http://www.alert24.pl/alert24/1,84880,1 ... pcie_.htmlCytuj:
Polacy poszukujący ropy w Egipcie odnaleźli na Saharze wrak samolotu P-40 Kittyhawk należącego do RAF. Samolot z drugiej wojny światowej jest w niemal idealnym stanie. Jak mówią historycy, znalezisko jest "lotniczym ekwiwalentem grobowca Tutenchamona". Informacje dostaliśmy od czytelnika Alertu24.
- Polska ekipa szukająca ropy znalazła w Egipcie wrak samolotu RAF-u z II wojny światowej - napisał na Alert24 "kij".
Samolot jest w stanie idealnym. Zachowały się zarówno tabliczki z numerami bocznymi, jak i całe wyposażenie, łącznie z amunicją, która została zabezpieczona przez egipskie wojsko. Jedyne uszkodzenia to dziury po kulach w poszyciu i zniszczone śmigło.
Wrak roztrzaskanego na pustyni samolotu
Polska ekipa, która odnalazła samolot, to najprawdopodobniej pracownicy Geofizyki Toruń. Próbujemy się z nimi skontaktować.
Zidentyfikowano samolot i pilota
- To najprawdopodobniej brytyjski samolot - potwierdził w rozmowie z Daily Telegraph kpt. Paul Collins, attaché obrony brytyjskiej ambasady w Egipcie. Ma pojechać na miejsce znaleziska, żeby oficjalnie go zidentyfikować.
Po numerach seryjnych udało się zrekonstruować historię wraku. Samolot zaginął w czerwcu 1942. Pilotował go sierżant Dennis Copping, syn dentysty z Southend. 24-letni pilot walczył w czasie kampanii w Afryce Północnej przeciw jednostkom Erwina Rommla. Najprawdopodobniej zagubił się, lecąc uszkodzonym w walce kittyhawkiem do bazy. Zszedł z kursu. Nigdy nie został odnaleziony.
Pilot prawdopodobnie przeżył. Niedaleko wraku zostały odnalezione szczątki spadochronu i prowizorycznego obozu. - Musiał przeżyć wypadek. Fotografie pokazują leżące w okolicy samolotu radio i baterie. Wygląda na to, że próbował je uruchomić - mówi "Telegraphowi" historyk Andy Saunders. Pilot zapewne wyruszył na pustynię.
Muzealnicy chcą wyruszyć po samolot. "To jak grób Tutenchamona"
O znalezisku zostało powiadomione muzeum RAF-u z Londynu. Planowana jest już ekspedycja w celu wydobycia wraku, zanim zostanie rozebrany na złom lub pamiątki. - To niesamowita kapsuła czasu. Lotniczy ekwiwalent grobu Tutenchamona - mówi Andy Saunders.
Egipskie wojsko zabezpiecza wrak samolotu
Próbowano także skontaktować się z rodziną sierżanta Coppinga w Wielkiej Brytanii, jednak najprawdopodobniej nikt z niej nie przeżył do dziś.
Będą poszukiwania ciała pilota
Jak potwierdził attaché brytyjskiej ambasady w Egipcie, zostaną przeprowadzone poszukiwania szczątków pilota, jednak przyznał, że ich znalezienie jest "raczej nieprawdopodobne". Miejsce miałoby zostać oznaczone jako grób wojenny.