Panowie demonizujecie, kupa rzeczy jeszcze jest na strychach i jeszcze dlugo bedzie schodzic, kumpel ostatnio wszedl w posiadanie kompletu dokumentow wraz z medalami po jednej osobie, a konkretnie oficerze II RP i Powstancu Wielkopolskim, a przechwycil to tylko dlatego ze osoba u ktorej te przedmioty byly, wpadla na genialny pomysl ze sie ich pozbedzie za pomoca kubla na smieci i tu dochodze do zagadnienia jakie poruszacie i zgadzm sie z opinia przedmowcow, jepiej odkupic taki przedmiot za kilka procent wartosci rynkowej, niz pozwolic aby te rzeczy przepadly bezpowrotnie, kupujac od kogos helm, bagnet czy mundur nawet za grosze i majac swiadomosc ceny rykowej, nie mam z tego tytulu problemow moralnych z prostej przyczyny - osobie ktora mi owe przedmioty sprzedaje najprawdopodbniej sa te przedmioty zbedne, a jesli ich nie odkupie najprawdopodobniej przepadna, a co do kwestii budowy kolekcji na farcie to ..... panowie - kazdy zakup jest fartem nawet taki na alegro czy ebayu, fart objawia sie faktem ze udalo mi sie przelicytowac konkurencje, albo komus snajper nie zadzialal :), co do cen klamotow wrzesniowych sie nie wypowiadam, bo to nie do konca moja dzialka, choc tez lubie, natomist ekipa z ktora wspolpracuje ma na tym punkie konkretnego chopla wiec sie nieco orientuje co i po ile chadza i swierdzenie iz
Cytuj:
Mam nadzieję , że kiedyś te ceny się zatrzymają, jak to jest z całkiem niedrogimi obecnie fantami z I wś.
nie do konca sie opiera na prawdzie, ceny I wojennych klamotow wcale nie sa takie konkurencyjne ( nie mowie o popularesach ktore w przypadku Wrzesnia tez nie powalaja cenowo na kolana), a o rarytasach w typie chocby berndorfera albo przyzwoicie zachowanej bluzy polowej, ze o gaciach nie wspomne bo jeszcze takich na oczy nie widzialem, jak dlugo siedze w Austrii ;).
Biorac pod uwage ze za chwile mamy 100 rocznice wybuchu I Wojny Swiatowej, mozna latwo przewidziec ze ceny tych rzeczy rusza ostro z kopyta, bo sie ten temat zrobi modny podobnie jak obecnie Wrzesien 39