Teraz jest niedziela, 25 stycznia 2026, 13:07

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 38 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Kolejna prywatna kolekcja broni rozbita
PostNapisane: czwartek, 25 maja 2006, 16:22 
Offline
Kapitan Petersen

Dołączył(a): czwartek, 9 stycznia 2003, 01:00
Posty: 1486
Lokalizacja: Stare Dunajczyska
Witam

Niektórym miłośnikom starej broni zacznie krwawić serce.
Dziadek i wnuczek w Nowym Targu na Podhalu mieli kolekcję broni.
Mieli ale nie mają, bo pewnie znaleźli się życzliwi i :cop pojawili się o poranku
Mężczyźni na widok :cop w domu bez oporu wydali broń wskazując, gdzie leży.

:pa

Test


Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 25 maja 2006, 16:40 
Offline
Użytkownik zbanowany
Użytkownik zbanowany

Dołączył(a): sobota, 26 marca 2005, 17:39
Posty: 435
uuu ładniutkie ... szkoda takiej ladnie odrestaurowanej kolekcji.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 25 maja 2006, 16:51 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): sobota, 28 stycznia 2006, 18:14
Posty: 1388
I co teraz z tymi eksponatami będzie? Czy trafią do muzealnej piwnicy? A może na złom? A może powinny trafić do depozytu a po uzyskaniu zezwolenia wrócić do właścicieli? To ostatnie wydaje się nasprawiedliwszym rozwiązaniem...
Szkoda, że tak nie jest.
Pozdrawiam


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 25 maja 2006, 17:13 
Offline
Użytkownik zbanowany
Użytkownik zbanowany

Dołączył(a): sobota, 26 marca 2005, 17:39
Posty: 435
pójdą pod mlotek potem do huty...


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 25 maja 2006, 17:23 
Offline
Moderator
Moderator

Dołączył(a): środa, 24 września 2003, 04:36
Posty: 3129
Lokalizacja: Górny Śląsk
I bardzo dobrze!
A dziadek to już niczego innego wnuczka nauczyć nie potrafi? Zamiast kupić mu dres i atlas do ćwiczeń karku, opowiada pewnie jakieś historyczne dyrdymały. Co z dzieciaka wyrośnie? Intelygent, albo jaki inny filozof... Ani do pieniędzy, ani do polityki nie będzie się nadawał.
Dziadka do "Domu starców", smarkacza na mecz. Niech się poduczy czegoś pożytecznego.
A dla milicjantów ordery, dla prokuratora premia, dla biegłego kaska...


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Kolejna prywatna kolekcja broni rozbita
PostNapisane: czwartek, 25 maja 2006, 17:30 
Offline
Mr. Sturmgewehr

Dołączył(a): sobota, 5 marca 2005, 20:18
Posty: 954
Test napisał(a):
Witam

Niektórym miłośnikom starej broni zacznie krwawić serce.
Dziadek i wnuczek w Nowym Targu na Podhalu mieli kolekcję broni.
Mieli ale nie mają, bo pewnie znaleźli się życzliwi i :cop pojawili się o poranku
Mężczyźni na widok :cop w domu bez oporu wydali broń wskazując, gdzie leży.

:pa

Test


Ot i nasza polska rzeczywistość: psy ogrodnika i zawiść (polecam ostatnią scenę z "Dnia Świra" Koterskiego - bardzo dobrze oddaje to co mam na myśli...). A zabawki pójdą na przemiał albo wzbogacą kolekcję kogoś związanego ze sprawą - bo tak też się dzieje.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 25 maja 2006, 18:06 
Offline
Generał Brygady
Generał Brygady

Dołączył(a): sobota, 19 czerwca 2004, 18:15
Posty: 727
Lokalizacja: Mazowsze
dect napisał(a):
Ot i nasza polska rzeczywistość: psy ogrodnika i zawiść (polecam ostatnią scenę z "Dnia Świra" Koterskiego - bardzo dobrze oddaje to co mam na myśli...). A zabawki pójdą na przemiał albo wzbogacą kolekcję kogoś związanego ze sprawą - bo tak też się dzieje.


Czy masz na myśli tą scenę z modlitwą? :D "Dzień Świra", jak żaden inny film pokazuje prawdziwy obraz kraju w którym żyjemy. Ciekawe jak tam "Wszyscy jesteśmy Chrystusami", bo jeszcze nie widziałem.
Co do kolekcji - trafi albo do magazynu, albo prywatnej kolekcji któregoś z Policjantów (i u nich są tacy, którzy się tym pasjonują!!). Według mnie rozwiązanie powinno być takie: kolekcja zdekowana, wydany certyfikat o dekowaniu (tak jak jest na zachodzie) i puszczona pod młotek - ale na allegro!. Szkoda tylko, że w Polsce nie ma takiego prawa i wszystko się zmarnuje (szczerze mówiąc, za sprzedaż tej kolekcji można by było kupić parę nowych komputerów na komendzie, lub kupić nowoczesny fotoradar). TO JEST POLSKA!!!!!! :jump :jump :jump :jump :jump :jump


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 25 maja 2006, 18:22 
Offline
Podporucznik
Podporucznik

Dołączył(a): wtorek, 14 czerwca 2005, 17:21
Posty: 267
Witam, otóż ja staram się popatrzeć na to z innej strony, to prawda że dla nas kolekcjonerów to jest tylko i wyłąćznie głupota i marnowanie zabytków. Ale Polacy sprytny naród i od zarania dziejów kombinują tylko jak tu coś zrobić aby było na przekór nakazom. Dostanie papier od rusznikarza że ma deko a wróci do domu i zacznie kombinować i dzownić po kolegach jak tu zrobić aby było działające, czy może zaspawać czy wymienić i ot problem. Prawo mamy nie przyjazne kolekcjonerom to prawda, ale kolekcjonerzy patrzą na sprawę pod kątem swojego hobby i nie myślą o innych aspektach. Jak już zarekwirują to sprawa jest prosta, choćby była to nóweczka sztunia wyjęta z pudełka wypełnionego smarem i bez dostępu czynników zewnętrznych to i tak pójdzie do huty bo co z tym robić? Muzea przepełnione nigdzie niczego nie brakuje (no chyba że rzeczywiście jakiś biały kruk), a nie zgadzam się z M40 bo i tak nie pójdzie to do prywatnej kolekcji policjanta bo to nie on decyduje o losie zarekwirowanego sprzętu. Eksponat idzie pod prase i do huty gdzie jest komisja i plastikowej zabaweczki się nie podrzuci, więc nie ma co. Spróbujcie popatrzeć na to z tej innej strony, i kierujcie się przysłowiem "Polak potrafi" nie od parady się tak mówi.

Pozdrawiam Stachu :1


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 25 maja 2006, 19:07 
Offline
Mr. Sturmgewehr

Dołączył(a): sobota, 5 marca 2005, 20:18
Posty: 954
SQ5JRS Stachu napisał(a):
Witam, otóż ja staram się popatrzeć na to z innej strony, to prawda że dla nas kolekcjonerów to jest tylko i wyłąćznie głupota i marnowanie zabytków. Ale Polacy sprytny naród i od zarania dziejów kombinują tylko jak tu coś zrobić aby było na przekór nakazom. Dostanie papier od rusznikarza że ma deko a wróci do domu i zacznie kombinować i dzownić po kolegach jak tu zrobić aby było działające, czy może zaspawać czy wymienić i ot problem.


Nie zgadzam się - na zachodzie jest prawo bardziej "ludzkie" jeżeli chodzi o dekowce, a jakoś nie słychać o fali zbrodni popełnionych przy pomocy "oddekowanego" mausera, szturma czy pepeszki. Polacy kombinują bardziej niż reszta Europy, to fakt, ale nikt nie będzie się bawił w odkręcanie dekowania - bo po co? Kiepski stosunek włożonej pracy do otrzymanego efektu.

SQ5JRS Stachu napisał(a):
Prawo mamy nie przyjazne kolekcjonerom to prawda, ale kolekcjonerzy patrzą na sprawę pod kątem swojego hobby i nie myślą o innych aspektach. Jak już zarekwirują to sprawa jest prosta, choćby była to nóweczka sztunia wyjęta z pudełka wypełnionego smarem i bez dostępu czynników zewnętrznych to i tak pójdzie do huty bo co z tym robić? Muzea przepełnione nigdzie niczego nie brakuje (no chyba że rzeczywiście jakiś biały kruk),


A nie lepiej np zdekować i odsprzedać komuś kto ma pozwolenie na broń kolekcjonerską? Zysk wielkoraki bo państwo zarobi, będzie wiedziało kto to ma i nie poniesie kosztów niszczenia etc.

SQ5JRS Stachu napisał(a):
a nie zgadzam się z M40 bo i tak nie pójdzie to do prywatnej kolekcji policjanta bo to nie on decyduje o losie zarekwirowanego sprzętu. Eksponat idzie pod prase i do huty gdzie jest komisja i plastikowej zabaweczki się nie podrzuci, więc nie ma co.


Nie, nie on decyduje, ale zdziwiłbyś się jakie fanty mają po domach ludzie związani z wymiarem sprawiedliwości.

SQ5JRS Stachu napisał(a):
Spróbujcie popatrzeć na to z tej innej strony, i kierujcie się przysłowiem "Polak potrafi" nie od parady się tak mówi.


Czyli co? Wszyscy są winni i z definicji podejrzani? Nie dziwię się, że obywatele nie ufają Państwu (podział my i "oni") skoro Państwo nie ufa nam.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 25 maja 2006, 19:35 
Offline
Podporucznik
Podporucznik

Dołączył(a): wtorek, 14 czerwca 2005, 17:21
Posty: 267
Dobrze, jassne, masz rację, po co w ogóle pisałem? Nie wiem... Fajnie czytać jak wszyscy tylko marudzą.

Pozdrawiam optymistycznie Stachu :1


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 25 maja 2006, 19:38 
Offline
Moderator
Moderator

Dołączył(a): środa, 24 września 2003, 04:36
Posty: 3129
Lokalizacja: Górny Śląsk
SQ5JRS Stachu napisał(a):
Witam, otóż ja staram się popatrzeć na to z innej strony, to prawda że dla nas kolekcjonerów to jest tylko i wyłąćznie głupota i marnowanie zabytków. Ale Polacy sprytny naród i od zarania dziejów kombinują tylko jak tu coś zrobić aby było na przekór nakazom. Dostanie papier od rusznikarza że ma deko a wróci do domu i zacznie kombinować i dzownić po kolegach jak tu zrobić aby było działające, czy może zaspawać czy wymienić i ot problem. Prawo mamy nie przyjazne kolekcjonerom to prawda, ale kolekcjonerzy patrzą na sprawę pod kątem swojego hobby i nie myślą o innych aspektach. Jak już zarekwirują to sprawa jest prosta, choćby była to nóweczka sztunia wyjęta z pudełka wypełnionego smarem i bez dostępu czynników zewnętrznych to i tak pójdzie do huty bo co z tym robić? Muzea przepełnione nigdzie niczego nie brakuje (no chyba że rzeczywiście jakiś biały kruk), a nie zgadzam się z M40 bo i tak nie pójdzie to do prywatnej kolekcji policjanta bo to nie on decyduje o losie zarekwirowanego sprzętu. Eksponat idzie pod prase i do huty gdzie jest komisja i plastikowej zabaweczki się nie podrzuci, więc nie ma co. Spróbujcie popatrzeć na to z tej innej strony, i kierujcie się przysłowiem "Polak potrafi" nie od parady się tak mówi.


I w takim myśleniu leży właśnie problem! Nie ma żadnej "drugiej strony", kolego SQ5JRS Stachu. To Państwo i jego funkcjonowanie jest problemem. Powiedz po jakią cholerę, ktoś miałby przerabiać dekowca na ostrą broń? Nie mówiąc już o tym, że to praktycznie niewykonalne? Przerobi sobie Mosina, urodzi trochę amunicji i zacznie strzelać do przechodniów? A ile w ostatnich 30 latach było przypadków napadów z bronią w ręku przy użyciu dziewiętnastowiecznych, półtorametrowych karabinów?
Ci pierdzący w wyściełane atłasem fotele miernoty, które decydują o stanowieniu i respektowaniu prawa, myślą właśnie w taki sposób, jaki przedstawiłeś. Dla nich wszyscy są potencjalnymi bandytami. Mierzą nas swoją miarą i dlatego prawo wygląda, jak wygląda.
Ale istnieje jeszcze jeden, dużo groźniejszy aspekt całej sprawy: bezmyślnymi decyzjami Państwo spycha nas do podziemia, tworzy światek którego nie jest w stanie kontrolować. Nie można, używajac represji, pozbawiać ludzi ich pasji. Bo rodzi to żal, frustrację a wreszcie gniew. Państwo staje się wrogiem. Mówi się przy tym o "Autorytecie Państwa". Wolne żarty...
Ta zerekwirowana broń powinna zostać zbadana, jeżeli to konieczne zdekowana i po zwrocie kosztów deaktywacji oddana WŁAŚCICIELOWI. Bo ta broń ma WŁAŚCICIELA i nie jest nim żadna prokuratura, ani inna swołocz. Przecież nawet dla średnio inteligentnego stołu jest oczywiste, że dziadek z wnuczkiem nie zamierzali dokonać zamachu na wicepremiera.
Ale w rzeczywistości wylądują w jednym worze z mafią pruszkowską.
I jeszcze jedno: jak to się dzieje, że w ościennych krajach taki problem nie istnieje? Dlaczego tam nikt nie robi problemu z deaktywacją, a takiego Mosina możesz dostać w zwykłej paczce z internetowego antykwariatu? Czy tam żyje inny gatunek ludzi?
A tak, zapomniałem co napisałeś: "Polak potrafi".
Gówno prawda.

I jeszcze jedno: w zeszłym roku spotkałem pana Nadkomisarza, który opowiadał mi jaką to sobie ładną kolekcję broni krótkiej przez lata skompletował. Nie kupił ani jednej sztuki. Gdyby nie było to wesele przyjaciela, to zapomniałbym o konsekwencjach...

Przepraszam SQ5JRS Stachu za ostry język, ale szlag mnie już trafia, a Ty swoim postem mnie dobiłeś. Zejdź proszę na ziemię...
Pozdrawiam


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: kolekcja
PostNapisane: czwartek, 25 maja 2006, 20:19 
Offline
Generał Brygady
Generał Brygady

Dołączył(a): piątek, 26 listopada 2004, 18:08
Posty: 693
Lokalizacja: śląsk
'RENALD" w Polsce jest dokladnie tak jak piszesz!!!!!!!!!!!!i i jak widzisz po poscie przedmowcy nic się u nas nie zmieni jeszcze przez tysiąc a moze i wiecej lat. :jump :jump .Przepisy powiedzmy unijne mowią ze można to i to a polscy urzednicy powtarzają""tak tak -można ,ale u nas wlaściwie nie mozna bo w Polsce to niemowle,wnuczek i staruszek to terrorysta,bandyta,zamachowiec bo i ze zlomu potrafi strzelic. :jump "Oj biedny rodaku siądź pod mym liściem i popłacz sobie bo 'co wolno wojewodzie to nie tobie smrodzie--{narodzie}' :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry:


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 25 maja 2006, 20:30 
Offline
Mr. Sturmgewehr

Dołączył(a): sobota, 5 marca 2005, 20:18
Posty: 954
SQ5JRS Stachu napisał(a):
Dobrze, jassne, masz rację, po co w ogóle pisałem? Nie wiem... Fajnie czytać jak wszyscy tylko marudzą.

Pozdrawiam optymistycznie Stachu :1


Nie poddawaj się tylko broń swojego zdania skoro tak uważasz. A Twój głos był dobry bo na pewno rozkręci dyskusję.
I w którym miejscu marudzę? Ty nie masz nic przeciwko? Jeżeli masz same pozytywne wspomnienia w tej tematyce to zazdroszczę.

Renald napisał(a):
I jeszcze jedno: jak to się dzieje, że w ościennych krajach taki problem nie istnieje? Dlaczego tam nikt nie robi problemu z deaktywacją, a takiego Mosina możesz dostać w zwykłej paczce z internetowego antykwariatu? Czy tam żyje inny gatunek ludzi?


Otóż to. W całej sprawie chodzi o to , że Państwo nie ufa w zdrowy rozsądek obywateli i chyba ma nas za debili. Bo w RACJONALNYM kraju prawo SŁUŻY obywatelom, a nie ich represjonuje - szkoda, że to tylko teoretyczny postulat który jest notorycznie olewany


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 25 maja 2006, 20:37 
Offline
Weteran
Weteran

Dołączył(a): niedziela, 27 czerwca 2004, 23:46
Posty: 1033
Szanowni dyskutanci nie dajcie się ponosić emocjom.
Rzeczywistość jest trochę inna niż wyobraźnia hobbysty który wielkim nakładem własnych oszczędności, czasu i strachu gromadzi broń. Co zresztą jest niezgodne z prawem.(Jakby nie chciał na to patrzeć)
Przepisy prawa wyraźnie mówią w jakim trybie administracyjnym można zarejestrować broń jako kolekcjonerską oraz kto i wjaki sposób ma prawo pozbawiać ją cech użytkowych.
A z zatrzymaną bronią jest tak.
Jako dowód przestępstwa do każdego przedmiotu sporządzony zostaje protokół do celów dochodzeniowo-sądowych.
Broń wędruje do Zakładu Kryminalistyki gdzie zostaje sprawdzona pod wieloma względami. Jakimi, nie będę pisał, bo to nieistotne. Jedynie dodam że wśród tych badań jest też sprawdzenie czy w minionych latach nie popełniono z przy jej użyciu przestępstwa. Czasem zdarza się "odnaleźć" utraconą broń.
Zajmuje to wiele czasu, pracy i pieniędzy (podatnika).
I dopiero sąd orzeka o przepadku lub zwrocie właścicielowi przedmiotów.
A co do tego policjanta - kolekcjonera, to trudno się dziwić.
Istniała, bo nie wiem czy jeszcze istnieje, możliwość pozyskania broni z przepadku sądowego i oficjalnego zarejestrowania takowej.
I bardzo dobrze bo ciekawe egzemplarze nie trafią do huty. Przecież nikt nie będzie magazynował, konserwował złomowej jakości broni produkowanej w tysiącach sztuk. Oczywiście z wyjątkiem kolekcjonerów.
Sądzę że dokonałem obrazy niejednego z was. Z góry przepraszam, ale taka jest rzeczywistość, bez względu na to czy ktoś się zgadza czy nie.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 25 maja 2006, 20:48 
Offline
Mr. Sturmgewehr

Dołączył(a): sobota, 5 marca 2005, 20:18
Posty: 954
Kredek napisał(a):
Szanowni dyskutanci nie dajcie się ponosić emocjom.
Rzeczywistość jest trochę inna niż wyobraźnia hobbysty który wielkim nakładem własnych oszczędności, czasu i strachu gromadzi broń. Co zresztą jest niezgodne z prawem.(Jakby nie chciał na to patrzeć)

Racja

Kredek napisał(a):
Przepisy prawa wyraźnie mówią w jakim trybie administracyjnym można zarejestrować broń jako kolekcjonerską oraz kto i wjaki sposób ma prawo pozbawiać ją cech użytkowych.

Ale przyznasz, że obostrzenia zniechęcają. Pod tym względem jesteśmy bardzo restrykcyjni na tle innych krajów w Europie.

Kredek napisał(a):
Istniała, bo nie wiem czy jeszcze istnieje, możliwość pozyskania broni z przepadku sądowego i oficjalnego zarejestrowania takowej.

Czyli teoretycznie jej były właściciel też może się starać o odzyskanie jej? Ciekawi mnie przebieg procedury rejestracji w przypadku gdy np broń ma zatarte wszystkie numery seryjne albo podpada pod wiadome rozporządzenie i ma nieszczęście być bronią automatyczną (czyli samoczynną i/lub samopowtarzalną) - wtedy obawiam się, że czeka ją już tylko huta.

Kredek napisał(a):
Sądzę że dokonałem obrazy niejednego z was. Z góry przepraszam, ale taka jest rzeczywistość, bez względu na to czy ktoś się zgadza czy nie.

Część się pewnie nie zgadza, ale nikt się chyba nie obrazi :)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 38 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 17 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL