|
Czy ktoś z Was wypożyczał kiedyś swoje rzeczy do muzeum ? W jaki sposób zabezpieczyć się przed przypadkowym zagubieniem, podmienieniem, uszkodzeniem wypożyczonych przedmiotów ? Z punktu widzenia osoby wypożyczającej obaw jest cała masa - począwszy od dziecka które wywali loda na zabytek, poprzez pracowników którzy w swojej obojętności mogą coś pomylić, czy wręcz uszkodzić, aż po przypadkowe zagubienie przedmiotu. Jak się zabezpieczyć praktycznie i prawnie w wypadku pożyczania rzeczy do muzeum przed tego typu problemami ? Na pewno wielu z Was miało już takie sytuacje, więc prośba o poradę. Podejrzewam, że pewnie spisuje się jakąś umowę depozytu czasowego, w której dokładnie opisuje się przedmiot, jego wartość oraz definiuje się co w wypadku uszkodzenia/zagubienia. Może ktoś ma jakieś doświadczenia w temacie ? Wzorce umów, praktycznie porady o plusach i minusach niektórych rozwiązań ? Z góry dzięki za wszelkie porady.
|