerokości kilku kilometrów i wysokości kilkunastu metrów. Pchana siłą wiatru dotarła do okopów, a później przeszła nad wszystkimi budowlami wojskowymi, które były rozmieszczone na terenie czterech fortów. Sensacja! Jedyne i autentyczne świadectwo użycia przez Niemców gazów bojowych w Polsce jest w posiadaniu Krzysztofa Kawenczyńskiego, zwanego „Królem Biebrzy”. Zardzewiała butla, z której uleciała na Rosjan śmiercionośna chmura chloru, przeleżała w bagnach biebrzańskich blisko 100 lat. – Kupiłem ją i gdy nacieszę się, oddam do Muzeum Twierdzy Osowiec – mówi z nieukrywaną radością Kawenczyński. Trofeum znalazł w mokradłach k. wsi Białogrądy nad Biebrzą lokalny poszukiwacz skarbów. Używał detektora metali. Z błota wydobył coś, co wyglądało jak pocisk wielkiego kalibru. Okazało się, że jest to doskonale zachowana butla gazowa. O znalezisku dowiedział się natychmiast Kawenczyński, warszawski antykwariusz, który 17 lat temu osiadł w opuszczonej wsi Budy k. Trzciannego. – To jedyny namacalny dowód na użycie chloru, gdy Niemcy próbowali różnych sposobów zdobycia osowieckiej fortecy. Ta jednak nigdy nie została zdobyta – opowiada „Król”. – Niesamowite znalezisko! W Polsce nie ma ani jednego muzeum opowiadającego o I wojnie światowej. Nie ma też takich eksponatów. Jedyna znana butla po chlorze służyła za miejski dzwon w podwarszawskim Bolimowie. Tam też Niemcy użyli tego bojowego gazu w wojnie z Rosją – komentuje eksponat z bagien Bogusław Perzyk, autor „Monografii Twierdzy Osowiec”. Historyk dementuje też opowieści osowieckich przewodników, którzy twierdzą, że podczas ataku gazowego wiatr zmienił kierunek i oprócz tysiąca Rosjan chmura gazu zabiła setki żołnierzy niemieckich szturmujących twierdzę. Jest też legenda o „Czarnej damie”, która ponoć w sierpniu 1915 r. unosiła się nad polem bitwy usłanym obrońcami i atakującymi twierdzę. – To prawda, ale ta opowieść została „przeflancowana” także z Bolimowa. Tam właśnie były ofiary po obu stronach. Na takie fakty pod Osowcem nie ma potwierdzenia. Gdyby jeszcze ktoś natrafił na ślad cmentarza, gdzie są pochowane ofiary tego szturmu z użyciem „białej śmierci” – mówi Perzyk. Tymczasem butla po gazie bojowym zdobi jedną z chat Kawenczyńskiego. Jego gospodarstwo jest teraz swoistym muzeum etnograficznym i historycznym. Nie ma drugiej takiej składnicy pamiątek z przeszłości tych okolic. Krzysztof zaś to protoplasta wielkiego klanu „biebrzniętych”, ludzi dotkniętych bezinteresowną miłością do najdzikszych i największych bagien w Europie. On sam jest postacią niezwykle ciekawą i barwną. – Wszystko to już jest własnością ludzi zakochanych w Biebrzy – zamyśla się kustosz muzeum w dwóch chatach i jednym spichlerzyku. Pozdrawiam. snorll PS. Ciekawe czy publikacja tego artykułu nie stanie się niedźwiedzią przysługą dla "lokalnego poszukiwacza skarbów". :que |
|
| Autor: | nieznany [ środa, 7 kwietnia 2010, 23:17 ] |
| Tytuł: | |
"PS. Ciekawe czy publikacja tego artykułu nie stanie się niedźwiedzią przysługą dla "lokalnego poszukiwacza skarbów". ". Też mi to przyszło do głowy, a butla w Bolimowie nadal wisi przed Strażą Pożarną czy może ktoś ją podmienił? |
|
| Autor: | PREM [ czwartek, 8 kwietnia 2010, 08:24 ] |
| Tytuł: | |
[quote="nieznany"]" a butla w Bolimowie nadal wisi przed Strażą Pożarną czy może ktoś ją podmienił?[/quote] pewnie podmienił jak czołg w Baligrodzie na rynku |
|
| Autor: | Le.I.G.18 & Inez [ czwartek, 8 kwietnia 2010, 10:29 ] |
| Tytuł: | |
nieznany napisał(a): "PS. Ciekawe czy publikacja tego artykułu nie stanie się niedźwiedzią przysługą dla "lokalnego poszukiwacza skarbów". ".
Też mi to przyszło do głowy, a butla w Bolimowie nadal wisi przed Strażą Pożarną czy może ktoś ją podmienił? Bardzo mozliwe, ze jak jakies muzeum przeczyta o fancie to zaraz bedzie chcialo posiasc go do wlasnych zbiorow. A jak najlepiej to zaltwic? Wyslac delegacje do szczesliwego znlazcy? Pogadac z nim czy by oddal na wlasnosc lub do depozytu?? Owszem wyslemy delegacje :cop rozmwa bedzie krotka i statystyki pojda w gore. Wszag pozyskal eksponat przy uzyciu "narzedzia diabla" o nazwie "detektor metali". Jezli zas dostne potwierdzona informacje, ze muzeum wystapilo bezposrednio do wlasciciela oficjalna drga na zasadach partnerskich to OSOBISCIE KUPIE NA ALLEGRO FAJNEGO FANTA I PRZEKAZE TO TEMU MUZEUM i dyrektorowi postawie pol litara. I mam nadzije, ze bede biedniejszy o powiedzmy te 100 zl. |
|
| Autor: | nieznany [ czwartek, 8 kwietnia 2010, 22:49 ] |
| Tytuł: | |
PREM napisał(a): nieznany napisał(a): " a butla w Bolimowie nadal wisi przed Strażą Pożarną czy może ktoś ją podmienił? pewnie podmienił jak czołg w Baligrodzie na rynku Jak będę przejeżdżał w przyszłym tygodniu to zrobię fotkę i wrzucę, zobaczymy czy taka sama. |
|
| Autor: | Filip [ czwartek, 8 kwietnia 2010, 23:18 ] |
| Tytuł: | |
Nie taka sama :) Co do Bolimowa to tam sie trafialy jakies dziwne pojemniki, przypuszczam ze tez po gazie lub innym srodku trujacym, rury stalowe o srednicy kolo 20-25cm i dlugosci okolo 1,2metra z jednej strony zaspawane z drugiej zalane siarka z umieszczona centralnie cienka rurka, fotki nie posiadam bo nigdy nie chcialo mi sie tego taszczyc. ps. Pamietam moj piwrwszy wyjadz pod Bolimow, menazki lezaly na przedpiersiach okopow, polamane bagnety wystawaly z ziemi, walajace sie blachy z carskich skrzynek amunicyjnych, a najbardziej utkwil mi w pamieci szkielet maxia lezacy na mchu, nie chialo mi sie go zabierac bo w srodku bylo mrowisko :D Bez wykrywacza mozna bylo nazbierac kupe smiecia. |
|
| Autor: | Yogi babu [ piątek, 9 kwietnia 2010, 07:04 ] |
| Tytuł: | re |
Tu jest fotka i opis środków chemicznych ciekawa stronka http://www.bolimow.pl/miejsca-pamieci-narodowej/ |
|
| Strona 1 z 1 | Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ] |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ |
|