Teraz 84/98 n/A - remonty z okresu międzywojennego - równie dobrze mogą pochodzić z okresu po 1939. Nie da się tego stwierdzić na 100%, zasady remontu takich bagnetów były takie same przed 1933 rokiem jak i po 1933 czy po 1939.
1) Zamiana śrub okładzin na śruby z nacięciem - albo zrobienie tego nacięcia na śrubie - albo i bez tego (jeden z egzemplarzy miał jedną taką, drugą taką śrubę),
2) zamiana zakrętki zatrzasku na egzemplarz z nacięcem - albo nacięcie go na oryginalnej nakrętce - albo pozostawienie fabrycznej,
3) Zaoksydowanie bagnetu. Albo i nie,
4) Skasowanie daty 1920 - albo i nie,
5) Zamiana okładzin na nowsze - albo i nie,
6) Montaż osłony ogniowej - albo i nie. Wymiana istniejącej osłony na nową, produkowaną po 1927 roku - albo i nie,
7) Skasowanie numeracji jednostki - albo i nie,
8) Zdjęcie jelca, zeszlfiowanie jego mocowania (w celu umieszczenia nowej osłony ogniowej) - następnie przynitowanie jelca do bagnetu - albo i nie....
Słowem wiele możliwości.
Na dole szereg przykładów - jeden egzemplarz z produkcji WuK z roku 1928 (wznowienie produkcji 84/98 n/A w okresie 1927 - 1930) i z biciem Kriegsmarine - ale pochwa od pierwszojennego egzemplarza. Gdzie indziej pierwszojenny egzemplarz bagnetu - ale z pochwą WuK po 1927 - nie złożony przez Pana Gienia wczoraj po pijaku, choć ma inne bicie jednostki tu i tu - ale ma TEN SAM numer nabijany przez rusznikarza podczas napraw - więc złożone wobec tego przez rusznikarza, który zupełnie zlekceważył obecność bić jednostki... Okładziny albo oryginalne, albo już drewniane od modelu produkowanego po 1927 (doszlifowane - albo i nie za bardzo). W jednym wypadku okładziny bakelitowe (także doszlifowane do wymiaru!!).
W jednym wypadku jednostka bita między okładzinami.... (SanitaetsAbteilung)
Oraz jeden, uważam najciekawszy egzemplarz - z danymi zakładu przeprowadzającego remont, jego odbiorem oraz, co najwaźniejsze, datą 1938. Kilka innych bagnetów miało ten sam odbiór Su4 z orłem - ale nic ponadto.
Co jeszcze?
Jeden egzemplarz z datą produkcji 1918 na grzbiecie - dość rzadki rok, bo zaprzestano tej produkcji w 1917...
Jeden z usuniętą piłą....
Kilka ma datę 1920, reszta nie...
Kilka ma śruby zatrzasku już z normalnymi Waffenamtami po 1934 roku....
Jeden ma dodatkowy, bity dużą czcionką numer na głowicy... Podobne mam na egzemplarzach innych zniemczonych polskich bagnetów ora na standardowych, drugowojennych 84/98...
Nie wiadomo, co oznaczają te bicia.... Autorzy tej strony też nie wiedzą:
http://www.old-smithy.info/bayonets/ger ... _notes.htm
Jeden ma dziwnie grubszy jelec... Czyżby został "pożyczony" od polskiego wz.24 ?
Dziwy nad dziwami... Wiem, skąd je mam - nie ma tu kitu post 1945 - wierzcie, albo i nie.
Bardzo pouczająca historia na temat "niemieckiej dokładności".
Pośród egzemplarzy z tego samego źródła - których nie zostawiam - jest też 84/98 III wersji całkowicie goły, bez odbiorów, daty i producenta (co nie jest niczym nadzwyczajnym), ale fabrycznie wykończony na połysk (na pewno nigdy nie oksydowany) - no i najciekawsze - w ogóle fabrycznie bez osłony ogniowej... Taki egzemplarz jest także na stronie do której link podałem wyżej...
I love it....
[ img ]
[ img ]
[ img ]
[ img ]
[ img ]
[ img ]
[ img ]
[ img ]