https://poszukiwanieskarbow.com/forum/ |
|
| Chodzenie po polu gospodarza https://poszukiwanieskarbow.com/forum/viewtopic.php?f=9&t=51830 |
Strona 1 z 2 |
| Autor: | opi [ niedziela, 24 lutego 2008, 21:54 ] |
| Tytuł: | Chodzenie po polu gospodarza |
Gnębi mnie ostatnio kwesta prawna "chodzenia po obcych polach" z wykrywaczem. Z mojego punktu widzenia, gospodarz może się przeczepić, że chodzi się po jego polu i się rozkopuje. A co, jeśli pole jest świeżo zaorane ? (przy założeniu, że nie jest obsiane, np.: po żniwach). Jak wy sobie dajecie radę z tym problemem, idziecie do gospodarza spytać czy można, czy wybieracie pola z dala od zabudowań, aby nie było widać ? Jakie mogą być konsekwencje chodzenia po cudzym polu przy założeniu, że chodzi się z wykrywaczem w celu późniejszego kopania ? Czy wybieracie raczej nieużytki, pastwiska, pola nieobsiane, działki własne, użytki z dala od zabudowań ? |
|
| Autor: | Biper [ niedziela, 24 lutego 2008, 22:10 ] |
| Tytuł: | |
heh ja nie mialem z tym problemu mieszkalem na wiosce wczesniej i wszystkich znalem i mi pozwalali teraz slyszalem ze jakis kopacz krzywo powiedizal o ludnosci podbialostockiej wioseczki i maja wszyscy przerabane poza mna :P |
|
| Autor: | przemytnik rabarbaru [ niedziela, 24 lutego 2008, 22:11 ] |
| Tytuł: | |
Konsekwencją moga bić wbite widły w plecy :D A tak serio to trzeba przestrzegac kilku podstawowych zasad. Po pierwsze w żadnym wypadku nie wolno chodzić po zasianym polu, ani w dzień, ani nocą. Nieprzestrzeganie tej zasady spowoduje negatywne nastawienie do naszego środowiska i każde następne pojawienie sie poszukiwacza w tym terenie może spowodować skutki jak we wstępie. Po drugie jeżeli mamy zamiar chodzic w okolicy zabudowań, należy zapytać o zgodę właściciela (również po to, by nie wzbudzać podejrzeń jako potencjalny złodziej). I trzecia zasada to porządek. Dołki zasypywać, a znalezione śmieci zabrać ze sobą. Powodzenia. |
|
| Autor: | opi [ niedziela, 24 lutego 2008, 22:21 ] |
| Tytuł: | |
przemytnik rabarbaru napisał(a): Po pierwsze w żadnym wypadku nie wolno chodzić po zasianym polu, ani w dzień, ani nocą. Nieprzestrzeganie tej zasady spowoduje negatywne nastawienie do naszego środowiska i każde następne pojawienie sie poszukiwacza w tym terenie może spowodować skutki jak we wstępie. Po drugie jeżeli mamy zamiar chodzic w okolicy zabudowań, należy zapytać o zgodę właściciela (również po to, by nie wzbudzać podejrzeń jako potencjalny złodziej). I trzecia zasada to porządek. Dołki zasypywać, a znalezione śmieci zabrać ze sobą.
1. Po zasianym to podstawa, bo przecież jest to ewidentne niszczenie plonów. 2. A jeśli nie znam właściciela pola, np.: pole jest z dala od zabudowań ? 3. Zasypywać zawsze :) A co do znalezione "śmieci" zabierać ze sobą, to mam rozumieć, że gospodarz ma ze mnie pożytek (nawet jak mu o tym powiem), bo oczyszczę mu pole z gwoździ i innych śmieci żelaznych i co nieco może znajdę "dla siebie" ? Pozostaje jeszcze kwestia, gdzie najczęściej kopiecie :) |
|
| Autor: | idol [ niedziela, 24 lutego 2008, 22:31 ] |
| Tytuł: | |
najczęściej w ziemi :666 literatura,mapy,wywiady,i wszystko w temacie.. pzdr! |
|
| Autor: | opi [ niedziela, 24 lutego 2008, 22:39 ] |
| Tytuł: | |
idol napisał(a): najczęściej w ziemi
Nie chodzi w czym, a na jakim terenie: pola zaorane (może bronowane, ale nie zasiane), pastwiska, nieużytki (zarośnięte chwastami), u siebie na działce :P |
|
| Autor: | idol [ niedziela, 24 lutego 2008, 23:09 ] |
| Tytuł: | |
Jeśli w takim kontekście pytasz,to na podstawie własnych obserwacji odpowiadam: Odpowiedzi ułożone w zależności od stopnia ,,przyjemności eksploatacji''... 1.Zabronowane pole,do tego w miarę sucho-wymarzone warunki 2.Pogorzelisko po wypalaniu traw-też przyjemnie,ale butki takie jakieś czarne.. 3.Łąka/pastwisko z niziutką trawką,sucho-ok. 4.Ścierniska,im niżej skoszone-tym przyjemniej się spaceruje 5.Drogi gruntowe z możliwie niewielką zawartością współczesnych śmieci-trudno trafić,ale zdarza się 6.Łąki z leżącą trawą,pola po orce z grubą skibą,zarośla nadrzeczne,itp-ogólnie niefajnie,ale odpowiednio podkręcona wyobrażnia potrafi pchnąć w różne dziwne kierunki ;) P.S.Temat chyba niedługo zawita do działu ,,poszukiwania''... pzdr! |
|
| Autor: | sl15 [ poniedziałek, 25 lutego 2008, 10:50 ] |
| Tytuł: | |
Witam Co do chodzenia po łąkach lub pastwiskach to byłbym ostrożny- z własnego doswiadczenia ( rozmowy z rolnikami ) wiem, że bardzo tego nie lubią. Pozdr |
|
| Autor: | przemytnik rabarbaru [ poniedziałek, 25 lutego 2008, 19:38 ] |
| Tytuł: | |
2. A jeśli nie znam właściciela pola, np.: pole jest z dala od zabudowań ? W takim przypadku raczej wszystko powinno być ok. ale może się zdarzyć, że kogoś zainteresuje co robisz na jego polu (zwłaszcza w niedzielę) i musisz być przygotowany na ewentualną rozmowę. Przeważnie wszystko jest ok. ale nie można wykluczyć również nieprzyjemnych sytuacji, zwłaszcza, gdy ktoś wcześniej tu kopał i nie przestrzegał zasad opisanych we wcześniejszych postach.[U] |
|
| Autor: | m4rsh4ll [ piątek, 29 lutego 2008, 16:57 ] |
| Tytuł: | |
a jak rozpoznac czy pole jest obsiane.. nie jestem rolnikiem... kiedy zazwyczaj sie obsiewa pola ? Laziłem po polu w tym roku które miało taka niewielka trawke.. widac było ze dosc ragularna trawka.. chyba było wczesniej zasiane i teraz cos wyrosło..... mozliwe to ? ta trawka była tez przed zima.. nie znam sie na tych uprawach, pomózcie :P bo nie chce zeby mnie jakis rolnik ochrzanił a dopiero co zaczynam łazic z wykrywka :P moze i dla was dosc głupie pytania.. ale ja na prawde mam z tym problem :P oczywiscie nie chodzi mi o pola na których widac gołym okiem buraki ziemniaki czy kukurydze.. |
|
| Autor: | idol [ piątek, 29 lutego 2008, 19:42 ] |
| Tytuł: | |
Ta ,,dość regularna trawka'' to najprawdopodobniej właśnie wschodzące zboża,można je spotkać i jesienią i wiosną :) Lepiej samopas się nie zapuszczać na takie pola...chyba,że Masz wyrażną zgodę właściciela i wiesz że to właściciel (a nie gospodarz/jajcarz kierujący cię ,,na minę''). pzdr! |
|
| Autor: | Aygon [ piątek, 29 lutego 2008, 20:47 ] |
| Tytuł: | |
Zwykle brona ma większy rozstaw zębów niż siewnik, więc bardzo drobno "żłobkowane", równe pole najprawdopodobniej jest właśnie obsiane. Poza tym można często w tych rowkach wypatrzyć nasiona. Zawsze też można lekko sprawdzić czy nic świerzego nie ma w ziemi. I najlepiej w razie wątpliwości sobie odpuścić. |
|
| Autor: | glajten [ piątek, 29 lutego 2008, 22:21 ] |
| Tytuł: | witam |
A jak jest z poszukiwaniem na własnym polu przed domem (bo mam dosyć spore i ogrodzone) ? Mogą sie przyczepić że szukam z wykrywką? No i kto jest właścicielem znalezionych wartościowych historycznie no i materialnie (typu złoto) fantów? Co przy okazji zrobić z nabojami, zapalnikami itp. (chyba nie zakopać) |
|
| Autor: | Witek63 [ piątek, 29 lutego 2008, 22:36 ] |
| Tytuł: | |
Wiesz co, Glajten... a wiesz co powiem komuś jak będę szukał na własnym, ogrodzonym polu? A ŻEBY MNIE W DUPĘ POCAŁOWAł.. a te jakieś zapalniki, naboje i cokolwiek wojskowego, czego nie chcesz mieć w domu to się zbiera w bezpiecznym miejscu i natychmiast powiadamia wojsko, żeby zabrali... sadziłeś drzewka i wykopałeś, wolno Ci.. Co do złota to masz oddać do muzeum, podziękowanie dostaniesz i na ścianie powiesisz.. Takie jest prawo.. |
|
| Autor: | glajten [ piątek, 29 lutego 2008, 22:45 ] |
| Tytuł: | ok |
Panie Witek63 nie wnerwiaj sie tak. Każdego denerwuje to prawo itp. ale co zrobisz. Nawet jak na własnym polu szukam to też sie gapią czasem jak by UFO zobaczyli. No i na jakiej podstawie mam oddać coś co znalazłem na swoim polu? Przecie to moje jak i w glebe tak i w powietrze nad polem...(no 2 linie wys napięcia to może i nie moje nad działką) a chyba własność prywatna jeszcze istnieje a skoro ziemia kupiona np. od państwa to niech se sprawdzają co sprzedają zanim sprzedadzą. Najciekawsze może być to, że jeśli tak by było że moja ziemia moje znaleziska to każdy może kupić sobie 1m2 ziemi za 20zł i wciskać, że wszystko co znalazł to właśnie tam. |
|
| Strona 1 z 2 | Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ] |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ |
|