https://poszukiwanieskarbow.com/forum/

Potrzebna pomoc naszemu choremu koledze.
https://poszukiwanieskarbow.com/forum/viewtopic.php?f=81&t=207047
Strona 1 z 2

Autor:  Filip [ sobota, 29 maja 2021, 22:08 ]
Tytuł:  Potrzebna pomoc naszemu choremu koledze.

Od ponad 2 tygodni jeden z najstarszych polskich poszukiwaczy, Leszek W. leży w szpitalu bielańskim w Warszawie. Leszek przeszedł cowida dwa miesiące temu, było już lepiej, aż dość nagle jego stan się pogorszył. Przeszedł zapalenie płuc. Obecnie leży i nawet nie siada na łóżku, jest dość komunikatywny, przytomnie odpowiada na pytania. Miał odleżyny, ale już się mu goją.
Leszek urodził się w 1944 roku czyli ma już swoje lata, jest budowy ciała dość niedźwiedziej, ostatnio schudł do 105kg.

Teraz najważniejsze, Leszek jest na oddziale cowidowym, nie ma szans na odwiedziny kogokolwiek z zewnątrz. Nie chodzi mi o pieniądze, jak by dało się cokolwiek załatwić za kasę, już by to było zrobione. Może ktoś ma jakieś znajomości w tym szpitalu i dał by radę załatwić to, żeby do Leszka przychodził ktoś kto by go rehabilitował, zmuszał do siadania na łóżku. Jak on jeszcze z tydzień tak będzie leżał, to już nigdy nie pojedzie w patyki z wykrywaczem.

Dzięki dobrym ludziom udaje się przemycać drobne przedmioty do szpitala, ale te osoby są "za krótkie" żeby załatwić kogoś kto by Leszka sadzał, czy zmuszał do chodzenia.
Żona Leszka też ma swoje lata, chyba 76lat, chorego syna na głowie i nie daje rady ogarnąć sytuacji.
Jeszcze raz, reasumując, jak by ktoś miał kogoś znajomego pracującego w tym szpitalu to prosił bym o kontakt na PW.
Całą akcją pomocy kieruje nasz znajomy o pseudonimie artystycznym "Heniek".


Tu jest odrobinę o Leszku:
https://www.muzeumsochaczew.pl/encyklop ... -piechoty/

Autor:  Olek_65 [ sobota, 29 maja 2021, 23:20 ]
Tytuł:  Re: Potrzebna pomoc naszemu choremu koledze.

Niestety nie moje strony i znajomości brak.
Ale ja nie o tym ... Filip - jesteś WIELKI !, choć ''gatunkowo'' wymierający.
Niewielu stać na empatię...
Leszek - sercem i duchem jestem z Tobą - trzymaj się :1

Autor:  Ryjec [ wtorek, 8 czerwca 2021, 19:08 ]
Tytuł:  Re: Potrzebna pomoc naszemu choremu koledze.

Fatalne czasy,zwłaszcza na chorowanie w szpitalu :( Nie lepiej, by go wypisać do domu? Może łatwiej by było zapewnić dobrą opiekę, zwłaszcza że, jak wcześniej wspomniałeś, nie chodzi o kasę? W szpitalu jak to w szpitalu, tak się człowiekiem zajmują, a histeria cowidowa to "usprawiedliwia", że cytując Makuszyńskiego- "...jak nie umrze, to żyć będzie, tak doktorzy powiedzieli" :evil:

Autor:  Filip [ wtorek, 8 czerwca 2021, 20:30 ]
Tytuł:  Re: Potrzebna pomoc naszemu choremu koledze.

Z Leszkiem jest słabo.
Leży pod respiratorem w śpiączce farmakologicznej.
Dostał sepsy, podawali mu jakiś antybiotyk który podobno zadziałał, przetoczyli mu litr krwi.
Podobno jest lepiej, no może nie gorzej.
Leszek jak jest przytomny to błaga żeby go zabrać ze szpitala, niestety w domu nie da rady zapewnić mu takiej opieki.
Najgorsza jest bezsilność, brak pomysłów co zrobić żeby pomóc.

Autor:  varo [ wtorek, 8 czerwca 2021, 21:34 ]
Tytuł:  Re: Potrzebna pomoc naszemu choremu koledze.

Cholera, spod respiratora to mało kto wychodzi :(

Autor:  Olek_65 [ wtorek, 8 czerwca 2021, 22:01 ]
Tytuł:  Re: Potrzebna pomoc naszemu choremu koledze.

varo napisał(a):
Cholera, spod respiratora to mało kto wychodzi :(

Nieprawda !
Poza tym bądźmy dobrej myśli i trzymajmy kciuki za Kolegę :1

Autor:  Filip [ środa, 9 czerwca 2021, 08:12 ]
Tytuł:  Re: Potrzebna pomoc naszemu choremu koledze.

Leszek jest chyba ostatnim z pokolenia pierwszych poszukiwaczy. Pierwszy wykrywacz kupił za zarobione pieniądze na zachodzie na końcu lat 70. Był na wielu miejscach które dziś są "legendarne" jako pierwszy, jak jeszcze "fanty" leżały luzem na pobojowiskach i wykrywacz był tylko dodatkiem niekoniecznie koniecznym do poszukiwań. Szukał w czasach w których jeszcze żyli naoczni świadkowie i żołnierze I i II wojny. Leszek pamięta czasy w których hełm bez podpinki to nie hełm i takiego się nie brało.
Mam nadzieje że Leszek jest z dłógowiecznej rodziny i jeszcze się wywinie chorobie.

Autor:  Ryjec [ środa, 9 czerwca 2021, 10:46 ]
Tytuł:  Re: Potrzebna pomoc naszemu choremu koledze.

No, cholera, jak to jest lepiej? Sepsą Go jeszcze poczęstowali :evil: Odleżyny to nie choroba, ale wynik skandalicznego niedbalstwa personelu. W starszym wieku, jeszcze podczas walki z covidem, to dodatkowe wielkie zagrożenie, któremu nawet chłop jak niedźwiedź może nie sprostać. Pewnie w szpitalu mają lepsze warunki techniczne do leczenia, ale leczenie w domu, oczywiście jeśli to możliwe, daje pacjentowi lepsze samopoczucie, bezpieczeństwo, poczucie miłości, troskliwości i inne pozytywne bodźce psychiczne, które mają wielkie znaczenie, daję pałer i chęć życia.
Teraz taki czas, że nawet bliskiego nie można odwiedzić w szpitalu, a to zawsze dawało poczucie bliskości ze światem. Teraz chorzy są osamotnieni.
Sam niedawno byłem w szpitalu, na szczęście nic tak poważnego. Lekarz gdy wpadł na obchód spytał
'jak się pan czuje". Zanim otworzyłem usta, ten już był za drzwiami :lol:
44 rocznik, swoje lata ma, ale w tych czasach to ludzie twardkie były, jeszcze z dobrych materiałów robione, a nie na śmieciowym żarciu, jak teraz. Miejmy nadzieję, że da radę. Ale jak chce do domu, to chyba wie, czego chce :roll:

Autor:  Filip [ środa, 9 czerwca 2021, 13:30 ]
Tytuł:  Re: Potrzebna pomoc naszemu choremu koledze.

Obecny stan służby zdrowia, to "jak za Niemca", żeby zobaczyć chorego w szpitalu to, albo trzeba mieć układy, albo korumpować. Właśnie chyba najbardziej Leszka stawiają na nogi "grypsy" od chłopaków przemycane " z zewnątrz". Nie czuje się opuszczony.
Wiem że zanim go uśpili był u niego syn.
Jak się dowiem coś więcej, to napiszę tu.

Autor:  esaa [ sobota, 12 czerwca 2021, 23:49 ]
Tytuł:  Re: Potrzebna pomoc naszemu choremu koledze.

Stan Leszka do tej pory był ciężki stabilny, niestety teraz od piątku jest ciężki.

Autor:  Filip [ niedziela, 1 sierpnia 2021, 17:23 ]
Tytuł:  Re: Potrzebna pomoc naszemu choremu koledze.

Co kilka dni mamy świeże informacje od pani Róży. Leszek wbrew wszystkiemu dalej żyje. Kolejny raz jest wybudzony ze śpiączki, nie mówi ale wszystko rozumie. Ponieważ jest w szpitalu już 3 miesiąc, to wydaje się że jednak z tego wyjdzie. Serdeczne podziękowania wszystkim którzy pomogli :)

Autor:  Ryjec [ niedziela, 1 sierpnia 2021, 18:32 ]
Tytuł:  Re: Potrzebna pomoc naszemu choremu koledze.

Tak dla pokrzepienia. Jeśli pacjent ma silną wolę wyzdrowienia, to medycyna jest bezradna :D

Autor:  Olek_65 [ poniedziałek, 2 sierpnia 2021, 23:47 ]
Tytuł:  Re: Potrzebna pomoc naszemu choremu koledze.

Nasz Filip zapierdzielał 150 km - w jedną stronę - po butle tlenową dla Leszka...bo w Stolicy zabrakło.
Jeśli Leszek żyje i ma się lepiej - to spora zasługa Filipa i Heńka !
:1

Autor:  Filip [ wtorek, 3 sierpnia 2021, 07:52 ]
Tytuł:  Re: Potrzebna pomoc naszemu choremu koledze.

Olek, nie przesadzaj, ja poza szumem i dzwonieniem gdzie się da, nic nie zrobiłem. Dziękować to trzeba tym co mieli dojścia w szpitalu :666

Autor:  Olek_65 [ wtorek, 3 sierpnia 2021, 20:11 ]
Tytuł:  Re: Potrzebna pomoc naszemu choremu koledze.

Też uważam że skromność jest fajna.
Dawno, dawno temu, pewien mądry gość powiedział mi :
- ''nie bądź taki mały, bo nie jesteś jeszcze taki wielki aby się pomniejszać''
To cytat z jakiejś twórczości - nie wiem czyjej, ale mądry. :)

Strona 1 z 2 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/