Teraz jest czwartek, 22 stycznia 2026, 13:29

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 5 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: po 3 latach kolejny sukces! GRATULUJE!!!!
PostNapisane: sobota, 3 października 2009, 00:28 
Offline
Generał Dywizji
Generał Dywizji

Dołączył(a): środa, 2 maja 2007, 23:14
Posty: 916
Lokalizacja: galicja
znalezione na caffe....

http://www.allegro.pl/phorum/read.php?f ... 9&t=215289

Gratulacje !!!!

a tu treść...

Postanowiłem udostępnić moja mowę koncowa publicznie, może komuś sie kiedys przyda po drobnej korekcie do konkretnej sprawy.Wszystkie dane ,łacznie z historia mojego dziadka sa w niej prawdziwe. Pisałem tę mowę koncowa kilka dni, teraz z perspektywy czasu widze kilka spraw które ujął bym juz inaczej, kilka watków bym jeszcze rozwinął dodając nowe argumenty,ale to miała być mowa koncowa a nie książka .Paragrafów w mowie nie stosowałem bo zrobił to za mnie w swojej mowie mój adwokat, ja skupiłem sie na polemice.Oczywiście do obalenia twierdzeń eksperta posłuzyłem sie dodatkowymi materiałami,ale nie mam upoważnienia do ich kopiowania.W razie potrzeby musicie udac sie do NFS z Bydgoszczy. ( www.nfs.pl )Prezes Rapkiewicz pomoże wszystkim , którzy beda chcieli bronic sie profesjonalnie. Ewentualnie piszcie na priv ,pomogę jak bede umiał.Stanowimy wkoncu mała grupe ,a małe grupy muszą sie trzymac razem inaczej zginą.

xxxxxx miasto dn. 22.09.2009


Ul. xxxxx


miasto


Sygn. akt xxxxx/09











MOWA KOŃCOWA

















Wysoki Sądzie,


Jak tylko pamiętam, od najmłodszych lat zajmowałem się z ogromną pasją kolekcjonerstwem militariów. Można powiedzieć , że świadomie interesuje się tą dziedziną nauki od 30 lat. Pierwszy hełm i wrześniowy bagnet dostałem w wieku zaledwie 8 lat , od nieżyjącego już mojego dziadka Jana Świąć weterana walk kampanii wrześniowej 1939 roku, żołnierza 27 pułku piechoty 7 Dywizji Armii KRAKÓW , pierwszej kompani oddziału saperów, pododdziału trzeciego. Od pierwszych porannych godzin tego najkrwawszego w dziejach ludzkości konfliktu zbrojnego dziadek mój brał czynny udział w zwalczaniu nieprzyjacielskich czołgów II armii niemieckiej nacierającej od strony xxxxxxx. Pododdział saperski w którym miał zaszczyt służyć mój dziadek wycofując się zniszczył również wszystkie mosty kolejowe i drogowe na drodze z rejonu xxxxxx do xxxxxxxx. Niestety wieczorem 3 września po zaciętych walkach w okrążeniu w lasach xxxxxxxxxxxxxxxxxxx jego kompania zostaje zdziesiątkowana i rozbita przez lepiej uzbrojone i przeważające liczebnie siły agresora. Podwójna próba wyrwania się z kotła okrążenia nie powiodła się. Żywi i zdrowi dostali się do niemieckiej niewoli, wśród których lekko ranny znalazł się również mój dziadek, rannych dobijano przez rozstrzelanie na miejscu, życie ocalił prosząc o pomoc w języku niemieckim niemieckiego żołnierza sanitariusza , który dokonywał przeglądu poległych i rannych , sanitariusz ten podejrzewając mylnie ,że może mieć do czynienia z Polakiem niemieckiego pochodzenia opatrzył go nadal leżącego i następnie ujął się w jego sprawie u swego dowódcy batalionu medycznego.


Po co o tym teraz wspominam? Wspominam po to aby zaakcentować ,że od najmłodszych lat wzrastałem w domu w którym na pierwszym miejscu było poszanowanie tradycji, historii Polski i szacunek do ludzi, którzy oddali swe życie 70 lat temu za naszą dzisiejszą wolność. Z rodzinnego domu wyniosłem też szacunek dla prawa i porządku publicznego. Zawsze obce mi było zachowanie omijające lub łamiące prawo. Absolutnie zatem nie mogę się zidentyfikować z bandytami , którzy kupują broń w celach przestępczych, a do takiego poziomu i do takiego potraktowania


mnie sprowadził postawiony mojej osobie zarzut z art. 263 to jest o nielegalne posiadanie broni palnej. Zarzut ten prokuratura podtrzymuje nadal pomimo


-2-


wielokrotnego obalenia tej kwestii przez moje argumenty i dowody, a także przede wszystkim przez samych ekspertów policyjnych powołanych z ramienia prokuratury. Panowie eksperci po godzinnym, bardzo ciężkim i opornym przesłuchaniu zostali zmuszeni siłą rzeczowych argumentów logistyczno prawnych do przyznania ,że zabezpieczone egzemplarze broni nie są bronią palną , a nawet nigdy takiego stwierdzenia nie użyli , przecząc tym samym swojej wcześniejszej ekspertyzie wykonanej na piśmie.


Eksperci potwierdzili funkcje konstytutywne broni palnej, która zgodnie z zawartą definicją w art.7.1 ustawy o broni i amunicji z 21 maja 1999 roku stwierdza że:


“W rozumieniu ustawy bronią palną jest niebezpieczne dla zdrowia lub życia urządzenie, które w wyniku działania sprężonych gazów, powstających na skutek spalania materiału miotającego, jest zdolne do wystrzelenia pocisku lub substancji z lufy albo z elementu zastępującego lufę, a przez to do rażenia celów na odległość”





Jak wykazała ekspertyza oraz złożone przez ekspertów zeznania dodatkowe przed Wysokim Sądem, objęte aktem oskarżenia przedmioty ”broniopodobne” nie spełniają norm zawartych w cytowanym powyżej art..7 ustawy, który to artykuł jest z punktu widzenia odparciach tego oskarżenia artykułem najważniejszym ponieważ obala sens i zasadność tego oskarżenia. Artykuł ten dokładnie definiuje co jest bronią palną a co nią nie jest i wszystkie pozostałe artykuły w tej ustawie są i muszą być automatycznie określane przez ten właśnie zapis, jako zapis treściwy.


Przez cały przebieg procesu starałem się operować terminologią nieco niezrozumiałą dla obecnych na sali, używając zatem celowo i prowokacyjnie słownych zamienników nazywając broń pozbawiona cech użytkowych przedmiotem „broniopodobnym”. Robiłem to z pełną świadomością bynajmniej nie dlatego ,że jestem jakimś pieniaczem szukającym za każdym słowem konfliktu ale robiłem to dlatego aby uzmysłowić osobom szczególnie odpornym na przyswojenie treści zawartej w art.7 ,że aby nazwać coś bronią palna to to coś zwyczajnie musi nią być nie tylko z wyglądu ale przede wszystkim z powodu swych właściwości funkcjonalnych. Eksperci najwidoczniej nie chcieli przyjąć do wiadomości ,że jeżeli przedmiot przypomina broń z wyglądu to wcale bronią palną być nie musi, przyjęli prostą zasadę ,że jeżeli coś wygląda na karabin to z pewnością nim jest lekceważąc całkowicie treść art. 7 oraz zapisy definiujące poszczególne części broni opisane fachowo w nazewnictwie terminologii PKN ( Polskiego Komitetu Normalizacyjnego ). Poziom groteskowych argumentów sprowadzał się zatem do twierdzeń ,że jeżeli walec drogowy przejedzie po lufie miażdżąc ją całkowicie to powstały w tej okoliczności arkusz sprasowanej blachy nadal jest lufą ponieważ powstały „placek „blachy nie ma certyfikatu z CLK na tą okoliczność pozbawienia cech użytkowych wykonanym przez ów walec.


„Jeśli ktoś tak twierdzi, to przepraszam, ale musi być prawdopodobnie. umysłowym analfabetą”. Przepraszam za bardzo mocny cytat (ten akurat jest


-3-


zaczerpnięty z polskiej mównicy sejmowej), ale zarzut jaki mi się stawia jest równie mocny jak zdanie które jednak zacytowałem po dłuższym namyśle, mam nadzieje ,że bez urazy ,ale jednak w szczytnym celu doprowadzenia do prawidłowej oceny faktów przez ekspertów i prawidłowej interpretacji zapisów w ustawie.


W ten sposób interpretując ustawę można kreować irracjonalną interpretacje prawa , które w efekcie stanie się BEZPRAWIEM.


Jak przyznali eksperci odstąpiono od pobrania materiałów pod postacią odstrzelonych łusek , kul pocisków ponieważ z zabezpieczonych przedmiotów takiego materiału dowodowego pobrać się nie dało i nadal się nie da z powodu skutecznego pozbawienia cech użytkowych tych jednostek po byłej broni palnej. Zatem przedmioty te spełniają idealnie treść art. 11 .9, który zawiera następującą treść :


“ Pozwolenia na broń nie wymaga się w przypadku posiadania broni palnej; pozbawionej cech użytkowych”.


Treść tego artykułu nie zawiera konieczności pozbawienia cech użytkowych przez wytypowanych rusznikarzy. Określa zatem precyzyjnie ,że egzemplarze pozbawione cech użytkowych można posiadać bez zezwolenia i nie narzuca klauzuli ,że zapis ten dotyczy tylko takich niesprawnych jednostek które posiadają certyfikat wydany przez CLK.


Następny art. który chciałbym zacytować to art.6.1


„Broń palna może zostać pozbawiona w sposób trwały cech użytkowych przez uprawnionego przedsiębiorcę, zgodnie ze specyfikacją techniczną…”


Art. ten dotyczy sprawnych jednostek broni palnej , którą obywatel chciałby pozbawić cech użytkowych i nie dotyczy z pewnością egzemplarzy broni już będącej pozbawionej cech użytkowych. Niestety zdecydowanie pomija przypadki pozbawienia cech użytkowych przez celowe działanie człowieka ( osób nieuprawnionych ) lub też przez działanie czynników naturalnych (atmosferycznych) takich jak np. wilgoć, mam tutaj na myśli długotrwałe zaleganie przedmiotu w ziemi. Użyty w tym artykule zwrot ” Broń palna MOŻE zostać…” znaczy ni mniej ani więcej tylko to ,ze broń MOŻE być pozbawiona przez wytypowanych rusznikarzy ale NIE MUSI zostać. Ustawodawca przewiduje tylko możliwość pozbawienia cech użytkowych jednostek sprawnych całkowicie pomijając fakt ,że możemy mieć do czynienia z jednostkami już wcześniej pozbawionymi cech użytkowych. W moim konkretnym przypadku właśnie takie już pozbawione cech użytkowych egzemplarze broni posiadałem i takie były podstawą błędnego aktu oskarżenia.


dalej punkt 2


„Przez pozbawienie broni palnej w sposób trwały cech użytkowych, zwane dalej „pozbawieniem cech użytkowych”, rozumie się pozbawienie cech użytkowych wszystkich istotnych części broni palnej w taki sposób by mimo działania sprężonych gazów, powstających na skutek spalania materiału miotającego , nie była zdolna do wystrzelenia pocisku lub substancji z lufy albo elementu ją zastępującego oraz do wywołania efektu wizualnego lub akustycznego, a przywrócenie broni cech użytkowych bez podjęcia specjalistycznych czynności


-4-


nie było możliwe”.


Artykuł ten określa ,że decydującym kryterium w orzeczeniu co jest bronią palną pozbawiona cech użytkowych a co nią nie jest nie jest stan prawny dokumentów a faktyczny stan unieczynnionej broni poprzez zaspawanie lufy, unieczynnienie zamka w taki sposób aby pomimo działania sprężonych gazów przedmiot ten nie był wstanie wystrzelić pocisku z lufy. Zatem sam ustawodawca paradoksalnie przyjął za dopuszczalną sytuację skrajną w której może nastąpić sprężenie gazów w wyniku spalania materiału miotającego w łusce w broni pozbawionej cech użytkowych. To jest bardzo cenna uwaga ponieważ obala błędną interpretację powołanych ekspertów o konieczności unieczynnienia wszystkich istotnych części broni w tym komory zamkowej. Można zatem przyjąć ,że ustawodawca dopuścił teoretyczną sytuację sprawnego zamka skoro dopuszcza również teoretycznie możliwość odpalenia naboju i spalania materiału miotającego w broni , która ma być pozbawiona cech użytkowych wyniku czego pocisk ani substancja nie mogły by opuścić lufy.


Co zatem jest ważniejsze??? Stan prawny czy stan faktyczny?? A fakty są takie ,że z dowodowych przedmiotów nie można wydobyć nawet szmeru nie mówiąc o oddaniu strzału , zatem przedmioty te nie są groźne dla zdrowia przez co nie są niebezpieczne dla człowieka. Wydaje się być usprawiedliwiony wysoce pogląd ,że jakakolwiek inna interpretacja tego artykułu była by gwałtem na tej ustawie podważając cały sens zaufania społecznego do obowiązującego prawa w Rzeczpospolitej.


Według wszystkich niezależnych od organów ścigania ekspertów można usłyszeć tylko takie wnioski jakie obecnie staram się przedstawić Wysokiemu Sądowi, że decydującym kryterium jest stan faktyczny przedmiotu a nie jego dokumentacja.


Policyjni eksperci pracujący pod dyktat swoich przełożonych zmuszeni są do wydawania niekorzystnych dla obywateli orzeczeń eksperckich ponieważ wyżsi oficerowie Policji nie są zainteresowani tym po której stronie stoi racja ,lecz są zainteresowani tylko i wyłącznie wynikami w pracy za wszelką cenę, nawet za cenę nieprzestrzegania prawa . Liczy się tylko statystyka wykrywalności stymulowana przez nakręcany służbowo tzw. “wyścig szczurów”. Jako koronny dowód na tą tezę pragnę przytoczyć wypowiedz powołanego eksperta pana xxxxxxxxxx ( karta nr 248 ) cyt.


“ Ja mogę powiedzieć ,że nawet rozumiem stanowisko oskarżonego , a w pewien sposób zgadzam się z nim jako osoba prywatna…..“ niestety w dalszej części można już przeczytać klasyczny przykład niezrozumienia problematyki narzucany tendencyjnie i odgórnie w celu podnoszenia skutecznie statystyk, czyli>>> ”…natomiast w tym kraju obowiązują określone przepisy i my musimy się do nich stosować, nawet jeżeli się nie zawsze z nimi zgadzamy”. Co to ma oznaczać?? Oznacza to , że funkcjonariusz policji publicznie twierdzi ,że bronią palną jest sama komora zamkowa , która znajduje się w całym przedmiocie „broniopodobnym”( w domyśle karabinie oczywiście pozbawionym cech użytkowych )a przez to w cudowny biurokratyczny sposób cały egzemplarz jest reanimowany do funkcji broni palnej a już


-5-


całkiem prywatnie ten sam funkcjonariusz rozumie ,że aby komora zamkowa stała się bronią palną to z dowodowego materiału musiał by poskładać choć jeden egzemplarz broni palnej który byłby w stanie oddać co najmniej jeden strzał , aby wypełnić treść właściwą definicji broni palnej zawartej w art.7 . Trzeba to mocno podkreślić ,że musiał by poskładać z zabezpieczonych elementów broni cały sprawny egzemplarz broni palnej aby dać temu dowód ponieważ w samym art.. 5.2 ustawy wymienia się łącznie i enumeratywnie, że istotnymi częściami broni palnej i pneumatycznej są ( w liczbie mnogiej i enumeratywnie) : szkielet broni, baskila, lufa, zamek, komora zamkowa oraz bęben nabojowy, a nie jest ( w liczbie pojedynczej ). Jak zatem wynika z samego logicznego zapisu potrzebny jest zespół istotnych części broni w liczbie mnogiej aby pojedyncze istotne części broni enumeratywnie mogły wypełnić definicje zawartą w art.. 7 ustawy. Ekspert w swoim twierdzeniu upierał się ,że gdyby tą pojedynczą komorę zamkową odkręcić i dokupić sprawną lufę i zamek to można by po skręceniu uzyskać sprawny komplet broni palnej. Niestety muszę raz jeszcze głośno zaprotestować przeciwko takim wnioskom , które wmawiają mi ,że teoretycznie kupiłbym, teoretycznie złożyłbym całość itd., itd. Takie podejście logiczne jest niedopuszczalne i kłamliwe bo dając tego typu logice wiarę doszlibyśmy do konieczności łamania prawa przy orzekaniu o winie na podstawie teoretycznych rozważań typy > CO BY BYŁO GDYBY?? Na szczęście w Polsce karalny jest konkretny czyn a nie jego teoretyczność. Rozumując analogicznie do rozumowania zaangażowanych do tej opinii ekspertów, można by każdego przypadkowego obywatela posiadającego kawałek metalowej rurki oskarżyć o posiadanie elementu zastępującego lufę a dodatkowo można by wcisnąć kolejny absurdalny zarzut ,ze ów obywatel w każdym momencie może dokupić resztę do tej rurki czyli np. komorę zamkową i sam zamek przez co automatycznie stałby się posiadaczem nielegalnej broni palnej samodziałowej. Co za nonsens i bezprawie by zakrólowało .Aż strach nawet pomyśleć.


Niestety służbowo policjant nie mógł przyjąć innej tezy jak tą która umożliwi oskarżyć dotkliwie obywatela i wprowadzić w błąd organy prokuratury i sądu.


Podobne absurdy wygłaszane przez ekspertów dotyczyły kwestii związanych z lufami i zamkami, które pomimo zniszczeń unieczynnienia nadal w oficjalnej wersji policjanta pozostają lufami i zamkami , pomimo ,że nie spełniają swoich funkcji zawartych w Polskim Komitecie Normalizacji (nr wydania PN-V-01016) o czym już wcześniej mówiłem cytat z PKN:”


Lufa to podstawowy element broni strzeleckiej , w którym pociskowi w procesie strzału jest nadawana prędkość i kierunek ruchu”(2.3.29)


Dowodowe przedmioty nie zawierają luf ponieważ nie ma możliwości oddania z nich strzału. Twierdzenie ,że coś jest lufą pomimo ,że nie można z tego czegoś oddać strzału a dokładnie nadać kierunek ruchu i prędkość pociskowi jest tak niedorzeczne jak twierdzenie ,że pospolita cegła lub metalowy lity wałek jest lufą tylko dlatego ,że tak wyobraża sobie ekspert. Wspomniałem już kilka akapitów


-6-


powyżej o drogowym walcu , który zmiażdżył lufę i przykład ten można ponownie tutaj powtórzyć dla ośmieszenia takiego eksperckiego pseudo dowodowego rozumowania.


Podobnie ma się rzecz w stosunku do zamków cytat z PKN.” Zamek to zespół broni strzeleckiej służący do zamykania na czas strzału i otwierania po wystrzale wylotu lufy . ( 2.3.69 ) Słowo „zespół” w tym opisie dokładnie wyjaśnia ,że zamek musi być kompletny ,albo nie uszkodzony aby można mówić o zamku broni strzeleckiej zgodnie z polskimi normami.


W związku z powyższym dowodowe przedmioty nie są zamkami a jedynie częściami zamków ponieważ ścięto w nich czoła i zeszlifowano iglice, zatem nie spełniają swych konstytutywnych funkcji.


Jako dowód przypomnę ,że na etapie postępowania prokuratorskiego zwrócono mi luzem kilkadziesiąt części składowych zamków , które nie zawierały sprawnych iglic. Idąc tym logicznym ciągiem można zadać pytanie dlaczego nie zwrócono mi wszystkich nie kompletnych zamków z zabezpieczonych egzemplarzy pozbawionych cech użytkowych, a zwrócono mi tylko te niekompletne zamki do których nie było pozostałej części całości czyli samego przedmiotu przypominającego karabin???


Pragnę również zaakcentować ,że biegli pomylili fakty i uporczywie “oficjalnie “ stali na stanowisku ,że istnieje procedura pozbawienia broni palnej już pozbawionej cech użytkowych ,albo ,że można w Polsce dokonać rejestracji przedmiotu którego się jest legalnym posiadaczem, który jest już pozbawiony cech użytkowych ale na który nie posiada się faktury zakupu, czego dali klasyczny przykład pójścia w zaparte w swym resortowym stanowisku twierdząc ,że wszystko można zarejestrować wystarczy dobra chęć. Niestety ustawodawca nie przewidział sytuacji takiej w której nie będzie możliwości zarejestrowania danej jednostki broni pozbawionej cech użytkowych właśnie z powodu braku faktury zakupu. Zabezpieczone u mnie jednostki broni pozbawionej cech użytkowych zostały również przez w/w eksperta sprawdzone w rejestrze „BROŃ”, a więc w policyjnym rejestrze, w którym zamieszcza się wszelkie informacje o broni kiedykolwiek skradzionej lub utraconej . Z radością dla mnie egzemplarzy zabezpieczonej u mnie broni pozbawionej cech użytkowych w tym rejestrze eksperci nie znaleźli ,bo zwyczajnie tam te egzemplarze nie figurują ,a więc twierdzenie ,że posiadam nielegalne jednostki broni pozbawionej cech użytkowych zostało ponownie skutecznie obalone z prostego powodu : że, nigdy nie stwierdzono ich zaginięcia, kradzieży z wojskowych, czy policyjnych magazynów , a nawet też z prywatnych kolekcji. Uprzejmie jeszcze raz informuję ,ze procedura ta zawarta w ustawie dotycząca rejestracji omawia przypadki dotyczące sytuacji w której mamy do czynienia z w pełni sprawna bronią palną na która obywatel ma pozwolenie i który chciałby ją pozbawić cech użytkowych, zapis w tej ustawie całkowicie pomija okoliczności postępowania z bronią już pozbawiona cech użytkowych eliminując prawne możliwości ubiegania się o jej rejestracje ponieważ w CLK KGP wymaga się faktury zakupu , i dokumentu potwierdzającego pozbawianie cech użytkowych tylko przez uprawnionego przedsiębiorcę na terenie Polski. Niestety CLK nie akceptuje


-7-


certyfikatów broni pozbawionej cech użytkowych wydanych na terenie Niemiec przez BKA, oraz nie akceptuje również ekspertyz rzeczoznawców rusznikarzy wydanych dla broni z przeróbek samodziałowego pozbawienia tychże cech i o czym już wspominałem nie akceptuje też ekspertyz broni unieczynnionej siłami samej natury.


Powstała zatem dziura w prawie , którą nagminnie starają się wykorzystywać organy ściągania do podnoszenia swych statystyk , przez co deptają polskie środowiska kolekcjonerskie , które w mojej opinii są środowiskami skupiającymi najcenniejszych patriotów i miłośników naszej historii. W tym konkretnym przypadku policja i prokuratura zamiast stać na straży racji i poszanowania prawa zapisanego w ustawie o broni i amunicji, a także w konstytucji RP, która gwarantuje możliwość swobodnego rozwijania i uprawiania swych pasji przez obywateli staje się organem stosującym represje prawie jak byli okupanci naszej ojczyzny, którzy zawsze stanowili bardzo restrykcyjne bezprawne prawo odnośnie broni w tym broni palnej. Rolą policji i prokuratury w moim chyba nieodosobnionym odczuciu powinno być stanie na straży racji i praworządności a nie stanie po stronie tyrani w imię osiągania wyników w statystykach wykrywalności lub ilości przesłanych aktów oskarżenia do sądów.





W trakcie przesłuchania ekspertów w pewnym momencie powstało wrażenie ,że nie zarejestrowałem moich eksponatów z powodów oszczędnościowych. No cóż , mamy kolejny raz do czynienia z kompletna bzdurą, ponieważ wydanie certyfikatu w CLK kosztuje około 40 zł , zatem nie można uwierzyć ,że prawdziwym powodem niezarejestrowania są pieniądze. Koszt certyfikatu to drobnostka w stosunku do wartości takiego jednego egzemplarza broni pozbawionego cech użytkowych, którego średnia wartość to około 1500-2000 zł. Gdyby była tylko taka możliwość to z pewnością bym zarejestrował każdy z eksponatów nie ryzykując prawnej konfrontacji tupu> KTO MA RACJĘ? Nie obawiałbym się o legalność przedmiotów, ponieważ wiem , że nie zostały one nigdy nikomu skradzione, co potwierdziła również sama policja poprzez sprawdzenie ich w policyjnym rejestrze „BRON”.





Nie można też zaakceptować faktu twierdzenia ,że przedmiot który jest znacznie skorodowany i nie posiada zdolności do oddania strzału nadal pozostaje bronią tylko dlatego ,że został wykopany przez jakiegoś przypadkowego poszukiwacza. Eksperci posługują się najbardziej z banalnych twierdzeń ,że auto bez kół nadal pozostaje autem !!!! Ale czy sprawnym ????? Na pewno nie . Czy taki samochód bez kół przeszedłby pozytywnie badania techniczne???Czy z wynikiem negatywnym można by go zarejestrować ?? Również z pewnością nie. Niestety najzabawniejsze jest to ,że w całej Polsce w odbywających się tego typu procesach wszyscy eksperci policyjni używają tego argumentu w swych przemówieniach co świadczy o ich wspólnym szkoleniu i narzucaniu przez dowództwo argumentów , który musimy nazwać po imieniu jako wyssane z palca i ciężko naciągane na potrzeby oskarżeń . Głęboko wierzę ,że nie wracamy powoli do niechlubnych lat fałszywych oskarżeń jakie miały miejsce np. w czasach zniewolenia narodu polskiego i nieustającego terroru machiny aparatu


-8-


stalinowskiego. Te czasy już minęły i mam nadzieję ,że oskarżenie mojej osoby jest wielką pomyłką i szybko o niej zapomnimy.


Być może dla niektórych ciekawą informacją okaże się fakt ,że z powodu tych absurdalnych oskarżeń, które już trzeci rok mnie oczerniają moja żona podupadła na zdrowiu psychicznym, ale nie podnosiłem tej kwestii podczas przewodu sądowego uważając ,że tę sprawę muszę znieść sam jako mężczyzna. Wspomnę dodatkowo o trwającym już trzy lata oskarżeniu , które zniszczyło moją dobrą reputację jaką miałem wśród sąsiadów . Rodzina i część sąsiadów wie po której stronie jest racja, ale dla osób z którymi nie miałem możliwości skomentowania tego oskarżenia pozostaję nadal przestępcą ( pomimo ,że nie zapadł jeszcze wyrok ),przestępcą, który gromadził niebezpieczne militaria pod postacią różnych karabinów , bomb, min, pocisków, ,itd., bo tak niestety w naszym społeczeństwie kojarzy się słowo kolekcjoner broni,


zamiast kojarzyć się z patriotyzmem to kojarzy się z terroryzmem dzięki takim wyssanym z palca oskarżeniom i dziennikarzom nie posiadającym na ten temat elementarnej wiedzy praktycznej i prawnej, a piszącym w prasie na ten temat kłamliwe artykuły szkodzące środowisku kolekcjonerskiemu w Polsce.


Na końcu pragnę dodać ,że w wielu sprawach tego typu w Polsce sądy orzekały uniewinnienia od stawianych zarzutów a jednostki broni pozbawionej cech użytkowych zwracano niesłusznie oskarżonym .Jako dowód załączę dzisiaj kserokopie wyroku tylko jednej sprawy w której Sąd zwrócił kolekcję właścicielowi umarzając postępowanie. Mam takich przykładów więcej ,ale nie mam pozwolenia tych że osób na posłużenie się tymi konkretnymi wyrokami w tym postępowaniu ponieważ kolekcjonerzy boją się następnych represji i rewizji swych mieszkań o 6 rano od organów ścigania i szukają bardziej ciszy niż rozgłosu sprawiedliwości.


Wysoki Sądzie, w przypadku koniecznej apelacji od niekorzystnego dla mnie wyroku przedstawię w wyższej instancji oczywiście następne kserokopie takich uniewinniających lub umarzających wyroków w tego typu sprawach.


Wysoki Sądzie, wiem ,że wyroki innych sądów nie zobowiązują Sądu do wydania identycznego werdyktu ,ale mam nadzieję ,ze Sąd zaakceptuje słuszną drogę rozumowania i właściwego interpretowania przepisów lub ich w tym przypadku braku.


Zwracam się z prośbą do Wysokiego Sądu o wyrok uniewinniający mnie od tych absurdalnych zarzutów oraz o zwrot mojej własności, a także o obciążenie kosztami tego postępowania i ekspertyz skarbu państwa.





Z wyrazami szacunku


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 3 października 2009, 14:04 
Offline
Generał Dywizji
Generał Dywizji

Dołączył(a): czwartek, 10 stycznia 2008, 12:10
Posty: 875
WIELKIE GRATULACJE.. :1

Sobie skopiuję.. nigdy nie wiadomo co i kiedy może się w życiu przydać..

dzięki za znalezienie i zamieszczenie tego na forum.. uważam, że to bardzo przydatny tekst..


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 4 października 2009, 00:52 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): środa, 23 maja 2007, 00:18
Posty: 1812
Lokalizacja: Gdynia
Jestem pełen uznania dla autora mowy końcowej-Pawex1972. Może logiczne, rzeczowe i skuteczne ośmieszenie ekspertyz i "ekspertów" zmusi i inne składy sędziowskie do myślenia i zaprzestanie się wydawania wyroków na zasadzie wojskowego lekarza rodem z PRL-u:
-co wam dolega?
-mam bóle brzucha.
-tenisówki i trzy dni zwolnienia z porannej zaprawy.
-następny-co dolega?
-mam wysypkę.
-tenisówki i trzy dni zwolnienia z porannej zaprawy-następny... itd.

C.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 4 października 2009, 12:12 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): poniedziałek, 9 października 2006, 10:53
Posty: 1489
Lokalizacja: Błękitna Planeta
Catadero napisał(a):
Jestem pełen uznania dla autora mowy końcowej-Pawex1972. Może logiczne, rzeczowe i skuteczne ośmieszenie ekspertyz i "ekspertów" zmusi i inne składy sędziowskie do myślenia i zaprzestanie się wydawania wyroków na zasadzie wojskowego lekarza rodem z PRL-u:
-co wam dolega?
-mam bóle brzucha.
-tenisówki i trzy dni zwolnienia z porannej zaprawy.
-następny-co dolega?
-mam wysypkę.
-tenisówki i trzy dni zwolnienia z porannej zaprawy-następny... itd.

C.


Przypomniał mi się w związku z powyższym taki oto kawał:

Generał przeprowadza inspekcję szpitala wojskowego. Wchodzi na salę i pyta po kolei leżących tam żołnierzy:
- Czołem żołnierzu!
- Czołem Panie Generale!
- Co wam dolega?
- Hemoroidy - pada dziarska odpowiedź.
- Co przepisali?
- Pędzlowanie.
- Są życzenia?
- Nie ma panie Generale!

...Podchodzi do następnego

- Czołem żołnierzu!
- Czołem Panie Generale!
- Co wam dolega?
- Hemoroidy
- Co przepisali?
- Pędzlowanie.
- Są życzenia?
- Nie ma panie Generale!

...I tak przez cały rząd łóżek.
Podchodzi do ostatniego łóżka.

- Czołem żołnierzu!
- Czołem Panie Generale - z ledwością odpowiada żołnierz zachrypniętym głosem
- Co wam dolega?
- Angina - szepce żołnierz w odpowiedzi.
- Co przepisali?
- Pędzlowanie.
- Są życzenia?
- Tak, Panie Generale, aby pędzlowanie zaczynali ode mnie ! :lol:


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 21 października 2009, 12:04 
Offline
Starszy Sierżant
Starszy Sierżant

Dołączył(a): wtorek, 26 września 2006, 12:29
Posty: 78
Lokalizacja: Wiązowna
W zasadzie bardzo ważna sprawa jab by się na początku nie wydawało a to za sprawą "jednolitości polskiego orzecznictwa". Warto żeby admin to jakos podkleił lub też dołączył do jakiegoś innego wątku.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 5 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL