https://poszukiwanieskarbow.com/forum/

"Dmuchnelo"
https://poszukiwanieskarbow.com/forum/viewtopic.php?f=63&t=76499
Strona 1 z 2

Autor:  saper3791 [ środa, 2 czerwca 2010, 18:02 ]
Tytuł:  "Dmuchnelo"

Witam, pozdrawiam

W niemczech w miescie Getynga wczoraj o godzinie 23:00 miala zostac rozbrojona 10 Centnarowa bomba, ktora znaleziono na terenie budowy stadionu. Po poludniu znaleziona, noca miala byc rozbrojona. Miala ... . Trzech specjalistow majacych za zadanie rozbroic bombe nie zdazylo jej jeszcze dotknac gdy zrobilo "lubudu" i zgineli + 6 ciezko rannych (zapewne osoby zabezpieczajace teren). Niemieckie media snuja rozne domniemania ale czesto powtarza sie o kwasie i zapalniku czasowym ... propaganda dziala wiec trzeba czekac na ostateczne info.
Link dla kolegow obeznanych z germanszczyzna:
http://www.derwesten.de/nachrichten/Bom ... 61488.html

A wiec ... o ostroznosc prosze.

Pozdrawiam - Piotr

Autor:  Edward Maniecki [ środa, 2 czerwca 2010, 18:31 ]
Tytuł: 

Zapewnie brytyjska 500 kG bomba z zapalnikiem czasowym: Plytka celuloidowa z zatopiona w niej iglica, naprezonej wstepnie przez sprezyne plus aceton w kapsulce. Po uderzeniu celu szklana kapsulka ulegala zniszczeniu i aceton powinien rozpuscic plytke celuloidowa, co niestety nie zawsze sie w pelni udawalo. Plytka celuloidowa nie ulegala czesto do konca rozpuszczeniu i iglica pozostala w zawieszeniu jak na przyslowiowym wlosku az do dzisiejszych czasow. Wystarczy najmniejszy wstrzas, aby doprowadzic do uruchomienia iglicy oraz przewidzianej sprzed 65 latami eksplozji. Media jak zwykle przesadzily z tym kwasowym zapalnikiem.

Pozdrawiam

Autor:  Ryjec [ środa, 2 czerwca 2010, 18:41 ]
Tytuł: 

Saper, pewnie się przeliterowałeś i chodziło o 10 CETNAROWĄ bombę. Ale cetnar to różna miara. Jeśli cetnar angielski to ponad tonówka, nazywana jak dobrze kojarzę t.all b.oy? Paskudna ta zardzewiała śmierć :(

Autor:  SynGolluma [ środa, 2 czerwca 2010, 19:15 ]
Tytuł: 

Cytuj:
nazywana jak dobrze kojarzę t.all b.oy?

Tall Boy to bomba 5-cio tonowa taka jaką bombardowano "Tirpitza" lub schrony u-botów.Była jeszcze 10-cio tonowa Grand Slam.

Autor:  Ryjec [ środa, 2 czerwca 2010, 19:27 ]
Tytuł: 

Dzieki za odświeżenie pamieci. Ale o ilo kilogramowe cetnary tu chodzi? Takie 50 kilowe o jakich pisał Edward M? pozdrawiam

Autor:  SynGolluma [ środa, 2 czerwca 2010, 19:53 ]
Tytuł: 

Jeśli chodzi o cetnar amerykański to:
Cytuj:
Cetnar amerykański, short hundredweight lub cental: sto funtów, tj. 45,3592 kg.

ale jakie by nie były te cetnary to musiała być spora bomba i szkoda ludzi ginących tyle lat po wojnie od niewybuchów.

Autor:  saper3791 [ środa, 2 czerwca 2010, 21:46 ]
Tytuł: 

Witam, pozdrawiam

A wiec media pisza o "Zehn (10) -Zentner-Bombe" czyli 500Kg Made in USA. Ale jaka ona w rzeczywistosci byla ... :nicnie .
Na poczatku mojego "zeslania" w niemczech pracowalem w pewnej firmie, ktora okolo 3 lata temu przeprowadzono w inne miejsce. Na dawnym terenie tej firmy postawiono 2 nowe slupy wysokiego napiecia i w czasie kopania dolow pod fundamenty tez natrafiono poczatkowo na jedna a pozniej w sumie na 5 bombek roznych rozmiarow. Tak w dniach obecnych i w czasie wojny byla to dzielnica przemyslowa pomiedzy rzeka Ren a kanalem - podloze zwirowe. W gazecie byl ladny tekscik, fotki (udalo sie na miejscu rozbroic bombki mimo dwoch zalalnikow (rzekomo niepoprawnie wkrecone byly) ) ale zawsza mowa byla o 500 Kg ... propaganda i robienie wrazenia u nich pozostalo we krwi.

Pozdrawiam

Autor:  Edward Maniecki [ czwartek, 3 czerwca 2010, 17:37 ]
Tytuł: 

Male uzupelnienie.

Wspolczesne niemieckie instrukcje dot. rozbrajania bomb lotniczych z czasow 2 WS (Kampfmittelräumdienst = polskie sluzby saperskie) czesto nazywaja ampulke z acetonem, ampulka z kwasem. Plytka z iglica uruchamiajaca inicjator wybuchu pozostaje natomiast zawsze celuloidowa. Przyczyn zmiany tego nazewnictwa nie znam niestety. Jako rozpuszczalnik plytki celuloidowej wymieniany jest natomiast aceton. Brytyjczycy uzywali czasowego zapalnika typu LZZ 37, a Amerykanie zas LZZ 124 (zapalniki o dlugim okresie zadzialania, wg. niemieckiego nazewnictwa), funkcjonujacego na identycznych zasadach (celuloid + aceton). Bardzo czesto byly te zapalniki dodatkowo zabezpieczane mechanicznie przed niepowolanym rozbrajaniem, stad wiele ofiar po bezposrednim znalezieniu bomb i jak sie okazalo po tej tragedii w Göttingen, rowniez i obecnie.

Poizdrawiam

Autor:  bodek [ środa, 30 czerwca 2010, 11:32 ]
Tytuł:  "Dmuchnelo"

A tu nasi "Zawodowcy" w akcji http://www.gazetawroclawska.pl/stronagl ... d,t,z.html jak obejrzałem zdjęcie zmroziło mnie , bomba wisząca na jednym zębie koparki , jeden pasek parciany , zresztą sami oceńcie...Pozdrawiam

Autor:  Witcher [ środa, 30 czerwca 2010, 14:37 ]
Tytuł: 

Nawet "akcent poszukiwawczy" się znalazł ;)

Autor:  CONRADO [ środa, 30 czerwca 2010, 16:17 ]
Tytuł: 

Nie wiem o co chodzi z tym mrozeniem.Jak dla mnie bardzo dobrze to chlopaki rozwiazali-nie ma prawa nic spasc a jesli pasek odpowiedni to nic urwac.Latwo zalozyc latwo zdjac.Prosto lekko i bezpiecznie.

Autor:  bodek [ środa, 30 czerwca 2010, 17:43 ]
Tytuł:  "Dmuchnelo"

Powiem Ci CORNADO więc o co chodzi skoro nie wiesz, za moich czasów jak byłem w woju uczono że do wszelkiego rodzaju niewybuchów powinno podchodzić się jak do chińskiej wazy ( Dałbyś im do takiego transportu chińską wazę).Zresztą określały to odpowiednie procedury .Tu nie powinno być żadnej improwizacji !. Albo profesjonalnie albo wcale. Jaką wiedzę ma dziś zawodowy saper? . Improwizacja to często śmierć dla sapera nie wiedziałeś? bo może ja jestem głupi albo "starej daty" . Czy jakby chirurg zoperował cię scyzorykiem też byś powiedział że sobie nieźle poradził ? .Mnie to lata ale potem tacy radzący sobie improwizanci giną potem w Afganistanie. Sorry za ton .Pozdrawiam

Autor:  dziku101 [ środa, 30 czerwca 2010, 18:33 ]
Tytuł: 

A w jaki sposób byś zapakował to ustrojstwo na ten samochód :que

Autor:  bodek [ środa, 30 czerwca 2010, 18:58 ]
Tytuł:  "Dmuchnelo"

Nie mogę Ci powiedzieć. To tajemnica wojskowa. :-). Zresztą zmrożenie już mi przeszło więc nie ma sprawy.

Autor:  Loslau [ środa, 30 czerwca 2010, 19:49 ]
Tytuł:  Re: "Dmuchnelo"

Witam,

bodek napisał(a):
Nie mogę Ci powiedzieć. To tajemnica wojskowa.


Oooo tak, zapewne...
Przesadzasz i tyle.

To na pewno nie był jakiś "parciany pasek od spodni" ;) w pracy, na suwnicach przemysłowych mamy pasy do przenoszenia materiałów po 500kg na każdy. I jeszcze nigdy nic nam się nie urwało.
Poza tym, na zdjęciu - niewybuch wygląda raczej na pocisk artyleryjski słusznego kalibru. A takiemu naprawdę wiele potrzeba "czynników zewnętrznych" aby eksplodował.
"Profesjonalizm" o jakim usiłujesz pisać, polega na właściwej ocenie sytuacji, a nie na procedurach! gdyby wszystko odbywało się wg oficjalnych procedur - żyli byśmy w ruinach;
wszak 90% przedmiotów winno się (wg.procedury); "Nie transportować! Detonować w miejscu znalezienia!" a nalezą do nich; granaty ręczne, miny, pociski moździerzowe, itp.
Tylko dzięki zdrowej ocenie saperów z prywatnych firm, oraz ich doświadczeniu - nie detonują nam pod oknami pocisków bez zapalników, itp "mniej niebezpiecznych" przedmiotów, tylko spokojnie wywożą na miejsce "utylizacji".
A ci Wojskowi "profi od procedur" - ewakuują nierzadko 3 kwartały bloków - bo ktoś znalazł szkolną betonową bombę lotniczą... gdyż nie są w stanie rozpoznać przedmiotu. A to wszystko kosztuje...

Pozdrawiam.

Strona 1 z 2 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/