Catadero napisał(a):
I teraz-UWAGA!-"Niebawem podobnych spraw będzie jednak zapewne dużo więcej. Przy komendach wojewódzkich policji, w tym także w Gdańsku, powstały specjalne zespoły do walki z nielegalnym handlem zabytkami. Tego typu przestępstwa są już traktowane poważniej. Policjanci CODZIENNIE (podkr. moje) kontrolują m.in. portale aukcyjne." (...) "A Tomasz M. nie czuje się winny w najmniejszym stopniu. Wręcz przeciwnie-uważa, że jest ofiarą. Popierają go poszukiwacze z całej Polski, którzy twierdzą, że są szykanowani za swoją pasję."
I teraz Pan G.P. na zakończenie tekstu ŚWIADOMIE wprowadza w błąd czytelników pisząc,że" Tymczasem polskie prawo jest jednoznaczne. NA KAŻDE WYJŚCIE W TEREN Z WYKRYWACZEM METALU TRZEBA MIEĆ POZWOLENIE KONSERWATORA ZABYTKÓW (podkr. moje). Jego brak jest wykroczeniem zagrożonym wysoką grzywną." Zabrakło tylko dopisku, że każdy "kabel', który zgłosi fakt zauważenia kogoś z wykrywaczem otrzyma lizaka i tubkę wazeliny, aby mu lizak nie utknął w otworze. Niekoniecznie gębowym.
Catadero.
A bo to jakas nowosc? To o tym wykrywaczu i zezwoleniu to tez zwykle gazetowe uproszczenie i jako, ze oni sa niereformowalni to powinnismy juz przywyknac.
A ostatnie zdanie ekstra :)
Powtorze sie po raz kolejny, ale kiedys Test bardzo madrze powiedzial
Cytuj:
Dotąd mogliśmy przynajmniej monitorować w internecie to, co się znajduje w ziemi wykrywaczami metalu. Teraz widać figę z makiem. A zabytki wciąż są znajdowane, każdego dnia. Ale nie mamy już o nich bladego pojęcia. To owoc Waszych działań. Aha - wykrywacze sprzedają się świetnie, sądząc po rosnącej liczbie użytkowników for internetowych mamy już drugą Armię Krajową, tyle że uzbrojoną w detektory. I coraz głębiej schodzącą do podziemia.
Minie jeszcze parę miesięcy obowiązywania tej ustawy i nie znajdzie się w naszym kraju żaden człowiek, który chciałby ujawnić cokolwiek. Detektorysta, chłop robiący wykop pod szambo, prywatny inwestor budujący dom - każdy ominie Was szerokim łukiem, byle uniknąć kłopotów. A zabytki? Niech gniją pod fundamentami.
Niedługo polska archeologia będzie święcić triumfy jedynie w wąskich pasach przebiegu planowanych autostrad. Do reszty kraju, z której chłopi będa przeganiać Was motykami, da się przypasować z braku znalezisk teorię pradziejowej pustki osadniczej.