Pierwszy fragment:
Cytuj:
Kolejną przewagą był fakt, że nasz plutonzostał wyposażony w nowy karabin, który w małych ilościach w ciągu ostatnich kilku tygodni został dostarczony na front. Sturmgewehr 44 był połączeniem pistoletu maszynowego z karabinkiem automatycznym. Dźwignia pozwalała na wybór między ogniem półautomatycznym i automatyczny. Amunicja była krótszą wersją Pistolenpatrone 43, kuli karabinka automatycznego. W magazynku mieściło się trzydzieści naboi. Amunicją tą można było prowadzić skuteczny ogień na odległość do 300m,broń ta była dużo lepsza w użyciu niż karabinek automatyczny Mauser K98k, ponieważ mniej kopała- energia siły odrzutu wykorzystywana była do automatycznego przeładowywania. Potężny odrzut standardowego karabinka automatycznego doprowadzić mógł do silnego poobijania ramienia już po czterdziestu strzałach. Był to powód słabej celności karabinka automatycznego- z powodu nieprzyjemnego kopnięcia ogień robił się bardzo rozproszony.
W krótkiej, gwałtownej wymianie ognia z rosyjskim patrolem, Sturmgewehr udowodnił, że jest doskonałym nowym nabytkiem. W ciągu kilku minut zastrzeliliśmy wielu wrogów bez własnych strat, ci co przetrwali byli ciężko ranni i nie zdatni do przewiezienia.
Drugi fragment:
Cytuj:
Nie wierzyłem własnym oczą, gdy przemaszerował czterdziestoosobowy oddział snajperów Waffen- SS. Na mundury zarzucone mieli siatki kamuflażowe z dużymi kapturami, nahełmy mieli założony materiał maskujący, można też było spuścić zasłone na twarz. Do zielonego pasa na biodrach przyczepieni pochwy na bagnet Mauser K98k i saperki. Większość uzbrojona była w samopowtarzalne karabiny wz. 43 i lunety z czterokrotnym powiększeniem, chociaż dwóch z nich niosło nowe w pełni automatyczne Sturmgewehr 44 z lunetą. Oddział składał się z szesnastoletnich chłopców wcielonych zaledwie kilka tygodni wcześniej. Jak powiedzieli, dwutygodniowy kurs snajperski uczynił z nich "elitę Wehrmaht'u".
Fragmenty te pochodzą z książki pt. "Snajper na froncie wschodnim" A. Wackera