https://poszukiwanieskarbow.com/forum/

archeowiesci-Litwa zaostrza przepisy dotyczące użycia wykryw
https://poszukiwanieskarbow.com/forum/viewtopic.php?f=63&t=75362
Strona 1 z 2

Autor:  saper [ wtorek, 27 kwietnia 2010, 21:28 ]
Tytuł:  archeowiesci-Litwa zaostrza przepisy dotyczące użycia wykryw

witam !!

http://archeowiesci.wordpress.com/2010/ ... zy-metalu/

Pozdrawiam

Autor:  PREM [ środa, 28 kwietnia 2010, 08:37 ]
Tytuł: 

No to będzie jak u nas bo wg ustawy tez nie można uzywac bez zezwolenia wykrywaczy do poszukiwań zabytków, albo odwrotnie nie wolno poszukiwac z wykrywaczem bez zezwolenia. Bracia Litwini zapewne skorzystali z naszej bardzo udanej ustawy bo takowej nie mieli. ;)

Autor:  IdeL [ środa, 28 kwietnia 2010, 09:09 ]
Tytuł: 

bardzo podoba mi się ten komentarz. Jest po prostu trafny :1
Cytuj:
Bardzo słuszna decyzja. Dzięki temu ceny artefaktów na Litwie znacznie wzrosną i niektórzy będą mogli robić naprawdę dobre interesy. Takie przepisy służą czarnemu rynkowi jak mało co i przyczyniają się do profesjonalizacji rabusiów. Są ich motorem. Jak nakaz prohibicji w USA, który przed II wojną przysłużył się rozkwitowi spelun, tak te litewskie prawo doprowadzi szybko do dewastacji dziedzictwa archeologicznego. Nie zdziwiłbym się, gdyby za wprowadzeniem tego przepisu stało lobby pokątnych handlarzy starociami, dla których oznacza to zwielokrotnienie zysków. Policja pewnie od czasu do czasu złapie jakiegoś bidaka szukającego z wykrywaczem monetek na polach albo drugowojennych odznaczeń w lasach, który i tak się wykpi, bo jakie to dobra kultury, im podobni będą, wzorem wyświczonych już Polaków, twierdzić, że wykrywacze służą im do szukania ptasich obrączek i meteorytów, a ci którzy wiedzą co, gdzie i jak kopać, żeby na tym zarobić – krzywdy sobie zrobić na pewno nie dadzą. Wzór angielski, pragmatyczny i skuteczny, w państwach postkomunistycznych lub posiadających socjalistyczne ciągotki znajdzie pewnie w końcu zastosowanie, ale może być już za późno. Widać, komuś na tym zależy….

Autor:  PREM [ środa, 28 kwietnia 2010, 11:54 ]
Tytuł: 

Tak słuszny komentarz i trafny.
Odzwierciedlający dokładnie jak jest.
osobiście spodobał mi się fragment o poszukiwaniu ptasich obrączek i meteorytów, rzeczywiście trudno znaleźć chyba byłoby kogoś pośród użytkowników wykrywaczy, kto przyłapany w terenie przez kogokolwiek przyzna się do szukania czegoś innego poza kluczami, obrączkami i meteorkami

Autor:  Kuba [ środa, 28 kwietnia 2010, 12:04 ]
Tytuł: 

PREM napisał(a):
rzeczywiście trudno znaleźć chyba byłoby kogoś pośród użytkowników wykrywaczy, kto przyłapany w terenie przez kogokolwiek przyzna się do szukania czegoś innego poza kluczami, obrączkami i meteorkami


Mylisz się , czasem robienie idioty z policji i SG oraz rolnika nie ma sensu i lepiej zacząć normalnie rozmawiać. :)

Autor:  PREM [ środa, 28 kwietnia 2010, 12:31 ]
Tytuł: 

Kuba napisał(a):
lepiej zacząć normalnie rozmawiać. :)

Tak zwłaszcza z policją, może na Pomorzu z ważnym zezwoleniem. rozmowy z policją na komendzie i próby wyjaśnienia swoich szczytnych intencji kończą się jak się kończą-na ogół wyrokiem- znam z autopsji
Oczywiście z rolnikiem można nawijając makaron na uszy o łuskach i naparstkach, bo spróbuj pokazać mu monety - znam z autopsji, zresztą może na Pomorzu tak
ze SG można, najczęściej już w trakcie przesłuchania, bo generalnie ich może najmniej interesuje czego szukasz a bardziej dlaczego blisko granicy, to też znam z autopsji

poważny dialog z osobami napotkanymi na temat poszukiwań zabytków z użyciem wykrywacza można podejmować na własne ryzyko i najlepiej poza granicami RP

czyli nie tyle że się mylę, ile że w pewnych okolicznościach takich jak ewidentnie wypakowane kieszenie znaleziskami innymi niz wzmiankowane klucze, ptasie obrączki, metki należy negocjować, najlepiej od razu dobrowolnie poddać się karze

Autor:  Kuba [ środa, 28 kwietnia 2010, 15:20 ]
Tytuł: 

PREM napisał(a):
Kuba napisał(a):
lepiej zacząć normalnie rozmawiać. :)

Tak zwłaszcza z policją, może na Pomorzu z ważnym zezwoleniem. rozmowy z policją na komendzie i próby wyjaśnienia swoich szczytnych intencji kończą się jak się kończą-na ogół wyrokiem- znam z autopsji
Oczywiście z rolnikiem można nawijając makaron na uszy o łuskach i naparstkach, bo spróbuj pokazać mu monety - znam z autopsji, zresztą może na Pomorzu tak
ze SG można, najczęściej już w trakcie przesłuchania, bo generalnie ich może najmniej interesuje czego szukasz a bardziej dlaczego blisko granicy, to też znam z autopsji

poważny dialog z osobami napotkanymi na temat poszukiwań zabytków z użyciem wykrywacza można podejmować na własne ryzyko i najlepiej poza granicami RP

czyli nie tyle że się mylę, ile że w pewnych okolicznościach takich jak ewidentnie wypakowane kieszenie znaleziskami innymi niz wzmiankowane klucze, ptasie obrączki, metki należy negocjować, najlepiej od razu dobrowolnie poddać się karze


Radzę się szybko wyprowadzić z rejonu gdzie mieszkasz , koszmar jakiś.

U nas rolnikom można pokazać monety , na Pomorzu nikt nie ma pozwoleń, policja patrzy przez palce na nas jak na niegroźnych świrów , SG nie robi ogromnych problemów
a wszystko dlatego bo w tych formacjach jest masa ludków z wykrywaczami ,ostatnio od gościa z SG dowiedziałem się że np. w Elblągu w SG chłopaki rzucają neodymem
(a wszystko w trakcie kontroli i po tym jak zobaczył wykrywacze i zapytał , co znaleźliście , to kontrola zakończyła się szybciutko i z uśmiechami każdy pojechał w swoją stronę)
Wracając do rolników to najczęściej atak w/w przebiega tak:

-dzieńdzobry ,
-dobry ,
-możemy polatać z wykrywaczami po tym polu ?
-a po co panie , tam nic nie ma, chodzili tam 2 lata temu
-ale wie pan , karczma tu stała , o popatrzy pan na mapę i pewnie są monety po orce
-a chodź sobie pan ale ja panu mówię tu byi już tacy trzej z gdańska i tylko parę monet znaleźli , złota nie było.

I jakoś nigdy nie uciekałem z widłami w tyłku a odmowę usłyszałem może 3 razy w życiu. Może mi lepiej z oczu patrzy. :bir

Autor:  Voucur [ środa, 28 kwietnia 2010, 19:02 ]
Tytuł: 

Dokładnie tak jak mówi Kuba, z doświadczenia wiem, że robienie ludzi w balona tekstami o meteorytach czy obrączkach ptasich daje nikłe rezultaty. W moim ukochanym Toruniu jedynie straż miejska jest jakoś upierdliwa, choć ja z nimi nie miałem jeszcze do czynienia, ale koledzy tak. Kończy się jednak wyłącznie na przepędzaniu, o ile w ogóle na czymś się kończy. Policja parę razy mnie pytała czego szukam, zwykle odpowiadałem prawdę, że monetek, guzików, albo łusek. Czasami oczywiście poszastają trochę władczymi gestami, ale częściej zachowują się życzliwie, albo co najwyżej obojętnie. Z leśnikami bywa różnie, ale do tej pory moje kontakty z nimi były przyjazne, nawet się nie czepiali za auto w lesie, prosili jeszcze, że jakbym zauważył jak ktoś drewno kradnie, to żebym powiadomił. :) I tak dalej, i tak dalej...

Autor:  PREM [ środa, 28 kwietnia 2010, 21:44 ]
Tytuł: 

Panowie! u Was to raj jakowyś - u nas pani konserwator Landecka niestety surowa ręką karze złoczyńców (oprócz mojej sprawy znam jeszcze osobiście 3 przypadki ludzi prawomocnie skazanych na zapłacenie grzywny za poszukiwania w tym 1 przypadek po zatrzymaniu na polu w czasie wykopywania moniaków), stąd te meteoryty,co zresztą i jest prawdą, bo szukam ich namiętnie chociaż ciężko coś znaleźć to nie przestaje mieć nadziei :) Zresztą stosowne dokumenty posiadam i już dwa razy po okazaniu stosownej legitymacji miałem spokój. W zasadzie najważniejsze jest by szukać a i meteorytki bywają ciekawe.

Autor:  IdeL [ środa, 28 kwietnia 2010, 23:19 ]
Tytuł: 

PREM napisał(a):
u nas pani konserwator Landecka niestety surowa ręką karze złoczyńców .

Albo to jakaś niewyżyta niewiasta, albo też jesteś dla niej nieatrakcyjny ;) ;)
U nas policjanci jak to policjanci - jedni bystrzy i do pogadania inni tłuki absolutne. nie ma reguł. Ale zazwyczaj w poznańskich klimatach też można się dogadać :)
Za to leśniczego to ja znam jednego takiego, że lepiej nie zadzierać - do tego do bitki wyrywny, że hoho :) Pomimo podeszłego nieco wieku :n

Autor:  PREM [ czwartek, 29 kwietnia 2010, 07:55 ]
Tytuł: 

Myslę że jestem nieatrakcyjny bo pewnie gustuje w starszych :1

Autor:  IdeL [ czwartek, 29 kwietnia 2010, 12:12 ]
Tytuł: 

To może zapuść brodę, albo kup sobie okulary, co by image zmienić. A nóż, a widelec serduszko mocniej zapuka ;) A potem to tylko garściami można czerpać z takiej znajomości :za

Autor:  PREM [ czwartek, 29 kwietnia 2010, 13:45 ]
Tytuł: 

IdeL napisał(a):
To może zapuść brodę, albo kup sobie okulary,

I brodę i okulary juz mam, chyba zacznę chodzić w męskich stringach i spodniach biodrówkach, albo w ogóle bez :D :D to może sie pani WKZ ka ulituje

Autor:  jankos [ czwartek, 29 kwietnia 2010, 17:17 ]
Tytuł: 

Macie linka do podobizny pani Landeckiej.
http://lublin.gazeta.pl/lublin/3292000, ... 4637,.html
Prem, decydujesz się spróbować?

jankos

Autor:  PREM [ czwartek, 29 kwietnia 2010, 17:47 ]
Tytuł: 

Dla poszukiwań wszystko, niech się dzieje wola nieba, mam nadzieję, że poszukiwacze zrobią jakąś zrzutę później dla mnie ;) ;)

Strona 1 z 2 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/