https://poszukiwanieskarbow.com/forum/

Smoleńskie błoto - minister chce wysłać archeologów.
https://poszukiwanieskarbow.com/forum/viewtopic.php?f=63&t=75634
Strona 1 z 2

Autor:  Rav79 [ środa, 5 maja 2010, 22:16 ]
Tytuł:  Smoleńskie błoto - minister chce wysłać archeologów.

http://www.tvn24.pl/-1,1655033,0,1,arch ... omosc.html

...Archeolodzy z Uniwersytetu im. Marii Curie-Skłodowskiej nie mają żadnych informacji, jakoby mieli wyjechać do Smoleńska. - Nie mamy pojęcia, dlaczego minister tak powiedział - stwierdziła w tvn24.pl rzeczniczka uniwersytetu, Katarzyna Mieczkowska-Czerniak. Minister Kancelarii Premiera Michał Boni zapowiedział dziś, że archeolodzy tego uniwersytetu pojadą do Smoleńska, by prowadzić badania na miejscu katastrofy prezydenckiego Tu-154...

Może się zebrać w parę osób i pomóc im w oczyszczeniu tego miejsca. Inaczej te rzeczy wyzbiera miejscowe menelstwo...

Autor:  Jacek [ środa, 5 maja 2010, 22:45 ]
Tytuł: 

Minister sie pomylił :)
Ekipa archeologów zgłosiła swój akces ale nie z UMCSu tylko z PAN.
Jutro więcej Wam napisze w tej sprawie.
JW

Autor:  IdeL [ środa, 5 maja 2010, 22:53 ]
Tytuł: 

Ja tam się słabo znam na takich sprawach (bo jestem od zawsze bardziej techniczny), ale cała sprawa jest dla mnie dość zaskakująca. Niezależnie od wypowiedzi tego czy owego polityka oraz faktu pojechania jednego wolontariusza czy też całej ekipy specjalistów nie za bardzo rozumiem co mają archeolodzy wspólnego z wypadkami lotniczymi :que :que
Równie dobrze można by tam wysłać jakąś ekipę z Wydziału Nauk Społecznych dowolnego Uniwerku lub jakiś ludzi z AWFu.

Autor:  Voucur [ czwartek, 6 maja 2010, 00:14 ]
Tytuł: 

Może ktoś oglądał film pt. "Wojna zimowa", tam też była taka scena, jak Sowieci wysadzili się w bunkrze, na co jeden z Finów do kolegi "przekaż w dowództwie, że teraz mogą tam wpuścić archeologów". Tyle że w kontekście Smoleńska to raczej nie jest temat do żartów.

Autor:  Argo [ czwartek, 6 maja 2010, 00:19 ]
Tytuł: 

http://www.tvp.pl/publicystyka/magazyny ... 00/1697595 ... to taki głos w kwestii znalezisk na miejscu katastrofy i rzetelnosci w jego przeszukaniu i zabezpieczeniu.

Autor:  Jacek [ czwartek, 6 maja 2010, 00:34 ]
Tytuł: 

piszą o jakiejs opłacie ?

Autor:  pablo11 [ czwartek, 6 maja 2010, 08:15 ]
Tytuł: 

a jednak archelodzy pojadą i dostaną "profesjonalne" wykrywacze metalu :-)

http://wiadomosci.onet.pl/2165671,11,pr ... ,item.html

Przesieją ziemię z miejsca katastrofy przez sito

Grupa archeologów badająca teren po katastrofie prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem czeka długotrwała i żmudna praca - uważa archeolog prof. Michał Kobusiewicz z Instytutu Archeologii i Etnologii PAN, który w rozmowie z PAP przedstawił możliwy scenariusz badań.
O tym, że polscy archeologowie udadzą się w przyszłym tygodniu do Smoleńska, by zbadać miejsce katastrofy Tu-154, poinformował w środę minister w Kancelarii Premiera Michał Boni. Jego zdaniem, grupa, która uda się do Smoleńska, ma liczyć od pięciu do siedmiu osób.

"W miejscu katastrofy najprawdopodobniej będzie założone normalne wykopalisko archeologiczne, które rzeczywiście pozwoli ten teren bardzo szczegółowo przebadać. W ten sposób możliwe stanie się określenie tego, co jest na i pod ziemią" - powiedział Kobusiewicz. "Tam wszystko musi być bardzo delikatnie eksplorowane i jeszcze przesiewane na sitach, a zatem to będzie żmudna i długotrwała praca" - ocenił.

Jak tłumaczył, badanie to polega na założeniu siatki kwadratów, z których każdy będzie miał wielkość jednego ara. "Najpierw wyznacza się kwadraty 10 na 10 metrów, następnie odznacza się każdy metr kwadratowy i dokumentuje się wszystkie znaleziska" - wyjaśnił archeolog.

W pracach archeologów użyte zostaną także profesjonalne wykrywacze metalu, a także specjalistyczna aparatura pomiarowa tzw. teodolit, który pozwoli na określenie położenia w poziomie i pionie odkrywanych przedmiotów.

"Do tego robi się dokumentację rysowniczą i fotograficzną. Chodzi m.in. o porównanie, w jakim położeniu względem siebie znajdowały się znalezione przedmioty" - podkreślił archeolog. Dodał też, że praca ta pozwoli na bardzo dokładne określenie głębokości znalezisk i ich położenie w każdym konkretnym metrze kwadratowym.

W ocenie profesora, archeolodzy mają doświadczenie w przeprowadzaniu tego rodzaju prac, m.in. prowadząc wcześniej ekshumacje grobów w Katyniu. "Z punktu widzenia metodyki dla archeologów to nie jest trudne zadanie" - powiedział Kobusiewicz.

Zaznaczył jednak, że ze względu na niewielką liczbę wysyłanych na teren katastrofy specjalistów, ich praca może okazać się długotrwała. "To jest olbrzymi teren, długości kilkuset metrów i szerokości, co najmniej kilkudziesięciu, tak więc arów do archeologicznego przebadania jest mnóstwo" - tłumaczył archeolog, dodając, że prace polskich archeologów mogą potrwać nawet kilka miesięcy. "Kilku archeologów to jest trochę mało, bo taka praca jest czasochłonna" - dodał.

10 kwietnia w Smoleńsku samolot Tu-154 wiozący delegację na rocznicę zbrodni katyńskiej rozbił się przy próbie lądowania w bardzo trudnych warunkach pogodowych. W katastrofie zginęło 96 osób - prezydent Lech Kaczyński z małżonką, parlamentarzyści, najwyżsi dowódcy wojska, duchowni, przedstawiciele rodzin polskich obywateli pomordowanych przed 70 laty w Katyniu, osoby towarzyszące delegacji i załoga samolotu.

Autor:  Rav79 [ czwartek, 6 maja 2010, 08:20 ]
Tytuł: 

właśnie miałem to wkleić ;) ubiegłeś mnie o sekundy...
Użycie wykrywaczy w tym miejscu jest jak najbardziej uzasadnione, chociaż spóźnione o parę dni.
Mający doświadczenie w przegrzebywaniu ziemi wolontariusze spod znaku wykrywki byli by tam, moim zdaniem, pomocni.

Tylko o czym piszą po części jest już mało możliwe do zrobienia, bo teren został wyrównany przez ciężki sprzęt. Odkrywane rzeczy będą już w pewnym sensie "znaleziskami wtórnymi":

"Do tego robi się dokumentację rysowniczą i fotograficzną. Chodzi m.in. o porównanie, w jakim położeniu względem siebie znajdowały się znalezione przedmioty" - podkreślił archeolog. Dodał też, że praca ta pozwoli na bardzo dokładne określenie głębokości znalezisk i ich położenie w każdym konkretnym metrze kwadratowym. "

Autor:  eme [ czwartek, 6 maja 2010, 08:25 ]
Tytuł: 

a nie powinni tam pojechać kryminolodzy? archeologia jakoś tak nie pasi... no chyba że nie chcą wysyłać kryminologów żeby się źle nie kojarzyło.

Autor:  Kuba [ czwartek, 6 maja 2010, 09:30 ]
Tytuł: 

Teraz jadą archeo którzy będą się tam bawić w NCIS, jutro pewnie pojadą archiwiści szukać tajnych
dokumentów po krzakach a pojutrze dendrolodzy żeby zbadać drzewa na zawartość cukru w cukrze.

Autor:  monio_44 [ czwartek, 6 maja 2010, 09:46 ]
Tytuł: 

Ta sprawa ciągnąć się będzie jeszcze latami , jak wiele innych
Wielu wypłynęło na światło dzienne dzięki tej katastrofie i wielu jeszcze chce dzięki niej zaistnieć , stąd te dziwne pomysły
Gwarantuję że jeszcze nie jednym zostaniemy zaskoczeni ....

Autor:  Cpt. Nemo [ czwartek, 6 maja 2010, 11:58 ]
Tytuł: 

Piotr napisał(a):
Cytuj:
użyte zostaną także profesjonalne wykrywacze metalu

Miejmy nadzieję, że to te, których obsługi już się nauczyli.


A z Allegro wiemy ze najbardziej profesjonalne sa te z serii CS i MD :)

Autor:  Jacul [ czwartek, 6 maja 2010, 13:08 ]
Tytuł:  Do Monia 44

Moze nie badz taki tajemniczy - sypnij nazwiskami o ktorych wspominasz - bo ciekawiawosc mnie zzera? A mysle ze na forum moze byc wiecej ciekawskich takich jak ja. Zaczynasz stosowac metody jak jedna bardzo ostatnio nie poczytna gazeta. Chlap g...m w wentylator i czekamy do kogo sie przyklei. Naprawde jestem ciekaw kogo masz na mysli?

Autor:  kaytek [ czwartek, 6 maja 2010, 13:15 ]
Tytuł: 

Badania trzeba przeprowadzić i to jak najszybciej. Ruscy za nas tego nie zrobią. Nie ważne jest czy to będą archeolodzy czy ktoś inny. Przeczytajcie tekst z tego linka. Mną to wstrząsnęło.

http://media.wp.pl/kat,1022943,wid,1223 ... omosc.html

Autor:  Ryjec [ czwartek, 6 maja 2010, 15:09 ]
Tytuł: 

Długo to potrwa to mało powiedziane. Teren kilkaset na kilkadziesiąt m, uśrednijmy, powiedzmy 500 x 50 = 25000 m kwadrat, zakładając warstwę grubości 1 m,( a ponoć szczątki mogą leżeć nawet do 3 m głębokości) to daje z 50000 t ziemi. Dla kilku, nawet 10 archeo to bedzie 5000 t ziemi na pysk. Myślę, że technikami archeo, z dbałością o kontekst ;) Czyli szpachelki, pedzelki, sita, dokumentacja, to 1 osoba dziennie przerobi z tonę :) Rok liczę jako 300 dni max, bo przecież dzień święty chyba będą święcić...to pewnie wrócą za około 17 lat...oj, ciężko im będzie dzieci się doliczyć :1 Może pomysłodawca akcji ma inne założenia skrupulatnych badań, ciekaw jestem ich bardzo ;) Pozdrawiam

Strona 1 z 2 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/