Serdecznie dziękujemy za wsparcie! :1
Moja żona to największy twardziel (niektórzy na Forum wiedzą dlaczego) jakiego w życiu spotkałem i cała ta sprawa niewiele ją obeszła. Przy okazji zapytała psinkę, która ją przesłuchiwała, co ma zrobić jeżeli w lesie znajdzie nabój. I ten piesek dwa razy potwierdził, że koniecznie ma to zgłosić policji. Jeżeli przyjadą do nas z wizytą, w ramach wzajemności wypróbujemy jak działa ten system. Bo akurat w naszej okolicy naboi w lasach nie brakuje :) I za każdym razem będziemy powoływać się zalecenie tego pieska. Nie będzie miał na komendzie zbyt wielu przyjaciół.
k1012 ma dużo racji w tym, że facet bezmyślnie zatytułował przelew. To częste uproszczenie, niestety. Nawet u nas, na "Łuskach" trafiaja się: "Mauser z dziwnymi biciami", "Co to za Mosin?" itp
Gość, o ile się zorientowałem, ma problemy przez amunicję. Ale, albo jest szalony, albo pewny, że ekspertyza guzik wykaże. Jego sprawa z pewnością pochodzi sprzed maja, a tymczasem 14 czerwca, na spokojnie kupił sobie na Allegro wydmuszkę granatu. I pewnie dlatego prokuratorek próbuje przyczepić mu jeszcze jakąś sprawę. Bo amunicja nie wypaliła (dosłownie), a wykazać się trzeba!
Jedno mnie u takich, jak "piotrsolowicz" wkurza: nie mógł, gdy zaczęły się problemy, powiadomić o tym ludzi z którymi handlował? Kiedy do mnie wjechali na rewizję, do wieczora wiedzieli o tym wszyscy moi kontrahenci. A miałem ich kilkuset. "Piotrsolowicz" miał ich ze 30, ale mu się widać, nie chciało. Przecież wzajemne ostrzeganie się to najlepszy sposób, aby przerwać tą paranoję.
dect napisał(a):
Znaczy sie w sensie kooperacji czy konkurencji?
No właśnie... Obawiam się, że chodzi o konkurencję. Dlatego od dzisiaj przestałem jadać obiady przygotowywane przez żonę. Tyle się na filmach o handlarzach bronią widzi przemocy... :)
Pozdrawiamy
Państwo Życia i Śmierci :)