Teraz jest wtorek, 13 stycznia 2026, 20:19

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 5 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Rzeki kryją tajemnice
PostNapisane: piątek, 25 czerwca 2010, 14:26 
Offline
Starszy Chorąży
Starszy Chorąży

Dołączył(a): piątek, 11 lutego 2005, 19:26
Posty: 141
Cytuj:
Skarby na dnie Wisły
Marcin Jamkowski; 21 czerwca 2009 19:50, ostatnia aktualizacja 26 maja 2010 07:58

Grupa eksploratorów i naukowców poszukuje w Wiśle skarbów zaginionych w czasie Potopu Szwedzkiego. Akcji patronuje Newsweek.

Która armia najbardziej ograbiła Polskę? Zaborcy? Nie. Hitlerowcy? Też nie. Sowieci? Absolutnie nie! Najwięcej skarbów kultury wywieźli z Polski Szwedzi. Armia Karola X Gustawa plądrowała bezpardonowo polskie dwory, pałace, a nawet (jak pamiętamy z Sienkiewiczowskiego „Potopu”) gotowa była sięgnąć do skarbca Ojców Paulinów na Jasnej Górze. Wojna trwała pięć lat (1655-1660) i mało było miejsc, które stawiły Szwedom tak zacięty opór jak wspierany przez Kmicica ksiądz Kordecki.

Jednym z najciężej doświadczonych przez Szwedów miast była Warszawa. Stolica została nie tylko doszczętnie splądrowana, ale również stała się centrum przeładunkowym. Tu trafiały zrabowane kosztowności i stąd były spławiano je Wisłą na tratwach do Gdańska. Tam wszystko było przeładowywane na okręty wojenne i wywożone do Szwecji. Rozbierano nawet same tratwy i drewno z nich wywożono na północ Bałtyku. Jedną z ograbionych polskich siedzib magnatów był Pałac Kazimierzowski – obecnie siedziba rektoratu Uniwersytetu Warszawskiego. – Szwedzi załadowali na tratwy pałacowe rzeźby z marmuru, a prawdopodobnie także posągi z brązu. Przy okazji transportowano także działa zrabowane w okolicach miasta – mówi dr Hubert Kowalski z Instytutu Archeologii UW.

W zapiskach historycznych zachowała się informacja, że wkrótce po wypłynięciu jedna z tratw, lub barek zatonęła w Wiśle. Ba! Tylko gdzie? Przez lata wydawało się, że meandrująca i zmieniająca bieg koryta Wisła dawno pogrzebała zagubione przez Szwedów rzeźby. Co najmniej jeden ze znanych mi eksploratorów zrezygnował z poszukiwań wraku sądząc, że na dawnym miejscu zatonięcia dziś stoją osiedla mieszkaniowe stolicy. Tymczasem... W okolicach 1906 roku kilka rzeźb zostało wydobytych przez warszawskich piaskarzy. Teraz udało się dotrzeć do ich relacji oraz dokumentów ostatecznie to potwierdzających i wskazujących miejsce odnalezienia 100 lat temu niektórych figur.

Skoro 100 lat temu rzeźby jeszcze były w Wiśle, to może będą i teraz. Archeolog przeanalizował więc wraz z niżej podpisanym oraz dr Piotrem Kuźniarem, ekspertem z Politechniki Warszawskiej wyśmienicie znającym Wisłę, mapy zmian przebiegu koryta rzeki w ciągu ostatniego wieku. Okazało się, że rzeka nie poruszyła się wiele, więc wciąż jest szansa, że dzieła sztuki spoczywają pod wodą. Od dziś na rzekę wyrusza wyprawa „Wisła 1655-1906-2009 – Interdyscyplinarne badania dna rzeki” wspierana przez wydziały Historyczny oraz Geologii Uniwersytetu Warszawskiego, której celem będzie między innymi poszukiwanie zagubionych rzeźb, oraz sporządzenie dokładnej mapy dna rzeki.

W czasie ekspedycji będą wykorzystywane w pierwszej kolejności hydroakustyczne elektroniczne urządzenia poszukiwawcze: echosondy, wykrywacze metalu i podwodne kamery inspekcyjne które pozwolą nam na zajrzenie pod powierzchnię wyjątkowo mętnej wody. Eksploratorzy mają do dyspozycji także jedno z zaledwie trzech znajdujących się w Polsce urządzeń o nazwie „sub bottom profiler”. – Dzięki niemu zajrzymy w głąb wiślanego dna – mówi dr Andrzej Osadczuk, prowadzący nim badania ekspert z Uniwersytetu Szczecińskiego, jeden z uczestników poszukiwań. Jeśli ten zwiad elektroniczny się powiedzie, do akcji przystąpią płetwonurkowie. Oby tylko Wisła zgodziła się odkryć swe tajemnice.

Autor jest niezależnym dziennikarzem naukowym i fotografem wyprawowym. Należy do elitarnego nowojorskiego The Explorers Club, zrzeszającego odkrywców i podróżników. Prowadzi stronę internetową www.AdventurePictures.eu

cd http://www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/ ... ly,40584,1

z tego co wiem zatonęło dużo więcej tratw z zrabowanymi "skarbami" - gorzej ze źródłami i lokalizacją, niemniej wychodzi na to że przed archeo podwodnym front robót jest szerszy niż jeziora i Bałtyk ;)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 25 czerwca 2010, 14:49 
Offline
Generał Dywizji
Generał Dywizji

Dołączył(a): czwartek, 19 stycznia 2006, 16:00
Posty: 864
To właśnie obecna forma poszukiwania skarbów... Ustalić kto przed wojną gdzie co znalazł ;)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Rzeki kryją tajemnice
PostNapisane: poniedziałek, 19 września 2011, 17:08 
Offline
Starszy Chorąży
Starszy Chorąży

Dołączył(a): piątek, 11 lutego 2005, 19:26
Posty: 141
http://wyborcza.pl/1,75478,10310344,Sly ... Wisly.html
atam m.in
Cytuj:
Teraz szwedzkie łupy

Poszukiwacze z Rako liczą, że trafią na jeszcze przynajmniej jeden fragment kratownicy, ale czekają na nich już następne zadania. Wkrótce przeniosą się na wysokość klubu Spójnia na Żoliborzu, gdzie szukać będą prawdziwych skarbów: rzeźb, posadzek i dział, które w czasie potopu Szwedzi masowo wywozili z Warszawy. - Grabili wówczas wszystko, co się da. Plądrowali pałace i szlacheckie dwory - mówi dr Hubert Kowalski z Instytutu Archeologicznego Uniwersytetu Warszawskiego. Łupy spławiano barkami do Gdańska, skąd statkami płynęły na drugą stronę Bałtyku. Szwedów zgubiła jednak chciwość. Niektóre barki były zbyt obciążone i tonęły w Wiśle. Skąd to wiadomo? W 1906 roku jeden z warszawskich piaskarzy trafił na zakopaną w mule metrową rzeźbę delfina, która prawdopodobnie pochodziła z fontanny w ogrodzie w rezydencji Wazów. Znalezisko jest dziś w Muzeum Historycznym m.st. Warszawy. - Prawdopodobnie rzeźba pochodziła z ogrodowej fontanny. Wraz z nią zatonęły przedmioty zagrabione z Pałacu Kazimierzowskiego: m.in. działa, kule armatnie, dekoracje, może nawet kolumny - mówi dr Kowalski.

Czy przedmioty te wciąż leżą na dnie Wisły? W ramach "Projektu Wisła" od dwóch lat szukają ich historycy i archeolodzy z UW i innych uczelni. Nie jest łatwo, bo przez ponad 300 lat Wisła zmieniała bieg i nanosiła wciąż nowe warstwy piasku. Dno przeszukiwano już sonarami, magnometrami, echosondami, a nawet specjalistycznym sub-bottom profilerem, który skanuje grunt nawet trzy metry pod dnem. Urządzenia wykazały sporo anomalii, które oznaczają, że w wielu miejscach są przysypane jakieś przedmioty. Płetwonurkowie z firmy Rako będą je próbowali wydobyć.



Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Rzeki kryją tajemnice
PostNapisane: poniedziałek, 19 września 2011, 18:30 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): środa, 28 kwietnia 2010, 22:30
Posty: 1489
Można zobaczyć jak szukają .

http://www.tvp.pl/historia/magazyny-his ... 00/5235782


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Rzeki kryją tajemnice
PostNapisane: środa, 23 listopada 2011, 15:17 
Offline
Starszy Chorąży
Starszy Chorąży

Dołączył(a): piątek, 11 lutego 2005, 19:26
Posty: 141
Wisła
Cytuj:
23 listopada br., w Bibliotece Uniwersytetu Warszawskiego odbyła się konferencja prasowa, której tematem był projekt „Wisła 1655-1906-2009 – Interdyscyplinarne badania dna rzeki” zainicjowany pod koniec 2008 r. na Uniwersytecie Warszawskim. Jego celem było zlokalizowanie i wydobycie zabytków zrabowanych z rezydencji królewskich XVII-wiecznej Warszawy w 1655 r. i zatopionych w Wiśle na jej warszawskim odcinku.

Organizatorami badań są dr Hubert Kowalski z Instytutu Archeologii UW, kierujący projektem oraz dr Justyna Jasiewicz z Instytutu Informacji Naukowej i Studiów Bibliologicznych UW i Marcin Jamkowski, eksplorator i dziennikarz wyprawowy. W badaniach uczestniczyli też dr Andrzej Osadczuk z Uniwersytetu Szczecińskiego, dr Piotr Kuźniar z Politechniki Warszawskiej i dr hab. Grzegorz Kowalski z Wydziału Fizyki UW oraz liczni eksploratorzy i osoby specjalizujące się w pracach podwodnych.

Badania przeprowadzono przy współpracy z Ministerstwem Kultury i Dziedzictwa Narodowego i Narodowym Instytutem Dziedzictwa. Ponadto wsparcia finansowego udzielili: Urząd Miasta Stołecznego Warszawy, Wydział Historyczny UW, Wydział Geologii UW, Instytut Archeologii UW i Klub Absolwentów UW. Podczas prowadzonych badań współpracowano z Komisariatem Policji Rzecznej w Warszawie, Komendą Wojewódzką Państwowej Straży Pożarnej i Komendą Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Legionowie.

Koordynatorzy projektu oraz jednostki współpracujące wyrażają nadzieję, że wydobycie zabytkowych elementów warszawskiej architektury stanowi początek interdyscyplinarnego projektu badawczego, mającego na celu dalsze zbadanie dna Wisły, które umożliwi pełne poznanie kontekstu historycznego tego wydarzenia.

Opis i przebieg badań

Prace badawcze w ramach projektu „Wisła 1655-1906-2009 – Interdyscyplinarne badania dna rzeki” rozpoczęły się w pierwszych miesiącach 2009 r.

Pierwszym etapem badań było przeprowadzenie kwerend w stołecznych archiwach i bibliotekach. W rezultacie tych poszukiwań zgromadzono znaczący materiał źródłowy będący podstawą prac badawczych. Dzieła sztuki zrabowane w Warszawie i poza nią podczas potopu szwedzkiego były spławiane łodziami w dół Wisły, a następnie przeładowywane na statki i wywożone do Szwecji. Podczas badań archiwalnych natrafiono na szereg wzmianek dotyczących wypadków podczas żeglugi. Wynika z nich, że łodzie nadmiernie obciążone zrabowanymi dobrami tonęły, a przewożone łupy ginęły w wiślanym nurcie.

Niezbitym dowodem tej hipotezy jest sensacyjne odkrycie warszawskich piaskarzy dokonane przypadkowo w 1906 r., o którym donosiły stołeczne gazety. Piaskarze podczas prac na 517. km Wisły natrafili na liczne zabytki spoczywające na dnie rzeki. Część z wyłowionych fragmentów architektury do dziś zachowała się w Muzeum Historycznym m. st. Warszawy. Jedna z marmurowych rzeźb pochodzi z Pałacu Kazimierzowskiego, obecnej siedziby władz Uniwersytetu Warszawskiego. Podczas kwerend archiwalnych natrafiono też na fotografie przedstawiające piaskarzy w łodzi wyładowanej cennymi elementami architektonicznymi, które trafiły do zbiorów warszawskich muzeów. Po 1906 r. nigdy nie powrócono do poszukiwań zrabowanych zabytków mimo wspomnień piaskarzy, którzy twierdzili, że udało im się wydobyć jedynie część rzeźb leżących na dnie. Wspominali też, że jedna z rzeźb – wspaniały marmurowy orzeł – ze względu na swój ciężar, zerwała liny i wpadła z powrotem do wody.

Równolegle do prac archiwalnych postępowały analizy dotyczące wytypowania potencjalnego miejsca, gdzie mogą spoczywać rzeźby. Dzięki „nałożeniu” na siebie map pochodzących z różnych okresów, udało się ustalić, że koryto Wisły na wysokości Cytadeli przesunęło się tak, że możliwe było iż rzeźby nadal spoczywały w wodzie. Trzeba jednak przyznać, że jedna z hipotez mówiła o tym, że są one już całkowicie wtopione w strukturę miasta i spoczywają od lat pod jezdniami Wisłostrady.

Po wytypowaniu obszaru, na którym mogą spoczywać zabytki rozpoczęto drugi etap badań. Jego istotą było przeprowadzenie możliwie najdokładniejszych pomiarów dna Wisły z wykorzystaniem specjalistycznych urządzeń, w tym sonarów, echosondy oraz sub-bottom profilera. Dzięki temu dało się zgromadzić niezwykle obszerny zbiór danych dla dna Wisły. Przeprowadzono również wnikliwą analizę wyników pomiarów dna. Dzięki temu wyszczególniono szereg obiektów nienaturalnego pochodzenia, które wymagały dokładniejszych oględzin.

Niestety przeprowadzenie badań w 2010 r., by potwierdzić wcześniejsze wyniki, było bardzo utrudnione przez powódź. Przetaczające się jedna po drugiej fale powodziowe pokrywały dno grubą warstwą osadu i mułu, który zasłonił wszystkie wytypowane obiekty. Dopiero jesienią, dzięki utrzymującemu się wysokiemu stanowi wody, zbadano miejsca do tej pory niedostępne dla łodzi wyposażonej w sprzęt pomiarowy. Ustalono dzięki temu przede wszystkim, że większe obiekty nie zmieniają swojego położenia nawet pod wpływem działania dużych mas wody. Dzięki wysokiemu stanowi wody udało się wpłynąć nad do tej pory niedostępne miejsca – łachy i brzegi.

Uzyskane wyniki pomiarowe były podstawą dalszych prac, prowadzonych w 2011 r., tym razem przy współpracy ekip nurków. W ostatnich miesiącach 2011 r. zlokalizowano poszukiwane zabytki i wydobyto je na powierzchnię. Jest to zbiór kilkudziesięciu marmurowych elementów dekoracji rzeźbiarskiej i architektonicznej. Jeden z nich został wstępnie zidentyfikowany jako herb rodowy Wazów i jest datowany na ok. 1610 r. Prawdopodobnie był elementem wystroju Zamku Królewskiego lub Villa Regia (dzisiejszy Pałac Kazimierzowski, siedziba władz Uniwersytetu Warszawskiego).

http://www.nid.pl/idm,100,idn,2172,naro ... rzeki.html
[ img ]


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 5 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL