https://poszukiwanieskarbow.com/forum/

Polska policja :wq :wq
https://poszukiwanieskarbow.com/forum/viewtopic.php?f=9&t=26409
Strona 1 z 3

Autor:  Lipek [ poniedziałek, 15 maja 2006, 10:30 ]
Tytuł:  Polska policja :wq :wq

Witam!
Nie napisze pewnie nic nowego o polskiej policji, ale jestem tak wkurzony, ze nie moglem sie powstrzymac :mad: :mad: :mad:
Wczoraj w nocy wracalem z dziewczyna z Juwenaliow i natknelismy sie na 6-7 osobowa grupe nacpanych dresiarzy i skinow. Oczywiscie zaczeli sie rzucac no i wywiazala sie bijatyka. Po chwili przyjechala policja, ale w taki sposob, ze dresiarze zobaczyli ja z daleka i zwiali do pobliskiej klatki. Rano poszedlem na komende w Toruniu zlozyc zeznania, bo potrzebowalem papieru do ubezpieczalni. Byla niedziela rano, w dyzurce siedzialo 3 wasatych dziadow i wpierniczalo kanapki. Spojrzeli na mnie jak na intruza co przeszkadza im w sniadaniu i laskawie przyjeli zgloszenie. Oczywiscie musialem 40min czekac, az jakis palant zechce mnie przyjac. Jak wszedlem do niego do biura mowilem mu co i jak. I jaka byla jego reakcja? Koles z wielkimi pretensjami zaczal sie drzec, ze jak dalem sie zaczepic i pobic to po co przychodze na policje :?: :arrow: :neutral: Mnie zamurowalo normalnie i gdyby nie to, ze potrzebuje tego papierka z policji, powiedzialbym mu co o nich mysle. Koles byl na tyle tepy, ze nie umial wlaczyc komputera zeby mi pokazac wizerunki jakis bandziorow. Przynajmniej byl szczery, bo powiedzial mi, ze nawet jak zlapia tych kolesi to i tak ich wypuszcza :mad: Po jakiego ch..a w takim razie jest policja?
Ja wiem co to za kolesie byli, gdzie mieszkaja itp. Codziennie przesiaduja pod Instytutem, gdzie mam zajecia. Najgorsze jest to, ze jeden z nich mieszka w tej samej klatce co moja dziewczyna :mad: Tak wiec nawet nie mowilem policji, ze ich znam, bo mialbym niezle przerabane.
Tak wiec policja to wielka sciema, banda starych dziadow, ktorzy nic nie moga. W normalnym kraju moglbym odstrzelic takie scierwa jak ci dresiarze, a u nas nic nie mozna im zrobic. Sa calkowicie bezkarni :mad: :mad:
Pozdrawiam!

Autor:  Partyzant [ poniedziałek, 15 maja 2006, 11:25 ]
Tytuł: 

Cóż, mnie ich reakcja jakoś nie dziwi
Przykre to wszystko ale co zrobić ? Chyba kupić sobie jakąś broń i normalnie kulturalnie oddać parę strzałów
w taką grupę i bynajmniej nie celować w powietrze tylko w nich.
Śmierć takich śmieci jak w.w (mówię o dresach itp.) przyczyniła by się tylko do spokoju na ulicach i nie widzę ŻADNYCH przesłanek
żeby takich ludzi oszczędzić. Dla mnie życie takich ludzi nie ma żadnego znaczenia, jest dla mnie osobiście nic nie warte.
Co do Policji to uważam że powinni w stosunku do w.w grupy używać metod czysto ZOMO'wskich czyli wpier... się w tłum i pałami tak długo napie... aż się nauczą gówniarze szacunku do innych ludzi. Jak ich rodzice oraz szkoła nie umiała wychować to czas aby takie ścierwa Policja nauczyła metodami choć okrutnymi to jednak chyba potrzebnymi.
NO ale póki co na to się tak szybko nie zanosi z tego względu że Policja jest i była mało skuteczna. Czas zreformować Policję i to od podszewki.
W Policji jest za dużo biurokracji, działają zbyt wolno, ociężale i przez to ich działania nie należą to skutecznych (po za paroma wyjątkami).
Po takim zgłoszeniu błąd ortograficzny!!! powinny się uruchamiać procedury dążące do zatrzymania przestępcy. Policjanci powinni być w pracy na każde zawołanie obywatela poświęcając nawet swoje śniadanie. Często liczą się godziny, minuty a nawet sekundy. Z każdą minutą wzrasta procent niezłapania sprawcy.
Może kiedyś nadejdą takie czasy że będzie można faktycznie liczyć na Policję albo nasze społeczeństwo zlikwiduje takich dewiatów jakimi są dresy i różnej maści skini czy inni ......... .
Pozdrawiam

Autor:  yoo2 [ poniedziałek, 15 maja 2006, 12:10 ]
Tytuł: 

Lipek, normalnie brałem Cię za optymistę po przeczytaniu tego:
Cytuj:
najłatwiej siedziec przed klawiaturą i na wszystko narzekać

w
viewtopic.php?t=2551&postdays=0&postorder=asc&start=48

Weź się w garść i przestań psioczyć. W Polsce żyjesz; chyba, że od niedawana.

yoo2

Autor:  eddie [ poniedziałek, 15 maja 2006, 13:09 ]
Tytuł: 

taaa debilizm tych panow nei zna granic:>:>:> ja rowniez pochwale sie swoimi przezyciami ktore na szczescie byly bardziej smieszne. a wiec wykopalem sobie niewypal (pocisk artyleryjski okolo 100mm z ladunkiem burzacymi i zapalnikiem) wiec poszedlem do domu zostawilem wykrywke przebralem sie i poszedlem na komisariat. a tam mowie ze znalazlem taki pocisk i ze jest blisko drogi ktora chodza ludzie (jakies 1.5m) na to oni a jak to wyglada opisalem ponownie zaznaczajac ze z czubka wystaje taki fajny dzyndzelek (zapalnik) oni ale czy jestem tego pewien?? ja tak oni powiedzieli zebym przyszel za godzine bo radiowozu nie maja teraz(prawda byla taka ze staly z boku dwie lodowy a oni wpieprzali sniadanie drugie) ja przebolalaem zniewage i przylazlem za godzine wsiedlismy do suki i pojechalismy po przyjezdzie odsunolem ziemie i powiedzialem ze polazlem sie za drzewo odlac i ze to odkopane lazalo. jeden do drugiego co z tym zrobimy?? moze po saperow zadzwonimy?? drugi nie mam komorki a poza tym przyjada za 3 dni.... (w tym momencie pomine ich wyrzuty ze to zglosilem bo warty beda musieli przy tym postawic) pierwszy a moze by to podkopac przywiazac linke i pociagnac autem najwyzej jak pier....olnie to pare drzew poleci :wq :wq :wq :wq tu nie wytrzymalem i zasugerowalem zeby to to jeszcze po miescie za autem ciagneli....... skonczylo sie tym ze to zasypali polozyli dwa patyki na krzyz i pojechali a kilka dni pozniej saperzy przyjechali......... a co do dresiazy i skinow to zgadzam sie wami ze powinno sie to tepic. a i jeszcze odnosnie tych grop kilka ciekawych przypowiesci:) 1 wole ch...em mieszac ciasto niz ze skinem/dresem wyjsc na miasto. 2 idzie skin/dres droga czapeke w reku niesie jak mu przypi...ole to sie nie podniesie. 3 powiał wietrzyk lisci kupe umarl skin/deres i ch.j mu w dupe. 4 najmilsza chwila poranka jeb.ac skina/dresa z kolanka. i zeby nie bylo niejasnosci chodzenie w dresie nie jest wyznacznikiem tego czy ktos jest dresem.

Autor:  Lipek [ poniedziałek, 15 maja 2006, 13:53 ]
Tytuł: 

yoo2 napisał(a):
Lipek, normalnie brałem Cię za optymistę po przeczytaniu tego:

Weź się w garść i przestań psioczyć. W Polsce żyjesz; chyba, że od niedawana.

yoo2


Bo jestem optymista. Ale jak od policjanta, czyli czlowieka powolanego do lapania przestepcow slyszysz, ze on moze ich zlapac, ale nastepnego dnia ich wypusci, to rece opadaja. Najlepiej byloby gnoi odstrzelic, ale nie mam zamiaru zmarnowac sobie zycia przez bande tepych sukinsynow.
Partyzant nie chodzi o to, ze nie moga ich zlapac. Znam ich adresy itp. Ale co z tego, jak nastepnego dnia ich wypuszcza? A w jednej klatce z nimi mieszka moja dziewczyna, wiec byloby niewesolo. Policjant poradzil mi, zebym wytoczyl kolsiom sprawe z powodztwa cywilnego :1 :jump :jump
Szkoda gadac...

Autor:  Przemysław [ poniedziałek, 15 maja 2006, 14:03 ]
Tytuł: 

czy to te juwenalia z wawy ? w nocy były niezłe zamieszki na starym mieście, a drugiego dnia gdy bylo juz spokojnie , około południa pojawiły się tysiące :cop stojacych co 10 metrów - idiotyzm :(

Autor:  Jarema [ poniedziałek, 15 maja 2006, 14:04 ]
Tytuł: 

No to jak każdy pisze to i ja napisze chociaż już o tym pisałem :skromny
W zeszłym roku znalazłem 3 pociski chyba od flaka 88 mm.
Następnego dnia po szkole polazłem na komisariat. Przetrzymali mnie pół godziny po czym gość łaskawie przyjął zgłoszenie.
Wsiedliśmy do poldka i jedziemy. W połowie drogi dowiedziałem się że mamy stanąć pod jakimś barem żeby przejęła mnie policja z Lubina (To nie rejon legnickiej). No to czegamy. 10 minut, 15, 20, w końcu minęła godzina a oni nie przyjechali. Na szczęście gość który ze mną jechał był spoko i fajnie się z nim gadało. Wróciliśmy na komisariat w Legnicy gdzie czekałem następne pół godziny. Przyjechali ci z lubina. No to wsiedliśmy w poldasa i jedziemy. Po drodze okazało się że nie ma mnie kto odwieźć bo oni chcą jechać do domu, do tego jeden narzekał że w ogóle zgłaszałem ten niewypał (Był ze 30 metrów za domem we wsi). Na miejscu JA musiałem RĘCZNIE wykopać jeden z pocisków żeby mi uwierzyli. Przywieźli emerytowanego pijanego leśniczego, pokazali mu pocisk, ten złapał, popodrzucał i stwierdził że "panie, tutaj tego tony leżą". Potem okazało się że leśniczy jest znajomym ojca czy kogoś tam policjanta i zaczęły się zaproszenia na wódkę. No i pojechali, mnie zostawili, miałem pilnować niewypałów. Zadzwonili po jakąś grupę czy coś takiego, która miała to zabezpieczyć do przyjazdu saperów i mnie odwieźć. Grupa przyjechała po 20 minutach. Potem 10 minut zeszło im na zjedzenie obiadu zanim łaskawie wysiedli z suki i poszli zobaczyć pociski. Wykopany był jeden, okrążyli go taśmą (Trójkąt o boku 1 m, żeby było dokładnie widać gdzie leży, taka informacja dla złomiarzy) i zaczęli się wykłucać że oni mnie nie odwiozą bo im nie kazali. Ale w końcu sie zgodzili. Było ich dwóch, z początku jeden miał zostać pilnować pocisku jak drugiego nie będzie, ale stwierdził że samemu mu się czekać nie chce. Pojechali więc obaj nie zostawiając nikogo przy pocisku, który jak już pisałem "zabezpieczyli" żeby było go widać z kilometra. Dzięki bogu żaden złomiarz nie zawinął pocisku. Ale tydzień później znowu tam kopałem. Okazało się że 2 z 3 pocisków dalej są w ziemi chociaż pokazałem im dokładne położenie. I jak tu ufać policji?

Autor:  dect [ poniedziałek, 15 maja 2006, 14:08 ]
Tytuł: 

Lipek, pamietaj ze zawsze mozesz zlozyc skarge na postepowanie policji np w komendzie miejskiej/wojewodzkiej - a jak to nie pomoze to w glownej. Nawet jak to niewiele pomoze to bedziesz mial wlasna satysfakcje.

Dorzuce final mojej przygody z olewactwem policji: jak sie wulgaryzm.... i zaczalem pisac w rozne miejsca to efekt byl taki, ze zadzwonili od mnie komendant posterunku na ktorym zdarzenie mialo miejsce (bez wdawania sie w szczegoly chodzilo o olanie przez policje mojego zgloszenia) - przeprosic i rzecznik komendy miejskiej policji - porozmawiac, wyjasnic i przeprosic. Jak wiec widac mozna zmusic policje do dzialania - szkoda tylko, ze trzeba to robic, tak jakby nie mogli sprawy zalatwic od razu, bez przepychanek i awantur. Pisz do nich uprzejmie, ale stanowczo.

Pozdrawiam

Autor:  Lipek [ poniedziałek, 15 maja 2006, 14:13 ]
Tytuł: 

dect napisał(a):
Lipek, pamietaj ze zawsze mozesz zlozyc skarge na postepowanie policji np w komendzie miejskiej/wojewodzkiej - a jak to nie pomoze to w glownej. Nawet jak to niewiele pomoze to bedziesz mial wlasna satysfakcje.

Dorzuce final mojej przygody z olewactwem policji: jak sie <i>wulgaryzm</i>.... i zaczalem pisac w rozne miejsca to efekt byl taki, ze zadzwonili od mnie komendant posterunku na ktorym zdarzenie mialo miejsce (bez wdawania sie w szczegoly chodzilo o olanie przez policje mojego zgloszenia) - przeprosic i rzecznik komendy miejskiej policji - porozmawiac, wyjasnic i przeprosic. Jak wiec widac mozna. Pisz uprzejmie, ale stanowczo.

Pozdrawiam


dect ale to w zaden sposob nie rozwiaze mojego problemu, po komendant mnie przeprosi, ale co z tego, skoro ci dresiarze sprzedadza mni kose :que Mi glownie chodzi o to, ze policja jest bezradna wobec takich gnoi.
Indiana, bylem na juwenaliach w Toruniu.
Pozdrawiam!

Autor:  arturbernard [ poniedziałek, 15 maja 2006, 14:25 ]
Tytuł: 

Generalnie z moich doświadczeń: policja jest gdy przechodzi ktoś nie po pasach itp., natomiast jak przychodzi ktoś zgłosić np. kradzież czy pobicie, to sam jest traktowany jak przestępca i g* z tego ma - tylko stratę czasu.... że nie wspomnę o nadużywaniu władzy co mnie naprawdę :wq PODOBNO zdarzają się też spoko ppolicjanci, ale pisze "podobno" bo ja jeszcze takiego nie spotkałem i nie chce siać plotek :666

Autor:  dect [ poniedziałek, 15 maja 2006, 14:28 ]
Tytuł:  Re: Polska policja :wq :wq

Lipek napisał(a):
Najgorsze jest to, ze jeden z nich mieszka w tej samej klatce co moja dziewczyna :mad: Tak wiec nawet nie mowilem policji, ze ich znam, bo mialbym niezle przerabane.

Dlaczego? Moze wlasnie to by pomoglo ich scignac.

Lipek napisał(a):

Tak wiec policja to wielka sciema, banda starych dziadow, ktorzy nic nie moga. W normalnym kraju moglbym odstrzelic takie scierwa jak ci dresiarze, a u nas nic nie mozna im zrobic.


Ja tez nie kocham specjalnie policji, ale to co piszesz jest krzywdzace - po prostu trafiles na takich ktorym sie nie chce. To o strzelaniu do drechow to pewnie w kontekscie USA? Gdziekolwiek w Europie poszedlbys za to zwyczajnie siedziec, a i w Ameryce to tez nie takie proste (prawo do broni to jedno, mozliwosc jej uzycia drugie, a zwiazane z tym orzeczenia sadow jeszcze co innego). Zrob im burze, uderz do rzecznika miejskiego, zasugeruj, ze jak Cie oleja i nic z tym cos ie stalo nie zrobia to skrobniesz do gazety - to pomoze tylko musisz sie zawziac.

arturbernard napisał(a):
Generalnie z moich doświadczeń: policja jest gdy przechodzi ktoś nie po pasach itp., natomiast jak przychodzi ktoś zgłosić np. kradzież czy pobicie, to sam jest traktowany jak przestępca i g* z tego ma - tylko stratę czasu.... że nie wspomnę o nadużywaniu władzy co mnie naprawdę :wq PODOBNO zdarzają się też spoko ppolicjanci, ale pisze "podobno" bo ja jeszcze takiego nie spotkałem i nie chce siać plotek :666


Sorry, ale to co piszesz to juz demagogia - walenie mandatow za lazenie nie po pasach to tez ich obowiazek, a wiedz ze nie zawsze maja prawo to wystawic - znaj swoje prawa to nie bedziesz cierpial. SA policjanci ktorym sie chce, uwierzcie w to.

Niestety mamy "polish reality show" i jak ktos zarabia 800 czy 1000 zl za taka prace jak oni to czasem sie nie dziwie, ze maja na to czy owo olew. Wtedy trzeba ich nacisnac i wyjdzie na wasze. Na kazdego sa sposoby - i na policje i na drechow.

Autor:  arturbernard [ poniedziałek, 15 maja 2006, 14:59 ]
Tytuł: 

Demagogia czy nie - chodzi mi o to o ile łatwiej jest dowalić względnie :) szanowanemu obywatelowi za przejście nie po pasach niż łapać prawdziwych przestępców - może by środek ciężkości jednak przesunąć na te przestępstwa, które mają dużą szkodliwość społeczną. Jak spotkam spoko :cop to zmodyfikuje swój wątek. Pozdrawiam.

Autor:  dalton [ poniedziałek, 15 maja 2006, 15:24 ]
Tytuł: 

Witam . Jarema u mnie nie ma problemu - jak zgłaszasz niewypał , policja się bardzio interesuje , robi ci przeszukanie (no bo przecież mogłeś coś zachomikować w domu) . I wszystko jest git , gazety mają co pisać , a nie tylko wypadki , wypadki ,... . Pozdrawiam

Autor:  Oriana [ poniedziałek, 15 maja 2006, 15:59 ]
Tytuł: 

Lipek całkowicie Cie popieram i nie dziwię sie ze jesteś wkur... :wq :wq :wq
miałam podobna sytuację i też panowie :cop równo oleli, nawet głupiej notatki nie zrobili, nie mówiąc o jakiejkolwiek interwencji :evil:
Dupy im sie nie chce ruszyć, a potem kiedy ktoś kto prosił ich o pomoc dostaję kosę to udają zdziwionych, a rzecznik policji tłumaczy, że "funkcjonariusze działali zgodnie z procedurami..." :mad: jakimi do cholery procedurami :que :wq chyba tymi chroniącymi przestępców przed ich ofiarami. :mad: Nawet jeśli zaprowadzisz :cop za rączkę i pokażesz których s... powinni zamknąć to nie masz pewności czy panowie funkcjonariusze nie podadzą im Twoich danych i adresu, żeby wiedzieli komu maja podziękować po 24 albo 48 na dołku :wq

znam też na szczęście jednego uczciwego glinę :) , przynajmniej był uczciwy, ale teraz nie zdziwiłabym się gdyby tak samo olewał. Parę lat temu obezwładnił na parkingu gości, którzy kradli autko moich rodziców, za co potem musiał sie grubo tłumaczyć i miał sprawę o napaść i pobicie!!!! :mad:

Nie wiem co bym zrobiła na Twoim miejscu, chyba bym zaoptrzyła się a jakiegoś "pomocnika" choć to też nie daje gwarancji...

Autor:  Partyzant [ poniedziałek, 15 maja 2006, 16:44 ]
Tytuł: 

Lipek jeżeli mówisz ze było ich kilku to może tak pojedyńczo ich wyłapywać i "likwidować"
gdy usłyszeli by ich kumple co się z nimi samymi stało raczej by cię nie ruszyli !

Strona 1 z 3 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/