Teraz jest poniedziałek, 26 stycznia 2026, 14:23

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 17 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Kłopoty prokuratorów...
PostNapisane: czwartek, 10 kwietnia 2008, 12:06 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): środa, 23 maja 2007, 00:18
Posty: 1812
Lokalizacja: Gdynia
Przeglądając dostarczony mi właśnie pakiet makulatury (zaprenumerowałem "Polska Dziennik Bałtycki" i teraz mam za swoje-dostaję dwa razy w tygodniu pakiet gazet-w czwartek od poniedziałku do czwartku a w poniedziałek piątkową i sobotnią, bo kolporter zrezygnował. Ja też rezygnuję.), gdzie w egzemplarzu z poniedziałku (07.IV.) na stronie piątej Pan Grzegorz Popławski raczył zamieścić tekst pod tytułem "Kłopoty prokuratorów z zabytkami", który z pewnością napisany jest na zamówienie archeologicznego lobby. Szkoda tylko, że Pan G.P. próbuje w swoim tekście przemycać kłamstwa.
Opierając się na sprawie Tomasza M. z Bytowa (zgłoszenie nowego stanowiska archeo do konserwatora i handel monetami na All...) przedstawia kłopoty wymiaru sprawiedliwości z wyceną zakwestionowanych znalezisk-"Zabytki archeologiczne często mają bowiem większą wartość historyczną niż materialną.-My musimy wiedzieć, ile konkretnie były warte zabytki, którymi handlował-mówi Jan Zborowski, prokurator rejonowy w Bytowie"(...) "Od wartości w dużym stopniu zależą ewentualne zarzuty."
I teraz-UWAGA!-"Niebawem podobnych spraw będzie jednak zapewne dużo więcej. Przy komendach wojewódzkich policji, w tym także w Gdańsku, powstały specjalne zespoły do walki z nielegalnym handlem zabytkami. Tego typu przestępstwa są już traktowane poważniej. Policjanci CODZIENNIE (podkr. moje) kontrolują m.in. portale aukcyjne." (...) "A Tomasz M. nie czuje się winny w najmniejszym stopniu. Wręcz przeciwnie-uważa, że jest ofiarą. Popierają go poszukiwacze z całej Polski, którzy twierdzą, że są szykanowani za swoją pasję."
I teraz Pan G.P. na zakończenie tekstu ŚWIADOMIE wprowadza w błąd czytelników pisząc,że" Tymczasem polskie prawo jest jednoznaczne. NA KAŻDE WYJŚCIE W TEREN Z WYKRYWACZEM METALU TRZEBA MIEĆ POZWOLENIE KONSERWATORA ZABYTKÓW (podkr. moje). Jego brak jest wykroczeniem zagrożonym wysoką grzywną." Zabrakło tylko dopisku, że każdy "kabel', który zgłosi fakt zauważenia kogoś z wykrywaczem otrzyma lizaka i tubkę wazeliny, aby mu lizak nie utknął w otworze. Niekoniecznie gębowym.
Catadero.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 10 kwietnia 2008, 13:10 
Offline
Moderator
Moderator

Dołączył(a): wtorek, 29 kwietnia 2003, 00:00
Posty: 4456
Lokalizacja: Stalowa Wola / Krakow
a co jak by napisać artykuł "ludzie nie zgłaszajcie zabytków bo wsadzą was do pierdla" :) ?:)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Kłopoty prokuratorów...
PostNapisane: czwartek, 10 kwietnia 2008, 22:18 
Offline
Mr. Sturmgewehr

Dołączył(a): sobota, 5 marca 2005, 20:18
Posty: 954
Catadero napisał(a):
I teraz-UWAGA!-"Niebawem podobnych spraw będzie jednak zapewne dużo więcej. Przy komendach wojewódzkich policji, w tym także w Gdańsku, powstały specjalne zespoły do walki z nielegalnym handlem zabytkami. Tego typu przestępstwa są już traktowane poważniej. Policjanci CODZIENNIE (podkr. moje) kontrolują m.in. portale aukcyjne." (...) "A Tomasz M. nie czuje się winny w najmniejszym stopniu. Wręcz przeciwnie-uważa, że jest ofiarą. Popierają go poszukiwacze z całej Polski, którzy twierdzą, że są szykanowani za swoją pasję."
I teraz Pan G.P. na zakończenie tekstu ŚWIADOMIE wprowadza w błąd czytelników pisząc,że" Tymczasem polskie prawo jest jednoznaczne. NA KAŻDE WYJŚCIE W TEREN Z WYKRYWACZEM METALU TRZEBA MIEĆ POZWOLENIE KONSERWATORA ZABYTKÓW (podkr. moje). Jego brak jest wykroczeniem zagrożonym wysoką grzywną." Zabrakło tylko dopisku, że każdy "kabel', który zgłosi fakt zauważenia kogoś z wykrywaczem otrzyma lizaka i tubkę wazeliny, aby mu lizak nie utknął w otworze. Niekoniecznie gębowym.
Catadero.


A bo to jakas nowosc? To o tym wykrywaczu i zezwoleniu to tez zwykle gazetowe uproszczenie i jako, ze oni sa niereformowalni to powinnismy juz przywyknac.

A ostatnie zdanie ekstra :)

Powtorze sie po raz kolejny, ale kiedys Test bardzo madrze powiedzial

Cytuj:
Dotąd mogliśmy przynajmniej monitorować w internecie to, co się znajduje w ziemi wykrywaczami metalu. Teraz widać figę z makiem. A zabytki wciąż są znajdowane, każdego dnia. Ale nie mamy już o nich bladego pojęcia. To owoc Waszych działań. Aha - wykrywacze sprzedają się świetnie, sądząc po rosnącej liczbie użytkowników for internetowych mamy już drugą Armię Krajową, tyle że uzbrojoną w detektory. I coraz głębiej schodzącą do podziemia.

Minie jeszcze parę miesięcy obowiązywania tej ustawy i nie znajdzie się w naszym kraju żaden człowiek, który chciałby ujawnić cokolwiek. Detektorysta, chłop robiący wykop pod szambo, prywatny inwestor budujący dom - każdy ominie Was szerokim łukiem, byle uniknąć kłopotów. A zabytki? Niech gniją pod fundamentami.

Niedługo polska archeologia będzie święcić triumfy jedynie w wąskich pasach przebiegu planowanych autostrad. Do reszty kraju, z której chłopi będa przeganiać Was motykami, da się przypasować z braku znalezisk teorię pradziejowej pustki osadniczej.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 11 kwietnia 2008, 00:10 
Offline
Starszy Chorąży Sztabowy
Starszy Chorąży Sztabowy

Dołączył(a): środa, 11 maja 2005, 22:34
Posty: 215
Pan prokurator raczył się pomylić.
Wartość przedmiotu ma znaczenie w przestępstwach/wykroczeniach majątkowych, ale nie jeśli chodzi o zabytek, który zgodnie z prawem jest zabytkiem niezależnie czy jego cena rynkowa to 3zł czy 3000$.

A kłopoty prokuratorów biorą się z konstrukcji art. 111 ust o zab. Bo jak komuś udowodnić czego poszukiwał? Jeśli powie że współczesnego bilonu i będzie się tego trzymał nie można mu nic zrobić. No chyba że sam zacznie śpiewać, ale jelenie są już na wymarciu.

Gdyby art 111 zabraniał nie jak teraz poszukiwania (czego?) - zabytku, a (gdzie?) - na stanowisku archeologicznym, z punktu widzenia postępowania dowodowego skazanie delikwenta który wlazł na stanowisko byłoby bardzo proste. Wystarczyło by że ktoś go tam widział z wykrywaczem i pozamiatane, nie trzeba by wnikać czy szukał kluczy od samochodu czy rzymskiej fibuli.

Pozdrawiam


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 11 kwietnia 2008, 06:57 
Offline
Moderator
Moderator

Dołączył(a): środa, 28 maja 2003, 00:00
Posty: 1363
Lokalizacja: Gliwice
pozostaje fundamentalna kwestia: co jest zabytkiem? jeżeli pewne przedmioty mogą być uznane za zabytki przez WKZ to znaczy, że nie muszą. Ja się upieram przy tym,że to, czego większość z nas szuka to nie są zabytki - ani archeologiczne ani w ogóle. Ale ta sama boratynka, która w ornym polu nie jest zabytkiem będzie zabytkiem jaśli zostanie wyciągnieta z warstwy kulturowej wykopu archeo. Cieńka czerwona linia :)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 11 kwietnia 2008, 08:24 
Offline
Wielki Przełamywacz Lodów

Dołączył(a): sobota, 22 marca 2008, 15:12
Posty: 525
mirek napisał(a):
pozostaje fundamentalna kwestia: co jest zabytkiem? jeżeli pewne przedmioty mogą być uznane za zabytki przez WKZ to znaczy, że nie muszą. Ja się upieram przy tym,że to, czego większość z nas szuka to nie są zabytki - ani archeologiczne ani w ogóle. Ale ta sama boratynka, która w ornym polu nie jest zabytkiem będzie zabytkiem jaśli zostanie wyciągnieta z warstwy kulturowej wykopu archeo. Cieńka czerwona linia :)


Zabytkiem taka boratynka jest bo posiada pewną wartość historyczną i dlatego jest przedmiotem poszukiwań. Kapsle od piwa tej wartości dzisiaj nie posiadają więc są dyskryminowane :)

Fakt jest faktem że boratynka na polu a boratynka z warstwy to jakby dwie różne monety z czego ta druga jest dużo cenniejsza z punktu widzenia nauki.

Problemem jednak nie jest definicja zabytku (chociaż zapewne wprowadza pewien zamęt) ale przede wszystkim fakt że to co jest w ziemi należy do Państwa. Biorąc tę boratynkę do domu okrada się Polskę a święte prawo własności jest zapisane w konstytucji i stanowi jeden z najważniejszych jej elementów. Jeśli u kogoś na podwórku stoi i rdzewieje Me262 to nie można wjechać lawetą i zabrać bo nie dba. Jego własność więc może go przerobić nawet na ozdoby choinkowe jak ma taka fantazję. Państwo nie ma kasy więc nie dba ... smutne to ale ma jakiś tam sens z punktu widzenia fundamentalnych praw.

Co ciekawe patrząc na te ustawę o ochronie zabytków dochodzę do wniosku że spokojnie mogłaby zostać gdyby przepisy wykonawcze mówiły że do przedmiotów zagubionych i porzuconych zalicza się wszystkie te które znajdują się poza stanowiskami archeologicznymi. Wtedy każdy poszukiwacz występowałby o pozwolenie na poszukiwania ... dostałby mapkę stanowisk i prikaz żeby pokazać co znalazł po to aby np muzeum mogło skorzystać z prawa pierwokupu. Musiałby też informować o znalezieniu stanowiska archeologicznego. W ten sposób i poszukiwacze byliby zadowoleni i konserwatorzy którym za darmo ktoś robiłby AZP. Archeolodzy także by nie narzekali bo nowe fajne fanty to zawsze kolny materiał do analiz i opracowań.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 11 kwietnia 2008, 13:32 
Offline
Pułkownik
Pułkownik

Dołączył(a): czwartek, 20 września 2007, 14:54
Posty: 579
Lokalizacja: okolice Jeleniej Góry
McKane, zaczynasz coraz lepiej gadać ;) . Jeszcze trochę pobędziesz na tym forum i całkiem sie jeszcze przekabacisz , he he.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: odp.
PostNapisane: piątek, 11 kwietnia 2008, 20:59 
Offline
Chorąży
Chorąży

Dołączył(a): piątek, 15 kwietnia 2005, 16:27
Posty: 120
Lokalizacja: Kaszuby
witam wszystkich. jeżeli chodzi o artykuł i jego stronniczość, nie ma się co dziwić, Pan Popławski jest z wykształcenia archeologiem, i raz , przy okazji rozmowy z nim, dowiedziałem się,że jest absolutnie przeciw poszukiwaczom i prowadzonym przez nich poszukiwaniom, według niego, wszyscy jesteśmy źli (idąc dalej, zrozumiałym jest, że wszyscy archeolodzy są OK, nawet ci, którzy nie zwracają wykopanych podczas badań archeologicznych w Bytowie zabytków) to na tyle. pozdrawiam


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Kłopoty prokuratorów...
PostNapisane: sobota, 12 kwietnia 2008, 01:15 
Offline
Generał Brygady
Generał Brygady

Dołączył(a): poniedziałek, 20 marca 2006, 22:53
Posty: 664
Catadero napisał(a):
Pan G.P. na zakończenie tekstu ŚWIADOMIE wprowadza w błąd czytelników pisząc,że" Tymczasem polskie prawo jest jednoznaczne. NA KAŻDE WYJŚCIE W TEREN Z WYKRYWACZEM METALU TRZEBA MIEĆ POZWOLENIE KONSERWATORA ZABYTKÓW (podkr. moje). Jego brak jest wykroczeniem zagrożonym wysoką grzywną." .


Pierdoły gość pisze. Z wykrywaczem można w teren chodzić zupełnie tak jak z walkmanem. A szukać można sobie niekoniecznie zabytków: meterorytów, złomu kolorowego albo słuchać sygnału wiodącego (kto mi do diaska zabroni). Zawsze na wykopkach celowo staram się zresztą nakopać złomu kolorowego nosząc go w worku - a co :que Nie mogę sobie złomu zbierać ;) :que :que


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: odp.
PostNapisane: sobota, 12 kwietnia 2008, 07:13 
Offline
Wielki Przełamywacz Lodów

Dołączył(a): sobota, 22 marca 2008, 15:12
Posty: 525
rysiu napisał(a):
witam wszystkich. jeżeli chodzi o artykuł i jego stronniczość, nie ma się co dziwić, Pan Popławski jest z wykształcenia archeologiem, i raz , przy okazji rozmowy z nim, dowiedziałem się,że jest absolutnie przeciw poszukiwaczom i prowadzonym przez nich poszukiwaniom, według niego, wszyscy jesteśmy źli (idąc dalej, zrozumiałym jest, że wszyscy archeolodzy są OK, nawet ci, którzy nie zwracają wykopanych podczas badań archeologicznych w Bytowie zabytków) to na tyle. pozdrawiam


A ile czasu nie oddaje ?


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 12 kwietnia 2008, 10:07 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): wtorek, 29 listopada 2005, 21:53
Posty: 1292
Lokalizacja: Zdolny Sląsk
Mc Kane tu nie ma o czym żartować bo na razie to My poszukiwacze dostajemy po du.. a Wy archeolodzy nadal jesteście "ponad"prawem" i macie wyłączny monopol na grzebanie w ziemi.


Ostatnio edytowano sobota, 12 kwietnia 2008, 16:05 przez spider10.5, łącznie edytowano 2 razy

Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 12 kwietnia 2008, 15:12 
Offline
Wielki Przełamywacz Lodów

Dołączył(a): sobota, 22 marca 2008, 15:12
Posty: 525
spider10.5 napisał(a):
Mc Kane tu nie ma o czym żartować bo na razie to My poszukiwacze dostajemy po du.. a Wy archeolodzy nadal jesteście "ponad"prawem" i macie wyłączny monopol na grzebanie w Błąd-nie "Błąd-nie "ziemii" a "ziemi"" a "ziemi".


A wiesz w ogóle o czym rozmawiamy ?

Poza tym nie jesteśmy ponad żadnym prawem i nie mamy żadnego monopolu. Inaczej byś myślał gdybyś wiedział ile rzeczy musimy dopełnić żeby gdzieś pokopać i ile to tak naprawdę kosztuje.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 12 kwietnia 2008, 15:48 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): wtorek, 29 listopada 2005, 21:53
Posty: 1292
Lokalizacja: Zdolny Sląsk
McKane czytam z uwagą ten post z co do kwestii "Inaczej byś myślał gdybyś wiedział ile rzeczy musimy dopełnić żeby gdzieś pokopać wiec co powiesz na fakt z w moich "okolicach" biega taki pan archeolog z wykrywaczem i nie ma najmniejszych problemów z dopełnianiem nie wiadomo jakich to spraw, a w razie kontroli legitymuje sie jakims urzedowym papierkiem ze jest tam gdzies na jakims stanowisku i że mu wolno. W tym przypadku jego koszty są takie same jak nasze czyli koszt paliwa plus ewentualne kanapki, ale kanapke zawsze można od kolegi wydebić ;)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 13 kwietnia 2008, 09:21 
Offline
Wielki Przełamywacz Lodów

Dołączył(a): sobota, 22 marca 2008, 15:12
Posty: 525
spider10.5 napisał(a):
McKane czytam z uwagą ten post z co do kwestii "Inaczej byś myślał gdybyś wiedział ile rzeczy musimy dopełnić żeby gdzieś pokopać wiec co powiesz na fakt z w moich "okolicach" biega taki pan archeolog z wykrywaczem i nie ma najmniejszych problemów z dopełnianiem nie wiadomo jakich to spraw, a w razie kontroli legitymuje sie jakims urzedowym papierkiem ze jest tam gdzies na jakims stanowisku i że mu wolno. W tym przypadku jego koszty są takie same jak nasze czyli koszt paliwa plus ewentualne kanapki, ale kanapke zawsze można od kolegi wydebić ;)


Ale bieganie z wykrywaczem nie ma nic wspólnego z kopaniem w znaczeniu archeologicznym. Ja pisałem o tym czym się zajmujemy czyli wykopaliskami ... zakładaniem wykopów eksploracją jakiejś tam powierzchni itd.
Co do tego archeologa z wykrywaczem to może być kilka wyjaśnień. Może ma znajomego konserwatora który przymyka oko na takie praktyki, może robi dla tego konserwatora AZP a ten ufając w jego kompetencje pozwala mu na używanie wykrywacza, może przygotowuje się do badań wykopaliskowych i jest to forma prospekcji terenowej połączona np z pobieraniem próbek ziemnych do analizy fosforowej, może sfałszował pozwolenie od konserwatora po to żeby policja się go nie czepiała. Nie wiem która odpowiedź jest prawdziwa .. jeśli masz wątpliwości zadzwoń do lokalnego WKZ i przedstaw im problem.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 13 kwietnia 2008, 11:59 
Offline
Weteran
Weteran

Dołączył(a): wtorek, 1 czerwca 2004, 15:31
Posty: 3672
McKane napisał(a):
Problemem jednak nie jest definicja zabytku (chociaż zapewne wprowadza pewien zamęt) ale przede wszystkim fakt że to co jest w ziemi należy do Państwa.


Problemem jest też to, że ten zapis do polskiego prawodawstwa został wprowadzony przez komunistów, łamiąc w ten sposób odwieczne prawo własności właściciela do ziemi i tego co sie w niej znajduje, zatem każdy kto to prawo popiera jest jakby epigonem komunizmu ;)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 17 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL