https://poszukiwanieskarbow.com/forum/

Przedmioty ze złomowisk-ochrona ,,dziedzictwa''?
https://poszukiwanieskarbow.com/forum/viewtopic.php?f=9&t=51421
Strona 1 z 1

Autor:  idol [ niedziela, 10 lutego 2008, 22:43 ]
Tytuł:  Przedmioty ze złomowisk-ochrona ,,dziedzictwa''?

Witam!
Nurtuje mnie tytułowe zagadnienie.Bez wnikania w szczegóły-ogólnie wiadomo,że pewien odsetek przedmiotów zasilających kolekcje pochodzi właśnie ze składnic złomu,gdzie pierwotnie trafia jako surowiec wtórny/wsad do pieca hutniczego...
Osobiście zdarza mi się odwiedzać składnice złomu i napotykać przedmioty,którym można przypisać miano unikatów.Każdego dnia w piecach hutniczych giną bezpowrotnie elementy oporządzenia,części pojazdów itp.Na złomowiskach spotykam osoby,zajmujące się odzyskiwaniem i odsprzedażą w/w.W moim odczuciu takie postępowanie należy nazwać chwalebnym,pomijając wszelkie aluzje natury materialnej-zabytki trafiają w ręce ludzi,którzy w jakiś sposób przedłużają ich ,,bytność w czasie i przestrzeni''..
Nie zamierzam wywoływać polemiki,nie mam zamiaru narzekać na policję,że ,,nas tropi a trzeba złomów pilnować''...
Zakładam temat,aby poznać Wasze opinie na ten temat,oraz uzyskać odpowiedż jak takie pozyskiwanie wygląda z prawnego pktu widzenia (bo łażenie po złomach to również forma poszukiwań).

pzdr!

Autor:  Armand [ niedziela, 10 lutego 2008, 23:51 ]
Tytuł: 

Proponuję kupując coś na złomach brać fakturę lub paragon z wpisaniem przedmiotu zakupu np manierka,0,3 kg, aluminium. Wiem, że to brzmi abstrakcyjnie, ale to jedyna droga uwierzytelnienia [legitymizacji] pozyskania i posiadania zabytku w legalny, zgodny z prawem sposób sposób.

Autor:  Argo [ niedziela, 10 lutego 2008, 23:57 ]
Tytuł: 

Logicznie myslac jesli pozyskales cos ze złomu i masz na to kwit ze dokonales zakupu nawet za jakies symboliczne pieniadze ( choc nie zawsze bo sie ostanio wlasciciele zlomow wycwanili) to sprawa powinna byc czysta, bo wszedles w posiadanie tego przedmiotu legalnie, problem polega na tym ze zyjemy w Polsce, a tu nic nie odbywa sie logicznie. :(

Armand napisał(a):
Proponuję kupując coś na złomach brać fakturę lub paragon z wpisaniem przedmiotu zakupu np manierka,0,3 kg, aluminium. Wiem, że to brzmi abstrakcyjnie, ale to jedyna droga uwierzytelnienia [legitymizacji] pozyskania i posiadania zabytku w legalny, zgodny z prawem sposób sposób.

Armand nie demonizuj oczywscie legitymizacja przedmiotow w stanach odpowiadających stanom wykopkowym ze zlomu na sens i czesto gesto daje dobre alibi, ale na złomach trafiają sie takze przedmioty w stanach strychowych ( np ktos oprózniał strych, czy piwnice) , nie bardzo widze potrzebę uwiarygadniania pochodzenia przedmiotow powiedzmy 100- 150 letnich nie bedacych wykopkami, tylko np strychowcami (choc jak dadza paragon te wezme ;) )....... na tej zasadzie mogłbym trzymac w domu tylko mundury ktore mam na zdjeciach ze swoimi przodkami, albo kupiłem w lumpexie :666

Autor:  idol [ poniedziałek, 11 lutego 2008, 00:24 ]
Tytuł: 

Teoretycznie idąc za sugestią Armanda,mozna poprosić o kwit na zakup złomu miedzi z dopiskiem ,,monety,nabijki,...''-Zdarzyło mi się widywać takowe (co prawda sporadycznie,i najczęściej w postaci podkładek pod papiaki,lub totalnych wycieruchów-ale fakt faktem-miało miejsce...-czyżby jakaś nikła ,,furtka dla Nas''?).
Widzisz Argo-w tym kraju rzeczywiście ciężko liczyć na zdroworozsądkowe podejście do większości zagadnień,ale ,,tonący brzytwy się chwyta''...
Wydaje mi się,że ocalenie od nieuniknionego przetopu n.p.ramy unikalnego przedwojennego motocykla (prawdopodobnie jednej z ostatnich w tym kraju),powinno zasługiwać na słowa uznania..bo dla właściciela ,,placu'' to jedynie 32kg po 1.40pln,a dla znawców tematu .....bezcenne i może kiedyś jeszcze pojedzie,a nie będzie elementem poszycia dachu supermarketu.

Autor:  Filip [ poniedziałek, 11 lutego 2008, 01:25 ]
Tytuł: 

Idol jest problem, jak zaczniesz wydziwiac na zlomie ze chcesz papier to sprzedawca albo pomysli ze to "kontrol" z US albo bedzie myslal ze to cos super dziwnego i wartego wielka kase, ja jak bym spotkal cos super na zlomie to bym bral bez papieru, papier w tym kraju mozna do wszystkiego wyprodukowac, wolal bym kupic flaszke i zaproponowac gosciowi z zaprzyjaznionego zlomu ze pokryje podatki z wystawionej faktury (VAT + dochodowy) i prosic zeby napisal ze sprzedal cos tam :)

Prawa jest taka ze nie slyszalem od lat zeby ktos cos super wytargal ze zlomu, co bylo fajne to juz dawno pojechalo do pieca.
Juz minely czasy ze mozna bylo wykopac motor czy czesci od czolgu na zlomie, wies jest uswiadomiona, ma TV, internet a co gorsze jezdzi na bazary do miast a tam widza co za ile sie sprzedaje.
Z tego co widze to trafienie puszki od maski pgaz czy wytartego gara faszystowskiego jest super wyczynem. Czasy ze ze zlomu przywozilo sie czesci od TKSa minely :(

Autor:  radkow1 [ poniedziałek, 11 lutego 2008, 10:41 ]
Tytuł: 

Prosba o fakture w wielu przypadach moze skomplikowac zakupy na zlomowisku :666
Starocie na zlomie, to czesto "dodatkowy", nieopodatkowany interes i sprzedajacy, dla swietego spokoju preferuja wymiane barterowa... (puszka za flaszke)
Z tego co pamietam i bez prosby o FV jakos nerwowo sie zachowywali...

Autor:  idol [ poniedziałek, 11 lutego 2008, 17:21 ]
Tytuł: 

Drodzy Panowie-Trochę zeszliśmy z tematu,o którym wspominałem na wstępie.Przypomnę,lub ujmę to inaczej:Staram się na siłę udowodnić (chyba samemu sobie ;) ),że jest jakaś część działań poszukiwawczych,którą można bezapelacyjnie nazwać społecznie-pożyteczną,czy jakoś podobnie...
Nawiązując do faktur ze złomów..-Tu się zgadzam,że może wystąpić problem...Nie mam aż tak dużego doświadczenia ze złomownikami,żeby wypowiadać się z pełnym przekonaniem jak jest.Staram się raczej odwiedzać ,,zaprzyjażnione'' składnice,gdzie z właścicielami jestem w dobrych stosunkach.Place,gdzie rządzi ,,król Cymbał I-szy'' i patrzy żeby nie wynieśli jego ,,skarbu narodów'' omijam szerokim łukiem :)

pzdr :1

Autor:  Filip [ poniedziałek, 11 lutego 2008, 19:25 ]
Tytuł: 

Idol dorabiasz ideologie :)
W tej calej zabawie chodzi o to ze chcesz cos miec i tu sa rozne drogi pozyskania, kupno ( jak ty nie kupisz to sie zmarnuje- tez mozna tak sobie to tlumaczyc), wykopanie ( jak nie wykopiesz to zgnije), odkupienie ze zlomu ( jak nie kupisz to przetopia), ukradzenie ( jak nie ty zawiniesz to sie zmarnuje albo ktos inny zawinie :) moze za ostryu przyklad) ja bym nie dorabial teori do tego ze ktos cos zbiera, nie robil bym z nas ratownikow zabytkow, wiekszosc zbieraczy zbiera bo im to sprawia przyjemnosc a ze cos tam ratuje to jak by skutek uboczny :)
Przynajmniej ja nie czuje ze mam jakas "misje" do spelnienia :)

Strona 1 z 1 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/