Teraz jest środa, 25 marca 2026, 10:46

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 50 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 12 grudnia 2007, 21:26 
Offline
Major
Major

Dołączył(a): wtorek, 22 listopada 2005, 17:56
Posty: 417
Lokalizacja: Kozienice, Kielce
Zdarza się ,że można coś zarobić. Miałem taki przypadek, otóż wybrałem się na miejsce gdzie znajdowały się poniemiecki magazyny amunicji, wychodzę z piszczałką a tam co krok to sygnał. Pojechałem tam z myślą znalezienia czegoś ciekawego ale niestety same odłamki itp(wysadzili magazyn), w końcu zeźlony wziąłem się za zbieranie odłamków, no i w 3 godz nazbierałem 140 kg, (przypominam zakopując dołki), także jakiś interes na tym jest, ale reasumując koszty np paliwa- zajmuję się tym hobby około 3 lata to raczej nie zwróciło mi się , pozdrawiam( owszem kilka rzeczy wystawiłem na sprzedaż, ale za pieniądze ze sprzedaży zakupiłem coś innego)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: II
PostNapisane: czwartek, 13 grudnia 2007, 10:33 
Offline
Generał Brygady
Generał Brygady

Dołączył(a): piątek, 26 listopada 2004, 18:08
Posty: 693
Lokalizacja: śląsk
Wedlug mnie moi przedmowcy "SZZ i slawek"mają calkowitą rację--ja tak funkcjonuje juz od kikunastu lat---znalezione,sprzedany duplikat.--zakup za duplikat, wymiana i jest OK! :yay


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Opłacalność
PostNapisane: czwartek, 13 grudnia 2007, 10:55 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): niedziela, 27 czerwca 2004, 16:00
Posty: 1613
przemek487 napisał(a):
Witam!
Mam pytanie do wszystkich tych którzy posiadają wykrywki.
Jak szybko może (jeśli może) zwrócić mi się kupno wykrywki do 600 zł


Panowie - przypominam kontekst tego postu !
Nikt nie ma nic przeciwko odsprzedaży zdublowanych fantów, czy zarobienia na złomie na zakup baterii czy benzyny - ale zauważcie że autor tego postu chciał jak najszybciej odrobić piszczałkę - i w tym sensie nie należy traktować tego hobby jako inwestycję , którą można odrobić - a więc nadal uważam , że jeśli kupujemy piszczałkę z myślą o naj najszybszym zwrocie kosztów w fantach to jest to jednak jakieś nieporozumienie - ale na szczęście jest to tylko i wyłącznie mój prywatny pogląd.
Pozdrawiam :1


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 18 grudnia 2007, 02:11 
Offline
Kapral
Kapral

Dołączył(a): piątek, 6 kwietnia 2007, 22:12
Posty: 21
Dodam cos od siebie.
Myślę ze tak do końca nie należy potępiać tych co kopią na handel.
Ja sam jestem zbieraczem-hobbistą ale nie mam możliwości (z różnych względów )szukania z piszczałka i jestem zmuszony kupować na giełdach/aukcjach i dzięki temu dla nich bezwartościowe (w sensie historycznym )rzeczy trafiają w ręce takich jak ja którzy trzymając kawałek "żelastwa" dostrzegają w nim cos niesamowitego ,cos co ma swoja historie ,historie konkretnego człowieka.
Szkoda by było aby ta historia "zgniła" w ziemi.
Wiec niech kopia i sprzedają ludziom którzy potrafią docenić to coś.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 18 grudnia 2007, 11:12 
Offline
Major
Major

Dołączył(a): niedziela, 29 lipca 2007, 10:46
Posty: 410
Lokalizacja: Krużewniki
Uważam, że nie należy zbytnio potępiać tych, którzy znalezione fanty sprzedają, wszakże pod jednym warunkiem, że nie rozmywa się kontekst historyczny. Chodzi mi o to, że jeżeli ktoś coś znalazł, a chce to sprzedać, niech zanotuje miejsce znalezienia i jeśli nie chce się w tej chwili tą wiedzą z nikim podzielić, niech to zachowa na późniejszy czas, aby ta wiedza nie została utracona. Przecież lepiej, żeby to zostało wydobyte z ziemi niż ma zostać zniszczone poprzez postepującą ostatnio w bardzo szybkim stopniu chemizację pól. Natomiast godnym potępienia jest nastawienie się wyłącznie na zysk, bez szacunku dla historii.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 18 grudnia 2007, 23:09 
Offline
Szeregowy
Szeregowy

Dołączył(a): poniedziałek, 17 grudnia 2007, 23:10
Posty: 3
Uważam że wszelkie indywidua, które z wykrywaczem chodzą tylko z chęci zysku przynoszą wielką szkodę obrazowi poszukiwacza w oczach tzw. społeczeństwa. Wydaje mi się, że ich wpływ na negatywne postrzeganie poszukiwaczy jest znacznie większy niż głupoli, którzy przecinakiem usiłowują rozpracować moździerzowy granat kalibru 120 mm, czy patafianów rozkopujących stanowiska archeologiczne. Przeciętny Kowalski z gazety w rodzaju "Fuckt" dowiaduje się, że za pomocą wykrywki w dzień zarabia się miesięczną pensję. To rodzi zawiść, która sprowadza na nas niechęć otoczenia. Sam kopię od moementu kiedy byłem w stanie unieść saperkę i przyznam że w karierze "wprowadziłem do gry" kilku takich "cinkciarzy" co to wagę odkrycia uzależniają od jego aktualnej ceny na "Alledrogo". Wstyd mi za nich. Oczywiście nie potępiam czysto ludzkich odruchów sprzedaży zbędnych fantów (o ile zbędne nie okazują się wszystkie znaleziska), czy okazjonalnego zbierania złomu.

Pozdrawiam


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 19 grudnia 2007, 09:06 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): niedziela, 27 czerwca 2004, 16:00
Posty: 1613
olaf napisał(a):
Uważam że wszelkie indywidua, które z wykrywaczem chodzą tylko z chęci zysku przynoszą wielką szkodę obrazowi poszukiwacza w oczach tzw. społeczeństwa. Wydaje mi się, że ich wpływ na negatywne postrzeganie poszukiwaczy jest znacznie większy niż głupoli, którzy przecinakiem usiłowują rozpracować moździerzowy granat kalibru 120 mm, czy patafianów rozkopujących stanowiska archeologiczne. Przeciętny Kowalski z gazety w rodzaju "Fuckt" dowiaduje się, że za pomocą wykrywki w dzień zarabia się miesięczną pensję. To rodzi zawiść, która sprowadza na nas niechęć otoczenia. Sam kopię od moementu kiedy byłem w stanie unieść saperkę i przyznam że w karierze "wprowadziłem do gry" kilku takich "cinkciarzy" co to wagę odkrycia uzależniają od jego aktualnej ceny na "Alledrogo". Wstyd mi za nich. Oczywiście nie potępiam czysto ludzkich odruchów sprzedaży zbędnych fantów (o ile zbędne nie okazują się wszystkie znaleziska), czy okazjonalnego zbierania złomu.

Pozdrawiam
Dobrze powiedziane - napisane :1


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 20 grudnia 2007, 23:44 
Offline
Młodszy Chorąży
Młodszy Chorąży

Dołączył(a): sobota, 20 października 2007, 15:15
Posty: 100
Każda kolejna opinia lepsza :1
Dzięki Wam za to...

Oczywiste jest, że nie można kopać dla samego zysku. Jednak według mnie) nie oznacza to, ze nie można sprzedać mosiężnych łusek... (których, jakby nie patrząc jest w bród)
A co do wizerunku poszukiwaczy to myślę, że nie należy zbytnio się o niego martwić. Są ludzie i ludziska, gazety i fuckty. Co by nie robić to i tak dobra sława 1000 prawdziwych poszukiwaczy zostanie przyćmiona przez 1 złomiarza.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 20 grudnia 2007, 23:51 
Offline
Podpułkownik
Podpułkownik

Dołączył(a): poniedziałek, 27 marca 2006, 21:52
Posty: 489
Lokalizacja: Mazowsze
przemek487 napisał(a):
Interesują mnie łuski, i w związku z tym pytam jak wygląd sprzedaż pozostałości.


przemek487 napisał(a):
Jednak według mnie nie oznacza to, ze nie można sprzedać mosiężnych łusek


Oj cos placzesz sie w zeznaniach.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 22 grudnia 2007, 01:07 
Offline
Młodszy Chorąży
Młodszy Chorąży

Dołączył(a): sobota, 20 października 2007, 15:15
Posty: 100
Michał_R napisał(a):
przemek487 napisał(a):
Interesują mnie łuski, i w związku z tym pytam jak wygląd sprzedaż pozostałości.


interesują, ale w sensie ich sprzedaży (po raz enty powtarzam, że nie jestem złomiarzem).


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 22 grudnia 2007, 09:25 
Offline
Major
Major

Dołączył(a): niedziela, 29 lipca 2007, 10:46
Posty: 410
Lokalizacja: Krużewniki
Teraz to juz zamieszałeś na całego.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 22 grudnia 2007, 12:34 
Offline
Młodszy Chorąży
Młodszy Chorąży

Dołączył(a): sobota, 20 października 2007, 15:15
Posty: 100
Mam pare hełmów (dowód: w dziale giełda), no a łuski - jak to łuski - mosiądz ;D


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 22 grudnia 2007, 13:13 
Offline
Szeregowy
Szeregowy

Dołączył(a): czwartek, 26 lipca 2007, 14:10
Posty: 5
olaf napisał(a):
Uważam że wszelkie indywidua, które z wykrywaczem chodzą tylko z chęci zysku przynoszą wielką szkodę obrazowi poszukiwacza w oczach tzw. społeczeństwa.


a co z żołnierzami jadącymi na misje po to "żeby zarobić"?
są wrogami ludu czy naszymi obrońcami?
pytam, bo mam kolegę, który tylko po to jeździ na misje.
to on jest te dobry czy zły?


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 22 grudnia 2007, 13:27 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): niedziela, 27 czerwca 2004, 16:00
Posty: 1613
Witaj Bogdanie :)
Ja sądzę , że jest tu jednak jedna subtelna różnica - żołnierz to zawód i nie oszukujmy się - chłopaki jadą do Iraku czy gdzie tam głównie dla większych pieniędzy i nic w tym dziwnego nie widzę ! Poza tym powiedz jak określiłbyś hobbystę dajmy na to Numizmatyka - czy jeśli kupuję monjety srebrne i GN, trzymam je rok i potem odsprzedaję z zyskiem to jestem numizmatykiem - wydaje mi się że NIE
Podobnie jest z poszukiwaczami - to jest Hobby - a co za tym idzie - zajmuję się nim głównie pasjonaci odkrywania historii znajdowanych fantów - a więc nie mylmy poszukiwaczy hobbystów z ludźmi , kopiącymi Wyłącznie dla zysku.
Myślę więc , że koledze Olafowi chodziło właśnie o tę różnicę
Pozdrawiam :1


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 22 grudnia 2007, 13:45 
Offline
Szeregowy
Szeregowy

Dołączył(a): czwartek, 26 lipca 2007, 14:10
Posty: 5
masz rację Dario, zgadzam się z Twoimi słowami.
w każdej dziedzinie są pasjonaci i ci którzy "chcą coś z tego mieć".
kolejny mój znajomy jest pasjonatem starych samochodów, ma ich kilkanaście.
nikt z jego "branży" nie ma mu za złe że niektóre swoje okazy sprzedał lub wymienił.
nie możemy mieć pretensji do tych, którzy upłynniają swoje znaleziska. robią to co mówi im ich sumienie.
niemniej jednak jakaś etyka poszukiwaczy zobowiązuje...

p.s. jak dotąd nie sprzedałem niczego, co znalazłem. modlę się żeby nigdy nic mnie do tego nie zmusiło...

pozdrawiam
bogdan_78


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 50 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 17 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL