https://poszukiwanieskarbow.com/forum/ |
|
| Podwodny wykrywacz Rutusa https://poszukiwanieskarbow.com/forum/viewtopic.php?f=69&t=77788 |
Strona 1 z 2 |
| Autor: | JasiuGKS [ poniedziałek, 26 lipca 2010, 06:24 ] |
| Tytuł: | Podwodny wykrywacz Rutusa |
Powiedzcie mi czy jest możliwość dostosowania wykrywacza Rutus Solaris do poszukiwań podwodnych? Czy on się do tego nadaje ? Dzięki za odpowiedz |
|
| Autor: | rufa [ poniedziałek, 26 lipca 2010, 19:11 ] |
| Tytuł: | |
witam.każdy wykrywacz da się dostosować,ale nie każdy operator. |
|
| Autor: | Szary Wilk [ poniedziałek, 26 lipca 2010, 21:18 ] |
| Tytuł: | |
Wg mnie, takie dostosowywanie nie ma sensu. Po pierwsze jest to typowy wykrywacz vlf i jego stabilnosc pod woda, szczegolnie slona bedzie nie przewidywalna. Kolejna sprawa jest zabezpieczenie samego wykrywacza przed woda. Tutaj trzeba by sobie zadac pytanie jak gleboko chcielibysmy go uzywac. Do paru metow problem jest mniejszy i rosnacy wraz z glebokoscia czyli wzrostem cisnienia. Do tych paru metrow mozna by pokusic sie o wykonanie na zamowienie futeralu na elektronike. Popularnego na allegro dla aparatow foto : http://allegro.pl/item1152635100_obudow ... 0_gdy.html Taki material dzieki miekkosci materialu z jakiego jest wykonanydalby mozliwosc dostepu do ustawien. Glebiej niz te pare metrow nalezaloby pomyslec o sztywnej, "pancernej obudowie: np z grubej plexi. Konstrukcje mozna posklejac samemu jednak problemem zostaje dostep do ustawien oraz potencjalny blad w sztuce :) Po zalaniu slona woda wykrywacza nie naprawi zaden magik. Na skutek takiego zalania stracilismy w tym roku juz Canona d5 oraz kamere video. Jedyne co potrafily odzyskac-naprawic serwisy byla optyka do d5-ki. Straty=18 tys zl. Moze dobrym pomyslem jest aby Rutus rozpoczal prace nad wykrywaczem podwodnym ! :) Zwlaszcza ze sam producent, jak wiem posiada osobiste doswiadczenie morskie :) Samemu bym sie nie bawil i do czasu az taki projekt nie powstanie zainwestowalbym w Garreta, a przy wiekszm budzecie w Fishera cz21 :1 (Temat wylaczam do osobnego watku). |
|
| Autor: | JasiuGKS [ wtorek, 27 lipca 2010, 07:36 ] |
| Tytuł: | |
Dobrym rozwiązaniem na pewno był by zakup Aqua Vak-5000. Ale jeśli chodzi o Polskie warunki i naszą kieszeń jaki dokładnie wykrywacz wchodzi w grę? Oczywiście wykrywacz raczej nie będzie używany w wodzie słonej i do max 1 m. Chciałem z nim trochę pośmigać po Pilicy, a ona ma taką właśnie głębokość w miejscach gdzie ja chciałem się udać. Dużo tam militarki ale może i jakiś kolorek wpadł by. Na razie Rutus odpada i zostawiam go w lesie ;) |
|
| Autor: | rufa [ wtorek, 27 lipca 2010, 12:07 ] |
| Tytuł: | |
kolego Jasiu GKS, rozsuń maksymalnie stelaż, np.ace250.zmierz odległość od spodu sondy do najniższego punktu puszki z ekektroniką-odejmując 5cm i wszystko jasne. |
|
| Autor: | Szary Wilk [ wtorek, 27 lipca 2010, 16:43 ] |
| Tytuł: | |
:D rufa napisał(a): kolego Jasiu GKS, rozsuń maksymalnie stelaż, np.ace250.zmierz odległość od spodu sondy do najniższego punktu puszki z ekektroniką-odejmując 5cm i wszystko jasne.
A jak bedzie za krotko, odkrec elektronike i powies na tyle wysoko zeby nie dotykala lustra wody. Aquavak to zas nic innego jak "przystawka zasysajaca" do podwodniaka. Sprzedaja go w komplecie wlasnie z fisherem, ale mozna dopasowac do innych (moze da sie do Rutusa ;) ). |
|
| Autor: | Szofer [ wtorek, 27 lipca 2010, 18:57 ] |
| Tytuł: | |
Szary Wilk napisał(a): Wg mnie, takie dostosowywanie nie ma sensu.
Po pierwsze jest to typowy wykrywacz vlf i jego stabilnosc pod woda, szczegolnie slona bedzie nie przewidywalna. Kolejna sprawa jest zabezpieczenie samego wykrywacza przed woda. Tutaj trzeba by sobie zadac pytanie jak gleboko chcielibysmy go uzywac. Do paru metow problem jest mniejszy i rosnacy wraz z glebokoscia czyli wzrostem cisnienia. Do tych paru metrow mozna by pokusic sie o wykonanie na zamowienie futeralu na elektronike. Popularnego na allegro dla aparatow foto : http://allegro.pl/item1152635100_obudow ... 0_gdy.html Taki material dzieki miekkosci materialu z jakiego jest wykonanydalby mozliwosc dostepu do ustawien. Glebiej niz te pare metrow nalezaloby pomyslec o sztywnej, "pancernej obudowie: np z grubej plexi. Konstrukcje mozna posklejac samemu jednak problemem zostaje dostep do ustawien oraz potencjalny blad w sztuce :) Po zalaniu slona woda wykrywacza nie naprawi zaden magik. Na skutek takiego zalania stracilismy w tym roku juz Canona d5 oraz kamere video. Jedyne co potrafily odzyskac-naprawic serwisy byla optyka do d5-ki. Straty=18 tys zl. Moze dobrym pomyslem jest aby Rutus rozpoczal prace nad wykrywaczem podwodnym ! :) Zwlaszcza ze sam producent, jak wiem posiada osobiste doswiadczenie morskie :) Samemu bym sie nie bawil i do czasu az taki projekt nie powstanie zainwestowalbym w Garreta, a przy wiekszm budzecie w Fishera cz21 :1 (Temat wylaczam do osobnego watku). a ja bym się skupił na elektronice... zalałbym ją silikonem (gorzej z potencjometrami) żeby nie było styku z wodą... obojętnie jaką.... na pl.rec.nurkowanie ktoś kiedyś się ogłaszał z wykrywką podwodną... jakaś prosta ok 600 zł |
|
| Autor: | rufa [ wtorek, 27 lipca 2010, 19:26 ] |
| Tytuł: | |
witam.panowie i panie [lub odwrotnie-jak kto lubi].ja nie nurkuję.wystarcza mi woda maksymalnie "po szyję".tak stuningowałem swojego "kanarka",że może on nurkować do 2m i 5cm. pozdrawiam wodniaków. |
|
| Autor: | Szary Wilk [ wtorek, 27 lipca 2010, 19:31 ] |
| Tytuł: | |
Kanarek jest (tak mi sie wydaje) wdzieczny w takim tuningu poniewaz ma mala i bardzo zwarta obudowe. Do tego nie ma pokretel. Stosunkowo latwo jest wiec go uszczelnic. Z Rutusem sprawa ma sie gorzej. Potencjometry sa sporym problemem do uszczelnienia. Trzeba by zastosowac jakowas przedluzke i oringi w obudowie uszczelniajacej. Oringi jak wiadomo lubia czasem przestac uszczelniac (patrz katastrofa Challangera ;) ). Ponadto dalej pozostaje problem strojenia (VLF). Nie bez powodu wiekszosc dotychczasowych wykrywaczy podwodnych to zwykle PI. Rufa, moze zechcialbys podzielic sie zdjeciami swojego podrasowanego kanarka ? |
|
| Autor: | JasiuGKS [ wtorek, 27 lipca 2010, 23:10 ] |
| Tytuł: | |
Przemyślałem sobie sprawę z Rutusem i doszedłem do wniosku że z nim można bez problemu brodzić w wodzie max do 80cm nie zamaczając elektroniki, a to moim zdaniem jest już dużo. Jestem tylko ciekaw czy przewód wchodzący do cewki nie będzie przeciekał ale coś mi się zdaje że tak i na to miałbym sposób by włożyć Rutusa w dopasowaną do niego folię i można działać. Myślę że powinno być dobrze, a folia nie powinna przeszkadzać. Co wy na to? |
|
| Autor: | Szary Wilk [ środa, 28 lipca 2010, 01:02 ] |
| Tytuł: | |
Jezeli nie stala mu sie zadna krzywda to przeciekac nie powinien. Najwyzej jak sie zamoczy to wyschnie :) Folia bedzie tylko przeszkadzac. Jest jeszcze jedna niedogodnosc.... Mianowicie co zrobisz z wykrywaczem jak trafisz sygnal i przyjdzie go wykopac ? :) |
|
| Autor: | JasiuGKS [ środa, 28 lipca 2010, 06:12 ] |
| Tytuł: | |
Już nad tym myślałem. Na takie wodne poszukiwania będę zabierał swojego młodszego brata do pomocy. Będzie mi służył jako giermek ;) A tak na serio to we dwie osoby nie będzie z tym problemu. Jak tafie na sygnał to przekaże mu wykrywacz i daje nura pod wodę. |
|
| Autor: | bucek [ sobota, 28 sierpnia 2010, 12:38 ] |
| Tytuł: | rutus .proxima.... |
....no więc cewka zanurzona w wodzie do głębokości powiedzmy 50 cm. będzie szczelna czy nie --może producent by się wypowiedział...... |
|
| Autor: | 220V [ środa, 1 września 2010, 20:42 ] |
| Tytuł: | |
W instrukcji do Solarisa o ile pamiętam jest wyraźnie napisane że cewka jest w wykonaniu wodoszczelnym, wiec chyba jasne że mozna brodzić w wodzie. Moj ma 2 lata i nie raz moczyłem cewkę w wodzie i problemów żadnych nie bylo. Pozdro |
|
| Autor: | bucek [ czwartek, 2 września 2010, 16:03 ] |
| Tytuł: | / |
a jeśli chodzi o rutusa proxime --czy ktoś moczył cewkę ??? |
|
| Strona 1 z 2 | Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ] |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ |
|