|
Panie Maras
/WYMODEROWANO/
Pańskie pytanie nie pozwalają mi jednoznacznie odpowiedzieć TAK lub NIE bez wskazania tych miejsc. Gdybym usiłował to Panu wyjaśnić, musiał bym dać odpowiedź gdzie owe miejsca istnieją. Powiem więc, że ja aby się znaleźć w wyrobiskach kopalni z systemu MRU, nie musiałem rozkuwać zamurówek, ale Pan będzie musiał wejść tam kując ściany. Pan tak jak wielu, uważa rozkuwanie jako najprostszą drogę do niedostępnych podziemni. Ja to rozumiem, ale aby panu uzmysłowić, że nie zawsze tak jest podam przykład.
Przykład połączeń z II systemem podziemni, poniżej GDR. Zapewne to interesuje Pana najbardziej jak i innych. Są to zakryte studnie w maszynowniach, głębokie na około 10 m służące do zapewnienia wody pitnej w dużych podziemnych obiektach koszarowych na około 98 osób. Sytuacje zobrazowałem na załączonym szkicu. Aby tam się tam dostać, musiał by Pan spuścić wodę z wyrobiska a nie kuć ściany. Jest to możliwe, ale trzeba wiedzieć jak to zrobić. Mógłby pan spróbować z akwalungiem, ale to dużo większy problem techniczny jak w wypadku zalanych podziemni MRU na północy. Jednak naprawdę nie ma co tam szukać. Niemcy tam niczego nie chowali, nie jest to obiekt militarny. Chociaż Niemcy zrobili w tych studniach klemy do schodzenia, tak więc zapewne rozważali je również jako przejścia komunikacyjne w sytuacjach ekstremalnych (dla niedoinformowanych hydrofory był w maszynowni nie w studni). Tu zapewniam Pana, że spuszczenie wody z dolnych wyrobisk nie stanowiło problemu.
Są i inne połączenia z kopalnią, ale trzeba wiedzieć gdzie wywalić ścianę za którą będzie chodnik po którym można poruszać się sucha nogą. Gdzie nie ruszać betonu bo stoi tam woda i jest w stanie zatopić nie tylko kujących ale zalać chodniki MRU. Większość wyrobisk kopalni jest niestety pod wodą i trzeba z tego sobie zdawać sprawę.
Skąd ta wiedza ? Jeszcze nie dawno żył w Niemczech na ulicy Breslauerstr. niedaleko Wedemark człowiek który budował i projektował te podziemia. Człowiek ten był składnicą map i wiedzy o miedzyrzeckich podziemiach i z niczego nie robił tajemnicy.
PS
Tak więc, na podstawie znanych mi planów, /WYMODEROWANO/ na wzgórzu 137 m (Ruska Góra) jest wiele niespodzianek, nie tylko kwestionowany przez niego szyb wentylacyjny......
Wzgórze to, to najwyższe wzniesienie między Kaławą, Nietoperkiem, Kęszycą Pieskami czy Międzyrzeczem. Znajduje się na polu górniczym kopalni Gut Gluck i ze względu na wysokość stanowi, szczególnie na południowo-wsch zboczach najlepsze warunki dla usytuowania szybu wentylacyjnego kopalni dla przewietrzania wyrobisk. Tak też zrobiono. Jednak w latach trzydziestych XX w, fortyfikując ten odcinek stwierdzono że wzgórze to jest ważnym miejscem obrony i usytuowano tam Pz.w 726. Tak powstał obiekt mały jednak niesłychanie ważny na tym odcinku, górujący nad całą okolicą. Włączono go do systemu starym szybem wentylacyjnym (nie transportowym- nigdy nie mówiłem, że był to szyb transportowy), który jedynie obetonowano i adoptowano na potrzeby fortyfikacji poprzez budowę klatki schodowej i windy elektrycznej. Na wzgórzu tym umieszczono ponadto murowany obiekt kierowania ogniem artyleryjskim Art.Beob 812 i planowano kolejne dwa schrony kierowania ogniem Art. Beob 813 i 814. Na wzgórzu powstała też centrala łączności telefonicznej. Stąd piwniczki i dziury nie zidentyfikowane przez kolegę Adama 242. Wszystkie te dzieła miały do celowo współpracować z nie wybudowanym dużym koszarowym Pz.w 725.
Cóż jeszcze mogę powiedzieć. Nie znam niemieckiej mapy topograficznej tych terenów gdzie w tym miejscu, na wzgórzu zaznaczono by szyb, /WYMODEROWANO/. Nie ma go na niemieckich mapach serii Messtischblatter, Grossblatter, Masstab ani Blat. Nie ma też na mapach z XIX w Reymana i Schrottera. Więc na jakich mapach zaznaczono tam szyb wentylacyjny ? /WYMODEROWANO/
Jeszcze jedna uwaga do Pana, Panie MARAS. Jeżeli Pan mieszka niedaleko to w listopadzie będzie na terenie MRU jeden z moich kolegów. Na pewno dowiedziałby się Pan od niego dużo ciekawych rzeczy. Mogę Pana z nim umówić. Wiem, że będzie tym zainteresowany bo potrzebuje ludzi do pomocy bo musi przemieszczać się w trudno dostępnym terenie z kilkaset kilogramowym balastem sprzętu. Będzie to wtedy gdy obiekt będzie już całkowicie wyłączony z ruchu turystycznego a latające myszy w głębokiej hibernacji.
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
|