Cytuj:
Jezeli jest to takie wielkie przestepstwo to opisany w artykule funkcjonariusz powinien wyleciec na zbity pysk z roboty...
Niby tak ale przeczytaj dokładnie:
"Rafał Skoczylas także często wykorzystywał swój profesjonalny sprzęt do powiększania kolekcji dawnych monet, jednak musiał z tego zrezygnować. "
Niby nic nie znaczące zdanie z tego artykułu ale czytelnik ma wrażenie że facet wszytko znalazł pieląc ogórki. Inna sprawa że jakkolwiek je znalazł powinien je oddać państwu (wedle przepisów), a nie zatrzymywać dla siebie ale nie ma tam mowy o wykrywaczu i to jest sprytne. Oczywiście wszyscy jak tu jesteśmy zalogowani wiemy że facet śmiga z wykrywka i to dobrze jeśli nie po stanowiskach.
Co do kolegi Ardengarda to jeżeli faktycznie nie miał przy sobie "fantów" i mądrze się tłumaczył, typu - szukałem kluczy od domu, zgubionego pierścionka, meteorytu itp, to raczej niewiele moga mu zrobić. Chyba że tak jak napisał Ciacho, łaził po stanowisku albo terenie prywatnym bez pozwolenia. Tylko że w tym przypadku to raczej mandat lub grzywna ale raczej nie przepadek wykrywacza bo nie jest on narzędziem przestępstwa.
Aha, radzę jeszcze koledze usunąć z domu wszystkie wykopane artefakty jeśli je tam trzyma. I nie myśle tu tylko o składzie amunicji bo zakładam że jest rozsądny :)
pozdro!
marwro