Teraz jest środa, 22 kwietnia 2026, 15:57

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 56 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Nowinki:Jaskinie,Podziemia,Sztolnie,Kopalnie,Bunkry itp.....
PostNapisane: piątek, 25 listopada 2005, 23:07 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): wtorek, 12 kwietnia 2005, 20:40
Posty: 1500
Nowinki: Jaskinie, Podziemia, Sztolnie, Kopalnie....... :jump
Piszcie o wszystkich nowościach związanych z powyższymi obiektami, niech to będzie nasz skarbiec nowych wiadomości na tym forum.
:wq


Ostatnio edytowano wtorek, 3 stycznia 2006, 12:26 przez Mar, łącznie edytowano 4 razy

Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 26 listopada 2005, 08:48 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): wtorek, 12 kwietnia 2005, 20:40
Posty: 1500
JASKINIA DUJĄCA – NOWA I DUŻA JASKINIA BESKIDZKA

W czasie jednej z zimowych eskapad trekingowo-jaskiniowych dość przypadkowo namierzamy ( Maciej Pawełczyk i Wojciech Kuczok – Speleoklub Dąbrowa Górnicza ) duży wytop w śniegu sugerujący że może pod nim się kryć jaskinia.
Jednak w trakcie kolejnych miesięcy skoncentrowaliśmy się głównie na wyjazdach do jaskiń do naszych południowych sąsiadów, jednak korzystając z uroków długiej i pięknej tegorocznej jesieni postanowiliśmy odwiedzić nasz problem zaopatrzeni w odpowiedni sprzęt. Problem nie nastawiał nas zbyt optymistycznie w końcu to tylko niewielkie wgłębienie w ziemi z kilkucentymetrową szczeliną , z której co prawda trochę wiało. Naszą przygodę jak się później okazało z odkryta tu jaskinią Dująca rozpoczęliśmy ( jeszcze wraz z Stasiem Kuczokiem ) 12 listopada tego roku w granicach południa od oczyszczenia z tego wgłębienia w glebie, a następnie zaczęliśmy stopniowo wgryzając się w głąb ziemi beskidzkiej wyjmując coraz to większe bloki piaskowcowe, pomiędzy którym licznie towarzyszyły bryły gliny. Po pewnym czasie z boku odsłoniła się małą szczelina, z której ostro dmuchnęło ciepłe powietrze – jednak wydawała nam się zbyt ciasna do pokonania, a ponadto widać było że się zaciska. A więc nie tedy droga w głąb masywu.
Kopiemy wiec głębiej i na dnie napotykamy duży blok skalny, który jednak sprytnie wzdłuż uwarstwienia dzielimy na mniejsze części i wyciągamy do góry. Za niedługo nowy i większy blok, który jako masywniejszy nie da się na razie podzielić i wyjąć, więc go kładziemy nie bez problemu z boku i naszym oczom ukazuje się szczelina, którą jeszcze nieco poszerzamy, a za nią partie prowadzące w głąb próżni. Z głębi próżni cały czas bucha na nas ciepły przewiew ,od którego postanawiamy nazwać jaskinię – Dująca ( początkowo nawet, roboczo przez pewna analogię nazywamy ten obiekt jaskinią Z ) Zaczyna robić się szarawo bo jest około 16 i wchodzimy w głąb czeluści. Zaraz za otworem metrowy prożek z zaklinowanych bloków skalnych sprowadza nas do krótkiego korytarzyka, który się rozdwaja na lewy i prawy korytarzyk, a na wprost w górę dodatkowo odchodzi zaciskowa szczelina za którą widać dalsze partie. Partie idące w lewo to ciasnawa, lita szczelina która w końcowej części kryje 4m zawaliskowy kominek podchodzący bardzo blisko do powierzchni. Szczelina ta jednak szybko się kończy lita ścianką. W rejonie kominka występują ciekawe formy błotne. Partie odchodzące w dół w prawo to z kolei główny ciąg jaskini który zaraz rozdwaja się znów na dwie części – w prawo w dół idzie lita szczelina, która za przełazem doprowadza do kilkumetrowej litej i wysokiej na około 5m szczeliny zakończonej też litą ścianą. Zatem pozostaje nam krótkie, będące salką rozszerzenie z charakterystyczną brzytwą skalną przy ścianie. W dnie czerni się mały otwór, który prowadzi w dół do ładnej ok. 5 m studni w przekroju kwadratowej o pięknych, litych ściankach. Niestety dostęp do niej blokuje nam wystająca skała, którą próbujemy skuć ale bezskutecznie. Oczywiście robimy sporo zdjęć, napotykamy jednego nietoperza – podkowca małego, dwa pająki meta menardi i mały, czerwonawy naciek w formie polewy oraz na ścianie biały nalot z substancji węglanowej. Długość spenetrowanej pustki szacujemy na około 30-40m, zaś głębokość około 10-15m, ale zewsząd czuć było dużą dziurę...

Kolejna nasza wizyta ma miejsce bardzo szybko bo już 15 listopada w składzie powiększonym o dwie osoby – Karinę Przewłokę i Włodzimierza Porębskiego – Speleoklub Dąbrowa Górnicza oraz z dodatkowym sprzętem specjalnym. Zaczynamy od wyciągnięcia na linie wspomnianego powyżej bloku skalnego, który utrudniał nam dostęp do jaskini. Następnie wyciągamy trochę mniejszych bloków i gliny, a przede wszystkim wykorzystując techniki specjalne udrażniamy dostęp do i tak ciasnej studni. Instalujemy nad studnią dwa spity i zakładamy linę. Zjeżdżam, a właściwie osuwam się w dół studni bo jest ciasno, a za mną Wojtek. Włodek zostaje w celach asekuracyjnych nad studnia, Stasiu baraszkuje w opisanych powyżej partiach, a Karina pilnuje na powierzchni nasze plecaki. Z dna studni odchodzi w kierunku zachodnim wysoka, lita szczelina która w końcowej części przechodzi w oryginalne okno skalne i trzeba przyznać że zarówno dostanie się do niego jak i pokonanie wymaga nieco ekwiblirystyki. Za oknem schodzimy na krótko znów na dno szczeliny która zaraz się kończy. Myślę, że to koniec jaskini ale moją uwagę zwraca małe okienko w stropie z zaklinowanymi blokami skalnymi - dość łatwo je usuwam i przez zaciskowy przełaz dostaje się do korytarzyka, który wprowadza jakby w drugą odmienną, bo znacznie okazałą część jaskini. Po kilku dalszych metrach wchodzimy do sali, której zaburzony strop pokrywa liczna kolonia nietoperzy – około 20 sztuk podkowca małego. ( występują one też w dalszej części jaskini ) Na boki odchodzą też ciasne, niespenetrowane bo częściowo wypełnione gruzem skalnym partie. My kierujemy się w dół, gdzie jak nam się wydaje jest dalsza kontynuacja jaskini i mamy rzeczywiście nosa. Wkrótce dostajemy się do ogromnej sali ( szacuję jej długość na około 10-15m, szerokość 5-6m a wysokość tez w granicach 5-6m ) W rejonie wejścia do sali naszą uwagę przyciągają ładne czerwonawo-brunatne nacieki ( jeden półokrągły, kilkucentymetrowy drugi mniejszy bardziej przypomina stalaktyt ). Miejscami też i to w różnych częściach jaskini jest coś co przypomina jakieś naloty czy polewy o różnych kolorach. Z sali w różne kierunki odchodzą różne ciągi, które zostawiamy sobie na przyszłość do penetracji. Z tej sali przechodzimy nieco w dół do kolejnej dużej sali, która wydaje mi się być równoległą do tej pierwszej. Gdzieś tu Wojciech na blokach skalnych napotyka nieduże, unikalne jak na warunki beskidzkie grzybki naciekowe. Również z tej sali odchodzą różne ciągi które częściowo ( te obszerniejsze ) penetrujemy ale też wskazane są tu dalsze zakrojone na szeroką skalę prace eksploracyjne. Po prostu mnogość odchodzących szczelin itp. przerasta nasze możliwości czasowe by to wszystko w czasie jednego wejścia sprawdzić. Robimy trochę zdjęć i postanawiamy wracać, gdyż uważamy, że zapewne pozostali będą się o nas nieco niepokoić a i droga powrotna, a zwłaszcza wspomniana powyżej studzienka nie jest najprostsza. Rzeczywiście studzienka daje nam nieco w kość ale sprawnie ja przechodzimy i wszyscy wychodzimy na powierzchnie. We wstępnych partiach zostawiamy też kartkę z naszymi namiarami w razie różnych pytań ( moimi , Wojtka i Włodka ) i informacją, że obecnie obiekt jest w toku eksploracji. Po spakowaniu się i długiej relacji „co, jak i gdzie” wracamy do auta. Oczywiście umawiamy się na kolejny termin by wyeksplorować obiekt, zrobić sesję fotograficzną, splanować i opisać obiekt. ( najprawdopodobniej w jednym z kolejnych numerów „Jaskiń” ). Szacujemy, że obiekt liczy sobie minimum 300m długości tych partii które spenetrowaliśmy, a dodam że w szereg innych nie wchodziliśmy, a co do głębokości szacujemy ja w granicach 20-30m. Dokładne dane przyniosą jednak szczegółowe pomiary. Na razie zrobiliśmy szkicowy plan i przekrój jaskini. Oczywiście planujemy, że obiekt będzie dostępny szerokiemu gronu grotołazów ale tak jak wspomniałem musimy obiekt wyeksplorować ( warto będzie też zbadać go pod względem naukowym ) i prosimy jednak, gdy ktoś tu trafi by uszanować nasze prawo do eksploracji. Ponadto zaznaczam, że jaskinia jest trudna w penetracji i miejscami dość niebezpieczna z tego względu, że jak to bywa z takimi jaskiniami po odkryciu zalegają tu różne bloki gruz, który będziemy musieli odpowiednio zabezpieczyć przed osypywaniem się itp. Oczywiście, każdy ma w swojej głowie różne nazwy dla poszczególnych partii jaskini ale to już temat na akcje inwentaryzacyjne. Zaznaczam też, że celowo nie podajemy teraz lokalizacji jaskini z powyższych powodów. W załączeniu trochę roboczych, może nie najlepszych jakościowo ale jedynych zdjęć z dwóch pierwszych naszych wyjazdów eksploracyjnych.

Maciek Pawełczyk


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 26 listopada 2005, 08:49 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): wtorek, 12 kwietnia 2005, 20:40
Posty: 1500
Nowa Jaskinia Dująca Beskidy
Podczas kolejnej akcji eksploracyjnej (20.XI) w naszej nowej jaskini odkryliśmy setki metrów korytarzy i sal, w niektórych miejscach imponujących rozmiarami, jak również zdobnych w rzadkie, lecz unikalne we fliszu formy naciekowe. Penetrację niezbadanych ciągów rozpoczęliśmy od ostatniego „przodka” w składzie: Wojciech Kuczok, Maciej Pawełczyk, Łukasz Wojdała. Podczas blisko czterogodzinnej wizyty w jaskini poznaliśmy między innymi Grzybkowy, Mokry i Mamutowy Korytarz (nazewnictwo robocze), jak również szereg bocznych odgałęzień i ciągów połączeniowych. Wydaje się, że poznaliśmy główny ciąg praktycznie w całości, choć z pewnością niektóre ze szczelin po poszerzeniu, bądź oczyszczeniu z głazów doprowadzą nas jeszcze w nieznane. Poza wstępną częścią jaskini, wymagającą pokonania trzech trudnych zacisków (w tym pionowej studzienki praktycznie uniemożliwiającej samodzielny powrót), wszystkie korytarze są obszerne, a największy z nich rozmiarami przypomina raczej jaskinie tatrzańskie (albo korytarz z Galerią w jaskini Malinowskiej). Szacunkowa długość obiektu wzrosła do około 500 metrów, choć wszelkie dokładne prace pomiarowe mamy jeszcze przed sobą. W głębszych partiach również spotkaliśmy nietoperze co najmniej trzech gatunków: oprócz podkowców dominujących w chiropterofaunie Dującej, także nocki duże i jednego nocka rudego. Podczas penetracji Mamutowego korytarza nawiązaliśmy niecodzienny kontakt głosowy z ekipą asekurującą, która akurat przebywała we wstępnych partiach jaskini. Mogliśmy spokojnie rozmawiać z delikwentem, którego głos dobywał się z odległych szczelin w stropie zawieszonym jakieś 15 metrów nad nami. Jeśli to połączenie głosowe uda się odnaleźć i poszerzyć do ludzkich rozmiarów, dotarcie do głównego ciągu Dującej mogłoby stać się dużo łatwiejsze: zamiast kilkudziesięciu metrów morderczych ciasnot mielibyśmy jeden wolny zjazd do wielkiej komory. Ciąg dalszy nastąpi.

Wojciech Kuczok

Kilka dopisków do współodkrywcy:

1. Dużą ciekawostką było to, że odkryliśmy unikalne jak na warunki beskidzkie skupisko grzybków naciekowych pokrywających głównie lewą ścianę Ciągu Grzybkowego i jej krawędzie. Formy grzybkowe mają kolor brązowy, wielkość do około 2cm i różnorodne krzaczaste formy. Tu też znaleźliśmy kawałek ciekawej skały przypominającej strukturą ciasto – makowiec, które łatwo rozpada się w rękach. Prawdopodobnie są to jakieś węgliste wkładki ilaste - warto to zbadać.

2. W dolnej części jaskini w Mokrym korytarzu natrafiliśmy na ciekawe skupisko „żywych” i wciąż narastających form naciekowych. Głównie są to polewy barwy czerwonawo-grunatnej o konsystencji mleka wapiennego, które również występuje w jaskini ale w innym jego zakątku. Rejon Mokrego korytarza jest zarazem najbardziej mokrą częścią jaskini – ciekawe jak wygląda w okresie długotrwałych opadów ?

3. W trakcie tego wyjazdu odkryliśmy największy gabarytowo ciąg jaskini – Mamutowy Korytarz zwany też Mamutową Izbą ( która nazwa się przyjmie – zobaczymy ) mający charakter długiej na około 30-40m sali, wysokiej do około 8m i szerokiej do około 6m ( dane szacunkowe ). Szacujemy że jest to jedna z największych gabarytowo pustek w jaskiniach beskidzkich, o ile nie największą.

4. Jednocześnie eksplorując jaskinię szukamy obejścia głównych trudności jaskini czyli tzw. Ciągu Twardzieli, który jak przypuszczamy przejdzie niewiele osób. Dużą szansą jest tu eksploracja Pięterka Stasia, które znajduje się za skrajnie trudnym zaciskiem i zacisk ten pokonała tylko jedna osoba. Właśnie tu odchodzą dalsze szczeliny być może łączące się z centralną częścią jaskini.

5. Tradycyjnie też zrobiliśmy mnóstwo zdjęć – łącznie około 400, ale potrzebna tu będzie na wiosnę, gdy się skończy okres hibernacji nietoperzy profesjonalna sesja zdjęciowa z odpowiednim doświetleniem – zwłaszcza by pokazać ogrom ciągu Mamutowego.

Maciek Pawełczyk


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 26 listopada 2005, 08:57 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): wtorek, 12 kwietnia 2005, 20:40
Posty: 1500
Jaskinie Polskich Karpat Fliszowych najnowszy stan!!!!

http://speleo.bielsko.pl/index.php?str= ... s_jaskinie

http://speleo.bielsko.pl/


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 26 listopada 2005, 09:01 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): wtorek, 12 kwietnia 2005, 20:40
Posty: 1500
Jaskinie Pogórza Strzyżowskiego



Jedną z najsłabiej zbadanych jaskiniowo części Pogórza Karpackiego jest Pogórze Strzyżowskie, choć paradoksalnie na jego skraju leży Dębica - siedziba Speleoklubu Beskidzkiego. Nie licząc kilku efemerycznych jaskiń lessowych w Dębicy, dotąd na opisywanym obszarze znane były grotołazom jedynie 2 kilkumetrowej długości obiekty koło Szufnarowej: Schronisko w Dudniarzu I i Schronisko w Dudniarzu II . Okazuje się jednak, że jaskiń – choć niewielkich – na Pogórzu Strzyżowskim jest nieco więcej.
W Krajowicach koło Jasła 12 września 2005 r. W. J. Gubała i T. Mleczek (Speleoklub Beskidzki) zinwentaryzowali dwie Mokre Izdebki. Położone są one w obrębie okazałej wychodni piaskowca rozciętej erozją przez bezimienny potok. W dolnej części skałki, pod okazałym okapem znajduje się Mokra Izdebka I (10 m długości). Oprócz erozji modelowana jest też obrywami, a także niewielką eksploatacją piaskowca. Wyżej, nad progiem z 2,5 m wysokości Wodospadem Krajowickim znajduje się Mokra Izdebka II (9 m długości). Jego ciekawostką jest niewysoki wodospad wypływający z wyerodowanego otworu w ścianie schroniska.
7 września 2005 r. ekipa Speleoklubu Beskidzkiego w składzie T. Mleczek, R.Solak, B. Szatkowski i T. Kałuża zinwentaryzowała ponadto: Schron Piec w Głobikowej (2 m długości), Schronisko w Kamieniołomie w Stępinie (3 m długości), Szczelinę w Harkowej Skale (4,5 m długości) oraz odkrytą przez A. Śmiałego w 2004 r Dusiową Jamę (9 m długości). 2 ostatnie obiekty znajdują się w grupie malowniczych skałek w przysiółku Piaski koło Gogołowa. Ponadto 19 października T. Mleczek i B. Szatkowski w kamieniołomie w Cieszynie (stanowi on enklawę rezerwatu przyrody "Herby") odkryli 5 metrowej długości Pańską Jamę.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 26 listopada 2005, 09:07 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): wtorek, 12 kwietnia 2005, 20:40
Posty: 1500
Szczeliny tektoniczne na Mniszku
Z drugim co do wysokości wzniesieniem Gór Wałbrzyskich - Chełmcem, sąsiaduje o wiele niższy szczyt Mniszek (704 m.n.p.m.). Obie te góry powstały w wyniku podziemnego przemieszczenia się magmy; kopułę Chełmca tworzy lakkolit, a Mniszek to boczna intruzja, w terminologii geologicznej zwana apofizą. Na południowych stokach Mniszka od dość dawna znane były "rozpadliny w lesie", o których krążyły opowieści wśród okolicznych mieszkańców. W 1997 roku postanowił je sprawdzić Wałbrzyski Klub Górski i Jaskiniowy. Okazało się, że na dość stromym stoku po tej stronie góry, utworzyły się pęknięcia poprzeczne do jego spadku. Dwa z nich ze względu na rozmiary i charakter mogą zostać nazwane jaskiniami niekrasowymi. Szczeliny te są dość wąskie (1 -2 metry), o długości dochodzącej do 50 metrów. Leżą w odległości około 20 m od siebie i mają prawie równoległy przebieg. Wyżej położona jaskinia Podłużna Szczelina II (na zdjęciu) ma 63 m. długości przy głębokości 36 m., co daje jej pierwsze miejsce pod względem długości i głębokości wśród niekrasowych jaskiń Sudetów. Skały w których utworzyły się jaskinie to leukoryolity, cechujące się doskonałą tabliczkowatą oddzielnością. Ta oddzielność spowodowała, że w niektórych miejscach odpęknięte od ścian płyty, przy tak wąskich szczelinach, opierają się o przeciwległą ścianę tworzą coś na kształt korytarzy jaskiniowych. Następnie takie półki zostały przysypane materiałem stokowym, tworząc na różnych poziomach korytarze.
Nie wiadomo co spowodowało powstanie szczelin. Jedna z hipotez mówi, że mogą to być szkody górnicze dlatego, iż pod Mniszkiem wydrążonych jest kilka chodników kopalń węgla. Mimo tego, że szczeliny w większości pozbawione są stropu, światło jest potrzebne już po około 7 m., a pionowe, kruche ściany wymagają użycia liny.

[ img ]


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 28 listopada 2005, 15:18 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): wtorek, 12 kwietnia 2005, 20:40
Posty: 1500
W Beskidach, a konkretniej w Wiśle rodzinnym miewście Adama Małysza odkryto nową długą Jaskinię z płynącą rzeką w jej wnętrzu!!!


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 28 listopada 2005, 20:30 
Offline
Szeregowy
Szeregowy

Dołączył(a): poniedziałek, 28 listopada 2005, 20:27
Posty: 4
Możesz napisać coś wiecej o tej jakini z rzeką, musi być ciekawa.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 29 listopada 2005, 09:12 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): wtorek, 12 kwietnia 2005, 20:40
Posty: 1500
Na razie wie zaledwie o niej tylko kilka osób, wszystko z czasem.
Tam nadal trwają prace eksploracyjne.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: bunkier na stadionie Lecha
PostNapisane: wtorek, 29 listopada 2005, 18:49 
Offline
Sierżant
Sierżant

Dołączył(a): sobota, 19 lutego 2005, 21:03
Posty: 63
Lokalizacja: Gdańsk
http://sport.wp.pl/kat,32288,wid,810574 ... icaid=1a1a


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 29 listopada 2005, 20:00 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): wtorek, 12 kwietnia 2005, 20:40
Posty: 1500
Ciekawa sprawa z tym bunkrem wiesz może coś więcej na ten temat?


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Sensacyjne Odkrycie Na Wyżynie Śląskie!!!!
PostNapisane: wtorek, 29 listopada 2005, 22:00 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): wtorek, 12 kwietnia 2005, 20:40
Posty: 1500
JASKINIA błąd ortograficzny!!! BERETÓW –NOWOŚĆ NA WYŻYNIE ŚLĄSKIEJ

Z końcem listopada eksplorując kolejne problemy jaskiniowe na Górze Kijowej udało nam się dostać do kolejnej próżni, która okazała się najprawdopodobniej najdłuższą i najgłębszą ( obecnie prowadzone są prace
i eksploracyjne pomiarowe ) jaskinią Kijowej Góry , a zarazem jedna z większych i głębszych na całej Wyżynie Śląskiej. Obiekt został początkowo zinwentaryzowany przeze mnie jako jedno z licznych tu krótkich schronisk skalnych jeszcze w ubiegłym roku. Nie rokował jednak zbytnich nadziei na większe odkrycie toteż został porzucony a nasza uwaga skupiła się na innych problemach – wkrótce odkryto dwie największe jaskinie Kijowej Góry – Naciekową oraz Geotermalną. Dopiero teraz penetrując teren i oglądając wykopy stwierdziłem, że ktoś – prawdopodobnie Mariusz Bak, bo wspólnie jesteśmy głównymi eksploratorami tej góry. Nie mając przy sobie komórki niestety nie mogłem to zweryfikować. Koło rozkopanej rozpadliny znajdowało się trochę bloków skalnych wyciągniętych z jej wnętrza. Wcisnąłem się bardzo wąską szczeliną do wnętrza rozpadliny i tu w małym rozszerzeniu znajdowało się zawalisko bloków skalnych i dokumentnie zagruzowane szczeliny skalne. Mimo to postanowiłem rozebrać to beznadziejnie wyglądające zawalisko, gdyż w środku było przyjemnie ciepło. Zacząłem wyciągać mniejsze bloki, w większe starałem się kruszyć za pomocą młota i dłuta, a następnie też próbować je wyciągać lub składować w bocznych szczelinach. Po około 2 godzinach pracy dalsza drogę zagradzała wielka płyta skalna, która nie bez problemu rozbiłem wzdłuż uwarstwienia i wyjąłem. Moim oczom
ukazało się wejście do dzwonowatej studni – rzuciłem kamień , który spadł kilka metrów w dół do szczeliny. Stopniowo udrożniłem wejście do studzienki, ale nie mając liny, musiałem skalkulować czy potrafię nią wrócić do góry. W końcu zdecydowałem i zapieraczką zszedłem do obszernego korytarza – najobszerniejszego i najdłuższego jaki udało się tu odkryć. Korytarz kontynuował się w głąb masywu nad szczelina doprowadzająca do dna jaskini. Ściany korytarza były silnie zerodowane prawdopodobnie przez krążące tu niegdyś roztwory geotermalne. Wkrótce przeszedłem mały most skalny nad szczelina i doszedłem do małego stożka osypiskowego, który dla ułatwienia przejścia nieco rozkopałem. Dalej znajdował się wąski kominek do górnego pięterka z ładnymi formami erozyjnymi. Dalej odchodziła w prawo boczna odnoga z krwisto-grunatną glina na formach erozyjnych. Dalej korytarzyk obniżał się by skręcić znów w prawo gdzie się skończył. Na stropie zaobserwowałem liczne komary i miejscami korzenie drzew. Wróciłem w kierunku studzienki wejściowej, gdzie zwiedziłem nowe partie – przez przełaz ku górze dostałem się do małego rozszerzenia z blokami skalnymi blokującymi szczelinę. Prawdopodobnie po wyciagnięciu tych bloków odsłoni się dalsza kontynuacja korytarzyka. Potem zbadałem poprzeczna szczelina i wnęki skalne. Oczywiście zrobiłem tez dokumentacje fotograficzną. Zwróciłem tez uwagę na namulisko, które zachowało się w nienaruszonym stanie – miejscami w rejonie studzienki można było na nim spotkać fragmenty współczesnych kości. Główny ciąg jaskini został spenetrowany, ale niespodzianki mogą kryć częściowo zagruzowane boczne szczeliny oraz szczelina schodząca na dno, która nie spenetrowałem z powodu ciasnoty zbyt dobrze. Co ciekawe jaskinia jest obiektem bardzo suchym i praktycznie w całości ma swój mikroklimat jaskiniowy. Po wyjściu z jaskini i sprawnym przebraniu się sprawdziliśmy jeszcze jak wygląda jaskinia Geotermalna. Zauważyliśmy, ze wszystkie trzy jaskinie na Górze Kijowej rozwinięte są na równoległych względem siebie szczelinach, natomiast powierzchniowe rozpadliny co ciekawe generalnie są prostopadłe do przebiegu szczelin wewnątrz jaskiń. Chciałbym też zwrócić uwagę na zaklinowane w szczelinach jaskini niezbyt stabilne bloki skalne, dlatego tez jaskinie zwłaszcza we wstępnych partiach należy zwiedzać z dużą ostrożnością, a by ochronić się przed spadającymi głazami koniecznie należy ubrać niebiański błąd ortograficzny!!! beret.
Maciek Pawełczyk
:jump


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 30 listopada 2005, 18:27 
Offline
Szeregowy
Szeregowy

Dołączył(a): poniedziałek, 28 listopada 2005, 20:27
Posty: 4
mar napisał(a):
Na razie wie zaledwie o niej tylko kilka osób, wszystko z czasem.
Tam nadal trwają prace eksploracyjne.


Ale chyba parę zdań możesz napisać nie przeszkodzi to w pracach.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 30 listopada 2005, 19:25 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): wtorek, 12 kwietnia 2005, 20:40
Posty: 1500
Tyle wiem co ty wprawdzie o tej jaskini.
Znajduje się gdzieś w Wiśle i została odkryta przez tamtejszych ludzi chodzących po grotach amatorsko.
Liczy podobno ok. paredziesiąt metrów.
Jak coś więcej będę wiedział to o tym napiszę.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 30 listopada 2005, 20:08 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): wtorek, 12 kwietnia 2005, 20:40
Posty: 1500
Nowa jaskinia - błąd ortograficzny!!! Beretów !!!
Nazwa błąd ortograficzny!!! Beretów pisana przez "ch" została tu wprowadzona celowo
mimo, że powino sie pisać przes samp "h"
Dzisiaj po południu wyskoczylismy do jaskini na 2 godziny i eksplorowaliśmy końcową cześć korytarza który nazwałem "błąd ortograficzny!!! gryzie"
Pokonaliśmy końcowy 1,5 m próg dostajac się do ładnie mytego rozszerzenia, z którego korytarzyk idzie dalej w głąb i prawdopodobnie gdzieś skręca, ale jego dno wypełniaja bloki
oraz glina i trzeba bedzie to przejście udrożnić.
Wyglada, że częśc jaskini była lub okresowo jest troche zalewana - ciekawe jak wyglada jej wnetrze po obfitych opadach.
Równiez we wstepnej części jaskini po odgruzowaniu korytarzyka przybyło ok. 2m nowego.
Eksploracja trwa ...

Maciej Pawełczyk


Tak, tak Maćku, ale zapomniałeś jeszcze dodać wyeksplorowany przez nas w studzience wlotowej korytarzyk dł.ok.2,5m który kończy się namuliskiem.
No bez błąd ortograficzny!!! Beretów faktycznie ciężko się penetruje i eksploruje tą świetną nową norkę, mam troszkę poprzecinaną głowę, ale to nie szkodzi, czego to nie robi się dla pasji i jaskini.
Na całym terenie Kijowej Góry jest spora ilość rozmaitych pęknięć, rozpadlin itp. w podłożu. Istnieje ty szansa osiągnięcia znacznych głębokości przykładem są już tu trzy długie i głębokie jaskinie które zostały przez nas wyeksplorowane! Co parę miesięcy otwierają się na owej polanie nowe rozpadliny, dając tym nam prowadzenie dalszej działalności jaskiniowo eksploracyjnej.
Kto wie co tu jeszcze można odkryć i osiągnąć, czas pokaże.
A tym czasem nasze prace w tym rejonie będą na pewno trwały jeszcze do wyczerpania wszelkich możliwości.
Więcej na ten temat znajedziecie na stronie [www.poszukiwanieskarbow.com] Twierdze, bunkry, podziemia i jaskinie
Poniżej foty z nowych jaskiń tego zakątka Wyżyny Śląskiej.

Mariusz Bąk JKS- Będzin.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 56 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL