https://poszukiwanieskarbow.com/forum/

Deko z zagranicy - rozmowa z WPA w Poznaniu i wnioski
https://poszukiwanieskarbow.com/forum/viewtopic.php?f=9&t=44203
Strona 1 z 2

Autor:  dect [ środa, 27 czerwca 2007, 11:16 ]
Tytuł:  Deko z zagranicy - rozmowa z WPA w Poznaniu i wnioski

Zeby poskladac wreszcie wszystkie moje rozrzucone informacje na temat zagranicznego deko zadzwonilem do Wydzialu Postepowan Administracyjnych w Poznaniu. Pod pierwszym numerem, po objasnieniu o co chodzi pani wielce sie zdziwila i podala mi numer do wyzszego szarza.

Bardzo uprzejmy pan Policjant nie tylko mnie nie zbyl, ale szczerze zainteresowal sie tematem - powiedzial, ze z czyms takim jeszcze sie nie spotkal ani nie slyszal (puenta tego pod koniec posta ;) ). Przedstawil 2 mozliwe sciezki (UWAGA!! Obie (w sumie jedna w dwoch wariantach) dotycza kupna broni juz zdekowanej!!):

1. Najpierw trzeba w PL dogadac sie z rusznikarzem, ktory zgodzi sie taka procedure przeprowadzic. Objasniacie co i jak, ze przywieziecie bron (i oddacie do depozytu na czas zalatwienia papierow), trzeba tez ustalic cene. Wszystkie zagraniczne dokumenty beda musialy byc przetlumaczone przez przysieglego. Jedziecie do Niemiec/Czech etc etc, potem do naszego lokalnego konsula, ktory wystawia papier (platny) na przewoz broni na terenie kraju. Kupujecie flinte, razem z papierami (niemieckie zaswiadczenie o dekowaniu* + zgoda konsula) na granicy pokazujecie SG i jedziecie PROSTO do rusznikarza. Potem cala procedura odbywa sie juz normalnie, wg naszej ustawowej sciezki i za wymienione w rozporzadzeniach kwoty, czyli: specyfikacja, ewentualne dodatkowe pozbawienie cech**, transport/wysylka do CLK celem potwierdzenia zgodnosci, powrot broni, kupno, rejestracja na Policji, odbior i potem hajda na sciane albo na imprezy reko - juz na legalu.

2. Zalatwiacie cala ta powyzsza procedure z rusznikarzem. Jemu jest latwiej (i moze summa summarum wyjsc taniej) bo: ma koncesje wiec moze bron zamowic poczta, nie musi gadac z konsulem i mu osobno placic tak wiec zajmuje sie w sumie wszystkim od A do Z - potem tylko kupno, rejestracja z rachunkiem i dalej jak wyzej.

Bardzi milo pogadalismy chyba ze 20 minut, probowalem wejsc na temat ustawy, ale pan ucial, ze oni sa tylko "jej zbrojnym ramieniem" (i tu sie rozesmial :) ) i nie maja nic do tego. Pan BARDZO SZACUNKOWO ocenil caly koszt procedury z pkt.2 na jakies 500 zl. Wszystko zalezy od cen rusznikarza bo potem obowiazuja juz prawnie narzucone stawki. Jedynie on moze sobie policzyc (i na pewno to zrobi, szczegolnie w przypadku nietypowych zamowien) za dekowanie, 2x transport do CLK (bo nie robia tego od reki) i ewentualne pozniejsze uzupelnienie deko-brakow i ponowna odsylke.

Puenta: podziekowalem za rozmowe, powiedzialem grzecznie do widzenia i zanim zdazylem odlozyc sluchawke uslyszalem jeszcze podniecony glos "Tej! Ale mialem wlasnie telefon...." :za :jump Moze sie temat rozejdzie poczta pantoflowa... W koncu kropla drazy skale, a My powinnismy byc optymistami :D

Pozdrawiam

---------------------------------------------------------------------------------------------------

*Z tym moze byc klopot. Po paru ostatnich rozmowach dowiedzialem sie, ze Niemcy wystawiaja je wg wlasnego widzimisie, tzn, raz daja, a raz nie (bo nie zawsze jest potrzebne - skoro cos nie jest bronia to po papier. Niemcy... ;) ). Mysle, ze wystarczy po prostu o to poprosic.

** BYC MOZE moze sie okazac, ze w przypadku niektorych rodzajow broni przerobia ja na monolit, bez ruchomych czesci.

Autor:  Filip [ środa, 27 czerwca 2007, 17:29 ]
Tytuł: 

Dect nie chcial bys zaryzykowac takiego eksperymentu i kupic cokolwiek w niemczech i sprawdzic jak to dziala ??? czy zeczywiscie daje rade miec deko na scianie z papierem "ful legal", ja nie jestem fanem posiadania broni ale tak z czystej ciekawosci sprawdzil bym czy to prawda ze da sie to zalatwic w tym pokreconym kraju :)
moze zrobimy skladke na taki eksperyment a Ty bys sie podjal zalatwienia formalnosci i wybrania tego co sie kupi ???
ja ze swojej strony moge obecac ze przeleje Ci na konto 100zl na ten cel :)

Autor:  dect [ czwartek, 28 czerwca 2007, 00:22 ]
Tytuł: 

Z ta zrzutka to na razie spokojnie :) Chodzi mi po glowie pewien pomysl, ktory wymaga jeszcze dopracowania, ale bedzie musial poczekac bo za chwile wyjezdzam i wracam dopiero w pazdzierniku. Mam juz namiary na lokalnego rusznikarza, ktory jest od lat w tym biznesie i moze bylby sklonny sie zainteresowac tematem - odswieze sprawe jak wroce.

Autor:  dalton [ czwartek, 28 czerwca 2007, 16:07 ]
Tytuł: 

Witam .Ciekawy eksperyment z polską biurokracją i prawem - ale trzymam kciuki. :1 . No i daj znać jak wrócisz . Pozdr.

Autor:  Loslau [ czwartek, 28 czerwca 2007, 21:01 ]
Tytuł: 

No tak,
DEKO Mosin wz.1944r w dajmy na to Niemczech to wydatek ok 98-120Euro.
I do tego 500zł karmy dla naszych bezdusznych i pazernych hien???? To się trochę mija z celem.
"DEKOwać" juz "zDEKOwane" ...świat się śmieje :n

Pozdrawiam.

Autor:  dect [ piątek, 29 czerwca 2007, 00:37 ]
Tytuł: 

Loslau napisał(a):
No tak,
DEKO Mosin wz.1944r w dajmy na to Niemczech to wydatek ok 98-120Euro.
I do tego 500zł karmy dla naszych bezdusznych i pazernych hien???? To się trochę mija z celem.
"DEKOwać" juz "zDEKOwane" ...świat się śmieje :n

Pozdrawiam.


Moze i sie smieje, ale jezeli ktos ma lepsze pomysly to chetnie poslucham.

UWAGA!!!

Jezeli ktos dekowal swoja bron w Polsce albo kupil juz takowa zdekowana w Polsce to prosze o kontakt na PW - mam kilka pytan

Autor:  Renald [ piątek, 29 czerwca 2007, 01:07 ]
Tytuł: 

dect napisał(a):
Jedziecie do Niemiec/Czech etc etc, potem do naszego lokalnego konsula, ktory wystawia papier (platny) na przewoz broni na terenie kraju. Kupujecie flinte, razem z papierami (niemieckie zaswiadczenie o dekowaniu* + zgoda konsula) na granicy pokazujecie SG i jedziecie PROSTO do rusznikarza.

I tutaj moim zdaniem założona jest mina :) Bo widzisz Dect, żaden będący przy zdrowych zmysłach konsul, nie wystawi Ci takiego zaświadczenia. To zaświadczenie musiałoby sankcjonować fakt, że osoba do tego nie uprawniona (brak pozwolenia) przewozi przez granicę broń. Bo do chwili magicznego dotknięcia niemieckiego dekowca, przez polskiego rusznikarza i policjantów z KG, jest on nadal w pełni sprawną bronią.

Autor:  saper3791 [ piątek, 29 czerwca 2007, 08:35 ]
Tytuł: 

Witam , pozdrawiam .

Renald uja to w slowa co mi sie pod czacha kotlowalo :( .
W.g. informacji ktore otrzymalem biegajac po ordnungamcie i bedac u rusznikarza w Mainz zakup broni DEKO to nie problem , zakup broni SALUT to problem pokazania dokumentu , ktory potwierdzi ze mamy skonczone 18 lat .
Ale z wywozem ... to bedzie problem bo :
- w.g. mnie musialbys Dect wystapic jako pierwsze o pozwolenie wwozu ( mimo wszystko ) broni do RP
- jesli wwieziesz to bez pozwolenia to ... masz problem bo nawet jesli udowodnisz , ze pochodzi to z niemiec to wwiozles to bez pozwolenia lub ktos to zrobil za Ciebie
- musialbys miec kogos kto ma pozwolenie i zamowi lub wwiezie to do RP i po ogledzinach u rusznikarza przekaze to Tobie

Z wlasnego doswiadczenia moge podac przyklad :
Pracowalem kiedys w firmie , ktora miala budowy w Nigerii , Etiopii , Libji , ... i pracownicy przyjezdzali do nas na plac by pakowac sobie skrzynie z prywatnymi rzeczami , ktore wedrowaly pozniej do Afryki . Przyjechal razu jednego Francuz i pokazal ile ma rzeczy ... przywiozlem mu odpowiednia skrzynie a on wyciaga zawiniete w koc dwa sztucery i pyta jak je opakowac by nie ulegly uszkodzeniu w czasie transportu morskiego . Moj szef to przez okno widzial ... i 10 minut pozniej byla Polizei na placu i chlopaki uzedu celnego .
Francuz myslal po prostu , ze skoro Unia Europejska , ze skoro w Francji ma pozwolenie ... to na granicy nie musi nic zglaszac i spoko majonez moze w drewnianej skrzyni sztucery do Nigerii wysylac :sciana .



Pozdrawiam - Piotr

Autor:  dect [ piątek, 29 czerwca 2007, 09:50 ]
Tytuł: 

Renald napisał(a):
dect napisał(a):
Jedziecie do Niemiec/Czech etc etc, potem do naszego lokalnego konsula, ktory wystawia papier (platny) na przewoz broni na terenie kraju. Kupujecie flinte, razem z papierami (niemieckie zaswiadczenie o dekowaniu* + zgoda konsula) na granicy pokazujecie SG i jedziecie PROSTO do rusznikarza.

I tutaj moim zdaniem założona jest mina :) Bo widzisz Dect, żaden będący przy zdrowych zmysłach konsul, nie wystawi Ci takiego zaświadczenia. To zaświadczenie musiałoby sankcjonować fakt, że osoba do tego nie uprawniona (brak pozwolenia) przewozi przez granicę broń. Bo do chwili magicznego dotknięcia niemieckiego dekowca, przez polskiego rusznikarza i policjantów z KG, jest on nadal w pełni sprawną bronią.


Wlasnie tego nie jestem pewien. Nie znam/nie slyszalem tez o przypadku, ze kogos uwalil w ten sposob wiec teraz nastepnym krokiem bedzie zadzwonienie do SG i spytanie jakie w takiej sytuacji (wwoz deko broni z pozwoleniem konsula) oni maja zapatrywania. Na wszeklki wypadek dobrze tez zrobi tel do KGP.

saper3791 napisał(a):
Witam , pozdrawiam .

Renald uja to w slowa co mi sie pod czacha kotlowalo :( .
W.g. informacji ktore otrzymalem biegajac po ordnungamcie i bedac u rusznikarza w Mainz zakup broni DEKO to nie problem , zakup broni SALUT to problem pokazania dokumentu , ktory potwierdzi ze mamy skonczone 18 lat .
Ale z wywozem ... to bedzie problem bo :
- w.g. mnie musialbys Dect wystapic jako pierwsze o pozwolenie wwozu ( mimo wszystko ) broni do RP
- jesli wwieziesz to bez pozwolenia to ... masz problem bo nawet jesli udowodnisz , ze pochodzi to z niemiec to wwiozles to bez pozwolenia lub ktos to zrobil za Ciebie
- musialbys miec kogos kto ma pozwolenie i zamowi lub wwiezie to do RP i po ogledzinach u rusznikarza przekaze to Tobie


Ad 1 I to tez napisalem :) Po dogadaniu rusznikarza, nastepny punkt to konsul.

Ad 2 Patrz wyzej. Calosc ma byc full legal, ze wszystkimi papierami i pocalowaniem dloni ;)

Ad 3 Jak juz ktos mi przekaze to nie oddam ;) Pkt 3 to chyba streszczenie calej procedury bo nie wyobrazam sobie jeszcze angazowania do tego osob trzecich - poza zainteresowanym i rusznikarzem, chociazby ze wzgledu na koszty.

saper3791 napisał(a):
Z wlasnego doswiadczenia moge podac przyklad :
Pracowalem kiedys w firmie , ktora miala budowy w Nigerii , Etiopii , Libji , ... i pracownicy przyjezdzali do nas na plac by pakowac sobie skrzynie z prywatnymi rzeczami , ktore wedrowaly pozniej do Afryki . Przyjechal razu jednego Francuz i pokazal ile ma rzeczy ... przywiozlem mu odpowiednia skrzynie a on wyciaga zawiniete w koc dwa sztucery i pyta jak je opakowac by nie ulegly uszkodzeniu w czasie transportu morskiego . Moj szef to przez okno widzial ... i 10 minut pozniej byla Polizei na placu i chlopaki uzedu celnego .
Francuz myslal po prostu , ze skoro Unia Europejska , ze skoro w Francji ma pozwolenie ... to na granicy nie musi nic zglaszac i spoko majonez moze w drewnianej skrzyni sztucery do Nigerii wysylac :sciana .
Pozdrawiam - Piotr


Jak widac Unia nie dziala tak jak mu sie wydawalo :) A poza tym obrot Unia-Poza reguluja jeszcze osobne przepisy, a juz na pewno dotyczace broni.

Pozdrawiam

PS Saper, bede mial dalsza porcje pytan do Ciebie na PW - pewnie jakos po poludniu.

Autor:  Argo [ piątek, 29 czerwca 2007, 10:30 ]
Tytuł: 

dect napisał(a):

saper3791 napisał(a):
Francuz myslal po prostu , ze skoro Unia Europejska , ze skoro w Francji ma pozwolenie ... to na granicy nie musi nic zglaszac i spoko majonez moze w drewnianej skrzyni sztucery do Nigerii wysylac :sciana .
Pozdrawiam - Piotr


Jak widac Unia nie dziala tak jak mu sie wydawalo :) A poza tym obrot Unia-Poza reguluja jeszcze osobne przepisy, a juz na pewno dotyczace broni.


Dupa wołowa ( w domysle Francuz :) ) nie zalatwil po prostu Europejskiej Karty Broni ktora umozliwia przewozenie broni po wiekszosci krajow Europy, owszem sa pewne ograniczenia, ale praktycznie nie dotyczą one broni mysliwskiej.
Z innej beczki, problem ktory zasygnalizowal Renald to kwadratura kola bo w mysl UoBiA na posiadanie broni pozbawionej cech uzytkowych nie jest wymagane pozwolenie, natomisat bron deko z Niemiec/Czech ze wzgledu na brak polskich papierow mimo ze jest czesto monoblokiem ( vide samopaly vz 58 ktore w ilosciach hurtowych zalegaja gieldy w Czechach), jest jednoczesnie narzedziem terroru :666.
Ciekaw jestem jaki rodzaj pozwolenia upowazniałby do legalnego przywozu deko z zagranicy ( bron sportowa ??? bojowa ???? czy moze jeszcze jakis inny) i co taki konsul wypisze na kwicie ?????
Jak mawial znajomy baca cyt: jak byś sie nie obrocil dupa zawsze z tylu :666 bo aby sie prywatnie bawic w legalny import deko, a nast ich legalizowanie w Polsce to wypadalo by najpierw posiadac zezwolenie na posiadanie broni bojowej ( ktore to nota bene jest praktycznie nie do uzyskania) a gdybym posiadal teoretycznie takowe (bo wg mojej wiedzy pozwolenie na bron mysliwska w tej sytuacji niewiele daje), to raczej nie bawilbym sie w deko tylko przywloklbym sobie mauserka czy innego manlicherka na chodzie i wyżywal sie na okolicznych strzelnicach :666
Reasumujac sprobowac mozna, choc osobiscie kiepsko widze szanse powodzenia, a Ameryki nie odkryje jesli powiem ze wyjscie z tej paranoi wymaga rozwiazan systemowych, do ktorych jeszcze daleko i nie wiadomo czy pojda w ogole w oczekiwanym przez nas kierunku.

Autor:  Filip [ piątek, 29 czerwca 2007, 10:35 ]
Tytuł: 

Ludzie dla tego ja proponowalem skladke, tu nie chodzi o cene tego czegos co sie kupi i czy to sie oplaca ale o sprawdzenie jak dziala nasze panstwo, Dect ja przy najblizszej okazji nakrece kogos z "prasy" zeby tym sie zainteresowal bo to ciekawy temat, jezeli uda mi sie to zrobic, to oni by cala akcje zfinansowali a Ty bys tylko podpowiedzial co do tej pory ustaliles.
Raz byla by jasnosc, krok po kroku jak to dziala. Jezeli ta akcja by wypalila to mozna by sie pokusic o kolejna, wyslac ich z wykopanym jakims sztruclem ze chca go zarejestrowac i zdekowac :)

Autor:  pablo11 [ piątek, 29 czerwca 2007, 10:54 ]
Tytuł: 

...

Autor:  Dietrich [ piątek, 29 czerwca 2007, 10:58 ]
Tytuł: 

Podstawowe pytanie – czy rusznikarz posiada koncesję na handel bronią, czy tylko na wykonywanie działalności gospodarczej w zakresie wytwarzania materiałów wybuchowych, broni i amunicji oraz obrotu nimi.
Wydaje mi się, ze to dwie odmienne koncesje, które mogą uniemożliwić rusznikarzowi zakup broni (nawet deco) za granicą. W takim przypadku potrzebny jest jeszcze jeden pośrednik – czyli sklep. Z tym co prawda nie powinno być problemu, bo rusznikarze z reguły jeśli nie współpracują z takim sklepem, to są jego (współ)właścicielami, niemniej trzeba liczyć się z dodatkowymi kosztami, które na „dzień dobry” trudno przewidzieć. Jednak – myślę – ktoś musi w końcu pokonać ten pierwszy krok. Ja, niestety, nie mam wśród znajomych handlarzy bronią i rusznikarzy.

Autor:  saper3791 [ piątek, 29 czerwca 2007, 10:58 ]
Tytuł: 

Witam , pozdrawiam .

Dect ja widze tutaj niestety jeszcze jeden problem :( . Jako "obywatel" niemiec mam prawo posiadac bron gazowa bez problemow ale musi ona znajdowac sie w moim mieszkaniu lub na terenie mojej posesji . W momencie gdy opuszcza w.w. rejon ... musze miec tzw. male pozwolenie na bron ( Kleine waffenschein ) . Zapomnialem zapytac w urzedzie jak to sie ma do broni deco i salutowej oraz jak ogolnie maja sie te przepisy do obcokrajowcow .
Gdyz jako obcokrajowiec w przypadku gdyby to male pozwolenie bylo wymagane to moga byc problemy z otrzymaniem takowego ... bo potrzebujesz zaswiadczenie z niemieckiej Polizei o niekaralnosci i nienagannym prowadzeniu . W ostatecznosci bedziesz potrzebowal "kuriera" ( posiadajacego niemieckie papiery ) , ktory dowiezie Ci sprzecicho do Polskiej granicy i przejmujesz "ladunek" na granicy .

Pozdrawiam - Piotr

Autor:  dect [ piątek, 29 czerwca 2007, 11:03 ]
Tytuł: 

Dietrich napisał(a):
Podstawowe pytanie – czy rusznikarz posiada koncesję na handel bronią, czy tylko na wykonywanie działalności gospodarczej w zakresie wytwarzania materiałów wybuchowych, broni i amunicji oraz obrotu nimi.
Wydaje mi się, ze to dwie odmienne koncesje, które mogą uniemożliwić rusznikarzowi zakup broni (nawet deco) za granicą. W takim przypadku potrzebny jest jeszcze jeden pośrednik – czyli sklep. Z tym co prawda nie powinno być problemu, bo rusznikarze z reguły jeśli nie współpracują z takim sklepem, to są jego (współ)właścicielami, niemniej trzeba liczyć się z dodatkowymi kosztami, które na „dzień dobry” trudno przewidzieć. Jednak – myślę – ktoś musi w końcu pokonać ten pierwszy krok. Ja, niestety, nie mam wśród znajomych handlarzy bronią i rusznikarzy.


Racja! Faktycznie, zapomnialem dodac - to oczywiscie musi byc zaklad majacy koncesje MSWiA na handel.

I dalej. Odpisala mi pani z KGP:

"Wychodząc naprzeciw Pana oczekiwaniom uprzejmie informuję, że kwestię wwozu broni do kraju reguluje ustawa o broni
i amunicji, w szczególności art.37. Jeśli chodzi o broń palną pozbawianą cech użytkowych kwestię ta reguluje art.6a wskazanej ustawy. Ponieważ właściwym organem do wydawania stosownych pozwoleń wynikających z ustawy jest właściwy komendant wojewódzki Policji - nalezy zatem zwrócić się do tego organu w celu otrzymania wszystkich niezbędnych informacji (Wydział Postępowań Administracyjnych). Adresy i telefony znajdzie Pan na stronie www.policja.pl w zakładce jednostki. "

Do WPA jak wiadomo dzwonilem. Siegajac do ustawy:

"Art. 37. 1. Przywóz broni i amunicji z zagranicy przez obywateli polskich na własne potrzeby wymaga uprzedniego wydania zaświadczenia przez właściwego konsula Rzeczypospolitej Polskiej.

2. Osoby, o których mowa w ust. 1, przekraczając granicę, są obowiązane do pisemnego zgłoszenia właściwemu organowi celnemu przywozu broni i amunicji. Organ ten niezwłocznie przekazuje informacje zawarte w zgłoszeniu właściwemu organowi Policji.

3. Jeżeli osoby, o których mowa w ust. 1, nie posiadają pozwolenia na broń, są obowiązane niezwłocznie złożyć przywożoną broń i amunicję do depozytu właściwego organu celnego, a także, w terminie 14 dni od dnia przywozu broni na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, wystąpić do właściwego organu Policji z wnioskiem o wydanie pozwolenia na broń.

4. Koszty związane z deponowaniem broni i amunicji w trybie, o którym mowa w ust. 3, ponosi osoba składająca broń i amunicję do depozytu.

5. Minister właściwy do spraw wewnętrznych określi, w drodze rozporządzenia*, wzór zgłoszenia oraz tryb przekazywania informacji, o których mowa w ust. 2. Zgłoszenie powinno zawierać dane, które pozwolą na jednoznaczną identyfikację osoby przywożącej broń i amunicję, a także jednoznaczną identyfikację tej broni i amunicji"

---------------------------------------------------------------------------------------------

*ROZPORZĄDZENIE MINISTRA SPRAW WEWNĘTRZNYCH I ADMINISTRACJI
z dnia 6 marca 2000 r.
w sprawie wzoru zgłoszenia przywozu z zagranicy przez obywateli polskich broni i amunicji na własne potrzeby oraz trybu przekazywania organom Policji informacji o przywozie broni i amunicji przez organy celne.

Na podstawie art. 37 ust. 5 ustawy z dnia 21 maja 1999 r. o broni i amunicji (Dz. U. Nr 53, poz. 549) zarządza się, co następuje:

§ 1. Ustala się wzór formularza zgłoszenia, właściwemu organowi celnemu, przywozu z zagranicy przez obywatela polskiego broni i amunicji na własne potrzeby, stanowiący załącznik do rozporządzenia.

§ 2. Organ celny niezwłocznie, lecz nie później niż w terminie 2 dni od dnia zgłoszenia przez obywatela polskiego przywozu z zagranicy broni i amunicji na własne potrzeby, powiadamia w formie pisemnej właściwy organ Policji o przywozie z zagranicy broni lub amunicji przez tę osobę.

§ 3. Rozporządzenie wchodzi w życie z dniem 20 marca 2000 r.


-----------------------------------------------------------------------------------------------------------

FORMULARZ (troche go pocielo, ale mozna poprawic recznie)


Załącznik do rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 6 marca 2000 r. (poz. 222)


WZÓR ZGŁOSZENIA PRZYWOZU Z ZAGRANICY PRZEZ OBYWATELA POLSKIEGO BRONI I AMUNICJI NA WŁASNE POTRZEBY

pieczęć nagłówkowa organu celnego miejscowość i data Zgłoszenie przywozu z zagranicy przez obywatela polskiego broni i amunicji na własne potrzeby* Pan(i) ................................... ur. .................................... (imię i nazwisko) (data i miejsce) legitymujący(a) się paszportem .................................. zamieszkały(a) na (seria i numer) terytorium Rzeczypospolitej Polskiej .............................................. (adres zamieszkania) .................................. zgłasza przywóz z .............................. (państwo nabycia) broni/amunicji.** Broń: rodzaj .................................................................. nazwa ............................., marka .............................. kaliber ............................., rok produkcji*** ................. seria i numer ........................................................... inne cechy identyfikacyjne .............................................. magazynki (ilość) ....................................................... Amunicja: rodzaj .................................................................. Kaliber .................................. ilość ........................ Podstawa przywozu - zaświadczenie konsula Rzeczypospolitej Polskiej w ............. z dnia ............................. . * Zgłoszenie wypełnia się dla jednej sztuki broni. ** Niepotrzebne skreślić. *** Podaje się w przypadku, gdy jest znany. POUCZENIE Osoba zgłaszająca, która nie posiada pozwolenia na broń, jest obowiązana do niezwłocznego złożenia przywiezionej broni i amunicji do depozytu właściwego organu celnego oraz wystąpienia w ciągu 14 dni z wnioskiem o wydanie pozwolenia na broń - art. 37 ust. 3 ustawy z dnia 21 maja 1999 r. o broni i amunicji(Dz. U. Nr 53, poz. 549). ........................ ............................ (podpis zgłaszającego) (podpis i pieczęć funkcjonariusza celnego przyjmującego zgłoszenie)


---------------------------------------------------------------------------------------------------

Ciekawe czy ten formularz zaklada tez przewoz broni pozbawionej cech - trzeba spytac Izbe Celna i konsulat w Niemczech, ale tego niestety juz nie zdaze zrobic przed wyjazdem.

Pozdrawiam

Strona 1 z 2 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/